Mentionsy

Podkast amerykański
13.12.2025 06:00

259. Przeciwnicy, partnerzy i wasale, czyli nowa Strategia Bezpieczeństwa Narodowego

4 grudnia Biały Dom opublikował długo wyczekiwaną nową National Security Strategy, czyli Narodową Strategię Bezpieczeństwa. To podpisywany przez prezydenta, publicznie dostępny dokument pokazujący - w największym skrócie - jak nowa administracja widzi świat, czyli jak definiuje najważniejsze interesy Stanów Zjednoczonych w polityce zagranicznej i gdzie widzi największe zagrożenia.

Nie jest to opasła publikacja - najnowsza liczy nieco ponad 30 stron. Nie należy więc oczekiwać, że zostanie w niej wymieniony każdy kraj (czy nawet każdy większy kraj) i każdy konflikt. To raczej przegląd spraw naprawdę kluczowych, ale przez to być może jeszcze ciekawszy. Czy zdaniem Waszyngtonu należy skupić się przede wszystkim na walce z terroryzmem mającym swoje źródło na Bliskim Wschodzie - jak było przez wiele lat po zamachach z 11 września? A może najistotniejsze jest wyzwanie, jakim dla globalnego przywództwa USA jest rosnąca potęga Rosji i Chin, jak było za czasów pierwszej administracji Donalda Trumpa i Joe’ego Bidena? Gdzie Biały Dom będzie szukał sojuszników i czego od nich wymaga? Gdzie Amerykanie chcą być zaangażowani, a jakie rejony nie mogą liczyć na specjalną uwagę?

W obecnej Strategii możemy przeczytać wiele ciekawych rzeczy. Jest o tym, że najważniejsza jest narodowa suwerenność i prawo narodów do decydowania o sobie. No chyba że dotyczy to państw półkuli zachodniej, wówczas USA rezerwują sobie prawo do interwencji, ponieważ obszar ten uznają za swoją szczególną strefę wpływów. Jest o szczególnych o szczególnych relacjach z Europą, ale jest też o tym, że Europie obecnie grozi „cywilizacyjne unicestwienie”, czemu winna jest ⁦m.in⁩. Unia Europejska i na co USA nie mogą bezczynnie patrzeć. Chociaż to dokument dotyczący polityki zagranicznej, bardzo wiele w nim o chorej cywilizacji, liberalnych elitach, imigrantach i kulturowej zapaści.

Posłuchajcie!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 54 wyników dla "Narodowej Strategii Bezpieczeństwa"

W związku z tym porozmawiamy sobie o pewnym dokumencie, który nazywa się Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, National Security Strategy, i która ukazała się 4 grudnia.

No dobrze, no to może najpierw Łukaszu kilka podstawowych faktów, czym jest Narodowa Strategia Bezpieczeństwa.

Odpowiadamy Państwu, to jest taki dokument, który przygotowuje władza wykonawcza co jakiś czas i przedstawia główne zagrożenia bezpieczeństwa narodowego i sposób, w jaki administracja zamierza na nie reagować.

I wyznaczyć jedną osobę jako głównego doradcę wojskowego prezydenta, to właśnie przewodniczący tych kolegium połączonych szefów sztabów, ale też pojawiła się tam ta kwestia, no właśnie, ty mówisz Narodowa Strategia Bezpieczeństwa, ja powiedziałem Strategia Bezpieczeństwa Narodowego, można chyba i tak, i tak, National Security Strategy, raz jeszcze pomówimy jak jest w oryginale.

taki dokument ogólny, który ma po prostu wyznaczyć kierunki polityki bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i siłą rzeczy polityki zagranicznej.

która ma się niedługo ukazać, ponoć jest już gotowa i autorzy czekali właśnie na publikację tej strategii bezpieczeństwa, a z tego wynika kolejny dokument, który będzie dla nas, dla Polski, dla Europy bardzo istotny, bo to jest tak zwany Global Posture Review.

Trudno sobie wyobrazić sytuację, że w której na przykład w strategii pisze się naszym głównym zagrożeniem są Chiny i Rosja, głównym zagrożeniem dla nas, a następnie, nie wiem, zawiera się jakieś natychmiastowo porozumienie z Rosją albo normalizuje relacje, więc te, mimo że jest to dokument ogólny, to można na jego podstawie wyciągnąć wnioski i tym bardziej jest tak...

Tylko, że moim zdaniem no to nie jest tak, dlatego, że nawet jeśli Trump się tym nie kieruje, to jednak ta strategia bezpieczeństwa jest dobrym wskaźnikiem tego, co myślą ludzie wokół Donalda Trumpa odpowiadający za bezpieczeństwo i ludzie, którzy nawet po najdłuższym życiu Donalda Trumpa i najdłuższej karierze Trumpa

No ale widzisz, to tutaj znowu ci odpowiedzą, że znów nie ma się czym przejmować, bo w tej strategii widać sprzeczne wpływy różnych grup interesu wokół Trumpa.

Wielu przewiduje niebieską falę w 2026 roku i prezydenta z partii demokratycznej w 2028 roku, a zdecydowana większość Amerykanów popiera na to, byłoby nierozsądne popadać w fatalizm dotyczący rzekomego końca relacji transatlantyckich z powodu niespójnej strategii bezpieczeństwa narodowego napisanej przez niewielką grupkę w administracji Trumpa.

Po drugie, ten dokument wyraźnie się różni od strategii bezpieczeństwa narodowego z pierwszej kadencji Donalda Trumpa, ale nie jest niespójny z tym, co w tej kadencji ta administracja mówi i co robi.

Vance'a z lutego tego roku z konferencji bezpieczeństwa w Monachium.

No ale wszystko to zgadza się z tym, co czytamy w właśnie Narodowej Strategii Bezpieczeństwa w rozdziale o Europie.

A jeśli nawet demokraci odbiją ten Biały Dom w 28 roku i nawet jeśli Donald Trump odejdzie już i tak dalej, to wcale nie jest powiedziane, że demokraci pierwsze co zrobią, to zaczną po prostu wracać do polityki europejskiej czy do polityki międzynarodowej z czasów Bidena i Obamy, bo to już będzie wtedy zamierzchła historia z ich punktu widzenia i nie wiem, czy rzeczywiście dla wyborców demokratycznych priorytetem będzie wspieranie NATO albo pomaganie Ukrainie,

To jest nawet wielkimi literami napisane, że jest prezydent pokoju w tej strategii już później w dalszej części.

No więc dalej w tym dokumencie jest wyjaśnienie celu Narodowej Strategii Bezpieczeństwa.

Po części się zgadzamy, ale z drugiej strony chyba cieszymy się, że Stany Zjednoczone w latach 90. nie powiedziały nam radźcie sobie sami, tylko na nasze starania o to, żeby zostać przyjętym do NATO odpowiedziały pozytywnie i że ta strefa stabilności czy gwarancji amerykańskich bezpieczeństwa się poszerzyła także o Polskę.

Wydaje się, że autorzy tej strategii, przynajmniej część z nich,

I czego chcą autorzy tej narodowej strategii?

Chcą także autorzy strategii silnej gospodarki, reindustrializacji, najlepszego sektora energetycznego, najlepszej nauki, najlepszych technologii w Stanach Zjednoczonych, ale moją uwagę zwraca też fragment dotyczący soft power, takiej miękkiej siły, takiej atrakcyjności Stanów Zjednoczonych, wizerunku pozytywnego Stanów Zjednoczonych, bo...

No to nie jest język strategii bezpieczeństwa, bo to raczej mówisz o tym, potrzebujemy, nie wiem, inwestycji właśnie, nie wiem, jakieś kopuły, złote kopuły, niech już się tak nazywają, w nowe technologie, w uniwersytety, potrzebujemy współpracy, nie wiem, świata naukowego z przemysłem zbrojeniowym, potrzebujemy sojuszników i tak dalej, i tak dalej.

Bardzo dużo jest tam na temat półkuli zachodniej w tej strategii i w gruncie rzeczy mamy do czynienia z powrotem do myślenia...

No i teraz mamy kolejną poprawkę, to nie jest nasza interpretacja, tylko jest to zapisane w strategii, poprawkę Trumpa do tejże doktryny.

No i zwracamy tutaj uwagę na znów cytaty z fragmentu strategii poświęconego zachodniej półkuli, jakie są zadania stojące przed Stanami Zjednoczonymi.

Dostosowanie naszej globalnej obecności wojskowej tak, aby odpowiadała pilnym zagrożeniom w naszej półkuli oraz ograniczenie jej w regionach, których znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego USA zmalało w ostatnich dekadach lub latach.

Przejdźmy z półkuli zachodniej, gdzie Stany planują dominować, do na drugi wymieniony w strategii obszar, czyli obszar Indo-Pacyfiku.

No tutaj mówią autorzy strategii, że chcą odwrócić, zatrzymać, odwrócić szkody, jakie zagraniczne podmioty wyrządzają amerykańskiej gospodarce.

Oczywiście jest mowa o tym, że nikt nie powinien być krajem dominującym, ale są też zdania sugerujące uznanie dla pewnych stref wpływów i nie ma takiego jednoznacznego stwierdzenia jak w strategii Bidena, że egzystencjalnym zagrożeniem są Chiny.

Samodzielnie trzeba mieć sojuszników i autorzy strategii sobie z tego zdają sprawę.

Indie, Australia, Japonia są w tej strategii wymienieni.

I znowu jest fragment, który dokładnie to mówi w tej strategii.

Bo to jest na przykład ciekawe, bo w strategii Donalda Trumpa z pierwszej kadencji w 2017 roku o Rosji czytaliśmy takie rzeczy, że jest to rewizjonistyczna potęga, która próbuje właśnie ukształtować świat przeciwny wartościom i interesom Stanów Zjednoczonych i osłabić wpływy Stanów Zjednoczonych na świecie.

Tak czytaliśmy, proszę Państwa, powtarzam, w strategii bezpieczeństwa Donalda Trumpa z pierwszej kadencji.

Teraz w tej strategii na temat Rosji próżno szukać takich słów.

Tylko na jakich warunkach, a z tej strategii wprost wynika, że de facto oznacza to uszanowanie rosyjskiej strefy wpływów.

sprzeczność wewnętrzna w tej strategii.

Nie będziemy się zagłębiać w szczegóły, ale zwracam uwagę na pewien fragment, bo w strategii w kilku miejscach jest napisane, że Amerykanie szanują suwerenność innych państw.

Chcemy, tu jest cel amerykański, chcemy wspierać naszych sojuszników w zachowaniu wolności i bezpieczeństwa Europy, a równocześnie wzmacniać europejską pewność siebie jako cywilizacji i jej zachodnią tożsamość.

W całej tej strategii bezpieczeństwa Unia Europejska jest tylko na stronie 25.

Dlatego, że Europa, proszę Państwa, według tej strategii ma być de facto rynkiem zbytu dla amerykańskiego uzbrojenia, dla amerykańskich towarów.

Więc Unia Europejska, proszę Państwa, powtarzamy, jest zagrożeniem według tej strategii.

szerszej wersji tej strategii, która nie została opublikowana, dłuższej, w której znajdują się dodatkowe informacje i tam jest powiedziane rzekomo wprost, że wybrane narody europejskie właśnie z tego regionu, czyli wschodnia, centralna i południowa Europa mają zostać wykorzystane do rozbijania Unii Europejskiej.

Nawiasem mówiąc, przeciw komu ta broń, to nie jest powiedziane, bo z tej strategii nie wynika, żeby Rosja była jakimś szczególnym wrogiem.

Tak, no to ciekawe, bo to mówimy, że ten język jest publicystyczny, ale to jest nie tylko publicystyka, ale jeszcze taka publicystyka, no nie oparta na faktach, no bo nie wiem na jakiej podstawie autorzy strategii wiedzą, że rządy europejskie nie mają poparcia większości i że większość Europejczyków tak naprawdę popiera te partie antysystemowe czy wspierane przez Stany Zjednoczone.

Unia Europejska stworzyła taką strategię bezpieczeństwa i stwierdziła, że w tych Stanach to źle się dzieje i my jako Europejczycy musimy interweniować, bo inaczej Stany Zjednoczone zmierzają ku zatraceniu cywilizacyjnemu.

Już po ukazaniu się tej strategii był tak wzmocnił ten przekaz.

Więc tylko Wiktora Orbana, przedstawiciela amerykańskiej administracji, przedstawicielka administracji amerykańskiej, sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego.

Pozwól, że zajmę się tłumaczeniem Faulknera, a nie tłumaczeniem Narodowej Strategii Bezpieczeństwa.

I tutaj może na zakończenie, jak chciałbym powiedzieć, zastanowić się, czy coś dobrego z tej strategii... Ja mam, ja mam jedną rzecz, która mnie pozytywnie zaskoczyła.

Jeżeli Trump będzie niejednoznaczny, to Europa wciąż będzie miała nadzieję i w związku z tym nie zrobi nic dla poprawy własnego bezpieczeństwa.

zupełnie inne od strategii Donalda Trumpa z pierwszej kadencji.

Otóż rzecznik Kremla, Dmitry Pieskow, powiedział, że ta nowa strategia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych jest spójna z naszą wizją.

Rosja chwali nową strategię bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, uważa ją za pozytywny krok, zgodny z ich wizją.

Zależy na tym, żeby mieć dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi i tak jak wspominaliśmy, Polska bardzo skorzystała na tym, że Stany Zjednoczone rozszerzyły strefę bezpieczeństwa także o nasz kraj.

0:00
0:00