Mentionsy

Polityka Insight Podcast
25.07.2025 13:42

AI - szybko i po amerykańsku | Z dystansu

W dzisiejszym odcinku Jan Jęcz i Andrzej Bobiński rozmawiają o AI Action Plan, czyli planie działań w obszarze sztucznej inteligencji, który przedstawił Donald Trump. USA chcą wygrać światowy wyścig AI, co niesie ze sobą zagrożenia m.in. dla środowiska czy partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 21 wyników dla "Trumpa"

O tym, że taki plan powstanie, wiedzieliśmy od pierwszego dnia prezydentury Trumpa.

On też ponoć był jedną z osób, która wpłynęła na Donalda Trumpa, żeby wybrał J.D.

David Sachs był tutaj w ogóle w podwójnej roli, bo z jednej strony jako właśnie podpisany pod tym planem, jako doradca prezydenta, natomiast, co z polskiej perspektywy może się wydawać absurdalne, a w Ameryce Trumpa już się staje absolutnie normalne,

On przed dołączeniem do tej administracji Donalda Trumpa pracował w takim startupie Scale AI.

Wcześniej pracował w administracji w czasie pierwszej prezydentury Donalda Trumpa, między innymi był związany z Departamentem Obrony, a jeszcze w przeszłości był na przykład szefem personelu Petera Thiela.

żeby gospodarka stawała się coraz bardziej innowacyjna dzięki sztucznej inteligencji, żeby administracja stawała się coraz bardziej efektywna, znów ulubione słowo administracji Trumpa, pamiętamy jeszcze o Doge, żeby właśnie dzięki sztucznej inteligencji to się działo, także to jest pierwszy obszar, wspieranie innowacji.

Ze wszystkiego, co opowiadasz, to mam takie poczucie, że to brzmi jak po prostu taki manifest polityczny, który jest bardzo spójny z jednej strony z opowieścią i narracją Donalda Trumpa, z drugiej strony bardzo też spójny z poglądami i trochę ze sposobem funkcjonowania tego środowiska, które pomagało ten plan PiS-a.

Ten plan to jest trochę tekstowa wersja tego zdjęcia z zaprzysiężenia Trumpa, gdzie za nim stoi szereg CEO największych firm technologicznych.

Przy jednej z poprzednich rozmów pamiętam, że pytałeś mnie, co w zasadzie ta branża technologiczna od tego Trumpa ma, same problemy, agresywna polityka handlowa, a na razie żadnych podarunków.

To jest tak naprawdę clue polityki Trumpa, jeżeli chodzi o ograniczanie eksportu technologii.

Teraz u Trumpa branża AI to jest tak naprawdę perła w koronie jego gospodarki.

Do tej pory nie do końca wiedzieliśmy, jaki jest pozytywny program gospodarczy Trumpa.

Wiedzieliśmy, jaki jest negatywny program gospodarczy Trumpa.

My musimy być tego liderem za wszelką cenę, a dla branży AI ten plan się pojawił i on jest realizowany od samego początku bardzo mocno właśnie dlatego, że w całym tym gronie darczyńców, tych liderów biznesu, którzy od zawsze otaczali Donalda Trumpa, takie tradycyjne branże jak Big Oil na przykład, czy po prostu na przykład branża spożywcza, no to one straciły jednak mocno na znaczeniu.

a wybili się ci miliarderzy z Doliny Krzemowej i to są teraz najlepsi koledzy Donalda Trumpa i teraz on będzie stawiał przede wszystkim na ich interesy, oczywiście na interesy innych swoich kolegów też, ale jednak w pierwszej kolejności na tego Jensena Huanga, na tego Marka Zuckerberga, na tego Petera Thiela.

Ale Janek, poczekaj, bo tu już wchodzimy w głęboką publicystykę i w ocenę skutków działań Donalda Trumpa.

Jednak ostatni raz podejmę próbę obrony mojej tezy, wracając do tego porównania polityki Bidena i polityki Trumpa.

U Trumpa to jest podkręcone do maksimum.

To podejście, które właśnie opowiedziałeś, podejście Trumpa, bardzo mi się rymuje z nową polityką, gdzie ludzie średnio się interesują, nie patrzą na złożoność, nie rozumieją, nie mają czasu, nie interesują się, mają bardzo krótki attention span, więc trzeba znaleźć bardzo prostą opowieść i tu jest bardzo prosta opowieść i przekonać ludzi, że dzięki temu, że my wygramy ten wyścig, to to wszystko się wydarzy, a wszystko inne jest nieważne.

Oczywiście jest tysiąc innych pożarów wokół tego Donalda Trumpa, ale wydaje mi się, że to jest ciekawe.

że jednak Republikanie raczej są za tą maksymalną autonomią Stanów, ale z drugiej strony rozumiem, że to podejście Donalda Trumpa i ludzi wokół niego nadpisuje nad tą najważniejszą zasadą, że to Stany są ważne, ich autonomia jest ważna, ale jeszcze ważniejszy jest ten wyścig, ta wojna, ta rewolucja przymocowa, ten renesans.