Mentionsy

Podkast amerykański
06.12.2025 05:46

258. Pan Witkoff jedzie do Moskwy, czyli amerykańska dyplomacja

Witkoff - jeszcze w czasie pierwszej kadencji Donalda Trumpa mało kto znał to nazwisko. Obecnie Steve Witkoff jest jednym z najważniejszych, jeśli nie najważniejszym, amerykańskim dyplomatą. Zaraz po zwycięskich wyborach w listopadzie 2024 roku Donald Trump ogłosił, że jego wieloletni przyjaciel zostanie specjalnym wysłannikiem ds. Bliskiego Wschodu. Obecnie ma także tytuł specjalnego wysłannika ds. misji pokojowych. Negocjował z premierem Izraela ws. zawieszenia broni w Gazie, próbował negocjować z Iranem, już 6-krotnie spotykał się w tym roku z Władimirem Putinem. Niedawno zrobiło się o nim jeszcze głośniej po publikacji 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, który był wyjątkowo korzystny dla Rosji. Okazało się, że pracował nad nim ⁦m.in⁩. Witkoff z Kiryłem Dmitrjewem, specjalnym wysłannikiem Putina.

Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski

Wszystko to nie byłoby być może tak zaskakujące, gdyby nie fakt, że najbliższy prezydentowi dyplomata nie ma… żadnego doświadczenia dyplomatycznego. Z Trumpem poznali się prawie 40 lat temu, obaj pracowali w branży nieruchomości, obaj są dziś miliarderami, obaj wywodzą się z Nowego Jorku, a następnie osiedli na Florydzie. Ich synowie wspólnie prowadzą firmę kryptowalutową - World Liberty Financial - gdzie Witkoff i Donald Trump funkcjonują w roli prezesów-seniorów. I tak się jakoś składa, że założone we wrześniu 2024 roku przedsiębiorstwo doskonale prosperuje, budząc ogromne zainteresowanie inwestorów między innymi z tych krajów, które często odwiedza Witkoff.

Kim jest specjalny wysłannik prezydenta „od wszystkiego”? Dlaczego - choć za swoją pracę nie pobiera wynagrodzenia, a w podróże udaje się prywatnym odrzutowcem - amerykańskie media piszą o korupcji na szczytach władzy? I co kariera Steve’a Witkoffa mówi nam o zmianach w amerykańskiej polityce zagranicznej?

Posłuchajcie!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Departament Stanu"

Uważam, że po prostu Departament Stanu ma dość tego, że ktoś prowadzi politykę zagraniczną poza ich plecami i to jeszcze w sposób taki, jaki Państwu zaraz opowiemy.

Może to być Departament Stanu, może to być CIA czy inne agencje wywiadowcze, które też nie są informowane do końca o działaniach pana Witkoffa.

No i Witkow oficjalnie podlega pod Departament Stanu, czyli niby jest podwładnym Marco Rubio.

No tylko, że jak doskonale Państwo wiecie, polityka zagraniczna to jest coś takiego, gdzie prezydent kształtuje ją czasem w porozumieniu z Departamentem Stanu, a czasem poza Departamentem Stanu.

No Richard Nixon na przykład w pierwszej kadencji miał tak, że Departament Stanu owszem był.

I to zresztą było źródłem ciągłej frustracji sekretarza stanu, że o niczym mu się nie mówi, on nie wie co się dzieje i w ogóle jest tylko gościem od przecinania wstąg i tak dalej.

Tutaj Marko Rubio ma trochę chyba lepszą pozycję niż sekretarz stanu w administracji Nixona, ale faktem jest, że w administracji Trumpa wpływy wynikają z tego, jaką się ma osobistą relację z prezydentem Trumpem, no a Rubio, okej, dostał stanowisko sekretarza stanu i to jest jakimś tam gestem ze strony Trumpa, mimo że przecież Rubio był jego zaciętym rywalem w prawyborach.

Po to są te całe ministerstwa, departamenty, żeby pomóc ministrom czy wysłannikom, bo przecież nikt nie musi się znać na Iranie, na Rosji, na Izraelu, na konfliktach w Afryce i tak dalej, i tak dalej.

że Steve Whitkoff robi to wszystko za darmo, wręcz dokładając do tego pieniądze, bo on nie pobiera żadnego honorarium, nie ma żadnej pensji od Departamentu Stanu.

Zresztą kilku senatorów Stanów Zjednoczonych, republikanin Mike Rounds powiedział, że sekretarz stanu Marco Rubio...

I gdyby powiedział, że jest to plan rosyjski, podrzucony Amerykanom, to by pokazał, że nie był w ten cały proces włączony i Departament stanął.

Przecież Rubio jest nie tylko sekretarzem stanu, ale także szefem, stoi na czele Narodowej Rady do Spraw Bezpieczeństwa, ma dwie ważne role, tak jak kiedyś Henry Kissinger, tylko niekoniecznie takie same wpływy jak kiedyś Henry Kissinger.

No i pisze Wall Street Journal, o czym już Państwo wspominaliśmy, że takie instytucje jak Departament Stanu, Departament Skarbu, który jednak jest dość istotny, jeżeli mówimy o sankcjach, czy wywiad CIA nie są informowane o rozmowach Witkoffa i interesach, które próbuje robić.

albo z Wikipedii, albo z pomocy ekspertów z Departamentu Stanu, wywiadu, czy innych amerykańskich instytucji, to nie dałby sobie wciskać takiego kitu, który bardzo lubi wciskać Władimir Putin.

Faktem jest natomiast też, że Departament Sprawiedliwości za czasów Donalda Trumpa nie zajmuje się jakoś szczególnie pozwami przeciwko firmami od kryptowalut.

Tak, a ona twierdzi, że tropieniem ludzi nielojalnych wokół Donalda Trumpa, czyli na przykład mówi, że tam jakiś John Smith, który jest, nie wiem, w Departamencie Stanu, no to na przykład za administracji Georgia Busha odgrywał jakąś ważną rolę, albo jego żona na przykład spiera... Płaciła 50 dolarów na demokratów.

0:00
0:00