Mentionsy

Polityka Insight Podcast
20.08.2025 15:04

Kto odpowiada za nieobecność Polski w Waszyngtonie? | Nasłuch

W specjalnym, wakacyjnym odcinku zastanawiamy się, dlaczego żaden przedstawiciel Polski nie wybrał się na rozmowy o przyszłości Ukrainy, co z owego zaniechania wynika i cóż ono mówi o pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Winnych poszukują (w kolejności alfabetycznej): Andrzej Bobiński, Tomasz Sawczuk, Wojciech Szacki i Marek Świerczyński.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Kancelaria Prezydenta"

członek koalicji chętnych, żeby uczestniczyć w szczycie w Waszyngtonie i piłka była po stronie Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego, a Karol Nawrocki ewentualnie mógłby tam pojechać, przy czym strona prezydencka też podkreśla, że kluczowa dla niej jest wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach 3 września i że...

I teraz jest nie do końca jasne, kto był stroną zapraszającą, bo niektórzy mówią, że Zeleński, a niektórzy mówią, że Donald Trump, no ale można przypuszczać, że nikt, kogo Donald Trump by nie chciał w Białym Domu, to by się tam nie znalazł, więc może też jest to taka wersja mieszana i stąd to nieporozumienie jest wygodne dla zarówno Kancelarii Prezydenta, jak i Kancelarii Premiera.

Ale to otwiera pytanie, no jeśli Nawrocki nie chciał, to dlaczego nie pojechał Donald Tusk, bo tego z kolei Kancelaria Premiera ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wyjaśnia.

To przez miesiąc polska prawica podkreślała, jakiego mamy wybitnego prezydenta, że pojechał na pierwsze spotkanie i już rozdaje karty na świecie.

No i również Kancelaria Prezydenta podkreśla, że to było spotkanie w formule koalicji chętnych.

W naszym regionie, z udziałem państw bałtyckich, z udziałem Szwecji i tejże Finlandii, która ostatecznie znalazła się w osobie prezydenta Stuba przy tym stole.

I mam również wrażenie, w każdym razie nikt nie przedstawił wyjaśnienia, dlaczego miałoby to być niemożliwe, bo wyjaśnienia na przykład ze strony MSZ-u są takie, że Kancelaria Prezydenta ma uprzywilejowane stosunki z administracją Donalda Trumpa, no ale to nam mówi tylko tyle, że gdyby Nawrocki chciał, to mógłby pojechać, ale to nie mówi nam tyle, że Tusk nie mógłby pojechać, gdyby chciał, więc to jest, mam wrażenie, również taka próba.

Konfederacja i Grzegorz Braun mają łącznie mniej więcej 20% poparcia, PiS ma około 30% i wszystkie potencjalnie ryzykowne ruchy wokół porozumienia z Ukrainą, które by się wiązały z jakimiś obciążeniami dla Polski, mogłyby te proporcje zachwiać na korzyść Konfederacji i Braunistów, a na niekorzyść PiSu i prezydenta.

Jak słucham prezydenta Macrona albo Aleksandra Sztuba...