Mentionsy

Polityka Insight Podcast
24.09.2025 16:23

Koalicyjni bracia mniejsi | Nasłuch

W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Michał Piedziuk opowiadają o wewnętrznej sytuacji w satelickich partiach koalicyjnych. A jest to istotne, ponieważ przekłada się na stabilność rządu Donalda Tuska i ewentualne przedterminowe wybory. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Gawkowski"

Tutaj Nowa Lewica chce w tym momencie postawić na Krzysztofa Gawkowskiego, wicepremiera, ministra cyfryzacji, doważyć go politycznie i bardziej wyeksponować.

Gawkowski ma przede wszystkim opowiadać ludziom historię o bezpieczeństwie cyfrowym, o walce z ruską propagandą w sieci i to właśnie Gawkowskiego w najbliższych tygodniach ma być najwięcej.

Mamy Krzysztofa Gawkowskiego, który jest ostatnio coraz silniejszy w lewicy, on też ma dobre polityczne plecy w tej partii zbudowane na przestrzeni wielu lat i wydaje się w tym momencie naturalnym następcą Czarzastego, jeżeli ten nie wystartowałby w wyborach, bo jak twierdzą moi rozmówcy, jeżeli Czarzasty podejmie się tej rywalizacji, to jest zdecydowanym faworytem.

Natomiast Krzysztof Gawkowski, gdyby partię był w stanie przejąć...

No i wydaje się, że taki start z najprawdopodobniej Krzysztofem Gawkowskim na czele w grudniu, w zasadzie od nowego roku, byłby dla Lebicy jakimś takim na pewno momentem nadziei.

No to pewnie wszystko leżałoby w rękach Gawkowskiego.

No właśnie, a kto może być kontrkandydatem bądź kontrkandydatką Gawkowskiego?

No struktury lewicy jednak cały czas są bardzo mocno czarzaste, a jeśli nie, no to właśnie jest Krzysztof Gawkowski, który już tę pracę właśnie budowania swojego poparcia w regionach budował wiele, wiele lat wstecz.

No dobrze, czyli mamy tak, Czarzasty zostaje marszałkiem, Gawkowski startuje, wygrywa z Dziemianowicz-Bąk, Czarzasty nie zostaje marszałkiem, startuje, wygrywa z Dziemianowicz-Bąk.

No dobrze, to pointując, rozumiem, że scenariusz, w którym wygrywa Czarzasty bądź Gawkowski jest scenariuszem raczej kontynuacji i prawdopodobnie jest to scenariusz, który utrzymuje...

Rozumiem twoją argumentację, mam z nią jeden problem, to znaczy trochę ciężko mi sobie wyobrazić, żebyśmy mieli czworo wicepremierów, a z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek z obecnych wicepremierów, czyli Gawkowski, Kośniak albo Sikorski mieli zrezygnować z tego, że będą wicepremierem, więc wydaje mi się, że tak naprawdę tu jest główny problem.