Mentionsy

Pogawędnik Filozoficzny
18.08.2025 02:00

O janusowym obliczu Johna Tolanda | PF 159

Zapraszamy na pogawędkę o pewnym irlandzkim filozoficznym skandaliście. 

Znany jest tylko jeden portret Johna Tolanda (1670-1722), uważanego dziś za najwybitniejszego irlandzkiego filozofa. Urodzony i wychowany na irlandzkim półwyspie Inishowen, podróżował po jedenastu stolicach Europy. Władał dziesięcioma językami, a mimo to nieustannie fascynował się swoim ojczystym językiem gaelickiem, którego starożytną mądrość zgłębiał w licznych traktatach. Zaprzysięgły wróg religijnej ortodoksji, a jednocześnie obsesyjnie zainteresowany intelektualnymi źródłami religii. Autor "Chrześcijaństwa bez tajemnic", a jednak rzadko który chrześcijanin był bardziej tajemniczy. 

Oto Toland – uczeń Locke’a, korespondent Leibniza, przenikliwy erudyta o niebywale rozległych zainteresowaniach, awanturnik w filozoficznym gaju.

Muzyka i dodatkowe dźwięki za: u_v0z5tonc8a, fragment koncertu A. Vivaldiego A-moll RV 52 (za: Gregor Quendel) z serwisu Pixabay.

Patronat medialny Pogawędnika:
 Dwumiesięcznik i portal internetowy "Filozofuj!"
 https://filozofuj.eu/

Dziękujemy za wsparcie naszym wiernym Patronom i Patronkom:
Andrzejowi Dziedzicowi, Marcinowi Lorancowi, Robertowi Małeckiemu, Maciejowi Michałowskiemu, Marcinowi Sadłowskiemu, Annie Waw oraz grupie Darczyńców anonimowych.

Zachęcamy do wsparcia naszej pracy i możliwości rozwoju na platformie Patronite:
https://patronite.pl/pogawednik.filozoficzny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Locke"

Można było spotkać Johna Locke'a, gdy wraz z pierwszym hrabią Shaftesbury przebywał na wygnaniu w Holandii.

Kwakra i założyciela Pensylwanii Williama Penna, a także młodych intelektualistów, znających w szczegółach nową filozofię Locke'a.

O tym, jak żywy był ferment intelektualny, świadczy wyrażona w liście obawa zawsze ostrożnego Locke'a, że przebywanie w kręgu takich osób sprawi, iż stanie się heretykiem.

John Toland dość dobrze wpisywał się w to towarzystwo o tym, jakie wrażenie wywarł na gospodarzu, ten ostatni pisał do Locke'a.

Picanteri całej historii dodawał fakt, że osnową, na której odmalowany został taki wizerunek religii, była nowa empirystyczna filozofia Johna Locke, a ówczesny świat intelektualny wiedział, że ten właśnie pracuje nad owymi zagadnieniami.

Książka ukazała się anonimowo, jak niemal wszystkie dzieła Locke'a.

Trudno się zatem dziwić, że czytając ową książkę, niejeden sądził, że ma do czynienia z pracą samego Locke'a, od lat cieszącego się zasłużoną sławą.

To Rozumność chrześcijaństwa, Locke'a, badania dotyczące cnoty, czyli zalety moralnej Schafzberego oraz właśnie chrześcijaństwo bez tajemnic.

Autor nie jest przedstawiony ani na tle biblioteki jak Locke, ani w wyimaginowanej, idyllicznej, antycznej scenerii jak Shaftesbury.

Nie posiadając majątku, który pozwalałby mu na finansową niezależność, jak wielcy myśliciele jego czasów Robert Boyle czy Schatzberg, nie wiążąc się w stały sposób z wpływowymi postaciami jak Locke, stał się pierwszym zawodowym wolnomyślicielem, twórcą pamfletów, tłumaczem.

Skoro, jak chciał Locke, wszelka wiedza opierała się na doświadczeniu i powstaje jako zbiorowy wysiłek społeczności uczonych, wreszcie przez każdego może być potencjalnie zrozumiała to, jak należy traktować religię, treść Biblii, a wreszcie, czy wszystkie elementy przekazu religijnego mogą być rozjaśnione przez skończony ludzki rozum.

To właśnie te pytania i odpowiedź, jakiej udzielił najpierw Locke, stały się podstawą dla rozważań Tolanda.

Po pierwsze, głosząc, że podstawą wszystkiego, co można wiedzieć, jest doświadczenie, Locke stawał się, by tak rzec, optymistycznym pesymistą.

Przy tym wszystkim Locke pozostawał wielkim orędownikiem rozumu, wskazując jak wielkim zagrożeniem jest roznamiętniony fanatyzm i religijny entuzjazm niszczący ludzkie myślenie.

Tak więc, konkluduje Locke, kto usuwa rozum, aby zrobić miejsce dla objawienia, gasi oba światła i postępuje podobnie jak ten, kto chciałby namówić innego człowieka, by sobie wyjął oczy, by tym lepiej widzieć przez teleskop światło niewidzialnej gwiazdy.

Jednakże w kwestiach religijnych Locke pozostawał bardzo ostrożny, a jego postawa była wyważona.

wskazując, że w wielu kwestiach jest ona zapisem historycznego stanu wiedzy, ale jednocześnie uznając jej autorytet, Locke czynił miejsce dla praw co prawda empirycznie nieweryfikowalnych, ale zarazem niesprzecznych, jak chociażby prawda o skrzeszeniu człowieka po śmierci.

Z takimi podstawami epistemologicznymi Locke przystępował do pisania rozumności chrześcijaństwa.

Uderzał tym samym Toland w samą istotę stanowiska Locke'a.

Co prawda Tolanda i Locke'a łączyła niechęć w stosunku do instytucji kościelnych i ich przedstawicieli, to jednak to Locke był dużo bardziej powściągliwy w wyrażaniu swych opinii.

Po drugie, projekt obu filozofów, Locke'a i Tolanda, ma wymiar praktyczny.

Dlaczego, choć oparcie na filozofii Locke'a, doszedł do nieco odmiennych wniosków?

Punktem wyjścia jest dla Tolanda pochodzące od Locke'a uznanie, że wiedza dotyczy idei.

Tym samym wyraźnie Toland odwoływał się do założeń podczynionych przez Locke'a.

W swej krytyce tajemnic religii, Toland zasadniczo wypełniał postulat Locke'a, który nakazywał sprawdzian możliwości racjonalnego uzasadnienia takich twierdzeń.

Prowadziło to Dodlanda do wniosku, że w swym wysiłku zbliżenia wiary i rozumu Locke zatrzymał się w pół drogi, dostarczając narzędzia krytyki religii objawionej, ale narzędzia tego nie wykorzystując.

Bezkompromisowość przedstawionej przez Tolanda krytyki wynikała nie tylko stąd, że negowała możliwość istnienia prawd nadrozumowych, lecz także stąd, że prowadziła do podważenia istniejącego status quo, którego z natury ostrożny Locke podważać bynajmniej nie miał zamiaru.

Pod koniec życia Locke oddawał się bowiem studiom teologicznym.

0:00
0:00