Mentionsy
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Szukaj w treści odcinka
W czasie II wojny światowej przez szeregi różnego rodzaju jednostek polskich pod sztandarami Wojska Polskiego walczyło znacznie ponad 2 miliony ludzi i można powiedzieć, że polski wysiłek zbrojny w II wojnie światowej był jednym z najcięższych.
Kiedy patrzymy na II wojnę światową z naszej polskiej perspektywy, perspektywy polskiego wysiłku, polskiego zaangażowania w ten konflikt, to uderza to, jak wielki był to wysiłek z naszej strony, jak dyskusyjny koniec końców przyniósł efekt.
Nie musieli tak naprawdę angażować do bezpośredniej służby wojskowej więcej jak 10% populacji, podczas gdy w państwach, które toczyły wojnę totalną na śmierć i życie, ten procent był znacznie wyższy.
I koniec końców w II wojnie światowej do polskich sił zbrojnych bądź do polskich organizacji wojskowych zaciągnęło się bądź powołano znacznie ponad 2 miliony ludzi.
Ten wysiłek Wojska Polskiego pod różnymi sztandarami, pod różnymi rządami, koniec końców, był przecież olbrzymi, ale jednocześnie niezwykle zróżnicowany, bardzo na swój sposób eklektyczny.
Pod różnymi sztandarami stawało to Wojsko Polskie, ale jeżeli policzyć cały ten wysiłek,
To on był gigantyczny, jak powiedziałem, znacznie ponad 2 miliony ludzi ubrało mundur Wojska Polskiego w II wojnie światowej.
Czasami zdarzało się tak, że ktoś ubierał w roku 1939 mundur Wojska Polskiego czasów II RP, potem w roku 1942 lub 1943 mundur Wehrmachtu.
Jako wciągnięty na Volkslistę, potem dezerterował gdzieś w Normandii, kończył szlak bojowy II wojny światowej w mundurze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie i w czasie II wojny światowej trzy razy chodził w jakimś mundurze trzech de facto różnych państw, chociaż rząd londyński był kontynuatorem rządu polskiego okresu przedwojennego.
Do tego przecież były różnego rodzaju organizacje konspiracyjne, była Armia Polska na wschodzie, którą sformowano przecież dwukrotnie, było Wojsko Polskie, które stanęło do walki w roku 1939, było odtworzone Wojsko Polskie, które stanęło do walki we Francji w roku 1940, było ponownie odtworzone Wojsko Polskie, które stanęło do walki u boku Wielkiej Brytanii w roku 1940.
Nie mieliśmy nawet jednej jednolitości na Zachodzie, bo kończyliśmy wojnę mając Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie, ale i przy okazji pododdziały afiliowane przy Armii Francuskiej.
A zatem w II wojnie światowej nie istniało jedno Wojsko Polskie.
Po raz drugi od chwili opuszczenia kraju zbieracie się na obcej ziemi w szeregach narodowych jako Wojsko Polskie niezmożone, nieugięte, niepoddające się przeciwnościom, wierne do ostatniego tchu świętej sprawie naszej.
Że armia niepodległego państwa polskiego, która stanęła do walki 1 września 1939 roku została przez przeciwników pogromiona, ale ani państwo, ani armia nigdy nie skapitulowały.
Wojsko Polskie nie poddało się.
Nadal istniała polska marynarka wojenna, która operowała u boku sojuszników i już od września roku 1940, bo te procesy zainicjowano tak naprawdę jeszcze przed wybuchem wojny, zaczęło się tworzyć Wojsko Polskie u boku Francuzów i u boku Brytyjczyków.
Stąd Niemcy musieli skonstatować, że po zniszczeniu Wojska Polskiego w Polsce przyszło się bić im z nami pod Narvikiem w Norwegii, a potem spotkali nas na francuskim polu bitwy wiosną roku 1940 i znowu we Francji nas pobili, po czym
Po raz kolejny Niemcy się zorientowali, że muszą walczyć z polskim lotnictwem nad niebem Wielkiej Brytanii, a potem spotkali naszych żołnierzy w Tobruku pod koniec roku 1941 i odtąd już właściwie cały czas z jakimiś oddziałami polskimi na morzu, lądzie bądź w powietrzu potykać się musieli aż do koszkiego końca Rzeszy Niemieckiej, kiedy to w ten czy inny sposób, ale jednak Wojsko Polskie dotarło i do Bolonii we Włoszech, i do Wilhelmshaven w Niemczech,
Nigdy już później Wojsko Polskie nie będzie tak liczne, tak duże, jak było w pierwszych dniach września 1939 roku, chociaż proces owej mobilizacji nie zakończył się.
To znaczy nie udało nam się w pełni zmobilizować swoich sił zbrojnych zgodnie z etatami, ale i tak staje do walki milion żołnierzy Wojska Polskiego.
Do dnia dzisiejszego nie wiemy do końca, ilu żołnierzy Wojska Polskiego poległo w tym tragicznym wrześniu 1939.
Staramy się stworzyć stutysięczne Wojsko Polskie, co nam się częściowo udaje, a częściowo nie.
Więc Wojsko Polskie już jest armią państwa, które toczy wojnę w koalicji.
Wykorzystując brytyjskie i francuskie kolonie, obszary mandatowe, Wojsko Polskie częściowo ewakuowane przez Rumunię, przez Węgry na zachód, częściowo ewakuowane na Bliski Wschód, odtwarza się w wielu miejscach.
Wszędzie tam, gdzie są skupiska Polaków, idące w dziesiątki czy setki tysięcy emigrantów, uchodźców, okazuje się, że da się sformować jakieś polskie jednostki partyzanckie, te najsilniejsze, te najbardziej sławne, oczywiście we Francji.
No i rok 1940 to są kolejne klęski Wojska Polskiego.
3 razy stawał do walki i to jest doskonały przykład tej złożoności historii oręża polskiego w II wojnie światowej, że brygada Maczka w 1939 roku przeszła na Węgry, że potem część jej kadry udało się przetransportować do Francji.
Bitwę pod Arnhem żołnierzy Sosabowskiego, czy kiedy sobie przypomnimy o 4 Dywizji Piechoty, to nagle się okazuje, że tych związków taktycznych, które stanęły do walki w oparciu o Wielką Brytanię, bądź walczyły, bądź były gotowe do walki, wcale nie było tak mało, jak na te możliwości kadrowe, które miało Wojsko Polskie na Zachodzie.
A jednocześnie ten szlak bojowy Wojska Polskiego po klęsce Francji podtrzymuje wspomniana już Brygada Strzelców Karpackich.
Właściwie w tym momencie można by powiedzieć, że ten szlak bojowy Wojska Polskiego obejmował już przecież trzy kontynenty.
Do tego dochodziło cały czas rosnące zaangażowanie polskiej marynarki wojennej.
No to przez tą marynarkę wojenną jako okręty Rzeczypospolitej Polskiej przewinęły się dwa krążowniki lekkie Dragon, Konrad.
Szczególną sławę z punktu widzenia nazwijmy to propagandy wojny zyskały na zachodzie polskie siły powietrzne, które rozrosły się do piętnastu dywizjonów, a koniec końców powstało nawet kilka polskich skrzydeł myśliwskich.
To znaczy pokazanie się bezpośrednio na lądowym polu walki, podtrzymanie świadomości tego, że Wojsko Polskie walczy, potrzebne były brygady i dywizje, związki taktyczne.
No i jednocześnie w tym 1941 roku zaczęła się ponownie historia polskiego wojska na wschodzie.
Układu Sikorski-Majski u boku Armii Czerwonej od lata 1941 roku zaczyna się formowanie Wojska Polskiego podległego rządowi w Londynie.
Plan zakładał wystawienie kilku dywizji piechoty na froncie wschodnim, ale koniec końców, z obawy o wyniszczenie skromnego potencjału, nasze kierownictwo, tak wojskowe jak i polityczne, nie było skłonne do kierowania dopiero co formowanych, nie wyszkolonych jeszcze, źle wyposażonych dywizji na front wschodni.
ewakuacja na Bliski Wschód Armii Polskiej w ZSRR.
I to był początek formowania się Armii Polskiej na wschodzie i to był początek formowania się kolejnego polskiego korpusu, drugiego korpusu polskiego.
Przez Iran, Irak, Palestynę, Jordanię, Egipt przegrupowywano wojska polskie wycofane z ZSRR.
Wojska polskie znajdujące się na Bliskim Wschodzie, formowane na obszarze Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej, czy tam walczące także, były częścią Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.
Monte Cassino, Ancona przejdą przecież do historii oręża Wojska Polskiego.
Mamy pierwszy korpus na obszarze Wielkiej Brytanii, drugi korpus to właśnie żołnierze Andersa, mamy trzeci korpus, który powstał na bazie właśnie dowództwa Armii Polskiej na wschodzie.
żołnierzy, a całe Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie przed demobilizacją latem 1945 r. osiągnęły swoje maksymalne de facto rozmiary.
Zresztą liczebność polskich sił zbrojnych na Zachodzie, ona rosła latem 1945 roku wraz z wyzwalaniem kolejnych oflagów i stalagów, wraz ze zwolnieniem wielu Polaków, przymusowych robotników Rzeszy, którzy zaciągali się do wojska, osiągnęły nasze polskie siły zbrojne na Zachodzie całkiem spore rozmiary.
Polskie siły zbrojne na zachodzie formalnie istniały do 1947 roku i ta polska siła zbrojna tam dłużej funkcjonowała niż rząd, któremu już w roku 1945 mocarstwa zachodnie cofnęły uznanie.
Cofnęmy uznanie, bo zaczynała się już normalizacja relacji z nową władzą w Polsce, z nowym rządem, którego między innymi siłą zbrojną było nowe albo można powiedzieć drugie Wojsko Polskie.
To Wojsko Polskie, które zaczęto formować w roku 1943, które czasem nazywa się Ludowym, chociaż formalnie się tak nie nazywało.
Korzystając z tego, że nadal istniała stosowna ku temu baza rekrutacyjna na obszarach wschodniej Europy, na obszarze ZSRR, bardzo szybko Wojsko Polskie na wschodzie zostało
Wojsko Polskie na przestrzeni II wojny światowej zdołało uratować dużą część swoich kadr, zarówno z katastrofy roku 1939, jak i 1940, ale nie było możliwości oparcia się o takie kadry na wschodzie, z tej prostej przyczyny, że w roku 1940 NKWD po prostu wymordowała potencjalne kadry takiej armii.
Stopniowo jednak Wojsko Polskie na wschodzie rosło w siłę.
W rozumieniu jednostek gotowych do walki, to już w połowie 1944 roku liczebnie Wojsko Polskie na wschodzie zaczęło przewyższać to na zachodzie.
Jeśli chodzi o wojska bezpośrednio gotowe do działań na lądzie, bo oczywiście ani polskie lotnictwo na wschodzie, ani zalążki marynarki wojennej w żaden sposób nie
I żołnierze ze wschodu pierwszą swoją walkę, swoją pierwszą bitwę stoczyli pod Lenino w październiku 1943 roku i w okresie PRL-u było to święto Wojska Polskiego.
Po raz kolejny weszliśmy do walki na wschodzie w lipcu 1944 roku i w lipcu 1944 roku Armia Polska ZSRR została przemianowana oficjalnie na Wojsko Polskie, kiedy to połączono je z Armią Ludową.
Teraz istniało więc Wojsko Polskie, a manifestacją Wojska Polskiego na frontach była I Armia Wojska Polskiego.
Już nie Armia Polska, a I Armia Wojska Polskiego.
Ostatecznie trzech armii nie sformowano, nie wystawiono, o czym mówiłem swego czasu, Frontu Polskiego, ale powstały I i II Armia Wojska Polskiego.
I Armia Wojska Polskiego walczyła pod Magnuszewem, wyzwalała częściowo warszawską Pragę, brała udział w działaniach zaczepnych na Pomorzu, w Brandenburgii.
W roku 1945 II Armia Wojska Polskiego wzięła udział w bitwie pod Budziszynem, w działaniach bojowych w pasie I Frontu Ukraińskiego.
W maju 1945 roku było to już ponad 330 tysięcy żołnierzy i Wojsko Polskie ze wschodu było już liczniejsze niż to
Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie rozrosły się, jak powiedziałem, do prawie 250 tysięcy ludzi, Wojsko Polskie w Polsce do prawie 400 tysięcy, co razem dawało ponad 650 tysięcy żołnierzy wraz z końcem wojny czy w pierwszych miesiącach okresu pokojowego.
Ale ona przecież nie była jedyną reprezentantką Polskiego Ruchu Podziemnego.
Nigdy taka liczba ludzi jednorazowo nie stanęła do walki w ramach polskiej konspiracji.
Ale zwłaszcza w roku 1944 w różnych częściach państwa polskiego wystąpiło zbrojnie ponad 100 tysięcy żołnierzy podległych wspomnianym organizacjom.
Ale nie możemy też przyjąć w 100% optyki Stalina, który w Moskwie drwił z Mikołajczyka, polskiego premiera rządu na uchodźstwie, mówiąc, że Armia Krajowa to nie armia, to materiał ludzki na armię.
Ostatecznie jako żołnierze Wojska Polskiego, tego na zachodzie, tego na wschodzie, tego wrześniowego, tego podziemnego, stanęło w II wojnie światowej do walki w ten czy inny sposób znacznie ponad 2 miliony ludzi.
Bo nie licząc Wojska Polskiego z roku 1939, to pod względem liczebności drugą armią, która zaciągnęła Polaków, był Wehrmacht.
Odpowiedź jest niejednoznaczna, bo formalnie państwo polskie było zwycięzcą II wojny światowej, a Wojsko Polskie odtworzone na terytorium państwa polskiego koniec końców dotarło do Berlina.
Ponad milion żołnierzy Wojska Polskiego w roku 1939 nie zdołał obronić polskiej niepodległości.
Również polskie siły zbrojne na Zachodzie, które walczyły u boku aliantów zachodnich, w pewnym momencie znalazły się w politycznej próżni.
Wojsko istniało na Zachodzie dłużej niż uznawany na Zachodzie rząd, ale koniec końców także zostało rozformowane.
Pod tym względem absolutnie zwycięskie było Wojsko Polskie ze Wschodu.
Jako reprezentant nowych władz politycznych, mimo całej swej nieudolności w wymiarze operacyjnym, taktycznym, braku woli walki wielokrotnie okazywanej przez żołnierzy czy zwyczajnego pecha, Wojsko Polskie na Wschodzie było armią zwycięską i koniec końców armią najliczniejszą.
Niemniej, pozostawiając na uboczu te rozważania polityczne, pozostawiając na uboczu zagadnienia związane z wielką strategią, a skupiając się wyłącznie na zagadnieniach czysto wojskowych, należy podkreślić, że polski czyn zbrojny w II wojnie światowej
Polacy na wschodzie jak i na zachodzie zlekceważyły konieczność i możliwość formowania Wojska Polskiego, ale jednocześnie z tego samego powodu, kiedy w roku 1939 straciliśmy realną niepodległość, nie zamierzały pozwolić nam samemu o sobie stanowić.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00