Mentionsy

Podkast Dezinformacyjny
27.01.2026 18:36

#27 W Krainie Brunatnej Amnezji

Tytułowa amnezja odnosi się co prawda w głównej mierze do milenialsów (bo to w tej kategorii wiekowej było największe poparcie dla bojówkarskiego happeningu na granicy polsko-niemieckiej), ale w praktyce dotyczy ona tej części społeczeństwa, która powinna pamiętać lata 90 i początek XXI wieku.


Powinna, ale najwyraźniej nie pamięta. Nie pamięta tego, że gdyby ktoś chciał określić jednym słowem „najntisy”, to tym słowem byłaby „przemoc”. Przemoc była wszędzie. W domach, w szkołach i na ulicach. W każdym, nawet niewielkim mieście były miejsca, które lepiej było omijać.


Wszyscy wiedzieli o tym, że gdzieś jest „niebezpiecznie”. Wszyscy, łącznie z policją, która niewiele z tym fantem robiła, a piesze patrole się w takich punktach zapalnych pojawiały bardzo rzadko. Gdyby mowa była o jakimś zachodnim kraju i gdyby mieszkańcy danej dzielnicy nie byli biali, to pewnie użyto by do jej opisu określenia strefa no-go.


Chichotem historii (współczesnej, niemniej jednak historii) jest to, że najwięcej do powiedzenia na temat „agresywnych migrantów, którzy nam tu przyjadą i będą robić przemoc” ma skrajna prawica. Ta sama skrajna prawica, która w „najntisach” siała przemoc w praktycznie całej Polsce.


Pozornie dzisiejszą skrajną prawicę i niegdysiejszą skrajną prawicę różni bardzo wiele. Wtedy skrajna prawica latała po ulicach we flyersach (przyozdabianych swastykami i celtykami) i dokonywała morderstw motywowanych ideologicznie (czym chwaliła w skinowskich zinach), biła przypadkowych przechodniów, demolowała żydowskie cmentarze, podpalała drzwi/etc./etc.


Dzisiaj skrajna prawica chodzi w garniturach i nawet potrafi się w miarę poprawnie wysłowić w swoim ojczystym języku, ale to są nadal te same środowiska. Co prawda dzisiaj już nie skaczą nam po głowach, ale tylko dlatego, że w pewnym momencie okazało się, że można mieć z tego tytułu problemy natury prawnej. Och, część tej prawicy nadal lubi chodzić w luźnej sportowej odzieży i od czasu do czasu spotkać się na ustawkach, ale jej twarzą są jednak ludzie powbijani w garniaki.


Mniej więcej w tym czasie, w którym skinheadzi zaczęli przymierzać garnitury (aż dziw bierze, że nie zdecydowali się na Hugo Boss) zaczęli również używać nowych technologii i w ten sposób narodził się Redwatch Polska, czyli strona, na której doxowano nielubianych przez skrajną prawicę ludzi i wzywano do pobić i zabójstw.


Co prawda dziś skrajna prawica jest, w porównaniu do lat 90 ubiegłego wieku, w miarę spokojna i grzeczna, to jednak są to tylko pozory. Co jakiś czas skrajne środowiska sprawdzają na ile sobie mogą pozwolić. To dlatego w trakcie pierwszego Marszu Równości w Białymstoku niemalże doszło do pogromu. To dlatego Krzysztof Bosak stwierdził, że” „Formacjom obywatelskim trzeba zacząć nadawać pewne uprawnienia”. Rzecz jasna chodziło o prawicowe bojówki, nielegalnie zatrzymujące auta na granicy polsko niemieckiej.


Skrajna prawica siedzi w swoim garniturku, uśmiecha się do nas i opowiada o Wielkim Lewackim Zagrożeniu, o ANTIFIE i o wielu, wielu innych, niemalże cywilizacyjnych zagrożeniach. Robi to po to, żeby nikt nie mówił o jej własnych dokonaniach. Skrajna prawica tłumaczy nam, że może i czasem przemoc jest konieczna, ale cóż zrobić takie czasy. Skrajna prawica się przyczaiła i czeka. Czeka na moment, w którym nie będzie się musiała obawiać konsekwencji swoich działań.


Biorąc pod rozwagę to, że Bosakowi według rankinguzaufania ufa ponad 37% Polaków, a jedna trzecia naszych rodaków popierała działania Bąkiewicza na granicy, skrajna prawica nie będzie musiała długo czekać na „swój moment”. Największym absurdem jest to, że nikt nam skrajnie prawicowej przemocy nie narzuci – sami sobie ją wybierzemy.


Jak się pewnie domyślacie, w tym ponad dwugodzinnym odcinku jest bardzo mało optymistycznych akcentów, ale cóż zrobić, taki mamy klimat.



Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:
https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Bąkiewicza"

Sondaż jak sondaż, zacznijmy od kontekstu, w jakim ten sondaż został przeprowadzony, czyli od takiego happeningu o Roberta Bąkiewicza.

Pech, po prostu pech, ale to chyba dowodzi tego, jak skuteczni byli chłopcy od Bąkiewicza.

Czy pana pani zdaniem, oprócz Straży Granicznej, polskich granic powinien strzec także ruch obrony granic Roberta Bąkiewicza?

że cała ta akcja Bąkiewicza była oparta na po prostu na kłamstwie, na zupełnie nieprawdziwej historii, jakoby Niemcy nam potajemnie, wbrew prawu i w celu, no właśnie, zdestabilizowania Polski, zmiany naszej struktury etnicznej, albo...

I ta energia została jakby przekierowana gdzieś tak na początku 25 roku przez Roberta Bąkiewicza właśnie na granicę niemiecką.

Czy pana pani zdaniem oprócz Straży Granicznej Polskich Granic powinien strzec także ruch obrony granic Roberta Bąkiewicza?

No cóż, ciężko mi w to uwierzyć, że nie było żadnego pana Bąkiewicza.

No i być może dlatego, że o tym nie pamiętamy, być może stąd w pokoleniu, które jakoś powinno o to pamiętać, jest takie przyzwolenie na to, bo zaczęliśmy tutaj w ogóle od tego sondażu dotyczącego Roberta Bąkiewicza, tego ruchu obrony granic, że w grupie wiekowej 30-49 było najwyższe przyzwolenie na to, żeby oprócz policji czy straży granicznej oni się zajmowali...

Czyli generalnie zgoda i przyzwolenie na to, żeby pewna grupa o charakterze napołybojówkarskim, ewidentnie wywodząca się ze skrajnie prawicy, Robert Bąkiewicz to wiadomo, mająca już na koncie to, co miała na koncie Manusi Bąkiewicza i jego straż narodową, obronę kościołów, jakieś poturbowanie kogoś itd.

Zaczyna się właśnie od przyzwolenia na takie akcje jak ta Bąkiewicza.

No bo, wiesz, z jednej strony mamy tego Bąkiewicza, ale z drugiej strony jest Bosa, który całe swoje dorosłe życie sprędził na skrajnej prawicy.