Mentionsy

Polityka Insight Podcast
03.09.2025 15:13

Złota jesień polaryzacji | Nasłuch

Wracamy z regularną audycja polityczną i nowy sezon zaczynamy od pytań o renesans polaryzacji, o wojnę pałaców, o nowe ugrupowania na scenie politycznej i o to, kto trzyma klucze do politycznej przyszłości Polski. Polityczną jesień zapowiadają Andrzej Bobiński, Joanna Sawicka i Wojciech Szacki. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "PiS"

w 2027 roku, ale będzie się zużywał, będzie tracił kapitał polityczny, co się będzie odbijało również na zakulisowych publikacjach o tym, że są jakieś tarcia w Kancelarii Prezydenta, że są jakieś napięcia między nim a PiS-em.

Jego działania często popierają nie tylko wyborcy PiSu, ale często też to idzie w zgodzie z oczekiwaniami elektoratu Konfederacji czy Grzegorza Brauna i ma po prostu za sobą całkiem spore poparcie społeczne.

No i te pierwsze tygodnie prezydentury i te sondaże partyjne, z którymi mamy na razie do czynienia, pokazują, że na przykład PiS nie zyskuje na prezydenturze Karola Nawrockiego.

Wciąż ma te 29-30% więcej w sondażach, więc tutaj nie można mówić o jakiejś fali nowej nadziei dla samego PiSu.

Natomiast rząd, i właśnie nie można tutaj patrzeć na cały rząd, ale na Koalicję Obywatelską i Koalicja Obywatelska ma w tym momencie poparcie zbliżone do PiSu, a w niektórych sondażach nawet ciut wyższe, mimo że jest tuż po porażce w wyborach prezydenckich.

Więc twoje pytanie tak naprawdę by miało, czy uda się Karolowi Noworodzkiemu pomóc PiSowi wygrać kolejne wybory parlamentarne i na razie tego nie widzimy.

Natomiast nie możemy zapomnieć o tym, że jest ta konfederacja i że tak naprawdę te dwie partie PiS i Platforma mogą ze sobą walczyć.

mógł odżyć dzięki temu, że w PiS-ie pojawił się nowy, wyrazisty polityk, z którym Donald Tusk może się zmierzyć, ale bardzo istotne jest to, co się dzieje poniżej, no bo jeżeli te dwie partie mają po 30% poparcia, no to to im nie starczy do rządzenia i potrzebują tych partii poniżej, a wśród tych mniejszych tylko Konfederacja jest istotną formacją, a Konfederacja jest dosyć oczywistym partnerem dla PiS-u bardziej niż dla Platformy i dlatego dla PiS-u ten konflikt...

Ale po tej twojej wypowiedzi, Anna, no muszę jednak odnotować, że mam wrażenie, że PiS wcale, przynajmniej na tym etapie, i tak to wygląda, nie hoduje sobie konfederacji na koalicjanta, tylko wydaje się, że PiS stara się maksymalnie osłabić konfederację, zmarginalizować konfederację i zwiększyć swoje poparcie.

Jest dynamika, która będzie utrudniała współpracę z Konfederacją, a Konfederacji niekoniecznie będzie zależało na tym, żeby być słabszym junior partnerem w koalicji z PiS-em.

Oczywiście jest możliwa koalicja, koalicja obywatelskiej z konfederacją i pytanie, jaki będzie ten układ sił i jak silnym, jak słabym partnerem byłaby konfederacja dla PiSu, jak silnym, czy słabym partnerem byłaby dla koalicji obywatelskiej.

Natomiast PiS i KO mają obecnie bardzo podobne poparcie i nic nie wskazuje na to, żeby się miały jakoś dramatycznie rozjechać, więc...

Ten układ sił pewnie byłby podobny Konfederacji wobec PiSu i wobec Platformy.

No i tutaj wydaje się oczywiste, że koalicja Konfederacji z Tuskiem jest trudniejsza do przeprowadzenia z różnych względów niż z PiS-em.

Powiedziałaś Aśka, że elektoraty Konfederacji i PiSu są podobne i ja chciałbym zaprotestować, bo jednak to są zupełnie inni wyborcy, jeśli chodzi o przede wszystkim taką cechę jak wiek.

Jeśli chodzi o strategię PiSu wobec Konfederacji, to uważam, że nie ma takiej strategii.

Uważam, że PiS się miota od ściany do ściany.

Różni politycy PiSu mają w dodatku różne poglądy na to.

Sądzę, że PiS i jego czynniki władcze nie nauczyły się jeszcze żyć w sytuacji, gdy Konfederacja ma te kilkanaście procent i

Sądzę, że, znaczy nawet wiem, że dla polityków PiSu takim wymarzonym scenariuszem jest podział Konfederacji.

Najlepiej w sytuacji, gdyby Konfederacja wprowadziła powiedzmy 60 posłów, PiSowi by brakowało powiedzmy 30 posłów i on by sobie wtedy stworzył koalicję z ruchem narodowym.

Więc z tego punktu widzenia myślę, że PiS będzie niesamowicie uważnie śledził proces budowania list wyborczych przez Konfederatów i

I bynajmniej zupełnie nie przekreślam Konfederacji, tym bardziej zgadzam się tak bardzo ogólnie z tobą, Joanno, że Konfederacja jest bliżej do PiSu i bardziej jest prawdopodobna, jeżeli dzisiaj byś mnie zapytała,

Czy jest bardziej prawdopodobne, że Konfederacja stworzy koalicję z PiS-em niż z Platformą?

że jak się spojrzy na ten taki duży makrotrend, to widać w sposób oczywisty, że PiS idzie w kierunku władzy z dwóch względów.

albo PiS się będzie rozpędzał i zgrabnie nazwie, zdefiniuje, zrozumie te procesy, które widzimy i wykorzysta falę, na której prawdopodobnie za chwilę się znajdzie, albo jednak okaże się, że Jarosław Kaczyński pogubił się, jest cały czas w starej polityce, partia jest dla niego ważniejsza niż władza, paradygmaty, z którymi szedł do polityki, to znaczy nic na prawo ode mnie, przeważą i popsuje moment polityczny, w którym jest.

Ułożyć sobie relację z tą konfederacją tak, żeby nie wepchnąć tej konfederacji w ramy napisu.

I moim zdaniem cały ten spór o podatki, retoryczne popisy jednego i drugiego pana są tutaj na drugim planie, a na pierwszym planie jest tak naprawdę walka o to, czy Sławomir Męcen jest autonomicznym bytem i prawdziwym liderem swojej części sceny politycznej.

Kaczyński chce mu tę podmiotowość zabrać i powiedzieć, jeśli Konfederacja będzie mówiła, że może iść w koalicję z Platformą, to znaczy, że jest zdrajcą sprawy polskiej, a tak naprawdę jest zdrajcą sprawy pisowskiej, bo Jarosław Kaczyński zdaje się definiuje polskość jako pisowskość.

I tutaj w sukurs Kaczyńskiemu może ewentualnie przyjść Krzysztof Bosak, który myślę, że na takiego junior partnera PiSu chętnie by taką rolę przejął.

W pole wyszukiwania wpiszcie po prostu Polityka Insight.