Mentionsy

Po prostu Wschód
10.01.2026 16:00

Interwencja USA w Wenezueli: konsekwencje dla Rosji i globalnego układu sił

USA interweniują w Wenezueli – czy świat stoi u progu nowego globalnego konfliktu? W tym podcaście analizujemy możliwą interwencję USA, reakcję Rosji, powiązania Caracas z Moskwą oraz to, kto naprawdę rozdaje karty na półkuli wschodniej. Sprawdzamy, czy Kreml może ugrać coś propagandowo na działaniach Waszyngtonu i jakie są realne zdolności wojenne Rosji. Na koniec omawiamy kluczowe zmiany kadrowe w Ukrainie i ich znaczenie strategiczne.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Donalda Trumpa"

No, bardzo jestem ciekawy, jak teraz Wenezuela będzie, jak Delsi Rodriguez będzie teraz udawać sojuszniczkę Donalda Trumpa i Stanów Zjednoczonych.

Że to już nie są te Stany Zjednoczone, od których się odcinaliśmy, a to są Stany Zjednoczone Donalda Trumpa.

Ci, którzy Trumpa kochali, to pokochali go jeszcze bardziej, bo to była bardzo trumpistowska w swoim stylu operacja.

A ci, którzy Trumpa nie cenili, nienawidzili...

Bo też zwróćmy uwagę, że po Wenezueli uwaga Trumpa zwróciła się akurat w stronę państw demokratycznych.

Twierdzi, że dostał zielone światło od Trumpa, ale tak już twierdził ileś razy i on raczej ma skłonność do takiego chóra optymistycznego patrzenia na

No dobrze by było, gdyby rzeczywiście ta ustawa... To, co może Rosję kosztować paradoksalnie najwięcej, to swego rodzaju rozochocenie Trumpa wielkim sukcesem, który osiągnął.

No i jutro Witkow pojedzie do Moskwy, albo Putin zadzwoni do Trumpa i znowu ta linia polityczna się zmieni, dopóki do Białego Domu znów nie pojedzie tam, nie wiem, Macron, czy Starmer, czy ktoś z Europy i nie przekona Trumpa do czegoś odwrotnego.

I teraz pytanie, czy według Trumpa, w jego głowie, ta półkula nie jest Putina czy Xi Jinpinga?

Tam chyba mimo wszystko dwa wilki w tej głowie u Trumpa siedzą, jeśli chodzi o jego spojrzenie na to, czyje ma być, czyja ma być cała reszta.

I też w retoryce Trumpa wielokrotnie się pojawiają pretensje do Europy za dopuszczanie Chińczyków czy Rosjan, zwłaszcza Chińczyków do miejsc, o których Amerykanie nie chcieliby, żeby Chińczycy tam wchodzili.

Pretensje o to, że Europejczycy wciąż kupują rosyjską ropę, chociaż głównie kupują ją sojusznicy Trumpa ideologiczni, też mają gdzieś tam zaszyte przekonanie o tym, że Europa ma być europejska.

I Europa w rozumieniu Trumpa też nie oznacza Unii Europejskiej.

0:00
0:00