Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
30.01.2026 09:00

Odcinek 121 - Co się działo z Gandalfem? Narada z Kacprem Pochopieniem i Dominikiem Wojciechowskim

Narada u Elronda dojdzie do momentu kiedy historia pierścienia zostanie opowiedziana do końca. Wszyscy potwierdzą, że to jest ten Jedyny, więc następne pytanie, jakie przed zgromadzonymi brzmi: co z nim zrobić? W naszej Naradzie w Podcaście kolejni znakomici goście - Kacper Pochopień i Dominik Wojciechowski! Pomogą nam poszukać odpowiedzi. Czas na 121-ty odcinek podcastu, przedostatni dotyczący tego rozdziału.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Radagast"

W ostatnim odcinku, kiedy analizowaliśmy właśnie ten rozdział, skończyliśmy w momencie, kiedy Gandalf opowiedział o historii, o momencie spotkania Radagasta i przekazania mu przez Radagasta informacji od Saurona itd.

Przekroczyli rzekę, tak powiedział mi Radagast.

Radagast brązowy.

Radagast pogromca ptaków.

Radagast prostaczek.

Radagast głupiec.

Tam zaznaczyli oni właśnie taki fragment, w którym Tolkien pokrótce analizował jakby relacje pomiędzy Sarumanem, Gandalfem i Radagastem i określał ich moc w stosunku do siebie.

No i właśnie wiadomo, że Radagast jest uznawany za tego, który wie najwięcej o zwierzętach, o bestiach.

Mimo, że nie angażował się bezpośrednio w te wszystkie działania, które podejmował Radagast, czyli dbanie o te zwierzęta i istoty.

Myślę, że też wina tego, że Radagast trochę się zamykał w tej swojej jakby przestrzeni niewielkiej i tam oczywiście wiadomo miał bardzo dobre kontakty z istotami, które go otaczały, ze zwierzętami, które go otaczały głównie.

I Radagast był bardziej takim nerdem, który tam siedzi w piwnicy swoim.

Ja po prostu mam w głowie taki obraz szalonego Radagasta przez film oczywiście.

Niestety obejrzałem Hobbita jeszcze przed przeczytaniem Władcy Pierścieni i to był mój pierwszy kontakt z postacią Radagasta, więc widzę tego z ptasimi odchodami na głowie.

Co mi się tu rzuciło na myśl, kiedy słyszę ten fragment, to trochę takie dziecinne zachowanie mi się wydaje, że Sarumanowi boli go nazywanie białym, potem określa, że Gandalf jest szary, Radagast jest brązowy czy bury.

Zakładając, że Radagasta traktujemy jako powiedzmy tak na zero, ani w te, ani we w te, bo tak naprawdę nie wszedł na stronę zła, ale też nie przysłużył się jakoś specjalnie dobrej stronie.

W niektórych wersjach się przysłużyli mniej lub bardziej, ale jednak nie wypełnili tej misji ostatecznie, a Radagast zamiast walczyć ze Samronem poszedł do lasu i głaskał zwierzątka.

No wiecie, jeśli elfowie po prostu siedzieli gdzieś i się zajmowali swoimi sprawami, to ok, lepiej gdyby walczyli ze Samuronem aktywnie, ale nie traktujemy tego jako taką porażkę, jak Tolkien traktował w przypadku Radagasta, czy potencjalnie błękitnych, którzy przecież też nie zdradzili na rzecz Samurona, ale jednak nie pomogli wystarczająco.

nie wiedział jak daleko są jeźdźcy czy w ogóle to są jeźdźcy bo nie miał tej wiedzy dopiero dowiedział się od tego od Radagasta prawda w momencie kiedy dowiedział się od Radagasta nie miał już czasu na to żeby podjął taką decyzję że nie wraca do Szajer do Froda ponieważ dostał propozycję od Saromana a z punktu widzenia tego momentu kiedy usłyszał od Radagasta te nowiny Saroman nie był jeszcze zdrajcą Saroman był jego sprzymierzeńcem z którym już raz kiedyś odparli

Jeśli dowiedział się właśnie dopiero te parę dni później pewnie od Radagasta.

Znaczy dowiedział się o jeźdźcach, bo tak, spotkał Radagasta dopiero po spotkaniu z Radagastem, gdzie dowiedział się o czarnych jeźdźcach.

Po spotkaniu z Radagastem podjął decyzję, że nie wraca do Szajer, do Bagen, tylko pojedzie do Brie, napisze list i stamtąd wyruszył do Saromana.

W ramach tego fragmentu Gandalf mówi o spóźnieniu snu, a później przechodzi do Sarumana i do Radagasta przede wszystkim i tutaj mówi o tym właśnie, że nie podejrzewa Radagasta o zdradę, tak?

Nie podejrzewa, że Radagast zdradził, że to był tylko i wyłącznie efekt działania Sarumana, który wysłał go z taką misją właśnie ściągnięcia Gandalfa do ortanku.

No to jest tyle ważne, że rzeczywiście Gandalf się zastanawiał, czy Radagast mógł zdradzić, ale doszedł do wniosku, że nie mógł.

Radagast nie widział bowiem powodu, by nie zrobić tego, o co go poprosiłem.

Tak, więc mamy tu ujawnione, jak to się stało, że właśnie działanie Radagasta doprowadziły do uwolnienia de facto Gandalfa, prawda?

Orły, które miały zbierać wieści i danosić je, bo w rozmowie w poprzednim odcinku analizowaliśmy ten moment, kiedy na koniec rozmowy Radagasta z Gandalfem Gandalf prosi tego drugiego czarodzieja o przysłanie wszystkich wieści, jakie tylko zdobędzie właśnie do Urtanku, do Gandalfa i Sarumana, prawda?