Mentionsy
Kury – "P.O.L.O.V.I.R.U.S."(Podcastex #180)
Zapraszamy na odcinek stanowiący skrzyżowanie pudla, krzesła i ratlera.
*
➤ ODWIEDŹ NASZ SKLEP: https://pozdrawiam.net/kategoria-produktu/podcastex/
➤ WESPRZYJ PODCASTEX: https://patronite.pl/podcastex
➤ POSTAW NAM KAWĘ: https://suppi.pl/podcastex
________________
Zapytania biznesowe: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Sztuki wizualne, wszystko bardzo, bardzo mocno pomieszane, ale co jest tutaj, wydaje mi się, najistotniejsze w kontekście polowirusa,
bębniarz Jacek Olter czy Jerzy Macol, wcześniej Mazolewski, klarnycista, co jest jakoś tam istotne albo nawet bardzo istotne w kontekście Polowirusa, chociaż sama płyta to jest inne granie zdecydowanie.
Natomiast była to rzecz inna niż polowirus, no i oczywiście była to rzecz, która się jakoś wybitnie nie sprzedała, co znaczy ona nie zapewniła im jakiejś szerszej rozpoznawalności oczywiście, ale już jakieś tam fundamenty zostały pod polowirusa wylane.
No ale też to wspólne granie z Bowiem, no bo tam przecież to nie tylko jeden koncert, to było dosyć kluczowe dla powstania polowirusa, a Tymon o tym mówił w tekście wspomnianym już Brzozowicza z Machiny z 98 roku, tak.
No czyli właśnie, tak jak w przypadku tekstu Bartka Koziczyńskiego, to jest 25-lecie polowirusa, więc trochę tych rzeczy w różnych numerach się pojawiało.
Trudno jest powtórzyć nie tylko merytoryczny sukces Polowirusa, ale też i beztroską sielankę tamtego czasu, kiedy może i nie było kasy, ale rozpierała nas niespożyta energia własna i energia sceny.
Jest bardzo dobre określenie w przypadku polowirusa od 26 stycznia 98 roku już w sklepach.
Nie znają resztę Polowirusa.
Więc jakoś za tym przyznam, że nie szaleję, no ale też chyba najwięcej razy tego słuchałem, bo to była rzecz, którą znałem jeszcze zanim poznałem polowirusa całego i podejrzewam, że tak jest w przypadku wielu ludzi.
Większość wykonawców, którzy brali udział w sesji polowirusa miała szalone poczucie humoru.
No i tutaj się ujawnia jednak ten wymiar dodatkowy polowirusa, że z jednej strony awangarda gęsto,
Akurat w przypadku polowirusa pewnym błogosławieństwem była klęska urodzaju w postaci materiału, który napisałem głównie wiosną i latem 96 roku.
Pamiętam, że wtedy, gdy ta płyta wychodziła, to jednak nie mogłem zrozumieć tego, że to nie jest kontynuacja Polowirusa i że to nie był zespół, który w ten sposób działał.
Przy czym, tak jak mówiliśmy wcześniej, pewną duchową spadkobierczynią Polowirusa była płyta Wesele, tym ona już nie z kurami, ale z tranzystorami z roku 2004 bodajże.
Ludzie chcą usłyszeć na żywo polowirusa i to prawdopodobnie wszystko.
Zatem jeśli mamy grać głównie na festiwalach, powinniśmy albo odegrać polowirusa i znowu się zdekonstruować, albo spróbować przynajmniej nagrać singiel i zobaczyć jaka jest energia nowej grupy i reakcja fanów na ewentualne nowości.
Znów szanuję, że to nie jest powtórzenie polowirusa, tylko to jest płyta, która jest bliżej do wesela, jeśli bym już tak miał porównać.
Ostatnie odcinki
-
Czy do tej katastrofy musiało dojść? - Podcaste...
29.01.2026 07:42
-
Mega Mix #2: boronki, Chylińska jajcuje w stani...
22.01.2026 12:09
-
"Gwiezdny pirat" – Podcastex #188
15.01.2026 09:53
-
Listy do Bravo, cz. 2 (1993-94) – Podcastex #187
08.01.2026 16:05
-
Polski "Wiedźmin" - czy był AŻ TAK zły? (część ...
01.01.2026 11:48
-
Podcastex Christmas Special 2025
23.12.2025 18:10
-
Jak działała sekta Niebo? - Podcastex #185
18.12.2025 11:41
-
"Wiedźmin" z Żebrowskim - co się stało? (część ...
11.12.2025 11:53
-
Listy z "Popcornu", część 5 - lata 2003-2008 (P...
27.11.2025 13:34
-
Shazza, Bayer Full, Boys i inni, czyli wzlot i ...
21.11.2025 10:18