Mentionsy

Radio Stacja 4
17.12.2025 11:00

O piłkarskim 2025 i problemach na Łazienkowskiej (Budka Komentatorska #39)

Ostatni w 2025 roku odcinek "Budki Komentatorskiej" poświęcony jest podsumowaniu minionego roku w świecie piłkarskim, ale nie zabrakło w nim też tematów z teraźniejszości jak problemy Legii Warszawa, zawody PŚ w skokach czy rozpoczynające się Mistrzostwa Świata w darcie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Ligi Konferencji"

Mistrzostwa Świata w Alipali, w Alexandra Palace w Londynie, z udziałem oczywiście Polaków, Sebasyna Białewskiego i Krzysztofa Ratajskiego, a potem oczywiście piłka nożna, wiadomo, ekstraklasa, przy okazji jeszcze Liga Konferencji, Serie A, Bundesliga, Premier League, La Liga.

I tak, liderem ligi jest Beniaminek.

Zatem odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z najdzikszym sezonem, a właściwie to połową sezonu, ale o tym więcej Bartek, bo powiedziałem tajemniczo, że lider ligi, a jeśli chodzi o remisty i liderowanie w lidze, to wiadomo, że chodzi o Wisłę Płock.

Potem znowu wykazywali się bramkarze, ale to ostatecznie Miedziowi wygrywają na terenie Rakowa 1-0 i to był też ostatni mecz, kiedy Marek Papszun poprowadził Raków w ekstraklasie, ponieważ potem jeszcze będzie Liga Konferencji, do której też przejdę zaraz w przypadku meczu Rakowa ze Zrińskim Monstarem.

W drugiej odsłonie w głównych rolach bramkarze Raków miał jeszcze parę sytuacji, skórę drużynie Marka Papszuna ratował Oliwier Zych, który kapitalnymi interwencjami ratował właśnie drużynę Marka Papszuna, rozegrał świetne spotkanie i Raków wygrywa 1-0 i jest w czołówce w tabeli Ligi Konferencji.

Parę dni wcześniej Jagiellonia grała w lidze konferencji u siebie z drużyną, która w tym sezonie zremisowała z Realem Madryt i Barceloną chociażby, a więc Rayo Vallecano.

No ale teraz możemy pośmiać się jeszcze bardziej, dlatego że teraz czas pogadać chwilę o meczu Legii w Lidze Konferencji, który Legia grała na wyjeździe z armeńskim Noah.

Legia po raz kolejny nie wygrywa, ale aż kompromituje się jak Lech w meczu z Lincoln, a do tego jeszcze drużyna ze stolicy straciła także jakiekolwiek szanse na awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji.

Jasne, no Legia odpada z Ligi Konferencji.

Ale powiem Ci szczerze też, to jest też niesamowite swoją drogą, że Legia, jedyna zwycięstwo, jakie miała w Lidze Konferencji, to na wyjeździe z drużyną, która jest aktualnie druga w tabeli Ligi Konferencji.

Co do jeszcze Ligi Konferencji, to chciałem wspomnieć o dobrym spotkaniu drużynie, o której nie wspomnieliśmy, czyli o Lechu Poznań, który zremisował z Majc i który generalnie może mieć do siebie trochę pretensje, bo to było spotkanie do wygrania, no ale czy to Bac kapitalnie braując strzał Rodrígueza, czy Isaka uratował?

z rywalem, który umówmy się w Bundeslidze sobie radzi jak radzi, aczkolwiek jednak będzie jeden wyjątek w ten weekend, ale jest w czołówce Ligi Konferencji, a drużynom z Polski te mecze z czołówką Ligi Konferencji to idą raz dobrze, raz nie.

Chociaż biorąc pod uwagę rywali Lecha w lidze konferencji, jacy są pod nim w tabeli i jacy mają szansę awansować, to uważam, że Lech, no jemu wystarczy tak teoretycznie remit, aczkolwiek nawet jak przegra, to szansa jest, że się utrzyma na miejscu premiowanym awansem.

Rakow, czyli aktualnie jedyny pewniak tej gry w Lidze Konferencji, który walczy o top 8, a Omonia w Lidze Konferencji przegrała tylko z Mainz.

I jeszcze zapomniałem dodać, że Lincoln gra o historyczny awans, bo aktualnie Lincoln jest faktycznie na miejscu upremiowanym i może ten awans sobie wywalczyć, bo Kups gra z Palace, Zrniński gra z Rapidem Wiedeń, który jest w sumie w fatalnej formie, patrząc na ligę i na ligę Konferencji.

Co do jeszcze ligi konferencji, to patrząc na czołówkę, to chyba tylko Strasburg i Shakhtar są pewnie top 8.

A AEK, Samsung Sports, Sparta, RIO i Mainz to dość ciekawa grupa drużyn, bo to są miejsca od 4 do 8 i każda z tych drużyn ma już po 10 punktów, zatem no ostatnia kolejka i ta multiliga Ligi Konferencji szykuje się bardzo interesująco.

Co ciekawe jeszcze, poza Legią, poza zawodami Ligi Konferencji, jeśli tak to mogę ująć, jest już Dynamo Kijów, jest Slava Bratislava, czyli uczestnik Ligi Mistrzów z tamtego sezonu.

Kuba, jeśli już nie mamy żadnych chyba wątków, no to chyba możemy przechodzić do Ligi Włoskiej.

A teraz możemy przejść do ligi, która emocjonuje od dwóch sezonów w kontekście niezwykle zaciętego wyścigu o mistrzostwo, czyli oczywiście do Calcio, w którym dzieją się rzeczy i w którym działy się rzeczy w tym weekend, bo odnoszę wrażenie, że za nami jeden z dziwniejszych weekendów w Calcio.

To jeszcze co do Napoli, no to myślę, że teraz tutaj szybko jeszcze powiemy o meczu Ligi Mistrzów, który Napoli rozegrało kilka dni wcześniej z Benfiką w Lizbonie.

Mam nadzieję więcej tej ligi oglądać, bo trochę żałuję, że aż tyle tego nie robiłem w tym roku, bo zarówno wyścig o skudę, to jak i rywalizacja w Lidze Mistrzów była bardzo interesująca ze strony drużyn grających we Włoszech.

No i jeśli chodzi jeszcze o tabelę Serie A, no to prowadzi Inter, 33 punkty przed drugim Milanem, który ma 32 punkty, Napoli trzecie, 31, Roma czwarta, bez jeszcze meczu dzisiejszego z Como, 27, dalej Juventus, który przeskoczył Bolognie po wczorajszym meczu, no i Como, który jeżeli wygra, no to wskoczy, no co najmniej do Ligi Europy.

Także Kuba, teraz już oddaję Tobie głos, przechodzimy do Bundesligi.

Tak, przechodzimy do Bundesligi, po raz kolejny muszę tą ligę przerabiać.

Kapitalne podanie ze strony Stefana Bela i główka w stylu Dana Berna z Ligi Mistrzów ze strony Lee, Lee'ego, Lee, no koreańczyka po prostu grającego dla Mainz, wiadomo o kogo chodzi.

Co do Ligi Mistrzów to Bayern wygrywa ze Sportingiem.

Co do podsumowania tego i mówienia, jaki był najlepszy mecz tego sezonu Bundesligi, to my się chyba nie wypowiemy, bo tych spotkań za dużo nie oglądaliśmy, ale gdybym miał coś wybrać, to pierwsza kolejka Bayern 6, Lipsk 0, czyli kapitalne pokazanie siły drużyny Wincenta Kompanego i zwiastun tego, jaki Bayern w tym sezonie oglądamy.

No cóż, no, jeśli ja tutaj mam coś powiedzieć jeszcze odnośnie Bundesligi, no to cóż, no, Bayern spokojna przewaga, 9 punktów, Mainz urwało im punkty w ten weekend na Allianz Arenie, jeszcze z golem Potulskiego, tylko potem ten sprokurowany karny, no to, no, Polak nie może mieć idealnego meczu.

Bayernu z Newcastle w Ligie Mistrzów.

Zatem generalnie za drużynami z Ligi Niemieckiej nie jest najlepszy weekend, bo czy to w Europie, czy to w Lidze, no punktów za dużo nie zdobyli, to tak delikatnie rzecz ujmując.

Na pierwszym miejscu jest Garnaccio, bo Guitens coś tam potrafi jeszcze zrobić, przykładowo w pucharze ligi z Wolves, a Garnaccio to tak, hmm, no...

W przypadku La Ligi.

to naprawdę to United mogło być w tabeli wyżej, naprawdę mogło się nawet bić o mistrza, bo nawet jeśli United ten mecz wygra, to będzie miał tylko 8 punktów straty do Arsenalu, co w ogóle brzmi absurdalnie, bo przypuszczmy, że United wygra z Bournemouth, to spowoduje, że United będzie miał mniejszą stratę do Arsenalu niż drugi klub Bundesligi do Bayernu, co też trochę działa na wyobraźnię.

O meczu Ligi Mistrzów z PSV nie będę wspominał, bo tego spotkania kompletnie nie oglądałem, ale Atletico przegrywało 1-0, zrobiło comeback, jeszcze PSV postarszyło, ale na nic to się nie zdało i drużyna Diego Simone w Ligi Mistrzów triumfuje również.

Półfinał Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie.

No ja mam finał Ligi Europy, który oglądałem i który spowodował, że dosłownie zasnąłem.

Bo jeśli awansujesz piłkarsko z Spadkowicza Premier League do czołowej drużyny Ligi Portugalskiej i jeszcze jesteś mega chwalony i ogólnie dobrze się spisujesz i też w kadrze zyskujesz bardzo fajny pogłos i ogólnie emocje wokół ciebie są dość pozytywne, to uważam, że jesteś wygranym tego roku.

Z perspektywy przed sezonem to na pewno będzie odpadnięcie Legii z Ligi Konferencji, bo tego nikt nie brał pod uwagę.

Desiree Doué w finale Ligi Mistrzów z Interem.

I mimo wszystko hat-trick Mbappe z City w rewanżowym meczu 1.16 Ligi Mistrzów.

Na podium Bundesligi wyląduje Hoffenheim.