Mentionsy

Pierwsza Młodość
11.07.2025 15:45

Pierwsza Młodość #135

Trzy dokumenty, trzy opowieści o ludziach: Liza Minnelli, Jayne Mansfield oczami córki i pożar budynku mieszkalnego w Londynie. Ten ostatni film gwarantuje ogromne emocje i silną migrenę, ale wiele mówi o tym, czy dzisiaj są w drabinie społecznej tzw.zwykli, nieuprzywilejowani ludzie.

Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp

0:00:00 Intro 0:02:43 Liza: A Truly Terrific Absolutely True Story 0:19:22 Moja mama Jayne 0:39:41 Grenfell: Prawda o pożarze 0:49:40 Outro

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Mariszka"

Mariszka, aktorka notabene, grająca głównie w serialach telewizyjnych, bardzo lubiana w Ameryce, bardzo piękna kobieta, idzie samotnie przez miejsce, które wygląda jak taki plan, jakby ktoś coś wyburzał.

Zacznijmy od tego, że Mariszka Hargitaj miała trzy lata, kiedy jej matka Jane Mansfield zginęła tragicznie w wypadku samochodowym, wokół to którego wypadku narosła cała masa teorii spiskowych, między innymi taka, że Jane Mansfield miała obciętą głowę w wyniku tego wypadku, no tam w ogóle...

Mariszka ocalała dlatego, że schowała się pod siedzeniem i nic jej się praktycznie nie stało.

Natomiast sama Mariszka mówi na początku, zresztą mówiła też w wywiadach na temat tego filmu, bo udzieliła ich naprawdę sporo, film zresztą był pokazany w secji dokumentalnej festiwalu filmowego w Cannes, powiedziała tak, ten film jest dziełem miłości i tęsknoty, to poszukiwanie matki, której nigdy nie znałam, integracja części mnie, której nigdy nie posiadałam i odzyskanie historii mojej matki i mojej własnej prawdy, bo...

Potem się okazuje, że Mariszka pokazuje nam, że otwiera taki motyw, który jest bardzo częsty w różnych produkcjach, książkach.

I może być tak, że też jakby ta Mariszka mogła być nieodnaleziona w tym wraku, mogłaby tam zostać, gdyby nie to, że jej starszy brat, sześciolatek, zorientował się, zaraz, brakuje naszej siostry.

I oczywiście mamy historię tej rodziny, która w wyniku wypadku, w wyniku którego zginęła Jane Mansfield, ta rodzina jest inna, rozpada się, ale Mariszka mówi twardo, że jej macocha razem z jej ojcem zrobili im wszystkim bardzo fajny dom.

Wierzcie mi, to jest naprawdę, nie mówię, że taki klasyczny wyciskacz łez, ale gdzieś czujemy, wiemy co czuła Jane Mansfield, widzimy co czuje Mariszka, przede wszystkim kiedy w prezencie od męża dostaje fortepian swojej matki.

I Mariszka z pozycji osoby, która jest świadoma, mądra, zdystansowana, patrzy na to takim okiem.

Ostatnie odcinki