Mentionsy

Radio LUZ
01.11.2025 21:00

Crunch Time - Dominik Hołda i Łukasz Nowakowski

W kolejnej odsłonie koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk oraz jego goście - Dominik Hołda i Łukasz Nowakowski wędrują w sentymentalną podróż do Wałbrzycha i wspólnie poznają współczesną historię tamtejszego Górnika.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Górnika"

Ale wszystko dookoła Górnika Wałbrzych.

Jakby wiadomo, może nie od początku istnienia klubu, żebyśmy też nie zanudzili naszych słuchaczy, chociaż dla mnie to jest bardzo interesujące, ale taka, wiecie, współczesna historia Górnika Wałbrzych.

To jest początek tego Górnika, który teraz trwa.

Teraz jak ktoś nas słucha, to może się zastanawiać, czy kibice Górnika Wałbrzych to są pasjonaci, czy tacy chuligani.

Ja będę powtarzał, że dla mnie historia Górnika to ostatnie 14 lat, to jest historia na Netflix, to jest historia na superserial netflixowy, bo w 2011 roku klub upadał, były ogromne problemy finansowe, był kwiecień 2011 roku, mecz ze Zniczem Pruszku w pierwszej lidze.

No i plan był taki, kibiców bardzo sfrustrowanych z sytuacją w klubie, by na tej taszce znaleźli się włodarze Górnika, czyli tutaj mowa o prezesie, mowa o dyrektorze sportowym, no bo to oni odpowiadali też za te ogromne problemy finansowe, za te wielkie długi, jakie spotkały klub też już po spadku z Ekstraklasy, bo to były te dwa lata w pierwszej lidze po spadku.

Ta organizacja meczów młodzików wtedy, rocznika 1997, była lepsza niż meczów pierwszoligowych Górnika.

Już w pierwszej lidze były problemy frekwencyjne z racji też wyników osiąganych, że było 7-10 osób, co jest teraz nie do pomyślenia, jak patrzymy na mecze Górnika pod względem tego, że w Młynie tam potrafi być 300-400 osób.

A właśnie, bo jakbyście mieli od tego 2011, 2012, 2013, od tych ciemnych czasów dla Górnika Wałbrzych, mieli powiedzieć, jakie momenty do dzisiaj były takie kluczowe w kontekście budowania tej drużyny, w kontekście rozwoju klubu.

Na każdym poziomie rozgrywkowym reprezentował Górnika.

I on jest dla mnie też taką postacią dość wyjątkową, bo ja zacząłem chodzić na mecze Górnika chyba tak pierwszy raz, pamiętam, 2000 rok, miałem 11 lat.

I to były Mistrzostwa Polski Juniorów wtedy i Glapiński był liderem drużyny Górnika Juniorów Starszych wtedy.

Porażka w finale, ale wielki sukces Górnika.

Ale sam wyjazd oceniamy mega pozytywnie, bo to było właśnie budowanie się tego górnika, który jest teraz.

On też przez to nie miał dużo czasu na podcast, bo on był bardzo zabiegany, był właśnie u was w międzyczasie wtedy, był w różnych miejscach, promował ten film, film potem się znalazł na festiwalach, ale naprawdę świetna produkcja, też fajnie była pokazana, bo też były napisy po angielsku, pamiętam zawodnicy amerykańscy Górnika byli na premierze, mogli sobie też oglądać normalnie ten dokument, bo napisy po angielsku były.

Ja mam swoją teorię na to, bo jeżeli rozmawiamy się z zawodnikami, na przykład grup młodzieżowych, górnika, to oni mają mnóstwo znajomych w Śląsku.

Ja pamiętam trenera Grudniewskiego, miałem okazję go poznać, ale też pamiętam, kiedyś pytałem jednego z zawodników Górnika o niego i...

Mój tato na przykład trafił do szpitala po poprzednio zeszłorocznych derbach, bo był tak mocno zafascynowany tym, bo to był wielki powrót górnika też do ekstraklasy.

No i wy chyba też jesteście zachwyceni dyspozycją Górnika.

To był zawodnik, który przychodził do Górnika jako strzelec.

Więc on tak negatywnie się pokazał z Górnika w tym sezonie.

Nigdy nie grałem w klubie, nie grałem profesjonalnie w kosza, nie grałem w drużynie górnika, grałem sobie amatorsko.

ze znajomymi, to było w liceum, Górnik był wtedy w Ekstraklasie, w tym swoim poprzednim, krótkim czasie w Ekstraklasie przez dwa sezony i pamiętam, gramy sobie normalnie pięciu na pięciu, wynajęliśmy halę chyba na półtorej godziny, kończymy grać, tam zostało, nie wiem, 10-15 minut i patrzymy, wchodzą zawodnicy Górnika, wchodzi śp.

Bardzo dobry zawodnik, później rzucił w którymś meczu chyba 50 punktów po odejściu z Górnika.

Tak, ta koszykarska Akademia Górnika, czyli te zespoły młodzieżowe, one też przeżywają taki renesans, to się odradza.

A ja byłem na pierwszym meczu Ekstraklasy Górnika, jak Krzysiek wchodził na boisko i mój tato do mnie powiedział, że wygląda jak dziecko wśród nich.

No i ten trener Adamek, o którym mówiliśmy, to on też ma te cechy takie wałbrzyskie, czyli ta ciężka praca, bo ten scouting, który on robi, on poświęca mnóstwo czasu na scoutowaniu zawodników, na wyszukiwaniu kolejnych koszykarzy do Wałbrzycha, do Górnika.

I to są bardzo często ludzie, którzy, a nie mamy pomysłu na sobotę, to pojedziemy sobie na mecz górnika.

Tak, tylko dla mnie jako dla człowieka z rocznika 89, no to urodziłem się rok po ostatnim mistrzostwie Polski górnika, więc nie mam prawa pamiętać jak grał śp.

Mieczysław Młynarski, jak grał Wojciech Krzykała, Tadeusz Reszke, te legendy górnika, więc ja muszę patrzeć ze swojej perspektywy.

Ja też mam duży sentyment do Marcina Steręgi, bo on w Górniku był czołową postacią w momencie, gdy ja zaczynałem chodzić na mecze Górnika w połowie lat dwutysięcznych.