Mentionsy

Polityka Insight Podcast
12.09.2025 17:00

Europa walczy | Z dystansu

W dzisiejszym odcinku Tomasz Bielecki opowiada o dorocznym orędziu o stanie Unii Europejskiej, o upadku kolejnego rządu we Francji i zbliżających się wyborach w Czechach. Rozmowę prowadzi Joanna Bekker. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 39 wyników dla "Leyen"

To było pierwsze tego typu wystąpienie, odkąd rozpoczęła się druga kanencja von der Leyen na czele tej instytucji.

Jaki obraz sytuacji, w jakiej znalazła się Unia, namalowała von der Leyen?

Tak to przemówienie czy orędzie było o tyle nietypowe na tle poprzednich tego typu przemówień von der Leyen i jej poprzedników na czele Komisji Europejskiej, że najsilniejszą emocją i przesłaniem tego orędzia była dosyć pesymistyczna diagnoza tego, gdzie Europa jest i bez prostego później pocieszenia, że sobie z tym radzimy.

Von der Leyen nakreśliła obraz Europy...

Musiała zgodzić się na porozumienie celne z Donaldem Trumpem, którego inaczej niż mniejszego zła von der Leyen nie była w stanie opowiedzieć w parlamencie europejskim, które nazywa to porozumienie, czy jego duża część, nazywa po prostu upokorzeniem.

Von der Leyen nakreśliwszy tę diagnozę pytała, parafrazuję teraz już, czy my jako Unia Europejska, jako Europejczycy jesteśmy gotowi zawalczyć z tą sytuacją, żeby wyjść na prostą.

Natomiast rzeczywiście, von der Leyen mówiła, że rzeczywistość jest bezlitosna.

Negocjacje, ogromne ustępstwa były za przyzwoleniem, czy nawet zachętą liderów głównych państw Unii Europejskiej, ale to von der Leyen siedziała w Szkocji obok Trumpa i ona to negocjowała.

I teraz po raz pierwszy po tych negocjacjach letnich von der Leyen idzie we wrześniu do Parlamentu Europejskiego.

zachęca do walki, mówi, że musimy stawiać czoła tym wszystkim wyzwaniom, a jednocześnie główne skojarzenie dla szefów frakcji, również z tej tak zwanej platformy, czyli powiedzmy koalicji wspierającej Komisję Europejską, zwłaszcza Centro Lewicy, główne skojarzenie z von der Leyen na początku, to ona ustąpiła Trumpowi w tej umowie, która rzeczywiście była też publicznie krytykowana przez wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, Hiszpankę Riberę Lewicową, która swoje niezadowolenie z tego dealu z Trumpem

Starając się tutaj pokazać, że jest ta niezależność europejska w obszarze kwestii cyfrowych, von der Leyen podkreśliła też kwestię środowiska, czyli coś, co

Jeżeli wrócimy do lutego, marca, do deklaracji Unii Europejskiej, Komisji Europejskiej, za przyzwoleniem liderów, cały czas tutaj o tyle bronił bym von der Leyen, że ona negocjowała, ale Merz, Macron, Meloni, Tusk dawali na przyzwolenie i na tę formę ugody.

Von der Leyen w swoim orędziu powtarzała, że nie, ale ta niepewność również europosłów, czy wyborców, czy niektórych rządów w Unii Europejskiej jest trudna do odrzucenia teraz.

Jeżeli porównać wypowiedzi von der Leyen z lutego, marca i teraz w sprawie CEU, zmiana jest ogromna.

Von der Leyen gładko i szybko w swoim przemówieniu przeszła do porozumień bilateralnych Unii Europejskiej z krajami trzecimi.

Wróćmy na chwilę do początku wystąpienia von der Leyen, bo poświęcamy dużo czasu na rozmowę o umowie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, bo to jest bardzo ważny, jeśli jeden z ważniejszych kontekstów tego wystąpienia.

Natomiast von der Leyen kilka konkretów w tej części dotyczącej głównie Rosji powiedziała.

A zagrożenie jest teraz, więc Unia Europejska i instytucje unijne, i to o czym mówiła też von der Leyen, cały czas zajmują się tym okresem pomostowym, między dzisiaj a nowym budżetem, którym będą pieniądze też dodatkowe w polityce spójności dla regionów graniczących z Rosją, Ukrainą i Białorusią.

I to, co jest na stole negocjacyjnym, a co von der Leyen w tym orędziu, wyprzedzając trochę decyzje tych październikowych szczytów i później jeszcze grudniowego, to jedna z takich inicjatyw to jest to, co jest nazywane ścianą czy murem dronowym.

I to von der Leyen wymieniła w tym orędziu, chociaż to są decyzje liderów dopiero w najbliższych tygodniach.

Von der Leyen proponuje...

von der Leyen przeszła później do tematu, który bardzo dzieli państwa członkowskie, ale była duża presja na to, żeby zabrała głos.

I von der Leyen powiedziała tutaj jasno, odnosząc się do tego, co powiedziała na samym początku swojego wystąpienia, czyli o tej jedności, o tych podziałach, które są, o tym, czy jest miejsce na kompromis i gotowość na to, żeby dochodzić do porozumienia, powiedziała, komisja zrobi wszystko, co w jej mocy samodzielnie.

A von der Leyen, niemiecka chadeczka koniec końców, też trochę tak się przesuwa w tę stronę razem z tym nurtem niemieckim, trochę bardziej radykalnie niż te postępy chadecji niemieckiej.

Do tego większość Komisja Europejska, jak rozumiem, to zaproponuje, bo to von der Leyen obiecała, więc zrobi to, co może zrobić Komisja.

To zanim przejdziemy do całego bloku, który dotyczył już gospodarki i konkurencyjności europejskiej, wspomniałeś jedną myślność i nie wiem na ile po wystąpieniu von der Leyen to w ogóle była dyskusja w Brukseli, natomiast ja obserwując i słuchając jakieś komentarze w Polsce, no to oczywiście jej ostatnie słowa

I zresztą na przyszły tydzień zapowiedziana jest konferencja, w której ma i von der Leyen, i Draghi uczestniczyć i tam będą wzajemnie radzić i opowiadać sobie o tym, co zostało zrobione, nie zostało zrobione.

Spory tradycyjne między prawicą, lewicą, zielonymi, jak bardzo deregulować, czy tam upraszczać, one się pojawiły również w debacie po orędziu von der Leyen.

I tego nie było w ogóle w wystąpieniu von der Leyen.

Von der Leyen nie wdawała się w te szczegóły.

I ona nie wchodziła w te szczegóły, ale również myślę, że jeden z motywów braku narzekania tego, który my teraz uprawiamy na te kraje, parlament i tak dalej, jest taki, że von der Leyen komisja jednak przekonuje, że nie jest źle z realizacją raportu Dragiego, że ten cykl, kompas, konkurencyjność, to wszystko się odbywa i teraz jest przekuwane na przepisy, które wymagają praworządność, wymaga czasu.

Więc to jest ta linia, że wszystko idzie zgodnie z planem, więc von der Leyen nie narzekała w parlamencie europejskim, że nie idzie zgodnie z planem z powodu krajów i europosów i tak dalej.

czyli drugiej co do większości frakcji w parlamencie europejskim i w tej koalicji tworzącej większość na rzecz von der Leyen.

To są rzeczy, które w krajach federacyjnych, jak Niemcy, są nawet na poziomie landów, a też nie wszystkie są na poziomie rządu centralnego, więc dlaczego też Komisja Europejska miałaby się tym zajmować, ale okej, von der Leyen o tym mówi, Parlament Europejski bardzo chce się tym zajmować, tak naprawdę

Słyszałam taką opinię w tym tygodniu, że gdyby wszystko, co powiedziała von der Leyen się ziściło, to byłaby rewolucja dla Unii.

I tutaj von der Leyen wysłuchała tych krytyk podczas debaty von der Leyen, bądź i ludzie później, na przykład co do ugody handlowej nierównej z Trumpem.

To jest zamysł von der Leyen i jej najbliższego otoczenia, żeby ściągnąć europosłów na ziemię i postawić również lewicę, która najgłośniej przeciwko temu dealowi.

Albo godzicie się ze skutną rzeczywistością i upokorzeniem i zostają na poziomie 15%, ale od momentu tego głosowania, które odbędzie się tej jesieni, nie będziecie mówili, że to tylko von der Leyen, Macron i Merz zgodzili się na upokorzenie Europy.

Wspomniałeś o Macrona, więc przechodzimy do Francji, bo dzień przed wystąpieniem von der Leyen w parlamencie europejskim upadł rząd premiera Berlu we Francji.