Mentionsy
Shutdown | Z dystansu
W dzisiejszym odcinku Jan Jęcz, wyjaśnia, na czym polega zawieszenie prac amerykańskiej administracji, jak do niego doszło oraz jak Demokraci i Republikanie spróbują wykorzystać shutdown, by zwiększyć swoje poparcie. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
To kongres decyduje, jakie pieniądze z budżetu na co są alokowane, więc bez jego zgody, bez zgody obu partii ostatecznie.
I niedawno opublikował taki felieton, taki esej w New York Timesie, w którym zływa liderów partii demokratycznej Hakima Jeffreysa i Chaka Schumera, żeby właśnie doprowadzili do zawieszenia działań administracji.
Przewijała się jednak taka obawa, że no dobrze, zrobili to, czego wszyscy od nich oczekiwali, ale i tak przegrają, bo samo doprowadzenie do shutdownu nie rozwiązuje podstawowego problemu obecnego przywództwa partii demokratycznej, którym jest po prostu brak zdolności komunikowania się ze społeczeństwem.
Problemem, który ja obserwuję w amerykańskiej polityce i który wydaje mi się jest dość powszechnie diagnozowany jest to, że przywództwo partii demokratycznej jest pogodzone z tym, o czym ty mówisz.
Natomiast ja bym też jednak pamiętał o tym, że wewnątrz Partii Demokratycznej trwa wciąż bardzo duży spór o sukcesję i w ogóle o przyszły kierunek tej partii.
To znaczy ten shutdown jest dużym testem dla samej Partii Demokratycznej.
Więc te oczekiwania wobec przywódców partii demokratycznej rosną i wydaje mi się, że ten shutdown to jest dla nich istotny test.
Z tego co rozumiem, jeżeli dobrze rozumiem, to też sugeruję, że ta bardziej, rozumiem, radykalna frakcja partii demokratycznej uważa, że trzeba by wykorzystać shutdown, żeby doprowadzić do czegoś na wzór jakiejś takiej demokratycznej rewolucji i zawalczenia o wejścia na te najwyższe diapazony i zawalczenia o kształt amerykańskiej demokracji.
Mniej niż o to, jaką konkretną komunikację powinni stosować liderzy partii.
Chodzi też o to, żeby wykorzystali ten czas na przykład do wspierania tych nowych liderów Partii Demokratycznej, którzy w ostatnich miesiącach pokazali, że chyba lepiej niż liderzy demokratów czują puls amerykańskiego społeczeństwa, a przynajmniej puls swoich regionów.
Tutaj takim klasycznym przykładem, który się zawsze podaje na to oderwanie Waszyngtonu od reszty stanów i od reszty też partii, jest jakiś bardzo dziwny konflikt między Pakimem Jeffresem a Zoranem Mamdanim.
I pomimo tego, że on jest tą nową twarzą Partii Demokratycznej, że tak po prostu znikąd się wziął i pokonał tego Andrew Cuomo, przedstawiciela establishmentu, to on wciąż nie dostał poparcia ze strony Jeffreysa i ze strony właśnie szefostwa partii.
Kogoś tam muszą jednak wystawić, szczególnie, że średnia wieków partii jest wysoka i część osób nie ma już przed sobą jakiejś długiej politycznej przyszłości.
Więc raz, że chodzi o konsolidację wewnątrz partii i pójście za tymi młodymi liderami, a dwa, że po prostu pewnie o lepszy kontakt z bazą po prostu.
Ostatnie odcinki
-
Katowice pracują nad strefą | Miasta bez smogu
03.02.2026 14:25
-
W połowie drogi | Impuls
02.02.2026 13:25
-
NATO na zakręcie | Z dystansu
30.01.2026 16:41
-
Kopernikański przewrót w kosmosie | Wartość dodana
29.01.2026 14:09
-
PiS szuka premiera, kto tworzy front Brauna | N...
28.01.2026 15:17
-
Jak silna jest Hennig-Kloska? | Energia do zmiany
27.01.2026 13:34
-
Czy Europa uwierzyła w siebie? | Z dystansu
23.01.2026 14:46
-
Davos, gospodarka i przyszłość technologii | Wa...
22.01.2026 14:06
-
Aaaa krzesło oddam | Nasłuch
21.01.2026 14:48
-
Roszady w PGE | Energia do zmiany
20.01.2026 13:03