Mentionsy

Przemek Górczyk Podcast
28.09.2025 16:30

#493 Co Się Dzieje w Więziennej Celi? Jak Wygląda Bunt w Więzieniu? - Marek Ksieniewicz

Marek Ksieniewicz – wspiera osoby uzależnione, mentor. Jak wygląda bunt w więzieniu? Jak więzienie zmienia człowieka? Co czujesz, gdy wiesz, że zaraz umrzesz?


Magister psychologii, absolwent Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.Od kilkunastu lat pracuje z osobami uzależnionymi (alkohol, narkotyki, internet) oraz wspiera osoby zmagające się z konfliktami społeczno-prawnymi.Jako mentor towarzyszy w rozwoju osobistym, ucząc, jak skutecznie radzić sobie w trudnych sytuacjach życiowych.


Wejdź na ⁠https://hecato.pl/e493⁠ i zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy.

Współpraca: ⁠[email protected]

Dodatkowe materiały znajdziesz tutaj: ⁠https://www.instagram.com/przemekgorczyk/⁠


🎬 🗣️ Oglądaj i komentuj na YouTube: ⁠https://youtu.be/68ITcJd7L6w


Linki:

WWW: ⁠https://mkmentoring.eu⁠

Facebook: ⁠⁠https://www.facebook.com/p/Mgr-Psycholog-Marek-Ksieniewicz-61573969628926/⁠⁠


Zostań subskrybentem newslettera Przemek Górczyk Podcast: ⁠https://pgpodcast.pl/news⁠.


Przeczytasz w nim o kulisach prowadzenia podcastu i znajdziesz polecenia bardzo mocnych książek od moich gości.

Spis treści:

00:00:00 Dzisiaj w odcinku

00:02:36 Bunt w więzieniu w 1989 roku

00:19:44 Prestiż gangstera

00:34:25 Nowe czasy demokracji i niemieckie przygody

00:45:29 Problem alkoholowy i ślub w więzieniu

00:53:26 Lawirowanie na granicy

00:54:48 Przerwa

00:59:36 Więzienie drugim domem

01:04:23 Napad z bronią w ręku

01:09:25 Nielegalne interesy

01:14:04 Więzienie na Mokotowie

01:26:35 Alkoholizm

01:34:47 Zmiana kierunku o 180 stopni

01:47:52 Pielgrzymka więźnia do Częstochowy

02:03:35 Radzenie sobie na wolności jako nowy człowiek

02:21:17 Studia psychologii

02:31:24 Program "Łapać złodzieja" w TVN

02:42:26 Założenie fundacji

02:49:36 Alkohol po 10 latach abstynencji

02:56:38 Pielgrzymki więzienne i szukanie sponsorów

03:00:48 Problemy po pandemii

03:05:16 Lekcja życiowa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Marek"

Marek Ksieniewicz, cześć.

Więc to jest takie... Mi kiedyś taki stary recydywista, to jest na antenie, to nie wiem jak to, ale powiedział tak, bo ja taki byłem zawsze zachwycony, wiesz, koleżka tego, kolega, czy to ważne, ten, a on do mnie taki, ja byłem mało lat, on mówi, Marek, wiesz co, coś ci powiem.

No i żeśmy tam siedzieli, bajera, i on mówi, ty Marek, wiesz, taka jest terapia, ty tu chodzisz na mitingi, a wiesz, to jest taka profesjonalna, to dopiero się zaczyna w Polsce, to ze Stanów, jakaś tam nowa opcja.

Wpadliśmy na siebie, powiedziałem, słuchaj stary, ja mam na imię Marek Grzyniewicz, jestem z więzienia z Białej Podlaskiej i mówię, ty nie mógłbyś się pomodlić za mnie?

I on mi powiedział, Marek, powinieneś być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi.

Pierwszy, ale to ważne jest, bo jak chodziłem na mityngi, poznałem takiego gościa, on się nazywał Marek Łagodziński.

I mówi, Marek, no siedzisz w więzieniu, jesteś inteligentny.

I to był moment chyba taki, jeden z ważniejszych w moim życiu, bo ten pan poprosił mnie, mówi, Marek, może byśmy tego, bo ja chciałem siku zrobić.

Kiedy było trudno, bo było 30 stopni, wózek pchać, a to jemusiku się chce, a to mieszlak trafiał czasami, a to znowu komuś trzeba coś tam pomóc, a to Marek chodź pomożesz, bo ty jesteś silny, bo ktoś tam coś.

bo codziennie jest msza, wyjmował taki rajster pieniędzy, całą banderolkę, po 100 zł, i mówi, bo sam nieraz nie mógł dojść tam bliżej, bo tu nieraz i w polu była msza, i nieraz gdzieś tam w kościele, i mówi, Marek, daj tam na tacę, nie?

A on mówi, Marek, ty jesteś takim dobrym człowiekiem, że ja tobie dam dziesięć razy po dwie stówki.

Ale ten Marek Łagodziński mnie nie zostawił.

I taki siedziałem załamany, minął tydzień, drugi, trzeci i wychowawca przyszedł i mówi Marek, my napiszemy odwołanie od decyzji sądu.

nie napiłem się w czasie drogi, chociaż chłopaki, co ze mną wracali, no oczywiście piwko i do mnie, Marek, piwko, ja mówię, nie świrujesz, przecież ja nie piję.

I przyszła taka Kasia, bo my żeśmy się tak trochę kolegowali, ona pracowała w Wytwórni Papierów Wartościowych, młoda dziewczyna, młodsza ode mnie z 20 lat, z kolegą i podeszli do mnie i mówią, Marek, co ty płaczesz, nie?

I ona mówi, zobaczcie, Marek 15 lat siedział, potrafi się nauczyć.

Warunkiem było, naczelny kapelan powiedział, mówi Marek nauczy angielskiego z twoją historią, z twoim życiem, będziesz jeździł ze mną po całym świecie, po różnych więzieniach, twoje świadectwo buduje ludzi, ty masz dar mówienia do ludzi, motywacji ludzi, a ja jakoś mnie to... Lenistwo, to też lenistwo, bo już mi było troszkę lepiej, już miałem trochę więcej pieniędzy, już sobie kupiłem samochodzik,

No i tam się przywitałem, mnie przedstawił i powiedział parę, mówi, o to nasz podopieczny Marek, tego siedział w więzieniu.

No i ja poszedłem i powiedziałem, że takie coś, że on mówi Marek, to super.

No i taki Marek Koźbiał był, bo on tam już pracował dłużej.

I mówią, Marek, a co ty, do więzienia wracasz?

Pamiętam, mój promotor, ksiądz profesor Woźniak mieszkał w Łodzi i nieraz dzwoni do mnie i mówi Marek, bo tutaj tam tego, musisz do mnie przyjechać.

On mówi, Marek, no do projektu jakiegoś, wiesz, no wiesz jak teraz jest, a teraz poziom idzie w górę, wiesz, że ja dla ciebie wszystko, ale ja coś pomyślę i słuchaj, i...

A do tego mówi Marek, ty masz wykształcenie, ciebie można wszędzie do tego, bo ty możesz, wiesz, to nie tak, że ktoś z ulicy wchodzi.