Mentionsy

Po prostu Wschód
10.01.2026 16:00

Interwencja USA w Wenezueli: konsekwencje dla Rosji i globalnego układu sił

USA interweniują w Wenezueli – czy świat stoi u progu nowego globalnego konfliktu? W tym podcaście analizujemy możliwą interwencję USA, reakcję Rosji, powiązania Caracas z Moskwą oraz to, kto naprawdę rozdaje karty na półkuli wschodniej. Sprawdzamy, czy Kreml może ugrać coś propagandowo na działaniach Waszyngtonu i jakie są realne zdolności wojenne Rosji. Na koniec omawiamy kluczowe zmiany kadrowe w Ukrainie i ich znaczenie strategiczne.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Trump"

No, bardzo jestem ciekawy, jak teraz Wenezuela będzie, jak Delsi Rodriguez będzie teraz udawać sojuszniczkę Donalda Trumpa i Stanów Zjednoczonych.

Że to już nie są te Stany Zjednoczone, od których się odcinaliśmy, a to są Stany Zjednoczone Donalda Trumpa.

I pewnie nastąpią, no bo Delcy Rodriguez chciałaby zachować władzę i nie chciałaby, żeby Trump zrealizował z kolei swoje pogróżki dotyczące tego, że jeżeli nie będzie posłuszna, to skończy jeszcze gorzej niż Maduro.

Ci, którzy Trumpa kochali, to pokochali go jeszcze bardziej, bo to była bardzo trumpistowska w swoim stylu operacja.

A ci, którzy Trumpa nie cenili, nienawidzili...

Bo też zwróćmy uwagę, że po Wenezueli uwaga Trumpa zwróciła się akurat w stronę państw demokratycznych.

Twierdzi, że dostał zielone światło od Trumpa, ale tak już twierdził ileś razy i on raczej ma skłonność do takiego chóra optymistycznego patrzenia na

No dobrze by było, gdyby rzeczywiście ta ustawa... To, co może Rosję kosztować paradoksalnie najwięcej, to swego rodzaju rozochocenie Trumpa wielkim sukcesem, który osiągnął.

O tym chciałem powiedzieć, bo Trump umie udzielić dwóch wywiadów w bardzo krótkim odstępie czasu, gdzie z jednej strony mówi, że wspiera te sankcje, a z drugiej strony w drugim wywiadzie mówi, że właściwie to nie.

No i jutro Witkow pojedzie do Moskwy, albo Putin zadzwoni do Trumpa i znowu ta linia polityczna się zmieni, dopóki do Białego Domu znów nie pojedzie tam, nie wiem, Macron, czy Starmer, czy ktoś z Europy i nie przekona Trumpa do czegoś odwrotnego.

Natomiast szczegóły są wypadkową tego, jaki tweet Trump przeczytał jako pierwszy rano.

Okej, ale mówisz, że jest jasna mniej więcej polityka Stanów Zjednoczonych, ale Donald Trump szedł do wyborów, wygrał te wybory z hasłem America First.

I Trump, niezależnie od izolacyjistycznych czasami haseł, nigdy się od tej doktryny nie odżegnywał, a wręcz przeciwnie, to znaczy ją wzmacniał.

I teraz pytanie, czy według Trumpa, w jego głowie, ta półkula nie jest Putina czy Xi Jinpinga?

Tam chyba mimo wszystko dwa wilki w tej głowie u Trumpa siedzą, jeśli chodzi o jego spojrzenie na to, czyje ma być, czyja ma być cała reszta.

W tym sensie wierzę Trumpowi, kiedy mówi o tym, że Europa ma się zająć własną obroną.

I też w retoryce Trumpa wielokrotnie się pojawiają pretensje do Europy za dopuszczanie Chińczyków czy Rosjan, zwłaszcza Chińczyków do miejsc, o których Amerykanie nie chcieliby, żeby Chińczycy tam wchodzili.

Pretensje o to, że Europejczycy wciąż kupują rosyjską ropę, chociaż głównie kupują ją sojusznicy Trumpa ideologiczni, też mają gdzieś tam zaszyte przekonanie o tym, że Europa ma być europejska.

I Europa w rozumieniu Trumpa też nie oznacza Unii Europejskiej.

a przez to rządziła swoim kontynentem sama, bez konieczności utrzymywania tutaj amerykańskich sił zbrojnych, bez konieczności dopłacania do NATO, jak to Trump rozumie, chociaż to jest mocno, też jest na odrębną dyskusję, na ile to tak naprawdę wygląda.

Więc to nie jest tak, że Trump chce Europy Rosyjskiej.

Ale nie jestem przekonany, czy gdyby tak ostatecznie wyszło, to Trump by nie stwierdził, no próbowałem, ale co zrobić.

0:00
0:00