Mentionsy
#261 Camino na rowerze: jak to ogarnąć (i czemu to działa)
W drodze — pieszo czy rowerem — wszyscy nagle grają w tę samą grę: deszcz jest dla wszystkich, podjazd jest dla wszystkich, zmęczenie jest dla wszystkich. Status, zawód i codzienne „ważne sprawy” schodzą na drugi plan, bo liczy się prosta logika: dojechać, zjeść, odpocząć, ogarnąć jutro
Czy zastanawiasz się czasami, czy Camino de Santiago to jeszcze pielgrzymka, czy już po prostu świetna trasa na pierwszą zagraniczną wyprawę rowerową — także z dziećmi?
W tym odcinku rozmawiam z Jakubem Pigórą — przewodnikiem Camino, współtwórcą MyPielgrzymi i Camino Polska, który od lat chodzi, jeździ i pracuje na szlakach prowadzących do Santiago de Compostela. Rozmawiamy o Camino bez patosu, bez presji religijnej i bez mitów — za to z bardzo praktycznej, rowerowej perspektywy.
W sekcji Extra, w której gości Jakub Rybicki znajdziesz informacje o:
tzw. Kaminozie — stanie wspólnoty i „zawieszenia codziennych problemów”,tym, czy Camino ma sens bez aspektu religijnego (i dlaczego tak),doświadczeniu długiej drogi jako formie medytacji w ruchu,tym, co naprawdę daje odcięcie się od bodźców i uproszczenie życia,porównaniu Camino do innych długodystansowych wypraw (pieszych i rowerowych), tym, co zostaje w głowie po powrocie — i dlaczego wiele osób na Camino wraca.Zaparz herbatę, załóż słuchawki i rusz w drogę — nawet jeśli na razie tylko w wyobraźni.
Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/
Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowy
Instagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/
Produkcja Oryginalna Earborne Media
Szukaj w treści odcinka
Jakub Rybicki, który razem z swoją partnerką i dzieckiem i jeszcze osobami towarzyszącymi wybrał się na kamino z właśnie wózkiem i trochę rozmawiamy z Jakubem właśnie
chciałbym porozmawiać w takim właśnie kontekście rowerowym, podróżniczym i tak dalej, to powiem Ci, zacząłem wszędzie widzieć znaki związane z Kamino.
Tak, tak, ale to jest standard właściwie dla osób, które gdzieś tam się dowiadują o Kamino, to później już gdzieś tam ci kiełkuje.
Tak, bardzo często w ogóle Polska, jeżeli chodzi o kraje europejskie, ma jeden z największych takich odsetków kamino wyznakowanego w terenie, bo generalnie Camino de Santiago to jest szlak, który prowadzi do Santiago de Compostela w Hiszpanii i on jest szlakiem oznakowanym normalnie w terenie, tak jak szlaki turystyczne.
I w Polsce rzeczywiście mamy ponad 7 tysięcy kilometrów już kamino, ale w znacznej większości to są szlaki wyznakowane już po istniejących szlakach turystycznych.
i z takim środowiskiem tym kaminowym polskim właściwie rozpoczynaliśmy znakowanie tutaj kamino w Polsce.
I moim zdaniem zaczynanie przygody z kamino tutaj na terenie naszego kraju to jest raczej zły pomysł.
Raczej spróbowałbym zobaczyć, jak to powinno wyglądać właśnie gdzieś tam w Hiszpanii, w Portugalii i później ewentualnie w ramach jakiegoś tam wolnego czasu, jeżeli już się złapie tego bakcyla kamino, to może próbować tutaj w Polsce.
No i to jest też fajne, że właściwie tymi szlakami rzeczywiście gdzieś tam ludzie chodzą i jeżdżą aż do Hiszpanii, bo i z Polski każdego roku mamy kilkadziesiąt osób, przynajmniej kilkadziesiąt, które rozpoczynają swoją pielgrzymkę, czy wędrówkę, czy wyprawę właśnie szlakiem Kamino i docierają do Hiszpanii.
To nasze kamino tam w Hiszpanii, w Portugalii, to nie była ich pierwsza wyprawa rowerowa, bo tutaj w Polsce właściwie od kiedy oni się nauczyli jeździć na rowerach, zaczęli jeździć na dwóch kółkach, no to najpierw mój starszy syn ze mną jeździł na wyprawy też po kamino tutaj w Polsce, robiliśmy...
wspólnie w Elodunajec, robiliśmy szlak wokół Tatr, robiliśmy jakieś tam kamino na północy Polski, także co roku my wyjeżdżamy na taką wyprawę, która no zwykle ma powiedzmy około 200 kilometrów, 200-300 różnie i wtedy moja żona zostaje w domu, a ja poświęcam swój czas, bo tego czasu mam mało, bardzo często wyjeżdżam jakby za pracą, za granicę w ciągu roku, także zawsze mam jakąś część roku zaplanowaną właśnie po to, żeby spędzić z moimi synami i
I naturalnie z tego względu, że ja pracuję na Kamino, że prowadzę tam firmę, że tam jesteśmy tour operatorem, to zaproponowałem synom, słuchajcie, to teraz może gdzieś dalej, no to jedźmy w końcu do tego Santiago.
Natomiast ten czas był naprawdę super i wydaje mi się, że jeżeli ktoś lubi jakieś takie formy bikepackingu, wyprawy rowerowe, no to Kamino tutaj mi się wydaje, że jest takim naturalnym kierunkiem.
Mamy infrastrukturę, no wiesz, ludzie na rowery jeżdżą i do Nepalu, i do Australii, i do Stanów, do Ameryki Południowej, gdzieś tam do Patagonii, ale Kamino jest tutaj od nas jakby bardzo dostępne, ma super infrastrukturę, dla rowerów idealną mi się wydaje, także...
Tak, czy jakieś tam erki, jak ktoś jedzie wzdłuż Bałtyku, no to w ogóle właściwie tam jest jeszcze gorzej niż na Kamino, bym powiedział, bo cały czas wpadasz do tych wiosek nadmorskich.
No, ale wracając do głównego pytania, no to generalnie infrastruktura na Kamino jest bardzo rozwinięta.
Tak jak na Welo Dunajec, na szlaku wokół Tatry, tutaj na południu Polski mamy tam jakieś pensjonaty, schroniska, no miejsca noclegowe, które możemy sobie znaleźć gdzieś na bookingu, czy podzwonić i zarezerwować, to na Kamino jest z tym jeszcze lepiej, no bo tych pielgrzymów tam, jakby pielgrzymi po Kamino chodzą przez cały rok.
Ale my to załatwiliśmy inaczej z rowerami w drodze powrotnej, bo ja już też miałem doświadczanie trochę naszych wyjazdów, tych, które organizujemy, i mojego kamino też z Polski, bo ja jechałem też z Sobótki, z Dolnego Śląska kilka lat wcześniej do Santiago jakby od siebie z domu, tą całą drogę przez Europę.
Ja na kamino jestem od prawie 20 lat i chodzę pieszo kamino i zawodowo i hobbystycznie.
I trzeba myśleć też o tym, że szlak Kamino jest tak specjalnie prowadzony, żeby właśnie omijać taką infrastrukturę, w sensie ruchliwe drogi, stacje benzynowe, czy czasem specjalnie nawet bokiem jakiegoś miasteczka szlak przechodzi i wtedy wystarczy Google Map sobie odpalić i rowerzyście jest łatwiej tam 2-3 kilometry zjechać ze szlaku, zrobić zakupy.
które prowadzą do Santiago, jest na tyle dużo, że ja nawet mówię, że ja wszystkich szlaków do końca życia prawdopodobnie w Hiszpanii, tych kaminowych, nie uda mi się schodzić, chociaż staram się co roku jakieś nowe szlaki zaliczać.
Nawet jeżeli będziesz traktować takie kamino rowerowe jako po prostu taki challenge nawet sportowy,
I moim zdaniem, no Kamino naprawdę pod kątem rowerowym jest bardzo, bardzo niedoceniane.
Tak, ja wiem, jakby no każdy ma coś takiego, co lubi, ale jednak, wiesz, jadąc na Kamino, no to podczas tego wyjazdu...
Także kulturowo mi się wydaje, Kamino jest bardzo ciekawym szlakiem, nawet jeżeli zupełnie na bok w ogóle odsuwamy te wątki religijne takie i takie pierwotne, skąd Kamino w ogóle się wywodzi.
Ale poza tym, tak naprawdę, powiem ci szczerze, że Kamino jest takim szlakiem, że możesz po prostu wylądować z Porto i wychodzisz z lotniska w Porto
I my tak nasze pierwsze kamino przeszliśmy, że w ogóle nie mieliśmy ze sobą, jakby to była jeszcze era przed smartfonami, ale nie było internetu, nie było żadnych stron internetowych.
Bardzo często ja też byłem u Kuby, w podcaście też opowiadałem o Kamino, także pozdrowienia dla Kuby.
z zupełnie innego środowiska, z trochę innej rodziny i moje pierwsze kamino to była moja droga nawrócenia.
Ja się nawróciłem na tym kamino.
Wtedy z moją żoną przeszliśmy właśnie to kamino na północy Hiszpanii, kamino francuskie tak zwane, czyli też przez miesiąc szliśmy z granicy francusko-hiszpańskiej tam przez Pireneję i później do Santiago, co nam też miesiąc zajęło.
No i po tym Kamino...
Ja zacząłem się kamino właściwie zajmować, czyli założyliśmy, to znaczy tą stronę my pielgrzymi, my założyliśmy w ogóle, idąc na to kamino, właśnie dlatego, żeby nasi rodzice, którzy zostali w Polsce, którzy się bardzo bali o tą podróż, żeby mieli z nami jakiś kontakt.
I ja bym powiedział, że to znaczy nie ma przypadków, ale to, że my teraz jakby prowadzimy duży, można powiedzieć, biznes i nasze życie wokół Kamino się obraca, no to jest taki trochę przypadek, trochę można powiedzieć ręka Boża, czy wiesz, różnie to sobie można nazywać.
Tak, ja to nazywam może przeznaczeniem i jakby ja otwarcie mówię, że jestem osobą nawróconą na kamino.
Ja się stałem w ogóle religijny i wróciłem do kościoła właśnie przez kamino.
I dla mnie, Kamino, tak osobiście, jak już pytasz o takie osobiste rzeczy, no to jest taka... To jest... Ja tam jeżdżę ciągle na lekcje, tak jakbym chodził do szkoły i później po tych lekcjach w domu odrabiam pracę domową.
No to, że wiesz, jeżeli czegoś się nauczę na kamino, coś zaobserwuję, na przykład jak ludzie między sobą prowadzą interakcje, dla przykładu jak małżeństwa potrafią ze sobą rozmawiać, jak ludzie w trudnych sytuacjach, którzy na przykład nie mają doświadczenia na kamino, ale jest im bardzo ciężko, ale jak potrafią te trudności przezwyciężyć.
A po takim kamino, wiesz, no widzisz ludzi, którzy w schronisku jakby nagle lądują w schronisku w sali wieloosobowej, gdzie jest 20 łóżek piętrowych.
Gdzieś tam ciągle w tobie jest i im częściej chodzisz na to kamino, niektórzy mówią, że na kamino przynajmniej raz na dwa lata powinno się iść, żeby to do ciebie wracało.
Zresztą prawda jest taka, że jak ktoś raz pójdzie na kamino, to 90% ludzi wraca później.
Dlatego te statystyki na Kamino tak nam rosną z roku na rok, no bo ciągle wracają coraz to nowi ludzie w kolejnych latach.
Tak, i tu jest też taka kwestia, mi się wydaje, my trochę z Kubą Rybickim też u niego w podcaście, jak rozmawialiśmy o Kamino, mówiliśmy o tym, że my trochę dotykamy chyba takich pierwotnych jakichś uczuć, które tutaj w tym codziennym życiu, tak jak my sobie teraz ty w swoim studiu, ja w swoim siedzimy, mamy jakby dom wokół siebie, mamy firmy, które prowadzimy,
Na kamino raczej nikt po ciebie nie przyjedzie, czy w ogóle na takiej wyprawie.
I to mi się wydaje jest ogromna wartość i Kamino, ale też innych wypraw takich, o których też z kolei z Kubą rozmawialiśmy, że my jesteśmy trochę takimi dziadersami, że już nas denerwują właśnie te wszystkie aplikacje, tę dostępność tego wszystkiego, czy wiesz, tego, że noclegi bookujesz na Bookingu, że jak się zgubisz, odpalasz Google Maps.
Ja bardzo dużo pielgrzymów obserwuję ze względu na charakter mojej pracy, bo też pracuję jako przewodnik, zdarza mi się jeszcze, przez wiele lat pracowałem właśnie jako przewodnik na kamino i prowadziłem kilkanaście grup w roku, zdarzało mi się.
i ja ci powiem, że po dojściu do Santiago zwykle nic się nie wydarza i wiele razy jak będziesz czytał o Kamino
Lubię przebywać, jakby znam wiele zakątków i bardzo dużo czasu mojego życia tam spędzam, ale w kontekście samego Kamino, no to wiesz, to co najważniejsze, to jest to, o czym mówiliśmy.
To nie jest zawsze tak, że każde kamino to jest jakaś przełomowa wędrówka czy przełomowa podróż, która nagle odmieni twoje życie.
Ja miałem może takie szczęście, że akurat to pierwsze moje kamino rzeczywiście było dla mnie przełomowe, ale są ludzie, którzy na przykład co roku z nami chodzą...
chodzą z nami na kamino od wielu lat.
I my już, można powiedzieć, jesteśmy przyjaciółmi, przyjaźnijmy się, poza wyjazdami też rozmawiamy ze sobą, wysyłamy życzenia i po prostu jesteśmy w stanie szczerze sobie powiedzieć, że słuchaj, że któreś tam kamino, na przykład dwa lata temu jak szliśmy, to dla mnie to było takie...
że no ładnie było, ale tam właściwie nic z tego kamino nie wyciągnąłem, nie?
czy właśnie na kamino szczególnie, no to powinieneś trochę zadbać o to, żeby pomyśleć sobie, nawet pomedytować sobie trochę w domu.
Ty, po co mi to kamino jest potrzebne?
Jak takie trudne kamino, które może być jakąś taką trudną wycieczką, wyprawą, dobrze przeżyjesz, no to później automatycznie wracasz do domu
Nasze kamino, mimo że my jesteśmy pielgrzymami, prowadzimy stronę pielgrzymi, nasze kamino wygląda dokładnie tak samo, jak ty byś poszedł sam na kamino, ale jednak ja jestem zdania, że...
Jeżeli ktoś ma w sobie jakiś tam zalążek, jakieś małe ziarenko, które poszukuje gdzieś tam Boga w swoim życiu, no to na kamino ono w końcu wykiełkuje.
A nawet pomijając to, to jeżeli ktoś nie ma takich chęci i w ogóle takiego nastawienia, to i tak mi się wydaje, pomijając te wszystkie kwestie religijne, duchowe i tak dalej, że Kamino i tak jest warte tego, żeby przynajmniej raz tam pójść albo pojechać i po prostu zobaczyć.
Ale jeżeli to kogoś nie zainteresuje, to my też prowadzimy od wielu lat stronę na Facebooku, też ją można znaleźć albo przez My Pielgrzymi, albo Kamino Polska, ona gdzieś tam wyskoczy i prowadzimy też największą grupę na Facebooku Kaminowiczów.
gdzie mamy ponad 50 tysięcy osób, które chodzą na kamino nie tylko z nami w grupach, ale też pielgrzymów indywidualnych.
Właściwie wszyscy, myślę, w Polsce, jeżeli gdzieś ci to kamino kiełkuje i jesteś na Facebooku, to w końcu i tak trafisz do tej grupy.
i my też tam odpowiadamy na pytania zupełnie jakby free, dzielimy się swoją wiedzą dla tych, którzy po prostu chcą pójść na kamino, bo my wierzymy, że na kamino każdy powinien pójść, czy to z nami, dając nam zarobić, czy indywidualnie, to jakby wierzymy, że każda droga jest dobra.
perspektywy tego, słuchaj, tego, tego fro-tipu na, na to, że można zabrać dzieciaki na kilkudniową, na kilkudniowy bikepacking właśnie po tej trasie i to jest super bezpieczne, bo właśnie, miejsca do spania, miejsca do jedzenia, serwisy, wszystko jest na miejscu i oprócz tego są też, słuchajcie, co jest moim zdaniem niedoceniane tego, ale są tam ludzie, ludzie, którzy po prostu, myślę, że będąc na, na swojej kamino będą wam w stanie też na pewno po drodze, po drodze pomóc i też was zainspirować.
Jeżeli zasubskrybujesz, to możesz usłyszeć jeszcze opowieść, która jest trochę komentarzem, trochę uzupełnieniem, a trochę inną perspektywą doświadczonego podróżnika na to, jak właśnie z perspektywy podróży drogi wygląda Kamino.
Ostatnie odcinki
-
#262 Silne ciało to nie przypadek: Szymon Kujawiak
03.02.2026 10:35
-
#261 Camino na rowerze: jak to ogarnąć (i czemu...
27.01.2026 09:50
-
#260 Bikepacking - sprawdzony przepis. Piotr Kw...
20.01.2026 09:35
-
#259 Mama z Podhala - o życiu na własnych zasadach
13.01.2026 13:01
-
#258 Rzeczy, które trzymają mnie przy życiu
23.12.2025 18:26
-
#257 Off-Season #2: Jak przejechać zimę? Wapnie...
16.12.2025 08:45
-
#256 Przewodnik prezentowy - 30 pomysłów na pod...
09.12.2025 13:26
-
#255 SAPANA - himalajska droga do marzeń. Kamil...
02.12.2025 11:51
-
#254 Śledzik, kot Mundek i pomysły na prezent [...
25.11.2025 16:21
-
#253 SAPANA - himalajska droga do marzeń. Kamil...
18.11.2025 07:00