Mentionsy

Powojnie
12.12.2025 17:00

Codzienność Stanu Wojennego w Polsce. Wszystko na kartki, bez benzyny i z wojskiem na ulicach.

Cześć w najnowszym odcinku serii Powojnie w związku z kolejną rocznicą wprowadzenia Stanu Wojennego postanowiłem pokazać jak wyglądało życie Polaków w tym trudnym czasie. Wojsko i służby patrolujące ulice, legitymowanie przechodniów często bez powodu to była tylko część niedogodności z jakimi musieli się mierzyć nasi rodacy w tym okresie. W sklepach brakowało towarów. Obowiązywała reglamentacja produktów i dotyczyła nie tylko żywności. Nie było benzyny. Telefony na kilka tygodni zamilkły, a kiedy już je uruchomiono przed każdą rozmową słychać było prosty i upiorny komunikat: "Rozmowa kontrolowana". Więcej na ten temat w najnowszej odsłonie mojej serii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "MO"

Bardzo dziękuję wszystkim za zakup moich książek w ramach przedsprzedaży.

W sprzedaży pozostał pierwszy tom mojej serii z poprzedniego nakładu.

Wraz z ogłoszeniem stanu wojennego zamknięto wszystkie teatry, kina, opery, muzea i inne miejsca, w których mogli gromadzić się ludzie.

Obowiązywała godzina milicyjna, a ulicę patrolowali żołnierze i funkcjonariusze MO, legitymując przechodniów, często bez powodu.

Jednocześnie co tydzień emitowane były konferencje rzecznika rządu, Jerzego Urbana, które miały promować działania władz i tonować społeczne emocje.

Poza tym w nocy z 24 na 25 grudnia, aby umożliwić ludziom udział w pasterce, zniesiono godzinę milicyjną.

Równocześnie prasa i telewizja starały się wzmacniać przekaz o jedności społeczeństwa z partią i słuszności decyzji podejmowanych rzekomo w interesie narodu.

Jedna osoba mogła nabyć jedną butelkę napoju wysokoprocentowego lub dwie butelki wina, a w przypadku piwa pięć butelek.

Mimo zniesienia godziny milicyjnej w Sylwestra większość zabaw została odwołana.

Zamiecie uniemożliwiały pracę pługom.

Jeździły nimi pojedyncze samochody.

Prywatni właściciele aut mogli kupić paliwo dopiero na początku lutego 1982 roku.

W okresie wakacyjnym kierowcy mogli zakupić do 40 litrów benzyny.

Jednak w tym czasie mogli oni wozić jedynie pasażerów opóźnionych pociągów i obywateli ze specjalnymi zezwoleniami.

Media reżimowe przekonywały, że reglamentacja gwarantuje sprawiedliwy podział dóbr.

Dorośli mogli liczyć średnio na 3,5 kg mięsa miesięcznie, które podzielone było na dwie kategorie.

System nie obejmował garmażu, konserwę z małą zawartością mięsa i mięsa końskiego.

Media publikowały listy od obywateli, którzy rzekomo z pełnym zrozumieniem przyjmowali informacje o rosnących kosztach życia.

Pojawiały się też kuriozalne wnioski, że droższa żywność rzekomo pomoże Polakom racjonalniej planować zakupy.

Z pomocy wyłączono rolników indywidualnych, rzemieślników, taksówkarzy, adwokatów oraz właścicieli gospodarstw większych niż 2 hektary.

Prasa regularnie publikowała listy zamienników informując, które kartki można wymienić na inne towary.

Na przykład za jedną butelkę napoju wysokoprocentowego można było kupić pół kilo cukierków lub butelkę szampana, o ile akurat te produkty były dostępne w sklepie.

Jednocześnie nie można było zbudować domu według własnego uznania.

Nowożeńcy mogli też zakupić strój w państwowym sklepie, choć w praktyce buty kupowało się wyłącznie na talon, a stroje szyto u krawców lub wypożyczano.

Młode małżeństwa zapisywały się w sklepach na listę oczekujących nie tylko na sprzęt domowy, ale też na meble.

Z czasem sklepy zaczęły przyjmować przedpłaty na niektóre artykuły i organizowały losowania.

Każda rodzina mogła zapisać się tylko na jeden artykuł danego rodzaju, na przykład na mebel lub na dwa różne, jak szafka i telewizor.

Zestaw obejmował m.in.

Były też śliniaki, smoczki oraz butelki.

Mogliby umyć się robotnicy.

Mocno uciążliwe były braki w dostępie do części samochodowych.

Teoretycznie, aby zjeść pełnowartościowy posiłek można było wybrać się do restauracji.

W nielicznych, renomowanych lokalach dostępne były droższe potrawy, m.in.

W Warszawie można było obejrzeć taksówkarza Martina Scorseza oraz musical hair Milosza Formana.

W lipcu 1982 roku prawdziwym hitem było wejście Smoka z Brucem Lee w roli głównej.

Polscy kinomaniacy mogli też zobaczyć inne amerykańskie przeboje, takie jak Parszywa dwunastka, Lot nad kukułczym gniazdem i Mistrz kierownicy ucieka.

Rozmowy zamiejscowe trzeba było zamawiać przez centralę.

W dodatku przed połączeniem pojawił się komunikat, że rozmowa jest kontrolowana.

W ten sposób próbowano zastraszyć Polaków, którzy wierzyli, że każda rozmowa jest podsłuchiwana przez służby.

Przestała obowiązywać cenzura przesyłek pocztowych, a rozmowy telefoniczne nie były już kontrolowane.

Zachęcam do subskrybowania kanału i zakupu moich książek na stronie powojnie.sklep.pl.