Mentionsy

Polska Kronika Gier - Podcast
16.01.2026 23:46

Zmysłowe imperium jRPG - PKG46

Moja fascynacja jRPG się pogłębia! W 46 wydaniu Polskiej Kroniki Gier opowiadam o tym, jak z przeciętnego zachodniego gracza stałem się w zasadzie otaku gier z gatunku jRPG. Wsiąkłem na dobre, uwielbiam tę różnorodność tematyczną, wspaniały gameplay i niezapomniane dziesiątki godzin doskonałej zabawy, jakiej dostarcza mi „growa japońszczyzna”. Zapraszam na kronikę niezapowiedzianej miłości do gier z kraju kwitnącej wiśni.

Możecie wspierać podcast za pośrednictwem Patronite https://patronite.pl/PolskaKronikaGier

Odwiedzajcie mój Instagram: https://www.instagram.com/kronikagier/

Polska Kronika Gier na YouTube: https://www.youtube.com/@PolskaKronikaGier

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "JRPG"

to chciałem wam opowiedzieć o generalnie JRPGach.

Ponieważ do niedawna mówiłem o sobie i myślałem o sobie w kategoriach takiego JRPGowego neofity.

Pojawiła się kiedyś taka gra, zaraz też o niej powiem i ona sprawiła, że zacząłem się interesować tymi JRPGami.

Nie uważam siebie już za takiego jrpgowego neofity, mimo że pewnie jest jeszcze cała masa gier i pewnie znalazłaby się też cała masa gier klasycznych jrpgowych, w które albo nie grałem, albo które wręcz powinienem poznać.

Tak, bo Octopath Traveler to jest pierwsza gra JRPG.

To nie jest pierwsza gra JRPG w moim życiu, ale to jest pierwsza gra, od której mógłbym powiedzieć narodziłem się na nowo w tym JRPG-owym świecie.

W tamtych czasach często te JRPG-i, jakieś tam Final Fantasy i tak dalej, one się ukazywały na innych platformach niż te domyślne, ale no właśnie na PC-cie gdzieś tam.

I pamiętam, że pewnie tak było też z tymi JRPGami,

No więc ja generalnie do czasu Octopath Travelera w zasadzie te JRPG nie stanowiły mojego takiego zainteresowania growego.

Niewiele, niewiele gier z tego korzystało, ale generalnie jakby byłem takim xboxiarzem i też na tym xboxie specjalnie w jakieś JRPG nie grałem, co oczywiście też nie jest jakimś specjalnie zarzutem do xboxa, bo generalnie...

Chociaż pewnie wtedy mogło tak być, że dużo gier z tego gatunku JRPG-owego to były gry, które się po prostu na Xboxa nie ukazywały, no bo wiecie, to nigdy nie było.

No ale z tych czasów właśnie, o, to jest taki JRPG, o którym mógłbym powiedzieć, z tych czasów xboxowych, to była Eternal Sonata i do tego stopnia

chciał dość aktywnie rywalizować i walczyć z PlayStation i wydaje mi się, że jedną z tych strategii było to, że pojawiały się takie gatunki właśnie jak JRPG, ekskluzywne tytuły w ramach tego gatunku, które miały też pokazać graczom, że słuchajcie, na Xboxie też możecie grać w JRPG, że nie musicie.

To były te moje takie przygody, tak jak sobie teraz myślę z tymi JRPG-ami.

Ale Octopath, myślę, jest takim pierwszym JRPG w moim dorosłym życiu, od którego zaczęła się moja naprawdę wielka, wielka fascynacja

JRPGami generalnie.

aniżeli klasycznego JRPG-a, gdzie mamy, wiecie, tą turową walkę, bo to jest też, myślę, taki kluczowy element.

Dlaczego ja w zasadzie wróciłem do tych JRPG-ów?

Natomiast ja w tych JRPGach, w tej walce turowej, szczególnie właśnie Octopath Travelera, odnalazłem, czy w ogóle to, co odnalazłem w tym Octopathie, no to przede wszystkim właśnie ta fabuła i właśnie walka turowa.

Więc mówię, ten Octopath naprawdę zrobił w moim takim growym podejściu do JRPGów, no zrył mi banie po prostu, mówiąc kolokwialnie i całkowicie mnie zafascynował.

Mówię, Final Fantasy XVI to już nie był taki klasyczny JRPG w rozumieniu walki, no bo to jednak był bardziej slasher,

Naprawdę też to Final Fantasy XVI znakomita gra, ale już troszeczkę wydaje mi się taki JRPG jak najbardziej, ale już taki troszeczkę jakiś modyfikowany genetycznie, że tak powiem.

takim JRPG-iem, a przypomniał mi się Final Fantasy X2, jak wiele, wiele lat temu, jak kupiłem PlayStation 2 chwilę przed Xboxem 360 i pamiętam, że też nałogowo zacząłem kupować różne gry, żeby coś tam mieć w tej bibliotece.

W każdym razie, JRPG po Octopa w Travellerze, słuchajcie.

Wydaje mi się, że to jest taki w dalszym ciągu leitmotiv chyba wszystkich JRPGów, że ta fabuła, no, jeżeli...

dany JRPG nam podejdzie, to ta fabuła naprawdę jest świetna.

I ja w ogóle tak wsiąkłem, słuchajcie, w te JRPG, że jakieś tam Diofield Chronicles, aczkolwiek to już inna walka i ja zagrałem tak naprawdę w demo, niezwykle mi się podobało, nawet kupiłem pełną wersję, ale potem ją sprzedałem.

I to było dla mnie bardzo odświeżające, bardzo ożywcze doświadczenie, ponieważ ten Shin Megami, ja też już kiedyś o tym mówiłem, ja w zasadzie traktowałem tą grę jak takie JRPG-owe Icewind Dale, czyli tak jakbym powiedział Persona to jest dzisiaj pewnie ten Baldur's Gate albo ta taka jedna czy inna znana duża seria

I ostatnim takim RPG-iem, JRPG-iem przed Personą 5, o których chciałem zaraz powiedzieć, była Persona 3 Reload, która się ukazała day one w Xboxie, w Game Passie.

I słuchajcie, w tym okresie świątecznym, teraz, niespełna miesiąc temu, znowu na tych wielkich promocjach, ja sobie kupiłem grę, którą już wcześniej chciałem mieć, z jeszcze innego gatunku niż JRPG, czyli z gatunku Muso.

I pewnie to jest japońskie GTA, ale w dalszym ciągu zanurzone w tym sosie JRPGowym.

To te JRPG są po prostu takim czymś absolutnie japońskim i absolutnie charakterystycznym.

Tak chciałem po prostu wyrzucić z siebie, wiecie, to wszystko, tą moją taką miłość i fascynację tymi JRPG-ami i pewnie dalej nie jestem jakimś bardzo zaawansowanym miłośnikiem JRPG-ów, bo na pewno zagrałem mniej niż więcej.

0:00
0:00