Mentionsy

Radio LUZ
01.11.2025 21:00

Crunch Time - Dominik Hołda i Łukasz Nowakowski

W kolejnej odsłonie koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk oraz jego goście - Dominik Hołda i Łukasz Nowakowski wędrują w sentymentalną podróż do Wałbrzycha i wspólnie poznają współczesną historię tamtejszego Górnika.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 64 wyników dla "KK Wałbrzych"

Ostatnio bardzo dużo było o Śląsku Wrocław, bardzo dużo gości za Śląska Wrocław, no ale dzisiaj odmieniamy, jedziemy z Wrocławia do Wałbrzycha, bo jest ze mną Dominik Hołda.

Panowie, chyba mogę was określić dziennikarzami związanymi, zakorzenionymi w Wałbrzychu i w Górniku Wałbrzych.

No ja w bardzo wielu rolach występowałem już w Wałbrzychu, bo byłem i podcasterem i byłem nawet jeden mecz z Pikerem kiedyś na mecz w trzeciej lidze.

Byłem dziennikarzem przez 8 lat w Wałbrzychu w jednej z redakcji.

Ale wszystko dookoła Górnika Wałbrzych.

Takie pierwsze pytanie, jakie chciałbym wam zadać, no to skąd ta miłość do Wałbrzycha?

Jak domyślam się, jesteście z Wałbrzycha, to ma dużo sensu, ale tak wprowadźcie trochę więcej kontekstu do tego wszystkiego.

Mamy dużo takich przypadków w Wałbrzychu, że

W tą koszykówkę chciałem iść i potem szukałem sobie tej koszykówki w Wałbrzychu.

I też pamiętam, że jak Michał Bożemski był u nas gościem, to opowiadał, że ten boom na koszkówkę w Wałbrzychu pojawił się też przez taki czynnik ekonomiczny, no bo wtedy zamykano kopalnie, no i ludzie trochę nie mieli co ze sobą zrobić, szukali czegoś, co im pozwoli zapomnieć o tej smutnej rzeczywistości.

Jakby wiadomo, może nie od początku istnienia klubu, żebyśmy też nie zanudzili naszych słuchaczy, chociaż dla mnie to jest bardzo interesujące, ale taka, wiecie, współczesna historia Górnika Wałbrzych.

A moje jakby pierwsze przeżycie z Górnikiem to było jak pojechałem z rodzicami na obóz, gdzie był Górnik Wałbrzych i wtedy widziałem to od środka, wtedy trenerem był właśnie śp.

Mam takich ludzi, którzy przyjeżdżają nawet z ciekawości, czy to byli na finałach pierwszej ligi, które kilkukrotnie przegraliśmy, to oni mówią do mnie, no nie ma lepszej atmosfery niż tutaj w Wałbrzychu, mimo tego, że gramy w dużo większej hali, a byliśmy przerażeni tym, wchodząc na tą halę, jak ona jest duża.

Teraz jak ktoś nas słucha, to może się zastanawiać, czy kibice Górnika Wałbrzych to są pasjonaci, czy tacy chuligani.

To był chyba najtrudniejszy czas Wałbrzycha, ten początek lat dwutysięcznych.

Tak bardzo zaangażowani byli ci rodzice i oni potem postanowili przejąć ten klub latem 2011 roku jako Stowarzyszenie Górnik Wałbrzych 2010, które powstało rok wcześniej przy młodzikach, żeby trochę teraz przejąć tą pierwszą drużynę.

Pamiętam była taka pizzeria, Piekielna Kuchnia się nazywała, z pizzą sześćdziesiątką, pierwszą w Wałbrzychu.

Pamiętam jak w lutym pojechałem na Puchar Polski do Sosnowca, no i Górnik Wałbrzych wygrał ten puchar i po prostu ilość kibiców w biało-niebieskich barwach była tak...

Ja myślałem, że naprawdę jestem w Wałbrzychu, a byłem w Sosnowcu.

A właśnie, bo jakbyście mieli od tego 2011, 2012, 2013, od tych ciemnych czasów dla Górnika Wałbrzych, mieli powiedzieć, jakie momenty do dzisiaj były takie kluczowe w kontekście budowania tej drużyny, w kontekście rozwoju klubu.

Odpowiadając jeszcze na twoje pytanie, ten moment przełomowy, no dla mnie on tutaj jest zanotowany 2013 rok, czyli Rafał Glapiński wracający do Wałbrzycha po latach w Ojarzy, grał też w Śląsku, Wrocław.

Właśnie, tutaj możecie nadać kontekst, kim jest Rafał Glapiński, bo on teraz też pracuje w Górniku Wałbrzych i to jest ważna postać.

Po różnych też osiągnięciach na tym poziomie rozgrywkowym i on ma odbudowywać klub już tutaj w Wałbrzychu.

I pamiętam, wchodzimy na halę jako kibice, wszyscy są w ogóle w szoku, że ktokolwiek się wybrał przez, bo to jest bardzo daleka odległość z Wałbrzycha, a my mieliśmy zaprzyjaźniony dom naszego kolegi Szymona, gdzie mieszkała jego babcia, jakieś to było chyba z 30... To było koło Przeworska, wieś Żurawiczki...

Na trybunach razem z Wałbrzychskim Kotłem byli zawodnicy, którzy przewijali się przez lata tej tułaczki po niższych ligach.

Bo tak jak już tutaj był u nas w radiu, ale to naprawdę musi być specjalna postać dla ludzi z Wałbrzycha.

Było to prowadzone przez Sportowe Wałbrzych TV na YouTubie.

To było chyba w ferie i wtedy już Michał pracował w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Wałbrzychu.

On wtedy grał w tej drużynie jako już taki pan po czterdzieste z lekkim brzuszkiem.

Ale super, super zrobiony i pokazuje ten Wałbrzych, ten Wałbrzych, który też my znamy, którego jesteśmy częścią, byliśmy, ale to jest ten Wałbrzych, który też z naszego dorastania pamiętamy.

No i to, co mi się podoba, bo ten materiał pokazuje, że Wałbrzych jest miastem z potencjałem, bo jest trochę tych odrapanych kamienic, jest trochę tej takiej trudnej, ciemnej strony miasta, ale jest dużo też pozytywnej energii.

widok Złotu Ptaka, czy to na boisko Alcatraz, czy to na miasto, które jest pięknie położone w górach, które ma moim zdaniem ogromny potencjał rozwojowy i które się zmienia, bo my tutaj mówimy dużo o tych problemach, o tych niebezpieczeństwie, ale musimy też powiedzieć, że to jest Wałbrzych, którego już nie ma.

Ty się odpłacasz teraz Wałbrzychowi.

To jest mecz... To jest trudne do opisania dla kogoś, kto chyba nie pochodzi z Wałbrzycha.

Właśnie panowie, ja mam do was takie pytanie, bo pamiętam, że jak byłem w Sosnowcu i rozmawiałem z kibicami z Wałbrzycha i oni się mnie pytali skąd jestem, no ja tak nieśmiało mówię, no z Wrocławia, ale wiecie chłopaki, jakaś Dolnośląska brać, czy według was coś takiego w ogóle może istnieć, czy jednak te kluby to jest po prostu jedna wielka walka o dominację w województwie?

wychowanek i uzakorzenionym mocno w Wałbrzychu.

jak mają, mówię o większej grupie ludzi, niż to, co jest w Wałbrzychu.

Bo Wałbrzych to jest zakorzenione mocno historycznie.

Ja już tego w sobie, szczerze mówiąc, nie mam, bo jakby pracując też we Wrocławiu, mając wielu znajomych we Wrocławiu, mieszkając w Wałbrzychu, jakby łączy te dwa światy w swoim życiu i mi naprawdę trudno jest czuć taką nienawiść do drugiego klubu albo do drugiego człowieka.

Atmosfera była fantastyczna i takie mecze po prostu budują historię i budują ten sport, moim zdaniem koszykówkę, no bo jak spojrzymy sobie na frekwencje drużyn w Ekstraklasie, no to tak naprawdę Górnik Wałbrzych ma wyprzedaną halę.

Slow motion, lekkie, ale... Trzeba brać przykład z samej góry, tak?

Chwilę później to... Dla kibiców z Wałbrzycha to jest podobnego typu wydarzenie jak, nie wiem, 11 września albo katastrofa smoleńska.

Tak, i teraz trzeba chyba wytłumaczyć, dlaczego aż tylu kibiców przyjechało do Sosnowca z Wałbrzycha, bo wszyscy byli tym zszokowani, a tutaj jest ten kontekst znowu miasta, pokoleniowy, ale ten głód sukcesu, głód sukcesu w sporcie, głód usłyszenia jako mieszkaniec Wałbrzycha, że Wałbrzych w czymś pozytywnym może w Polsce zachwycić.

Jak sobie tak poznawaliśmy ludzi i na Uniwersytecie Wrocławskim, bo jednak ktoś mnie zapytał skąd jestem, no z Wałbrzycha to była odpowiedź.

Ale ta tkanka fizyczna, mięśniowa została odbudowana, po prostu Górnik Wałbrzych wszedł na masę i tak dociął.

To jest chłopak stąd, chłopak z Wałbrzycha, który... W Wałbrzychu zawsze się ludzie utożsamiali.

Pamiętam jak było tak, że były te mecze juniorów i też była cała hala i takie na przykład derby z WKK Wrocław, czy ze Śląskiem Wrocław.

Tamte chłopaki nieraz, jak wspominamy tamte lata, to mówią, że nigdy nic lepszego nie przeżyli niż derby Wałbrzycha.

Między chyba wtedy KK Wałbrzych albo Promet Wałbrzych oni się nazywali.

KK Wałbrzych był taki klub kiedyś, tak?

No i czy jest co robić w tym Wałbrzychu?

Ja pamiętam, że jak rozmawiałem z Kacperem Marchewką, nie chcę, żeby teraz tutaj wyszło, że Wałbrzych znienawidzi Kacperem Marchewki, ale pamiętam, że mi powiedział, wiesz co, wiesz co, jaka jest największa atrakcja Wałbrzycha?

Mi się wydaje, że jak mówimy tak sobie o latach, właśnie tych początek dwutysięcznych, ja nie wiem, ja też bardzo później zacząłem doceniać położenie Wałbrzycha.

Szczawnie Zdroju w Wałbrzychu, te wieże widokowe na Dzikowcu, na górze w Boguszowie Gorcach, czyli bardzo blisko Wałbrzycha, czyli te trasy turystyczne, jest ich dużo więcej niż było kiedyś, są bardziej atrakcyjne.

Jest też ciekawa historia całego regionu, wiesz, bo kwestia tych takich rzeczy wokół Wałbrzycha, czyli ten Walin, gdzie jest osłówka i jest kawał historii i ci zawodnicy, którzy do nas przyjeżdżają, też się interesują tym, pamiętam taką historię, mieliśmy w tym właśnie pierwszym pobycie

no to widziałem tą radość z gry, widziałem tą radość z tego, że ktoś chce to reprezentować, że ktoś chce tam być tak jak Goczer, chce być tak jak Rafał wcześniej Glapiński i te historie na pewno będą teraz dużo częstsze w Wałbrzychu, bardziej spotykane, że te dzieci będą wyrastać na po prostu dobrych zawodników.

Tak, no Krzysztof Jakubczyk na pewno bardzo zasłużony dla Wałbrzychskiej Koszykówki.

Przecież to jest chłopak z Wałbrzycha.

Wyjechał z Wałbrzycha po maturze do Anglii.

No i ten trener Adamek, o którym mówiliśmy, to on też ma te cechy takie wałbrzyskie, czyli ta ciężka praca, bo ten scouting, który on robi, on poświęca mnóstwo czasu na scoutowaniu zawodników, na wyszukiwaniu kolejnych koszykarzy do Wałbrzycha, do Górnika.

Panowie, pięknie rozpromowaliśmy Wałbrzych i myślę, że tak na koniec sobie to zostawimy.

Bezanteniu rozmawialiśmy o top 5 sportowców z Wałbrzycha, ale top 5 koszykarzy według Was?

Bardzo ciekawy zawodnik, on trochę wyprzedził swoją epokę, bo to jest rocznik chyba 7-8 i to jest zawodnik, który już wtedy rzucał za 3 w 2008 roku jako 4-5, to nie było takie popularne wtedy i to jest też człowiek z Wałbrzycha, Wałbrzyszanin, więc na pewno byłby w tej 5, a więc podsumowując...

Tyle, ile się dowiedziałem o Wałbrzychu, o Wałbrzychskiej koszykówce, no to myślę, że trudno by nawet z książek tyle wyczytać.