Mentionsy

Piąte: Nie zabijaj
01.01.2026 18:21

217. Kryminalne podsumowanie 2025 roku

Wiele osób robi podsumowania mijającego roku. Pomyślałam, że to dobry pomysł w przypadku tego podcastu. Co wzbudziło wielkie kontrowersje na świecie? Jak podczas policyjnej obławy może zginąć ponad 120 osób? Jaka grupa społeczna w minionym roku w Polsce dokonała najwięcej zabójstw?

Zapraszam do wysłuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 89 wyników dla "Adama Esz"

Co jeszcze bardziej szokujące, to wszystkie ofiary były bliskimi znajomymi albo członkami rodziny sprawcy.

Po zbrodni jeszcze przez jakiś czas chodził po miasteczku, jakby jeszcze kogoś szukał.

I nie dlatego, że już w 2005 roku został skazany w zawieszeniu za akty przemocy, nie dlatego, że został wcześniej skazany za posiadanie nielegalnej broni, od wyroku się odwołał i broń ciągle posiadał, ale dlatego, że parę miesięcy przed swoim krwawym rajdem zapowiedział, że go przeprowadzi.

Po ataku jeszcze żyła, była w szoku, ciężko ranna,

Ale zachowała zimną krew, podeszła do telefonu i wezwała pogotowie.

Następnie jeszcze wyszła na zewnątrz i dopiero tam się położyła.

Nie mogli przecież przerwać akcji reanimacyjnej, aż do przyjazdu ratowników, więc kazali mężczyźnie wejść do mieszkania.

Jeszcze przyjechał oczywiście kolejny oddział policji.

Funkcjonariusze weszli do mieszkania, co zaowocowało co najmniej, jak przyznacie, niezwykłą serią zdarzeń.

Niestety na dole ratownicy walczą o życie babci jeszcze 40 minut i niestety kobiety ocalić się nie udało.

Sąd nakłada na niego trzy miesięczny areszt zapobiegawczy.

Siedlce, 25 stycznia, krótko przed godziną 19, 59-letni Adam Czy, zamieszkały przy ulicy Sobieskiego, wzywa karetkę.

No i gdy ci przybyli do mieszkania Adama, okazało się, że ten ma poważne obrażenia głowy.

31 stycznia ulicami Siedlec przeszedł marsz przeciwko agresji i ku pamięci zmarłego ratownika Cezarego przyjechali na niego ratownicy medyczni z całej Polski.

Ta 24-letnia brunetka wyszła ze swojego mieszkania w Czechowicach w dniu 3 stycznia o godzinie 20.00.

Powiedziała bratu, z którym mieszkała, że idzie po pieczywo i słuch po niej zaginął.

Co najbardziej niepokojące to to, że zostawiła w mieszkaniu dwójkę swoich dzieci.

Dlatego, że do jej zabójstwa przed policją, prokuratorem i sądem miał przyznać się jej współlokator, Patryk B. Jednak gdy pomimo bardzo szeroko zakrojonych poszukiwań nie udało się znaleźć jej ciała, miał on odwołać swoje zeznania i tak 6 października 2025 roku wyszedł z aresztu tymczasowego i obecnie przebywa na wolności.

A z innych zbrodniczych wiadomości z stycznia zeszłego roku, to 9 stycznia zmarł jeden z najsłynniejszych, albo najbardziej niesławnych, największych, najbardziej okrutnych polskich seryjnych zabójców, czyli Mariusz Trynkiewicz.

Tego typu wydarzenia są zawsze głośne, ale nie budzą jakiegoś większego niepokoju społecznego, dlatego policja nie spodziewała się większych zamieszek.

Niestety, w trakcie przemarszu ktoś kierujący małym autem miejskim, dokładnie był to Mini Cooper, podjechał na tył tej demonstracji i nagle przyspieszył, wyminął radiowóz i z całym impetem wjechał w tłum.

Przez pewien czas posiadał tymczasowe prawo pobytu, które pozyskał jeszcze jako nastolatek.

Wtedy władze niemieckie zdecydowały się o zawieszeniu deportacji do tego kraju, więc teoretycznie mógł się czuć bezpiecznie właśnie w Niemczech.

Zresztą Farad był tiktokerem o średnich zasięgach.

Michał Komorowski tego dnia przebywał w swoim mieszkaniu na ulicy Wspólnej.

gdzie nagle z mieszkania swoich sąsiadów usłyszał krzyki rozpaczliwe, kobiece wołanie o pomoc oraz płacz dziecka, więc postanowił natychmiast na to zareagować i tutaj ogromne, ogromne brawa, szacunek, przeszedł przez balkon do mieszkania swoich sąsiadów, no i wtedy jego oczom ukazała się prawdziwa rzeź.

a nad nią stał jej mąż Mateusz Esz.

Michał Komorowski powoli, z absolutnie zimną krwią i myślę, że w niewidzialnej pelerynie superbohatera oddalił się z mieszkania.

Gdy policja przybyła na miejsce, drzwi do mieszkania, gdzie odbyła się tragedia, były zamknięte.

spytał, czy wszystko w porządku, czy potrzebuje pomocy, na co człowiek zareagował agresją i to było wystarczającym potwierdzeniem obaw funkcjonariusza, który wiedział, że Mateusz Esz jest poszukiwany, wezwał posiłki, które już zatrzymały sprawcę mordu z ulicy Wspólnej.

Mateuszowi Esz groziło do żywocie, ale nie otrzyma takiego wyroku.

W reakcji na to prokurator zawnioskował o umorzenie postępowania i skierował do sądu wniosek o umieszczenie sprawcy w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.

Na ich nieszczęście jeden z nich popisowo skiepścił sprawę, bo kamery nagrały jak zaglądał przez okna do wnętrza amerykańskiego domu dziennikarki, a następnie nieskutecznie próbował otworzyć frontowe drzwi.

Nowojorska policja zatrzymała go jeszcze tego samego dnia pod pozorem zwykłej kontroli drogowej.

Okazało się, że prowadził mimo faktu, że jego prawo jazdy zostało zawieszone, co dało oczywiście na szczęście wiarygodny pretekst, by go zatrzymać na dłużej i przeszukać jego samochód.

Żona Adama Esz pracowała we wrocławskim więzieniu z osobami, których społeczeństwo nie bez powodu decyduje się izolować.

Kupili dla Adama mieszkanie, do którego miał się wyprowadzić jeszcze przed 20 kwietnia, by zatroszczyć się o swoje zdrowie psychiczne i żeby zapewne szybciej minął ten niełatwy czas, to...

Gdy 28 marca wracała do Polski, do swojego mieszkania w Prusicach, otrzymała niepokojącą wiadomość od swojej mamy.

Adam Esz był pijany i agresywny.

Funkcjonariusze jednak nie zdążyli dojechać na czas, bo Adam Esz w reakcji na telefon żony wpadł w furię.

Być może już wtedy obawiał się konsekwencji tego, co zdążył zrobić w mieszkaniu swojej żony, agresywnym zachowaniem, no bo przecież z pewnością, gdyby został osadzony, czy to w areszcie, czy w więzieniu, no nie mógłby się spodziewać współczucia od współosadzonych, miałby z pewnością...

Być może właśnie w głowie taką miał wizję swojej przyszłości, kiedy wysyczał do swojej żony słowa, będziesz cierpieć.

Z kolei sam Adam Esz nie doczekał się wyroku, bo w wyniku zadanych samemu sobie obrażeń w końcu umarł, ale dopiero 27 sierpnia po 5 miesiącach ciężkiej hospitalizacji, w trakcie której cierpiał.

jakoś da się żyć po takiej tragedii i że ona w swoim życiu odnajdzie jeszcze jakiś sens.

Nie przeszkadzało mu to, że pracujący tam lekarz, Tomasz Solecki, badał właśnie pacjentkę.

Sprawę o zabójstwo umorzono i zawnioskowano o umieszczenie go w specjalistycznym zakładzie psychiatrycznym.

Około godziny 18.30 portierka Małgorzata D. poinformowała studenta Mieszka R., że budynek kampusu zostanie zaraz zamknięty.

Mieszko R. wyciągnął wówczas z plecaka siekierę i wbił ją w głowę kobiety.

I dzięki temu, że w budynku kampusu znajdowali się funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa, to jeden z nich widział zdarzenie i dołączył do strażników uniwersyteckich, pomagając im oczywiście w unieszkodliwianiu zabójcy.

Przypominam, że kamera zarejestrowała przepuszczanie kobiety w drzwiach przez Mieszko R.

O 18.43, czyli niecałe 5 minut po tym wezwaniu, uzbrojeni funkcjonariusze już byli na miejscu i to tam Mieszko R. został pojmany.

Od dawna był zresztą kolekcjonerem broni białej, a swoim zbiorem przechwalał się jeszcze w liceum w czasie szkolnych.

By stać się drzapieszcą, wilkiem, musiał kogoś zabić.

Na podstawie tych ustaleń prokuratura poinformowała, że sprawca przyznał się do zarzucanych mu czynów, co wzbudziło sprzeciw jego obrońcy, który podkreślał, że zeznania Mieszka R nie stanowią formalnego przyznania się do winy.

Rodzicem Mieszka R. z pewnością wybrali najlepszą osobę do obrony syna, a orzeznanie mieli doskonałe, bo sami są znanymi prawnikami.

Niewiele osób wierzy, że Mieszko R. był osobą poczytalną w chwili popełnienia zbrodni.

Aresztowany i skrępowany zaatakował policjanta, gryząc go.

Czy atak wywołany potencjalną chorobą psychiczną Mieszka R. dało się przewidzieć?

Media też w przypadku Mieszka R błędnie podawały, że doszło tam do aktu kanibalizmu.

Jeżeli miałby Mieszko R być uznane za niepoczytalnego i trafić do szpitala psychiatrycznego, no to jednak mam nadzieję, że to będzie mocno uargumentowane i będziemy o tym jako opinia publiczna poinformowani, bo wiem, że to bardzo wzbudza wiele niepokoju i takiej nieufności wobec wymiaru sprawiedliwości.

zostawiła na świecie męża, z którym obchodziła w zeszłym roku 25-lecie małżeństwa.

W 2017 roku zamieszczał na Twitterze ogłoszenia skierowane do kobiet planujących...

W roku 2017 Shiraishi został aresztowany, w 2020 roku skazano go na karę śmierci, a wyrok wykonano przez powieszenie.

Nasz kraj żył jednak innym wydarzeniem, przez które wielu mieszkańców Małopolski przez długi czas odczuwała lęk wychodząc na zewnątrz, to właśnie też dlatego łączę te dwa miesiące.

Bo 26 czerwca mieszkaniec Starej Wsi, 57-letni Tadeusz Duda, miał już dozór policyjny, zakaz zbliżania się do ofiar oraz zakaz opuszczania miejsca zamieszkania.

Po tym akcie przeszedł pół kilometra.

Mieszkańcy mówili, że był człowiekiem, który potrafiłby się na długo schować w lesie, przeżyć tam skłusownictwa i skutecznie bronić się przed organami ścigania.

Więc mieszkańcy okolicznych miejscowości otrzymali alert RCB z rysopisem sprawcy oraz informacją, że jest niebezpieczny i uzbrojony.

Do jego poszukiwań i obrony pozostałych mieszkańców wsi ściągnięto policjantów z całej Polski.

Nagranie z kamery umieszczonej w przedziale obiegło i zszokowało świat.

Przejęto 7,5 miliona złotych nielegalnych zysków oraz zabezpieczono jeszcze majątek o wartości 250 tysięcy złotych.

W czasie jednej z debat powiedział nawet, że myślę, że warto ponosić cenę w postaci nieszczęśliwych zgonów, które są konsekwencją corocznych strzelanin.

A działalność żony Charlie'ego Kirk'a budzi do dzisiaj bardzo wiele różnych spekulacji, teorii i przyznam szczerze, że obserwuję jej działalność i faktycznie zdarzyło mi się kilkukrotnie wytrzeszczyć oczy.

W budynku znaleziono też 62-letnią kobietę, Agnieszkę J, z podobnymi obrażeniami, którą przetransportowano do szpitala i jej życie udało się uratować.

Ale był tam ktoś jeszcze.

zarzut morderstwa Łukasza E. Przyznał się do tego czynu, usłyszał również zarzut usiłowania zabójstwa Agnieszki J., ale do tego czynu nie chciał się ustosunkować.

Zamiast jednak masowych aresztowań doszło wówczas do rzezi.

Na ten temat na razie więcej nie wiemy i pewnie się prędko nie dowiemy, natomiast ponad 70 pozwów od różnych kobiet jeszcze czeka na rozpatrzenie, więc miejmy nadzieję,

Policjanci natychmiast go zatrzymali i pojechali do mieszkania przy ulicy Drzymały.

Wtedy też zmuszono go do dwutygodniowego opuszczenia lokalu mieszkalnego i poinformowano o domowej przemocy prokuraturę i sąd rodzinny.

Dzięki tamtym procedurom policjanci byli świadomi, że w mieszkaniu powinno przybywać również roczne dziecko.

w byłej Jugosławii i w ogóle potem chociażby w Srebrenicy, to bardzo Wam polecam podcast mojej byłej patronki, jak jeszcze byłam na Patronite'cie, Sylwany, która ma podcast pod tytułem Nigdy Więcej i serdecznie Wam go polecam, jest

O tym, że coś złego działo się w mieszkaniu na ulicy Sadowej poinformowały nie tylko dziwne zachowania mieszkańca jednego z bloków, ale przede wszystkim czujnik gazu.

Wydawany przez niego dźwięk sugerował, że w zajmowanym lokalu mogły zostać odkręcone kurki z gazem, stwarzając oczywiście zagrożenie dla wszystkich okolicznych mieszkańców.

Po siłowym otwarciu mieszkania funkcjonariusze zobaczyli ciało zamordowanej kobiety.

W rękach dzierżył maczetę, którą natychmiast zaatakował znajdujących się w pomieszczeniu policjantów oraz strażaka.

Jeśli tego nie zrobimy, to takich spraw jak te, które przedstawiłam w odcinku, najprawdopodobniej będzie więcej i jeszcze więcej i jeszcze więcej.

Policja jeszcze nie podała danych statystycznych dotyczących zabójstw w minionym roku, ale patrząc wstecz można odnieść wrażenie, że mimo wszystko jesteśmy coraz bardziej praworządnym społeczeństwem, bo w roku 2001 stwierdzono 1169 zbrodni tego typu.

Miejmy nadzieję, że w 2026 roku będzie ich jeszcze mniej.

0:00
0:00