Mentionsy

Radio Stacja 4
17.12.2025 11:00

O piłkarskim 2025 i problemach na Łazienkowskiej (Budka Komentatorska #39)

Ostatni w 2025 roku odcinek "Budki Komentatorskiej" poświęcony jest podsumowaniu minionego roku w świecie piłkarskim, ale nie zabrakło w nim też tematów z teraźniejszości jak problemy Legii Warszawa, zawody PŚ w skokach czy rozpoczynające się Mistrzostwa Świata w darcie.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Arsenal"

To w nawiązaniu oczywiście do spotkania Arsenal z The Wolves, o którym będzie potem.

Trochę ten West Ham mi tak psuje plany, bo miałem najpierw przejść do meczu w Arsenalu, ale możemy to zrobić.

Wracając jednak do meczu sobotniego, czyli Arsenal-Wolves.

Powiedział Arsenal, bo uwaga, Arsenal w pierwszej połowie.

Arsenal jednak miał swoje sytuacje, bo miał sytuację Timbera i Martinelliego, jednak koniec końców nic to nie dało.

Hurra, kibice Arsenal się cieszą, sam Johnson jest załamany.

Potem Arsenal dalej dominuje, ale zarówno Jokeres jak i Martinelli swoich okazji nie wykorzystują.

Wszystko po to, żeby samobójczo trafił w dolczym czasie gry Moskara i tym samym Arsenal wygrywa po jakże kuriozalnym spotkaniu.

Nie spisał się najlepiej w porównaniu do całego Arsenalu, który trochę dominując, trochę nie, pokonał Klub Brugge.

I ogólnie Martinelli się zapisał w historii, bo on chyba jest pierwszym piłkarzem w historii Arsenalu, który zdobył bramkę w pięciu meczach pod rząd, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, co biorąc pod uwagę skuteczność i to, że piłka się nazywa Gabriel Martinelli jest absolutnie absurdalne.

Potem Arsenal miał już swoją sytuację, na boisko wszedł, a właściwie to wrócił Gabriel Jesus i Gabriel Jesus w nieco ponad 15 minut spisał się lepiej niż Jokers przez cały mecz, ponieważ miał poprzeczkę i ogólnie był aktywny.

A aby spuentować całe spotkanie Arsenalu w Belgii, to Marley Salmon został trzecim piłkarzem, który zagrał w Arsenalu w Lidze Mistrzów w wieku 16 lat.

Arsenal ma naprawdę ciekawą grupę pościgową, bo City traci 2 punkty, a do Arsenal 3 punkty traci Aston Villa.

Tottenham gra z Liverpoolem, Aston Villa gra z United, United gra z Newcastle, Chelsea gra z Villą, Arsenal gra z Villą.

City gra z Chelsea i być może, nie wiem czy wtedy jeszcze będzie podcast, ale Arsenal 8 stycznia gra z Liverpoolem, a ponadto będą ćwierćfinały EFL Cup lub Carabao Cup, ponieważ Cardiff podejmuje Chelsea, City gra z Brentford, Newcastle Fulham, a Arsenal gra z Crystal Palace.

Wiem, że to dość kontrowersyjna teza, ale jak popatrzymy na mecz z Evertonem, z Tottenhamem, z Forest, z West Hamem, nawet weźmy pod uwagę ten mecz z Arsenalem, gdzie też mogli coś osiągnąć więcej.

to naprawdę to United mogło być w tabeli wyżej, naprawdę mogło się nawet bić o mistrza, bo nawet jeśli United ten mecz wygra, to będzie miał tylko 8 punktów straty do Arsenalu, co w ogóle brzmi absurdalnie, bo przypuszczmy, że United wygra z Bournemouth, to spowoduje, że United będzie miał mniejszą stratę do Arsenalu niż drugi klub Bundesligi do Bayernu, co też trochę działa na wyobraźnię.

Liverpool 2, Arsenal 2, też chore spotkanie, bo Arsenal do tego meczu wracał.

To ja dałem trzy spotkania, dałem Arsenal, czyli 3-0, dałem Atletico z tego sezonu, 5-2, dałem Liverpool z tego sezonu, bo to był taki okaz niemocy, że się pokać chciało.