Mentionsy
Historia użycia i rozwoju dronów w pierwszej i drugiej wojnie światowej
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie 🔷BUYCOFFEE.TO🔷
https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie
Szukaj w treści odcinka
Najlepszy know-how, najlepsze rozwiązania początkowe nowej technologii na ogół powstawały w Wielkiej Brytanii, a Amerykanie potrafili to skalować do poziomu przemysłowego.
Firma Interstate Aircraft and Engineering Corporation, ona w czasie II wojny światowej dostała zlecenie na wyprodukowanie nawet dwóch tysięcy takich...
Nie każdy z tych aparatów słuchał się operatora, nie każdy trafiał w cel, a obrona nieprzyjaciela, obrona przeciwlotnicza nie była już tak wymagająca, żeby sięgać po takie środki walki.
Innymi słowy zasady działania prostych dronów uderzeniowych, które mają po prostu wystartować, lecieć po zadanej trasie i gdzieś spaść albo w coś trafić.
W danym momencie, po dokładnym przeleceniu tej odległości, gdzieś tu znajduje się rafineria, miasto, port.
bo istnieje ryzyko, że nie w cel się trafi, tylko w samolot, który ciągnie.
Jak ona się rozpędzi, nie potrafi wolno latać, ale dzięki temu możemy np.
I tutaj to urządzenie z 1918 roku działało dokładnie de facto tak samo, jak te drony, które dzisiaj na przykład spadają na rosyjskie rafinerie.
Tak jak dzisiaj możemy zaprogramować, korzystając z technologii zgoła satelitarnych, żeby zadany obiekt spadł dokładnie na rafinerię, na port, na most.
W latach 30-tych brytyjski RAF miał już olbrzymią liczbę samolotów de Havilland DH-82, które nazywano Queen Bee.
Innymi słowy RAF przed II wojną światową miał kilkaset bezzałogowych samolotów zdalnie sterowanych radiem, tylko one nie miały charakteru bojowego, tylko miały charakter szkoleniowy.
Ona w roku 1944 była zatrudniona w Radio Plane Company, gdzie brała udział w malowaniu dronów, gdzie składała spadochrony i gdzie wypatrzył ją fotograf wojskowy.
Azon, tak zwany tylko azymut, to była też zdrożona przez aliantów odmiana bomby sterowanej komendowo, gdzie z paru procent do 20-30% zwiększała się precyzja trafienia z serią takich bomb.
Bomby GB-4 naprowadzane telewizyjnie były jeszcze zbyt prymitywne, ale ASM N2 Bat, o którym już kiedyś opowiadałem, bomba szymbująca naprowadzana radarowo, była i precyzyjna i potrafiono ją zrzucić poza zasięgiem jakiejkolwiek klasycznej artylerii przeciwlotniczej.
Ostatnie odcinki
-
Polacy na frontach drugiej wojny światowej
04.02.2026 06:00
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00