Mentionsy
ODCINEK 172: Bogusław Linda, część 1
Dzień dobry! Piąty sezon czas rozpocząć opowieścią o wczesnym Bogusławie Lindzie!
*
➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/
➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex
➤ POSTAW NAM KAWĘ: http://buycoffee.to/podcastex
________________
Zapytania biznesowe: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Do czterdziestki, po czterdziestce pod względem karierowym to wygląda zupełnie inaczej, więc dzisiaj ten Linda taki PRL-owski, taki biedny, taki polski po prostu, taki inteligent, ta krzywica, prawda, w tej żonobice chodzi, ale żadnej żony nie bije, po prostu jakiś taki...
No i myśli też Bogusław Linda, ale nie zawsze tak było, a może zawsze jednak, możemy mówić tutaj o różnych modelach męskości.
Ale to wiesz, to jest to, że chłopy po prostu opierają swoją osobowość na czterech modelach i to jest Sobieski, Rokita, Linda i Wiesław Walędziak.
Bogusław Linda, proszę Państwa, Bogusław Linda,
No i pracowała na uczelni i tam Bogusław Linda czasami...
Sam Linda mówi o sobie, lubi mówić o sobie jako o takim niemieckim Słowianinie, że z jednej strony ma taki ordnung, że tam jednak ta zachodnia, zachodni element w nim tkwi, a z drugiej strony takie słowiańskie lenistwo, to mówi...
Bogusław Linda, nie ja jakby co.
No i właśnie, o tym krzyżackim pochodzeniu, to jest rzadka sprawa jednak, żeby ktoś tak mówił, że ma pochodzenie krzyżackie, a Linda bardzo lubił o tym opowiadać.
Linda mówi, w Toruniu dawało świadomość, że jestem stąd.
Linda.
tej książki i kilku innych o Bogusławie Lindzie, że mama Bogusława Lindy jest do niego podobna jak jasna cholera.
Tak, to robi wrażenie, to znaczy ktoś mógłby powiedzieć, no to jest naprawdę niebywała sprawa, że dziecko jest podobne do matki, ale uwierzcie nam, może sobie to gdzieś znajdziecie, naprawdę ta pani mama wygląda jak Bogusław Linda.
Troszkę wygląda jak Bogusław Linda, może nie w dragu, ale po prostu chłop przebrany za babę.
No i tutaj też musimy rozwijać wątpliwości, no bo Linda w tej samej wspomnianej książce mówi, nie mógłbym powiedzieć, że brakowało mi ojca.
No natomiast w tekście Pawła Gzyla z serwisu i.pl można znaleźć taką informację, że komunizm ojcu Bogusława Lindy złamał życie, to jest cytat.
Wracając do dzieciństwa Bogusława Lindy, no były jakieś takie dwa miejsca, w których Boguś, mały jeszcze Boguś, spędzał naprawdę dużo czasu, a to były...
dokładniej mówiąc domy dziadków Bogusława Lindy, jeden pod Chojnicami, drugi we wsi Kobylarnia.
No i czym się tam zajmował Bogusław Linda?
Film o książce kucharskiej Bogusława Lindy z roku 2004, książka pod tytułem Spaghetti dla samotnego mężczyzny.
Wtedy to się działo, po prostu Cezary, Żak, tam Agnieszka Perpeczko, Bogusław Linda, nie szkodzi.
Mietczyński tam zajął się pewnym konkretnym przepisem, to się stało w cyklu nimą pojęcia co robić, cykl kulinarny Mietczyńskiego i postanowił przygotować kurczaka w cieście według przepisu Bogusława Lindy.
Było to nie do końca jadalne gumiaste, tylko że Bogusław Linda w swojej książce ostrzegał, bo przepis kończył zdaniem, ciasto, w którym piekł się kurczak, w zasadzie nie nadaje się do jedzenia, ale jeśli ktoś się uprze, to dlaczego nie?
Mateusz, ja bym trochę chciał, żebyś opisał, co się dzieje na zdjęciu z książki Spaghetti dla samotnego mężczyzny, na tym zdjęciu, które ma, prawda, ilustrować kurczaka w cieście, według Bogusława Lindy.
Bogusław Linda twierdzi, że nie trzeba.
Jakbyś trafił do domu Bogusława Lindy i przygotował ci kurczaka takiego w cieście, to jednak byłaby to dobra informacja, gdyby ci powiedział, że a, wiesz co, to ciasto daj spokój, nie?
Albo zaprzyjaźniasz się z Bogusławem Lindą i Bogusław Linda mówi, słuchajcie, wpadnijcie do nas jutro na kolację, będę robił kurczaka w chlebie, a ty mówisz, ale kiedy?
W piątek też prawdopodobnie coś radykalnego, coś co jeszcze żyje, coś co upolował Bogusław Linda.
Właściwie chyba jedyne mięso, jakiego tutaj nie zobaczymy, które z reguły ludzie jedzą, Polacy jedzą przynajmniej, to jest konina, dlatego że Bogusław Linda, co jeszcze powiemy,
No więc jest to książka wyjątkowo mięsna, w związku z czym Andrzej Wajda, Boże, Bogusław Linda zaczyna książkę w ten sposób.
Tak, no też Mietrzyński zwrócił uwagę u siebie, że dwutrzylatek z indykiem nie wiem, czy miałby jakieś wielkie szanse, biorąc pod uwagę, jak wygląda dziecko dwutrzyletnie, no nie wiem, właśnie nie mam pojęcia, w każdym razie jest to dość taki zjerousowy rzeczywiście początek książki Bogusława Lindy.
Znaczy rzeczywiście, jak sobie wyobrażasz, w jaki sposób Bogusław Linda rozpocznie swoją разгaworę na temat gastronomii, to właśnie w ten sposób.
To jest historia od tych drugich dziadków, tych z Kobylarni, gdzie Bogusław Linda tam spędzał niejedne wakacje z dwa i pół roku starszym ciotecznym bratem Zbigniewem.
To był taki pierwszy, powiedzmy, męski wzór dla Bogusława Lindy.
No i jeśli chodzi o używki, no to zaczęły się dość wcześnie, dlatego że tam Linda wspomina, że próbowała palić już w wieku 10 lat.
Ja wiem, że obecnie od paru dni jakoś tak, w momencie w którym to nagrywamy, Bogusław Linda w polskich mediach jest określany jako Bogusław L z uwagi na
No i tak, jeśli chodzi o męskie rozrywki, powiedzmy sobie, to Bogusław Linda brał też udział w bójkach.
No jest dużo tutaj tych wspomnień jakichś takich właśnie bitewnych, bójkowych u Bogusława Lindy.
Linda.
Ale tutaj jeszcze dodajmy a propos tych maczystowskich wątków, że ten wywiad z CKM-u został zilustrowany zdjęciami Lidii Popiel, czyli małżonki Bogusława Lindy w dalszym ciągu.
No mamy Bogusława Lindę i mamy jakieś takie strażniczko-policjantki powiedzmy, seksowne dziewczyny w jakichś takich uniformach rozpiętych, które tutaj aresztują Bogusława Lindę.
No to był już na pewno ten czas, w którym Bogusław Linda miał ugruntowany wizerunek i to bardzo mocno do tego przylega po prostu.
Pozdrawiam wszystkich, wszystkich, których pasją są żagle, podobnie jak jest to pasja Bogusława Lindy.
Potem Linda chodził z taką grzywką, wiesz, do połowy czoła przez całe dzieciństwo.
Bogusław Linda stał się takim polskim chłopem, taki aforysta, który rzuca mądrościami, w których często mówi o tych czasach, tamtych czasach, o tym, że tam kurestwo to, kurestwo tamto.
w wokabularzu Bogusława Lindy.
Na przykład tam jest taki demotywator, gdzie Bogusław Lindy, jest cytat z Bogusława Lindy.
Ja nawet nie wiem, czy Bogusław Linda to powiedział w swoim życiu, czy to rzeczywiście jest cytat z niego, ale to brzmi jak cytat z niego.
To rzeczywiście jest bardzo spójne z tym, kim Bogusław Linda publicznie jest.
To jest w ogóle ciekawa sprawa, czy tutaj faktycznie Linda sobie pogrywa z tymi stereotypami na swój temat.
Wydaje mi się, że Linda jednak stoi po stronie tych starych, wymyślonych męskich wartości, że czuje się dobrze jednak w tym kostiumie.
I w ogóle jakoś inbił w tamtym okresie, bo w trakcie pracy nad powidokami nazwał Łódź, no pamiętamy tę wypowiedź, miastem Meneli, to już jakoś tak przylgnęło, znaczy ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że to już było wcześniej stosowane, a Linda to po prostu wypowiedział głośno, no ale nie lubią go w Łodzi, od tego czasu mam wrażenie, natomiast sam Andrzej Wajda
No troszkę się jednak wściekł na Bogusława Lindę, bo w wydanym w zeszłym roku pamiętniku, cztery to mistrza, wydane przez Universitas, Wajda pisze tak, to jest wpis z 31 października 2015 roku.
No rzeczywiście tutaj na poziomie dyplomatycznym średnio, średnio zadziałał ten nasz Bogusław Linda.
Padły już jakieś takie wzmianki na temat polowań i związków Bogusława Lindy z tym właśnie dziwnym działaniem.
Wrócę jeszcze na chwilę do tej wypowiedzi, że Bogusław Linda bywa bucowaty w wywiadach.
Są jakieś takie wywiady na YouTubie sprzed dziesięciu lat, gdzie ludzie, którzy próbowali zrobić karierę na YouTubie i nagrywali telefonem po prostu wywiady, to im też Linda udzielał wywiadów.
w rurkach i Bogusław Linda jest przemiły, ale mówi bucerskie rzeczy o ludziach, którzy mają inne, prawda, tutaj dokonują innych wyborów odzieżowych, powiedzmy, tak?
Po podstawówce mama wysłała Bogusława do toruńskiego liceum i jak sam twierdzi Bogusław, chodziło o to, żeby mieć nad nim, nad synem kontrolę.
No i to się chyba nie udało, bo Linda miał odejść z domu, gdy miał lat 15.
co nie zmienia faktu, że były pewne konsekwencje tego wyboru matki, tego wyboru szkoły, dlatego że Linda, zupełnie nie radząc sobie z matematyką, musiał męczyć się w klasie matematycznej, ledwo zdał maturę, tylko tam dzięki pomocy dwóch koleżanek i kolegi, którzy tę maturę napisali podobno...
No i dobrze, Bogusław Linda zaliczył tę nieszczęsną maturę.
To trzeba powiedzieć, że Bogusław Linda...
Ma różne zdanie na temat tych samych wydarzeń w jego życiu, co się czasami zdarza, ale czasami prowadzi do sytuacji, w której faktografia się trochę nie zgadza i trzeba Bogusława Linda trochę poprawić, kiedy wypowiada się o swoim własnym życiu.
To jest w sumie dość dziwne, dlatego że mamy teraz przed oczami pierwszą stronę indeksu Bogusława Lindy.
W Spaghetti dla samotnego mężczyzny Linda mówił, że już w szkole średnie myślał o tym aktorstwie i już wtedy to tak naprawdę wybrał, tak?
Natomiast Linda lubi opowiadać o tych wydarzeniach na różne...
Natomiast zdaniem Bogusława Lindy jest to zawód bardzo ciężki, w którym się zachrzania po prostu jak osioł, kwiatów jest niewiele, a te dziewczyny, no są te dziewczyny, ale to głównie na planach filmowych, więc whatever, tak?
No dobrze, jeśli chodzi o te studia Bogusława Lindy, Linda poszedł do PWST krakowskiego, no dzisiaj AST i jak sam stwierdził w rozmowie z Umer...
Linda dostał się, zdał i jak sam to określił, zdał jako nadzieja polskiej komedii.
Tam mieliśmy wrażenie, że Bogusław Linda mocno się gubi, jeśli chodzi o dobór środków.
A jeżeli chodzi o jakieś wspomnienia z czasów studenckich Bogusława Lindy, no to też klasyka, jeśli chodzi o szkoły aktorskie.
No i w tej książce, w tej rozmowie z Umer, Linda wspomina o Eugeniuszu Fulde.
Nie powiem, że a propos kurestwa, no bo to nie jest równoznaczne absolutnie, ale jest wątek łóżkowy, bardzo silnie obecny w tej biografii Bogusława Lindy.
No nie wchodzimy niby w takie rzeczy, ale Bogusław Linda bardzo chętnie...
No sam Linda przyznawał, że jakoś był beneficjentem rewolucji seksualnej, która w PRL-u no bardziej pełzała niż jakoś tam wybuchała, ale no...
No i Linda, co nas obu, jak już ustaliliśmy, do dzisiaj zaskakuje, mimo że słyszeliśmy tę historię.
Linda miał m.in.
No gdzieś w tej postaci nie lata, to nie jest jakaś taka sugestia, że to po prostu jeden do jednego, ale gdzieś w tej postaci nie lata te doświadczenia faktycznie synów Bogusława Lindy się odbijają.
W mojej głowie młody Bogusław Linda to jest Bogusław Linda z psów.
Więc to są tak różne epoki, które gdzieś tam się spotkały, no rzeczywiście spotkały się w latach osiemdziesiątych, które w mojej głowie są po prostu jakimiś latami szczenięcymi Bogusława Lindy, ale nie, no on był dorosłym facetem już wtedy, tak?
Podobnie jak ciekawe jest to, że Bogusław Linda nie godził się na to, w jaki sposób aktorstwa uczono go w szkole.
Linda oczywiście, jak wielu młodzieńców wówczas, był zapatrzony w to kino amerykańskie, które do nas docierało.
Bo wtedy, mówi Linda, zmieniłem swój sposób myślenia na temat gry aktorskiej, chłonąłem tamte opowieści.
No i ten wątek, powiedzmy, tych przestarzałych metod nauczania Linda rozwija w innej książce na swój temat, w pierwszej książce poświęconej sobie samemu.
To jest książka pod tytułem, powiedzmy, Linda z roku 1994.
No i co tam mówi Linda w rozmowie z Zawiślińskim?
I mówi Linda, to określenie bardzo mi się podoba.
Dalej Linda, nie było nijakie, w sensie to kino, usiłowało przełamywać pewne wcześniej rozpowszechnione konwencje i sposoby gry aktorskiej.
Więc to jest linda, który dość krytyczny jest w stosunku do swoich profesorów tak naprawdę.
Bogusław Linda, rzeczywiście tutaj nie bez kozery taki, a nie inny tytuł.
Bogusław Linda...
Tutaj Linda ostatecznie skręca w stronę tego, że poczuł brak swoich umiejętności i to go najmocniej zażenowało, ale jakoś to jest takie trochę podszyte w ogóle takim zdystansowanym spojrzeniem na sam akt grania.
No i podobno Linda opowiadał kolegom i koleżankom tam ze studiów, że na osiągnięcie sukcesu daje sobie jakieś 5 lat, czyli tak do 28 roku życia.
No jeśli chodzi o debiut teatralny, sceniczny Lindy, no Linda debiutował na scenie jeszcze uczelnianej w roku 1974 roku,
polskiego Netflixa zrealizowanym przy okazji premiery Irlandczyka z Corsese, no mamy tam taką rozmowę mistrzowską po prostu, masterclass, siedzi sobie Linda, siedzi sobie Andrzej Seweryn i siedzi sobie Andrzej Grabowski.
być może to jest jakaś taka uprzejmość, ale ja w sumie jestem w stanie w to uwierzyć, bo też w ogóle dużo możemy mówić i jeszcze będziemy mówić na temat aktorstwa Bogusława Lindy, ale to jest osoba, która dysponuje pewną charyzmą.
No więc zwracał ten Linda uwagę na siebie.
Linda twierdzi, że dostał ten etat od Konrada Swinarskiego, u którego miał zagrać Raskolnikowa w Zbrodni i Karze, no ale nie zagrał, dlatego że Swinarski zginął tragicznie w katastrofie lotniczej.
Tutaj chyba prawdziwsza jest ta wersja, którą Bogusław Linda podał w filmie, w czasopiśmie.
Tam Linda opowiadał, że pierwszy dzień w teatrze starym był tak wyjątkowy, że do dziś go pamiętam.
W 1977 roku Bogusław Linda wcielił się w postać Mikołki.
No i tam w tym wspominanym już dzisiaj wywiadzie u Piotra Jaconia Linda przyznawał, że w tamtym czasie nie byłby w stanie udźwignąć większej roli.
I Linda odpowiada.
No więc tak, ten okres Linda wspomina w wywiadzie u Jaconia jako wręcz depresyjny.
Więc tak, rzeczywiście to jest opinia, której Bogusław Linda nie zmienił na przestrzeni lat.
nic się już nie działo, ono obumierało artystycznie i tak dalej i można powiedzieć w zasadzie, że Bogusław Linda wykonał życiowe ruchy odwrotne w stosunku do ciebie, tak?
Znaczy ty wyjechałeś z Dolnego do Krakowa i jesteś zadowolony, o ile wiem, a Bogusław Linda był niezadowolony z Krakowa, wyjechał do Wrocławia i był absolutnie zachwycony.
Nie chcę usprawiedliwiać Krakowa, ale no Linda sam się przyznawał, że to bardzo, bardzo pity okres w jego życiu.
No dobrze, dobrze, no, Bogusław Linda wyjechał z Krakowa, ta zbrodnia Ikara, ten wspomniany spektakl, to była jego ostatnia sztuka w starym, no i przetransferował się do Wrocławia, jako się rzekło, do Teatru Polskiego, bo miał dość tego właśnie trzymania halabardy, no ale było tutaj...
Coś jeszcze, no o tym opowiadał Linda Magdzie-Umer w kontekście właśnie tego chlańska, które się odbywało w szkole teatralnej i za kulisami teatru starego i nie tylko.
I Linda.
No i w ogóle Linda odpowiedział Gawlikowi, który go wydłupcał.
No, Linda był średnio zadowolony i we wspomnianym już numerze filmu z roku 1981 mówił, bardzo ryzykowne było to, co zagrałem.
Było po prostu w cudzysłowie śmieszno, bo ze śmieszną zawziętością walił rapierem Bogusław Linda.
Zastanawiałem się, jaki jest ten wrocławski Hamlet Bogusława Lindy.
Z szekspirowskim duńskim księciem nie ma nic wspólnego błąkający się po scenie młody człowiek Bogusław Linda.
Tak, no w tej rozmowie z Zawiślińskim z książki, powiedzmy, Linda, no tam Linda mówił, że to było trochę niedokończone wszystko i że ten spektakl postawał w pośpiechu.
musiało to być robione dość dynamicznie, więc grali w jakichś tam niedokończonych dekoracjach, mieli niedostateczną liczbę prób, ale czy dzisiaj tej roli Linda się krępuje?
Mówi Linda, może coś takiego.
No i tak, więc finalnie chyba wyszło na dobre, bo gdzieś tam się zapisał Linda chociaż jako aktor charakterystyczny, a nie po prostu kolejny gość, który wcielił się w Hamleta i w zasadzie nie będziesz pamiętał o nim pół roku później.
Linda bardzo wcześnie zdecydował się na zostanie pedagogiem, no bo przed trzydziestką.
Jest taki tekst sylwetkowy Jacka Tabęckiego pod tytułem Bogusław Linda ostatni syn dziesiątej muzy, opublikowany w kwartalniku Iluzjon.
Linda eksperymentuje na nich, sprawdza wartość swoich teorii.
Już wtedy Linda jest bezkompromisowy w sądach i opiniach.
No tak, no anyway, Bogusław Linda jest rzeczywiście, już tutaj dało się poznać jako taka wyrazista postać, która nie boi się też krytykować swoich kolegów o fachu, innych profesorów, no i też tutaj wspomniałeś o jego aktorstwie, że ono bywa różne, to prawda, ono bywa różne, zwłaszcza w latach 90-tych bywało różne, tak?
Byli tacy, którzy próbowali, tam bodajże Gonera mi się jakoś tak kojarzy czasami z tym, że on próbował trochę grać jak Boguś Linda.
Natomiast Bogusław Linda jest rzeczywiście jedyny w swoim rodzaju i nawet kiedy jest kiepski, to jest jakiś.
No dobra, jeśli chodzi o tę rozwijającą się karierę artystyczną Lindy, tutaj dodajmy, że w 1979 roku Linda zadebiutował jako reżyser i we Wrocławiu właśnie zrealizował szelmostwa z Capena, Moliéra.
Różnie jest też z tymi rzeczami wyreżyserowanymi przez Bogusława Lindę.
No oczywiście też Linda zrobił jeszcze trochę rzeczy teatralnych jako reżyser nawet tam w ostatnich dziesięciu latach.
Potem to było kontynuowane jeszcze w Teatrze Studio w Warszawie, do którego Linda się przeniósł na początku lat 80.
W rozmowie z Magdą Umer Linda przyznał, że dzięki tym spektaklom Grzegorzewskiego został zauważony przez twórców filmowych, czyli było to jakoś tam dla niego przełomowe.
No i za to koczowisko i za rolę Erawskiego, którą tam zagrał, Linda otrzymał prawdopodobnie swoją pierwszą nagrodę, na pewno jakąś taką faktycznie oficjalną, poważną.
No i właśnie, no tutaj musimy przejść do tego, co jest, wydaje się, jakoś tam najważniejsze, jeżeli chodzi o karierę aktorską Bogusława Lindy.
No bo tak, Linda w roku 80. tak rzeczywiście najmocniej wystrzeli jako aktor ekranowy, ale to nie znaczy, że zaczął w 80., bo i wcześniej mu się zdarzały jakieś takie doświadczenia przed kamerą.
Tam zagrał Linda i tutaj dosłownie, wracając do tego określenia halabardnik, gdy mówimy o jakichś takich nieistotnych rolach, ale tutaj naprawdę Linda zagrał halabardnika na Barbakanie.
Czarne chmury były po raz pierwszy emitowane na przełomie 73 i 74 roku, czyli miał tam jakieś 21-22 lata Bogusław Linda.
No i we wspomnianym już wywiadzie Klinkiego i Bartosiaka z Playboya Linda mówił, fantastyczna rola, zero odpowiedzialności, można pokazać rodzinie.
No nie udało nam się znaleźć Bogusława Lindy w serialu Czarne Chmury, bo też nie zajmowaliśmy się tym jakoś bardzo, bardzo precyzyjnie, ale udało się znaleźć w odcinku czwartym Krystynę Jandę, która tam debiutowała po prostu jako dziewczyna, taka dziewczyna, dziewczynka tańcząca na weselu, więc...
Tak, no Linda zaczął od tego Halabarnika numer dwa i później zaczęły się role trochę większe, chociaż nie jakieś bardzo duże.
No i tam Linda się pojawia dosłownie na momencik, tak jako Stasinek Sierosławski.
Podwójnie potworne, dlatego że Bogusław Linda gra w Dagni z wąsem.
W roku 1977 Linda przewija się na moment przez Wodzireja, Feliksa Falka jako lekarz pogotowia i też lekarza pogotowia gra w spektaklu telewizyjnym w Gipsie.
Ten typ po prostu ról, który będzie przyjmował Bogusław Linda.
No i to jest główna rola, tam rzeczywiście Linda zagrała Mozarta, ale chyba nie wypowiada żadnej kwestii, dlatego że wszystko ma być oparte na muzyce Wolfganga, więc to jest...
Jak ktoś coś ma na jakimś VHS-ie, to bardzo proszę podesłać, dlatego, że jestem osobiście ciekaw, w jaki sposób Linda prezentował się prawdopodobnie w tej peruce, którą musiał wtedy nosić.
Bogusław Linda ma interesującą urodę, a drugą rolą z roku 1979 jest towarzysz z ZWM w takim krótkometrażowym filmie Janek Zygmunta Lecha i tam ma już rzeczywiście do powiedzenia parę zdań, jest na ekranie bodajże parę minut.
Więc może kurczak w cieście będzie z tego ciasta, którym nazwałem właśnie Bogusława Lindę.
I tym małżeństwem właśnie jest Bogusław Linda w roli Włodka i Joanna Sienkiewicz w roli Marii.
Jest w tym serialu taka sytuacja, że Bogusław Linda nie jest głównym bohaterem pierwszego odcinka jeszcze.
No i jak sobie radzi Bogusław Linda?
Z ciekawostek Bogusław Linda wciąż eksperymentuje z zarostem i tym razem to już nie są wąsy.
Linda za honorarium z tego punktu widzenia kupił sobie...
No dobrze, no to przejdźmy do takiego, właśnie tutaj mieliśmy telewizję, prawda, obyczajowo, ale przejdźmy do takiego heavy momentu, jeżeli chodzi o karierę aktorską Bogusława Lindy, no bo tak od roku 80, no to ten Linda jest rzeczywiście w gazie, jest zarobiony bardzo mocno, tak od roku 80 do 81 wystąpił w jednym spektaklu teatru telewizji, w pięciu filmach kinowych i w dwóch filmach
telewizyjnych, no to nie zawsze były duże role oczywiście, ale fakt jest faktem, no i moglibyśmy tutaj powiedzieć, że no widzowie mogli go podziwiać, by, by, by, ale go nie podziwiali, dlatego że ten czas był dosyć trudny i Linda no grywał na potęgę w tak zwanych pułkownikach, czyli w tych filmach, które trafiały na pułkę, no metaforycznie, prawda, dlatego że były wstrzymywane przez cenzurę.
I tam Bogusław Linda zagrał ubeka.
No i tutaj musimy się przyjrzeć faktycznie tym stereotypom dotyczącym Bogusława Lindy, o których już wspominaliśmy.
wcześniej dominował taki stereotyp, że ten Linda, powiedzmy młody jeszcze wczesny, no przed czterdziestką, że on to tam gra jakichś takich właśnie wrażliwców, inteligentów, no i z tego wynikał też ten szok związany z jego zmianą amplua na dobre w latach dziewięćdziesiątych.
Mamy tutaj faktycznie postać ubolca, który leje, pierze jakieś dziecko po prostu do krwi, więc mamy tutaj już nieprzyjemnego Bogusława Lindę.
Więc tak, jest tutaj przekonujący rzeczywiście, lata studiowania w szkole teatralnej przyniosły swoje i tutaj rzeczywiście jako zapijaczony fotoreporter Linda sprawdza się bardzo dobrze i też właśnie jest takim trochę kobieciarzem, trochę tam...
Linda tam nie gra jakiegoś największego główniaka, jeżeli chodzi o jego obecność ekranową, ale jest bardzo, bardzo, no jednak zapamiętywalny, znaczy bardziej niż po prostu jego średnia, bo to, że jest zapamiętywalny już mówiliśmy, ale ten...
No i jest też Bogusław Linda po prostu tutaj, mimo że nie ma tego zarostu, jest seksi.
To jest tekst Bogusław Linda, nasz współczesny, cytuję.
No to jest dobry w ogóle opis tutaj facjaty Bogusława Lindy, który stanie się potem znakiem rozpoznawczym Lindy jako aktora, emanujący porażającą zmysłowością.
Linda rzeczywiście jako pierwszy w polskim kinie, dzięki przyzwoleniu czasów, Agnieszki Holland, a potem także innych reżyserów, zamanifestował swój seks appeal jawnie, bezwstydnie i triumfalnie.
Tutaj jeszcze dodajmy, w rozmowie Lindy z Magdą Umer, no tam Linda opowiadał o tej pracy nad Gorączką i jest tutaj taka sytuacja.
Linda mówi, operator na planie wyszedł zza kamery, jak grałem jakąś scenę i zapytał reżysera, Agnieszka, no co on kurwa gra, przecież tak się nie gra.
Linda, daj mu tak zagrać, zobaczymy.
No i to była faktycznie mocna, taka pierwsza naprawdę chyba ikonik rola, a jest tam troszkę dobrych ról, faktycznie mamy tam, nie wiem, Adama Ferencego, Łukaszewicza, Barbarę Grabowską, ten Linda jest zapamiętywalny, ale tutaj też trzeba mu to oddać, wracając do tego pedagoga, czy do tego takiego marudy, który, wiesz, ogląda tych swoich kolegów w szkole teatralnej, czy już w teatrze i tak myśli sobie, że tak się nie gra i tak dalej, i tak dalej, że jakiś element tej innowacji
Nie chcę nawet mówić, że rewolucyjności, ale na pewno innowacji takiej warsztatowej Linda próbował wprowadzić już w dosyć młodym wieku.
80-ty, no to ten Linda ma co 28 lat.
To jest taki fragment na YouTubie, który nazywa się Linda przewidział Tanosa w 80-tym.
No i też bardzo istotna dla rozpoznawalności Bogusława Lindy, dlatego, że film obejrzało pięć milionów ludzi, zanim film trafił na półkę, bo oczywiście, że trafił, no bo to jest film z Bogusławem Lindą, tak?
A, Linda gra, dobra, o czym to jest film?
To jest Bogusław Linda.
był kinomanem wtedy, albo był taką osobą, która letnio oglądała filmy raz na jakiś czas, a to nie było dla niej całe życie, to wszystkie te osoby, które miały się dowiedzieć, że ktoś taki jak Bogusław Linda istnieje, dowiedziały się właśnie dzięki człowiekowi z żelaza.
No Linda to jest taką osobą, która jest gdzieś tam zawiedziona powiedzmy gierkiem i zawiedziona w ogóle systemem, więc przechodzi na stronę
No i co jest interesujące, z planu Człowieka z Żelaza pochodzi taka ciekawa anegdota, którą Linda w ogóle często powtarza w wywiadach i tutaj jest wersja tej anegdoty z wywiadu z kanału sportowego, to jest rozmowa z Małgorzatą Domagalik z 2022 roku i Linda mówi tak.
No i tam Linda nie gryzie się specjalnie w język, jeśli chodzi o tę całą historię, bo mówił to w kontekście psów, no nie?
Więc tak, więc tutaj to takie powiedzmy... Linda próbował wielokrotnie uciekać od powiedzmy tych skojarzeń z Solidarnością właśnie przy pomocy tej...
I w ogóle też to jest interesujące trochę, że Linda z jednej strony na przykład nie ma nic, nie ma za wiele dobrego do powiedzenia na temat PRL-u w ogóle, tak?
Natomiast tam Linda rzeczywiście daje dużo od siebie fizycznie.
Zresztą w rozmowie przeprowadzonej przez Tomasza Marcina Wronę z tvn24.pl Linda mówił, że z kobiety samotnej wyniosłem lekki uraz stawu biodrowego.
Dla Holland zresztą też, no bo on generalnie jest chwalony, to nie jest tak, że on jest nielubiany przez krytyków, no nie, nie, nie, znaczy on był doceniony i tak dalej, natomiast dla Lindy jest to tyle istotne, że pokazał gdzieś tam jednak ręcz tego Bogusława Lindy, tak?
O, widzisz, tam Linda gra pijanego, który się tak rzuca na tę panią, od której wynajmował, bo to jest rodzina, od której wynajmuje pokój i tam momentami mam takie, yyy, panie Bogusławie, troszkę mniej, nie?
Tak, no i już kończąc tę opowieść o tych legendarnych latach Bogusława Lindy, no ostatni taki duży film z tamtego czasu to był Przepadek Krzysztofa Kieślowskiego, rok 81.
No i z jednej strony, no właśnie jest to film solidarnościowy, no jest to film, który był kręcony w karnawale Solidarności, więc korzystał z sytuacji politycznej i on jest w ogóle uznawany za jeden z tych filmów solidarnościowych, tam nawet Kaczmarski występuje, tak, ma swoje cameo, tak, gra i to był chyba moment, w którym Linda poznał Kaczmarskiego, a być może poznał, nie wiem, no u Wajdy, no trudno powiedzieć w sumie, no bo gdzieś tam się te postacie przewijały wtedy, tak, niezależnie od tego, czy grałeś na gitarze, czy kręciłeś film.
Jak tu się w tym wszystkim odnajduje Linda?
pierwsza wersja filmu była absolutnie okropna i do niczego i trzeba było mnóstwo dokrętek zrobić i tak dalej, więc to wszystko było bardzo chaotyczne, ale też Linda tutaj udowadnia, że on nie potrzebuje takiej wyrazistej roli jak Gryziak, jak ten ubek, co bije dziecko, czy robi lewatywy, żeby być zapamiętanym przez widza, tak?
Linda w jednej ze scen miał z torbami wskoczyć do odjeżdżającego pociągu.
No i w ogóle ten Lindas, to jest dziwna kariera pod tym względem, no bo trzaska te filmy w tej pierwszej połowie lat 80., ważne filmy, duże filmy, naprawdę zdolni twórcy i twórczynie, no a to wszystko tak po prostu sobie leży, leży i się kisi.
Linda mówił w wywiadach, że w tych latach osiemdziesiątych zagrał w aż trzynastu pułkownikach.
Jak to się stało, że tam zagrał w ogóle Przoniak, Linda i tak dalej?
W jakiejś tam scenie Linda miała gorszy moment.
Ale Linda jest w ogóle dobry moim zdaniem tutaj.
Tam Linda pisał tak.
Tam jeszcze Belinda potem wspominał, że jadł tam ślimaki, świeże coś tam, że to jakiś taki fajny czas.
No tak, wracając do tych ślimaków i tak dalej, no Linda w tamtym czasie mieszkał około pół roku u milionera, Jeana Piera Manota, który współfinansował Dantona, całą tę produkcję.
No i od pewnego momentu Linda tam mieszkał sam na 300 metrach, miał jakąś pają portugalską, pomoc domową i dwa koty, czyli super.
Linda.
No tak, no bo jego ówczesna francuska agentka była przekonana, że Linda po prostu na tym zachodzie zostanie.
W książce powiedzmy Linda już cytowanej przez nas mówił, że na zachodzie czuł się bardzo źle i no...
Ale to nie znaczy, że Linda nie miał tych jakichś innych zagranicznych możliwości, powiedzmy.
Było mniej więcej tak, że Andrzej Wajda dostał szansę na zrealizowanie w RFN filmu Miłość w Niemczech z 1983 roku i Linda miał tam zagrać główną rolę męską u boku Niemki Hanny Szyguli.
No i powiedzmy Linda, w książce z 1994 roku, czytamy, że dwa dni przed rozpoczęciem zdjęć Linda dowiedział się, że nie otrzyma paszportu.
Ale wracając do tej Meryl Streep, no faktycznie Linda miał jakieś widoki na to, żeby zagrać u boku Meryl Streep w wyborze z Office 1982 roku w filmie Alana Pakuri, w filmie oscarowym.
No i chciał to zrobić, ale według powiedzmy Linda...
Zdaniem Zawiślińskiego Agnieszka Holland potem twierdziła, że gdyby Linda wtedy w tym 1982 roku nie wrócił do Polski, to miałby bardzo dużą szansę na międzynarodową karierę.
Tak jest, no wesołe czasy i średnio wesołe, znaczy dla Bogusława Lindy i jego kariery, tak.
No i Linda z takiego aktora rozpoznawalnego, no bo tam 5 milionów na człowieku z żelaza, no bo telewizja i tak dalej, zaczął być aktorem
To jest tekst taki sylwetkowy i tam Pawlicki pisał na żywo, na gorąco, proszę Państwa, jakie były emocje wokół Bogusława Lindy.
Linda sprawia, że racje jego bohaterów, jeśli nawet nie są moimi racjami, to są mi bliskie, po ludzku zrozumiałe.
W świadomości pokolenia dziś trzydziestoletniego, a może i dwudziestoletniego także, o czym świadczyć by mogło bezapelacyjne zwycięstwo w plebiscycie czytelników filmu, jest Linda, nie nadużywajmy wielkich słów, ale jednak, symbolem.
Linda nie jest buntownikiem bez powodu, ma bardzo konkretne, bardzo jasne powody.
Linda, a porównanie to nie ma żadnych intencji panegirycznych, jest po prostu stwierdzeniem faktu.
Więc tak, więc Linda rzeczywiście, ten taki nimb kultowości wokół Lindy zaczął się gdzieś tam wytwarzać i to było po prostu wielkie nazwisko, nie dopiero po psach, ale już w drugiej połowie lat 80.
W Dantonie Linda zagrał za jakąś minimalną stawkę i podobnie jak reszta polskiej ekipy, no a jak wspominał w Spaghetti dla samotnego mężczyzny, widzisz, dobrze, że ta książka wyszła, nie?
No Linda zajmie się tymi aspektami ekonomicznymi, jeśli chodzi o pracę aktora już po 1989 roku.
Linda założył agencję aktorską Praxis.
I w książce powiedzmy Linda twierdził, że skończyło się to na tym, że narobił sobie wszędzie wrogów i zamknął działalność.
Wtedy się zakochał Linda w koniach faktycznie.
Tam Bogusław Linda, to znaczy jego postać się pierdaczy z Grażyną Szapołowską, która gra tam macochę, tej postaci granej przez Lindę, tam się pierdaczą na makowcach.
Tutaj się Linda po prostu...
No niemniej, Linda próbował przełamać gdzieś tam swój ten dotychczasowy wizerunek jeszcze w połowie lat osiemdziesiątych.
do tych filmów o zwycięstwie jeszcze, znaczy nie wiem, czy to się akurat udało w jego przypadku, no ale tam kobiety, coś tam tego i strzelanie i, bo o tym też mówi Wajda, znaczy Wajda, może Linda, cały czas się myli, kurde, z mistrzem.
Bo o tym też mówi Linda.
To jest rzeczywiście rzecz, do której Linda się tam odnosił później, według gazety telewizyjnej, tej gazety wyborczej, z 11 października 1997 roku.
Linda tam ceni tę rolę, bo była istotna dla jego rozwoju, powiedzmy, artystycznego, ale film uznaje za bardzo niedobry.
A kogo tam gra Linda?
No tam Linda gra takiego po prostu rzezimieszka, który ucieka po prostu z więzienia, umyka przed policją, ale nie tylko przed policją, bo się na niego zasadzają.
rozmaite draby i też przy okazji, no tam, nie chce zabijać, ale zabija i tak dalej i tak dalej, więc tutaj też jest jakiś ciężar w ogóle w tej postaci przy okazji, że to jest z jednej strony kinoakcji, takie faktycznie zabili go i uciekł, he he he, natomiast jednocześnie coś tam przemyca, tam a propos tego przebierania się, skoro Bogusław Linda przyznał, że to jest najfajniejsze, przebrać się tego,
Jest fajny film, tam Piotr Machalica gra takiego, no właśnie, nie wiem, twardziela czy nie twardziela, ale po prostu takiego glinek, który, no piękna jest tam scena na końcu, jak tam Linda spada z górki, to jest, a wokół dzieci.
Natomiast jeśli wspomniałeś o outfitach i o przebieraniu się, tak, no Linda rzeczywiście ma bardzo cool outfitik w tanich pieniądzach, to jest taki...
Ja sobie to zafunduję, naprawdę, w sensie nie, tutaj o tanich pieniądzach się nie wypowiadam, raczej ostrze zęby, natomiast no tak, to już są jakieś takie początki, wiadomo, że to będzie rozwijane, no bo to są około twardzielskie kreacje, że to będzie rozwijane i w Krolu, w Psach, no wtedy to już walnie na maksa, no Linda będzie się też poza planem filmowym trochę wcielał w tę postać i to jest to, co wam w ogóle mówiliśmy w odcinkach, przynajmniej w odcinku na temat pierwszych psów, że ta grupa aktorów Pasikowskiego faktycznie się
Jednakże Linda stawał się taką postacią rozpoznawalną, ale też postacią, która...
W książce Psy w kinie, czyli jak się robi filmy, tam Pasikowski wspominał, że trzecią wersję scenariusza dostał do ręki Boguś Linda i wraz z nim w ciągu jednej z niedziel napisaliśmy na nowo większość jego dialogów.
Linda jest jakoś odpowiedzialna za to, że w psach mamy tych pijanych policjantów, którzy niosą tego pijanego kolegę i śpiewają Janek Wiśniewski padł.
No więc tutaj Bogusław Linda mocno o polskiej transformacji.
No a Linda to jakoś specjalnie nie odżegnywał się od tego wszystkiego.
tam gra Linda i tam wrzucił jedną scenę z tego Zamochanu Papieża, gdzie jest komisja weryfikacyjna, ale to jest komisja PZW, czyli Polskiego Związku Wędkarstwa, na czele której siedzi Linda i nie bawi się rekwizytem, więc tak.
Klei się to jak ci młodzi ludzie z anegdoty Cezarego Pazury na temat Bogusława Lindy.
Porozmawiamy w kolejnym odcinku na temat Bogusława Lindy, o tym co tam się działo po roku 92 pod względem wizerunkowym, finansowym, reżyserskim też w ogóle tutaj się odrobinkę
Ostatnie odcinki
-
Czy do tej katastrofy musiało dojść? - Podcaste...
29.01.2026 07:42
-
Mega Mix #2: boronki, Chylińska jajcuje w stani...
22.01.2026 12:09
-
"Gwiezdny pirat" – Podcastex #188
15.01.2026 09:53
-
Listy do Bravo, cz. 2 (1993-94) – Podcastex #187
08.01.2026 16:05
-
Polski "Wiedźmin" - czy był AŻ TAK zły? (część ...
01.01.2026 11:48
-
Podcastex Christmas Special 2025
23.12.2025 18:10
-
Jak działała sekta Niebo? - Podcastex #185
18.12.2025 11:41
-
"Wiedźmin" z Żebrowskim - co się stało? (część ...
11.12.2025 11:53
-
Listy z "Popcornu", część 5 - lata 2003-2008 (P...
27.11.2025 13:34
-
Shazza, Bayer Full, Boys i inni, czyli wzlot i ...
21.11.2025 10:18