Mentionsy

Radio Naukowe
03.09.2025 09:28

LAMU'25 #09 Skąd się bierze czkawka? Dlaczego ludzie wymiotują?

Witajcie, witajcie Młode Umysły! LAMU w tym sezonie nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa! Przed nami odcinek 9, a w nim wiele celnych obserwacji i pytań dotyczących naszego ciała… 

🧓 Dlaczego ludzie się starzeją i zmieniają wzrost i są malutcy? Jagna, 4l
🩸 Dlaczego jest krew? Gucio, 4l
dr Karolina Lindner-Pawłowicz z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

😂 Dlaczego jak się śmieję i nie mogę przestać się śmiać, to mnie zaczyna boleć brzuch? Zosia, 6l
🤏 Dlaczego kiedy się ruszy małym palcem, to ruszają się inne palce? Cosima, 6l
Katarzyna Emich, fizjoterapeutka

😄 Dlaczego śmiech to zdrowie? Felek, 8l
Dr Alicja Puścian, neurobiolożka zachowania Centrum Nowych Technologii UW 😮‍💨 Skąd się bierze czkawka? Hania, 10l

🤕 Skąd się bierze kolka? Maks, 7l
🦠 Po co naszym przodkom był wyrostek robaczkowy? Michał, 7l
🤢 Czemu ludzie wymiotują? Wojtek, 5l
dr hab. Piotr Dziechciarz, gastroenterolog, Klinika Pediatrii WUM

Działamy dzieki https://patronite.pl/radionaukowe - dziękujemy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 283 wyników dla "M"

LAMU, Letnia Akademia Młodych Umysłów, Radia Naukowego.

Witajcie, witajcie młode umysły.

LAMU w tym sezonie nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.

Przed nami odcinek dziewiąty, a w nim wiele obserwacji i pytań dotyczących naszego ciała.

oraz znakomici naukowcy, ekspertki i eksperci.

Ja mam na imię Karolina, wspólnie z reporterką Anią zbieramy odpowiedzi na Wasze pytania, a tych Wam nigdy nie brakuje.

Nasza działalność jest możliwa dzięki regularnemu wsparciu patronów i patronek na patronite.pl ukośnik radionaukowe.

Ogromnie dziękujemy.

Latnia Akademia Młodych Umysłów, to my tu zadajemy pytania.

Dlaczego ludzie się starzeją i zmieniają wzrost i są malutcy?

Jagno, łatwo Ci w tym wieku pytać.

No ale w LAM-u nie ma tematów tabu, więc poprosiliśmy w Twoim imieniu dr Karolinę Linder-Pawłowicz z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu o odpowiedź.

Ostrzeżenie, treść może poruszyć co wrażliwszych czterdziestolatków.

Nasz wzrost z wieku dorosłymmniej więcej do 40 roku życia utrzymuje się na stałym poziomie, a potem zaczynamy maleć.

Według niektórych naukowców utrata wzrostu do 70. roku życia może wynosić nawet 3 cm u mężczyzny i aż 5 cm u kobiet.

Utrata wzrostu wynika w dużej mierze z kondycji naszego kręgosłupa.

Kręgosłup jest rusztowaniem dla naszego tłowia.

Pomiędzy poszczególnymi kręgami znajdują się krążki międzykręgowe,

które można porównać do amortyzujących poduszek.

Mamy siedem kręgów szyjnych.

Jeśli dotkniesz swoje szyi z tyłu, będziesz mogła wyczuć twarde guzki.

To są wystające części kręgów, nazywamy je wyrostkami kolczystymi.

Guzek, który będzie Ci najłatwiej wyczuć, to wyrostek siódmego kręgu szyjnego.

Dlaczego kręgosłup nie przypomina kija, a bardziej wie, że zbudowano z klocków?

Kręgosłup w odcinku szyjnym jest najbardziej ruchomy, dzięki temu możesz właśnie swobodnie poruszać głową we wszystkich kierunkach.

Całkiem dobrze nas ta ewolucja zorganizowała.

Kiedy się starzejemy, to krążki międzykręgowe zaczynają się spłaszczać, więc kręgosłup się skraca.

Dodatkowo osłabienie mięśni wspierających prawidłową postawę ciała prowadzi z kolei do przyjmowania zgarbionej sylwetki.

A wreszcie u niektórych osób pojawiają się złamania osteoporotyczne kręgów.

Wszystko to razem powoduje, że stajemy się niżsi.

Osteoporoza to taka choroba, która powoduje, że kości są bardziej kruche, wtedy dużo łatwiej o złamania.

Jeśli dojdzie do złamania kręgu, to taki krąg się zapada.

Wygląda to tak, jakbyście zgnieśli pudełko po mleku.

O takim złamaniu kompresyjnym kręgu można w kilka chwil stracić nawet kilka centymetrów wzrostu.

Chciałabym Wam podpowiedzieć, co możecie doradzić swojej babci lub dziadkowi, żeby ustrzec ich sprzed osteoporozą.

Przede wszystkim trzeba się ruszać i oprawiać ćwiczenia fizyczne.

Jeszcze dodałabym, żeby zadbać o prawidłowy poziom witaminy D w organizmie, np.

wychodzić na słońce, bo to pomaga naszemu organizmowi produkować tę witaminę lub przyjmować ją w tabletkach.

I teraz uwaga, swoimi kośćmi warto zajmować się już w młodości.

Nasze kości rozwijają się do około 30 roku życia, wtedy uważa się, że osiągają szczytową gęstość, a więc są najmocniejsze, a potem ta gęstość zaczyna powoli maleć.

Jeśli ułatwimy naszemu organizmowi wytworzyć jak najsilniejszą kość, m.in.

dzięki aktywności fizycznej i wartościowej diecie, to możemy skutecznie zabezpieczyć się przed złamaniami na długie lata.

Możecie więc zadbać o kości razem, każdy wnuczek wspólnie ze swoimi dziadkami.

Oj tak, dbajmy o siebie i o siebie nawzajem.

Zostajemy z dr Karoliną Linder-Pawłowicz, a przed nami Gucio.

Zywam się Gucio, mam 4 lata i chcę zapytać, dlaczego jest krew?

Nasze ciało składa się z komórek.

Są bardzo małe i widać je tylko pod mikroskopem.

Każda komórka to mała fabryka.

Ma jądro, to jest jej mózg.

Ma mitochondria, to miejsce, gdzie się wytwarza energię.

Ma też siateczkę śródplazmatyczną, to miejsce, gdzie produkuje się różne potrzebne nam do życia substancje, na przykład białka.

Żeby komórka dobrze funkcjonowała, potrzebuje wszystkiego tego, co tyguciu.

Dzięki temu do płuc dostaje się tlen.

Tlen jest potrzebny wszystkim komórkom.

Jakim go dostarczyć?

Za pomocą krwi właśnie.

We krwi znajdują się specjalne komórki służące do przenoszenia tlenu.

Nazywamy je erytrocytami albo czerwonymi krwinkami.

W erytrocytach znajduje się hemoglobina, która wiąże tlen, a potem oddaje go komórkom.

Hemoglobina ma kolor czerwony i dlatego nasza krew ma właśnie taki głęboki czerwony kolor, co dobrze widać, kiedy zedrzemy sobie na przykład kolano, bo pojawiają się, wiecie to doskonale, takie czerwone kropelki krwi.

Ale transportowanie tlenu to nie jedyna sprawa, którą zajmuje się krew.

W przewodzie pokarmowym wszystko, co zjedliśmy, jest trawione, czyli dzielone na coraz mniejsze cząstki, a potem wchłaniane.

To wszystko, co jest wartościowe w naszych posiłkach, dostaje się w ten sposób z jelit do krwi, a potem za jej pomocą dostarczane jest wszystkim komórkom naszego ciała.

Można powiedzieć, że każda komórka też wydala różne niepotrzebne lub szkodliwe substancje i trzeba je usunąć.

Ich transportowaniem też zajmuje się krew.

Krew zanosi te wszystkie niepotrzebne substancje do nerek, a nerki je wydalają w postaci moczu.

To specjalne komórki, które bronią nas przed czynnikami chorobotwórczymi, takimi jak bakterie, wirusy czy grzyby, które każdego dnia próbują nas zaatakować.

Dorosła osoba ma około 5 litrów krwi w swoim ciele.

Ta krew nieustannie krąży, przemieszcza się w żyłach i w tętnicach.

W ten sposób każda nasza komórka dostaje wszystko, czego jej trzeba.

I to niezależnie, czy to komórka naszego mózgu, czy komórka na palcu stopy.

Ty, Guciu, jak i inne czterolatki, macie w sobie nieco ponad litry krwi.

przy 16 kilogramach, a tyle mniej więcej ważą właśnie czterolatki, to będzie litry i 200 mililitrów.

Poproście może rodziców, żeby odmierzyli Wam tyle wody w butelce.

Zobaczycie, że to wcale nie mało.

Komórki naszej krwi czasami się zużywają.

Ale nic straconego, pomaga nam szpik.

Szpik to takie miejsce, gdzie rodzą się nowe krwinki białe i nowe krwinki czerwone i nowe płytki krwi.

Szpik znajduje się wewnątrz kości, na przykład w kości mostka, miednicy, kościach żeber, kościach czaszki albo w kości udowej.

A czy wiedzieliście, że krew można podarować innemu człowiekowi?

Krew można oddać jako honorowy krwiodawca i potem trafia ona do potrzebujących chorych w szpitalach.

Jak dorośniecie, będziecie mogli własną krew podarować.

Tym bardziej, że to taki prezent, który kosztuje niewiele.

A potem nasze ciało wyprodukuje sobie tę brakującą krew, którą oddaliśmy.

Dziękujemy, Guciu.

Cześć, jestem Cosima.

Mam 6 lat.

I mam takie pytanie.

Dlaczego, kiedy się ruszę małym palcem, to ruszają się inne palce?

No dobra, to testujemy.

Wyciągamy ręce i ruszam małym palcem.

Wyjaśnia Katarzyna Emich, fizjoterapeutka, z którą rozmawiała reporterka Ania.

Fizjoterapeutka to osoba, która zna się na zdrowym ruchu, na naszym ciele, na naszych mięśniach, kościach, połączeniach między nimi.

Słuchamy.

Cosima, to jest bardzo dobre pytanie.

Wyobrażamy sobie takie ciało nasze jako prosty schemat, proste urządzenie, które wciskam przycisk i tutaj działa.

Natomiast nie jest wcale tak łatwo.

W naszym ciele jest bardzo, bardzo dużo mięśni i jeżeli chodzi akurat o naszą dłoń, to tam jest mnóstwo mięśni, które ze sobą współdziałają i które pracują w wielu aspektach, czyli...

nie działają tylko i wyłącznie na jeden paluszek, czy nie działają tylko i wyłącznie na rączkę, ale potrafią też ruszać naszym łokciem pomocniczo.

Jeżeli chodzi o naszą dłoń, to w dłoni mamy taki mięsień, który się nazywa zginacz długi palców.

To jest taki mięsień, który się przyłącza do naszych czterech palców bez kciuka i stąd też moment, w którym my ruszamy małym palcem, powoduje poruszanie innymi.

Nie jest tak, że to jest jedyny mięsień, który oczywiście rusza naszym małym paluszkiem, bo tam mamy również mięśnie krótkie, mamy mięśnie, które działają, są podłączone stricte tylko i wyłącznie do tego palca.

Tak też mamy w naszym ciele.

Jeżeli ruszymy małym palcem, to automatycznie ruszają się też pozostałe, pomimo tego, że niektórzy z czasem nabywają takiej zdolności, że potrafią jednak ruszyć tylko i wyłącznie tym paluszkiem.

A to wszystko dzięki sile naszego umysłu i głowy.

Jak to dzięki sile umysłu i głowy?

Co trzeba ćwiczyć, żeby móc ruszać tylko jednym palcem?

Albo na przykład widziałam też, że niektórzy umieją zginać tylko jeden paliczek.

Akurat jeżeli chodzi o jeden paliczek, to to jest duży udział również budowy anatomicznej, czyli to, jak się nam mięsień dokładnie przyczepia, ale właśnie też tej głowy dodatkowo.

Bo musimy pamiętać o tym, że mięśnie mięśniami

To, co nasze ciało robi, to, co my jesteśmy w stanie zrobić z naszym ciałem, to też duża zasługa naszej głowy.

Czyli tak jak jedni piszą bardzo ładnie, inni trochę bazgrollow, tak tutaj też możemy wyćwiczyć to, żeby ten palec jeden działał lepiej niż drugi.

równe linie, to w pewnym momencie zaczyna mu wychodzić.

Tak samo z tym jednym palcem.

Jeżeli będziesz się starać bardzo mocno ruszyć swoje palce, resztę kontrolując, to może pewnego dnia uda się i tobie.

Czyli możesz Cosima i inne młode umysły uważnie ćwiczyć, skupiać się na tym, żeby na przykład ruszać tylko małym palcem.

Ćwiczycie w ten sposób mięśnie.

Ale co ciekawe, jak podkreśla Katarzyna Emich, znaczenie ma też nasz umysł, to jak myślimy.

Warto, warto, matematyka też jest w tym bardzo dobra, żeby tutaj rzeczywiście wspomóc takie nasze działania.

I uwaga, skoki, przeskoki, wiszenia do góry nogami też bardzo pomagają w tym, żeby w pewien sposób nasze ciało robiło rzeczy, których nie do końca jesteśmy w stanie wykonać normalnie.

Czyli te trzepaki, przewrotki i wszystkie rzeczy, które są już troszeczkę zapomniane, może trochę wracają, są bardzo korzystne do tego, żeby nas rozwijać ruchowo, nawet w kontekście małego palca.

Dzięki Gosima, a teraz pora na Zosię.

Cześć, jestem Zosia, mam sześć lat.

Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego jak się śmieję i nie mogę przestać się śmieć, to mnie zaczyna boleć brzuch.

Po prostu pytanie idealne, bo tutaj możemy się odnieść do wielu rzeczy.

I tak jak mówiłam w przypadku też naszych palców, tak tutaj trzeba pamiętać, że jesteśmy takim złożonym mechanizmem.

Czyli będziemy brali tutaj pod uwagę naszą głowę.

Nie dam rady przestać się śmiać, bo jestem pełna emocji, jestem radosna albo ktoś mnie dilgoczy, więc odbieram te bodźce.

Druga rzecz to są nasze mięśnie, czyli mięśnie, które...

rzeczywiście poruszają naszą klatką, które powodują wyrzut tego śmiechu.

I teraz tak, dlaczego boli nam ten brzuch?

Dlatego, że jak się śmiejemy, to jest bardzo duży udział naszych mięśni brzucha, czyli tej pokrywy, która ci tam chroni cały brzuszek, wszystkie jelitka i wszystko, co tam się w środku chowa.

Brzuszek się napina po to, żeby wyrzucić powietrze, a powietrze jest wyrzucane właśnie po to, żeby mięśnie głośniej dały właśnie dźwięk tego śmiechu.

No i teraz tak, jak tak się śmiejesz i śmiejesz, to te mięśnie brzucha nie są tak przyzwyczajone do tego.

I one po prostu bardzo, bardzo mocno pracują, bardzo mocno poruszają też...

Całą przeponą, czyli mięśniem, które tak jakby przecina nas w pół, pomaga nam oddychać, odpowiada za oddychanie.

No i jeszcze dodatkowo te wszystkie ruchy, które robimy w trakcie śmiania się, no to angażują nam jeszcze większą i większą ilość mięśni.

Im dłużej i im silniej się śmiejesz, tym cięższą pracę mięśnie wykonują.

bo na co dzień nasz brzuch stabilizuje nas, czyli dba o to, żebyśmy po prostu nie upadli do przodu albo do tyłu, bo za to nie są odpowiedzialne tylko plecy, ale właśnie też silny brzuszek.

Pomaga ruszać naszą miednicą, pomaga temu, żeby nasze nóżki się ruszały.

No ale nie jest tak, że siedzimy cały czas na spięciu i robimy co rusz.

Życzę Ci Zosiu, żebyś miała jak najwięcej momentów, w których by Cię brzuszek bolał właśnie ze śmiechu.

Czyli można powiedzieć, że śmiech to jest super ćwiczenie dla naszego organizmu, tak?

Już teraz można znaleźć coś takiego jak joga śmiechu.

I na tej jodze, na zajęciach, ludzie się rają i się poczują w śmiechu.

I uwierzcie mi, że jak tak się już usłyszy po raz trzydziesty, ha, ha, ha, ha, to cała grupa zaczyna się śmiać i rzeczywiście to wszystko zaczyna działać, czyli zaczynają działać te endorfiniki.

No a dodatkowo oczywiście też wzmacniamy nasz układ oddechowy, czyli wzmacniamy mięśnie klatki piersiowej, mięśnie, które znajdują się między żebrami, mięśnie, które właśnie są odpowiedzialne za ten szybki skurcz, taki wyrzut i za taką funkcję ochronną troszeczkę naszego brzucha.

Także tak, śmiech to jest bardzo, bardzo dobre ćwiczenie dla całego organizmu i powoduje, że jesteśmy szczęśliwszy, pomimo tego okresowego bólu brzuszka, który przeważnie ustępuje dosyć szybko.

Czyli wychodzi na to, że śmiech to naprawdę wspaniała sprawa, co zauważył swoim pytaniem Felek.

Dlaczego śmiech to zdrowie?

Felku, Katarzyna Emich potwierdziła, że śmiech to zdrowie dla naszego ciała, dla naszych mięśni, ale nie tylko.

Posłuchajcie doktora Alicji Puścian, neurobiolożki zachowania, znanej Wam już z poprzedniego odcinka.

Cześć Felek, bardzo dziękuję Ci za to pytanie dotyczące śmiechu, dlatego że faktycznie tak jest, że kiedy się razem śmiejemy, to po prostu czujemy się lepiej.

Fajnie się razem pośmiać, fajnie pożartować.

Śmiech ma dwa bardzo ważne dla naszego zdrowia komponenty.

Kiedy zastanowimy się nad tym wspólnie...

to wyobrazimy sobie dużo takich epizodów, kiedy ktoś powiedział coś bardzo śmiesznego albo kiedy coś śmiesznego się stało i śmiejemy się tak mocno, tak silnie, że napinają się wszystkie nasze mięśnie, że ciężko nam jest aż powstrzymać się od tego wspólnego śmiechu, a potem, kiedy ten śmiech się skończy, czujemy rozluźnienie, czujemy błogość i jest nam bardzo, bardzo spokojnie i fajnie.

I dlatego właśnie śmiech to zdrowie.

Pozwala nam wyładować emocje, pozwala wspólnie przeżywać emocje i wszelkie tego typu epizody w naszym życiu są czymś, co pozwala nam rozładować stres, którego często mamy trochę za dużo w dzisiejszych czasach i okolicznościach.

A druga właściwość śmiechu jest taka, że jest on niesłychanie społecznym zjawiskiem.

Mówimy o czymś takim jak zarażanie się śmiechem.

Kiedy nasi koledzy, koleżanki, rodzice śmieją się przy nas, ciężko jest nam powstrzymać się od tego, żeby nie śmiać się z nimi.

A więc śmiech jest również rodzajem takiej aktywności, która bardzo buduje więzi społeczne i która jest znacznikiem naszego przebywania z innymi ludźmi i tego, że jest nam z nimi dobrze.

A przecież przebywanie z innymi i budowanie bliskich więzi społecznych to jest jeden z najważniejszych wyznaczników zdrowego, pełnego i wspaniałego życia.

Także śmiejmy się razem jak najwięcej.

Zgoda, śmiejmy się.

A wasz śmiech młody umysł jest przepiękny.

Słuchajcie, okazuje się, że praca dla Lamu bywa niebezpieczna.

Ech, młode umysły, młode umysły.

Przez te wasze wszystkie pytania wylądowałam w szpitalu.

Trochę żarcik, ale tak naprawdę rzeczywiście przyszłam dzisiaj do szpitala, a konkretnie do szpitala pediatrycznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, do kliniki pediatrii, gdzie spotkam się z panem doktorem Piotrem Dziechciarzem, gastroenterologiem, czyli lekarzem, który zajmuje się chorobami różnych narządów, które mamy w brzuchu.

No to lecimy z pierwszym pytaniem.

Chciałabym zapytać, skąd się bierze czkawka?

Czkawka się bierze z tego, że jest podrażniony pewien specyficzny nerw, który biegnie za przełykiem.

On się nazywa nerwem przeponowym i ten nerw odpowiada za pewne nieprawidłowe ruchy naszej przepony.

Przepona to jest taki mięsień, który dzieli klatkę piersiową od brzucha i to tak jak serce, jest to jedyny mięsień, główny mięsień, który pracuje całe 24 godziny na dobę, od początku naszego życia do samego końca i jest odpowiedzialny za m.in.

I za śmiech.

Słyszeliście wcześniej, że żebyśmy się mogli śmiać, muszą pracować nasze mięśnie.

Wtedy, kiedy jest podrażniony ten nerw przeponowy, który biegnie do tej przepony, to ta przepona ma takie specyficzne...

Dziwne, czy my to mówimy paradoksalne ruchy, które powodują właśnie tę czkawkę, czyli trochę odbijania, trochę właśnie takiego dziwnego ruchu i tak powstaje czkawka.

Co może powodować czkawkę?

Czkawkę może powodować cofnięcie na przykład trochę materiału z żołądka do przyłyku, tak zwany refluks, ale czkawkę...

Może powodować też, tak jak wiecie, wypicie czegoś zimnego, na przykład zjedzenie zimnego loda, który po prostu właśnie ten nerw podrażnia, który powoduje właśnie ten patologiczny ruch przepony.

No bo tak się mówi, że można przestraszyć kogoś albo wypić całą szklankę wody małymi łykami.

No niestety nie mamy żadnych dowodów na to, że te sposoby działają.

Co więcej, my najczęściej mamy bardzo krótkotrwałą czkawkę.

Ona trwa 3-5 minut.

Ale są tacy ludzie, którzy mają czkawkę, która potrafi trwać 2-3 doby i to jest wtedy naprawdę duży problem.

Natomiast te wszystkie sposoby możecie próbować, ale żaden z nich nie daje gwarancji, że czkawka minie, a czkawka i tak minie samoczynnie, no w 99,99% w ciągu pierwszych pięciu minut.

A ja całe życie myślałam, że jednak jak się wstrzyma oddech, to ta czkawka mija.

Dzięki Haniu, znowu się czegoś nauczyliśmy.

To my tu zadajemy pytania i to jest super.

Pora na Maxa, który ma ważne pytanie dla rodziców i rodzeństwa malutkich dzieci.

Dzień dobry, jestem Max.

Mam 7 lat.

Cześć Max.

Może najpierw opiszmy, czym jest kolka.

Kolka to są napady bardzo dużego płaczu, którym bardzo trudno zapobiec, które występują u małych dzieci do piątego miesiąca życia.

Być może masz młodsze rodzeństwo w rodzinie, w związku z tym wiesz, na ile jest to trudne doświadczenie dla rodziców.

To znaczy nie do końca to jest prawda, że nie wiemy jaka jest przyczyna.

W tej chwili taką najbardziej modną przyczyną, którą uznajemy, to jest pewne zaburzenia mikrobioty w przewodzie pokarmowym, czyli bakterii i różnych innych bakterii,

drobnoustroju, które znajdują się w naszym jelicie, które decydują o tym, jak to jelito się rusza i jak my czujemy, jak ono się rusza.

Jako, że to jest strasznie skomplikowany mechanizm, my nie potrafimy go leczyć, próbujemy różne rzeczy, ale niestety nie ma żadnego uniwersalnego...

leczenia u tak małych dzieci.

Wiesz co, no czekamy, aż ktoś rozwiąże ten problem.

Może ty w przyszłości się tym zajmiesz.

I jeśli się tym zajmiesz i rozwiążesz tę zagadkę, to gwarantowana nagroda Nobla czeka.

A czy jest coś, co możemy robić, żeby pomóc takiemu malutkiemu dziecku z kolką?

Dużo rzeczy się próbuje, ale tak jak powiedziałem, nie ma jednego lekarstwa.

Czasami podaje się probiotyki, konkretne probiotyki i to już ten wybór probiotyku należy do lekarza.

Aczkolwiek znowu, to nie jest tak, że ten probiotyk likwiduje ten ból, ale zmniejsza jego nasilenie, skraca czas trwania tego bólu, co dla zarówno dziecka, jak i dla jego rodziców jest bardzo ważne.

Niektórzy podają taki enzym, który się nazywa laktaza, który odpowiada za trawienie cukru, który jest w mamy mleku, który prawdopodobnie u niektórych dzieci powoduje pewne dolegliwości przez fermentację.

A fermentacja to jest tworzenie gazów.

I jeśli się podaje tę laktazę, która trawi ten cukier, no to wtedy te dolegliwości są mniejsze.

To dosyć skomplikowane i niestety jest dosyć też kontrowersyjne, bo wcale u części dzieci w ogóle ten środek nie działa.

Najlepszym środkiem, który działa, to jest po prostu czas i cierpliwość ze strony rodziców.

Może to nie jest miła odpowiedź, bo chcielibyśmy jednak leku, cudownego środka, ale z drugiej strony, skoro wiemy, że najlepsza jest po prostu cierpliwość, to może i o nią będzie łatwiej.

Dzięki, Max.

Dzień dobry, jestem Michał, lat 7 i chciałem zapytać, po co naszym przodkom był wyrostek robaczkowy?

O, bardzo dobre pytanie, Michale.

Myślę, że szczególnie zastanawiają się ci, których dotknęło zapalenie wyrostka robaczkowego, co bardzo, bardzo boli i wymaga pomocy lekarza.

Jak nam to wyjaśni profesor Dziechciarz?

Cześć Michale.

No więc tak, jeśli chodzi o ten wyrostek robaczkowy, to on służył kiedyś, dawno, dawno, dawno temu zwierzętom, od których my się wywodzimy w procesie ewolucji.

To jest takie miejsce, gdzie...

Taki składnik pokarmowy, który uzyskujemy od roślin.

No i żeby uzyskać te składniki pokarmowe, które są wewnątrz komórek, a komórki są zbudowane z celulozy, to musimy strawić tę celulozę.

I to był taki po prostu magazyn, gdzie były bakterie, gdzie były różne składniki, które sprawiały, że ta celuloza mogła być przez nas trawiona.

Kiedyś uważało się, że wyrostek robaczkowy u ludzi jest zupełnie niepotrzebny, że to taki śmietek, pozostałość po procesie ewolucji i tylko nam przeszkadza.

Ja ci powiem, że wyrostek robaczkowy nadal jest nam troszkę potrzebny.

On czasami potrafi sprawić trochę kłopotów, jeśli dochodzi do zapalenia wyrostka robaczkowego, kiedy trzeba...

Ale nie wiem, czy wiesz, że wyrostek robaczkowy nadal w sobie gromadzi trochę bakterie, które jest taka hipoteza, że te bakterie służą nam na przykład po infekcji do zasiedlenia dobrymi bakteriami naszego przewodu pokarmowego, który został wyjałowiony przez biegunkę.

Biegunka jest wtedy, kiedy się na przykład czymś zatrujemy i często robimy bardzo brzydką kupę.

Wreszcie w tym wyrostku robaczkowym jest bardzo dużo takich komórek, które nazywamy komórkami z układu chłonnego, a układ chłonny to jest układ odpornościowy.

I prawdopodobnie dzięki temu wyrostkowi robaczkowemu ten przewód pokarmowy...

jest lepiej chroniony, szczególnie u małych dzieci.

Czyli nie do końca tak jest, że on już jest nam całkowicie niepotrzebny.

Ale u zdrowego człowieka prawdopodobnie ma jakąś swoją ważną rolę i tę rolę, jak podejrzewamy, jest szczególnie duża u małych dzieci, a mniejsza trochę u dorosłych.

Dzięki Michale.

A na koniec Wojtek pyta o niezbyt przyjemną rzecz, ale taką, która zdarza się w zasadzie każdemu.

A skoro tak jest, to trzeba to zrozumieć.

Cześć, jestem Wojtek, mam poważną chrypę, mam 5 lat i chcę się spytać, czemu ludzie wymiotują?

Wymioty mogą brać się chociażby z tego, że zjemy coś nieświeżego, trującego i wtedy nasz organizm się o tym orientuje i mówi alarm, trzeba się tego pozbyć byle szybciej i nie zważa na to, że nam wymiotowanie jest nie w smak.

Dla lekarza, jakim jest profesor Dziechciarz, to bardziej skomplikowane, bo okazuje się, że wymiotowanie może być związane z bardzo różnymi chorobami.

Pozwól, że ograniczymy tę opowieść do dzieci.

Wymioty u dorosłych to zupełnie odmienna rzecz.

Więc jeżeli chodzi o dzieci, to tak jak pewno wiesz i pewno sam to miałeś, to jest to bardzo powszechne zjawisko, bardzo powszechna dolegliwość, która...

może być spowodowana bardzo wieloma czynnikami.

Ja kiedyś sobie wymyśliłem, bo jest to bardzo skomplikowany problem i bardzo trudny dla lekarza, taki akronim, który się nazywa magiczne psy.

Akronim to jest taka rzecz, która każda litera, która tworzy to zdanie, ten wyraz, jest początkiem pewnego rozwinięcia.

Więc co oznacza M?

M oznacza jak choroby metaboliczne.

Choroby metaboliczne mogą powodować wymioty.

Są to najczęściej choroby, które występują u małych dzieci i polegają na tym, że pewne przemiany w naszym organizmie działają nie tak jak trzeba.

I powstają wtedy w wyniku tych nieprawidłowych przemian różne nieprawidłowe związki.

które mogą działać w taki sposób, że my odczuwamy je jako związki, które są złe dla naszego organizmu, tak zwane związki toksyczne.

I to powoduje, że my wymiotujemy.

I to jest pierwsza przyczyna, czyli metaboliczne.

No i oczywiście jak człowiek ma alergię, to czasami na przykład jak zje jabłko i ma alergię, czy wypije mleko i ma na to alergię, no to oczywiście może wymiotować.

Trzecią literą z tych magicznych psów jest litera G, czyli gastroenterologiczne.

No i tutaj jest cała lista różnych chorób i praktycznie mogę Ci powiedzieć, że niemal każda choroba gastroenterologiczna, czyli ta choroba przewodu pokarmowego, może powodować wymioty.

Potem jest I, to są infekcyjne, no i to też wiesz, jak masz np.

anginę, czy jak masz infekcję przewodu pokarmowego, no to po prostu możesz wymiotować.

I różne choroby chirurgiczne, które powodują najczęściej coś, co my nazywamy niedrożność przewodu pokarmowego, czyli zatkanie tego przewodu pokarmowego, też powodują te wymioty.

To jest bardzo poważna przyczyna wymiotów, bo choroby, które dotyczą układu nerwowego mogą powodować wymioty.

No na przykład taka poważna choroba, a pewno słyszałeś, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Niektóre takie zapalenie opon mózgowych mogą być wynikiem choroby przenoszonej przez kleszcze.

Ale na to akurat można się zaszczepić, czyli chronić przed taką chorobą.

Potem są psy, to są choroby psychologiczne i psychiatryczne.

To jest cała grupa chorób, w przebiegu których można też obserwować wymioty.

Czyli zobacz, jaka jest duża liczba różnych przyczyn, które mogą powodować wymioty.

Jak mam takiego pacjenta, to mogę Ci powiedzieć, że to jest jeden z moich najtrudniejszych pacjentów, najtrudniejszych do diagnostyki, czyli najtrudniej jest rozwiązać zagadkę, co u tego pacjenta powoduje wymioty.

I to już wszystko w dziewiątym odcinku LAMU sezonu 2025.

LAMU powstaje dzięki nieocenionej społeczności patronek i patronów Radia Naukowego.

Dziękujemy.

Tam można zajrzeć i zobaczyć jak to działa.

A przed nami ostatni w tym sezonie dziesiąty odcinek, a w nim między innymi...

Dlatego ugotowany makaron się klei.

Dlaczego jak się połączy wszystkie farby, to wyjdzie czarny, a tęcza jest rozczepieniem światła białego?

Czy da się zgnieść atom?

Letnia Akademia Młodych Umysłów.

To my tu zadajemy pytania.

0:00
0:00