Mentionsy
O "Procesie Pelicot" z Anką Herbut
Jagoda Gawliczek rozmawia z Anką Herbut o "Procesie Pelicot" Milo Raua i Servane Dècle. To wydarzenie teatralne obejrzymy w Polsce z inicjatywy TR Warszawa. Jedyny pokaz odbędzie się 5 listopada o 18:00 (wraz z programem wydarzeń towarzyszących).
Audycja powstała we współpracy z Pracownią Szumu.
TW: przemoc s*ksualna
Szukaj w treści odcinka
To wydarzenie teatralne obejrzymy w Polsce z inicjatywy TR Warszawa.
Witajcie słuchacze i słuchaczki, z tej strony Jagoda Gawliczek i moją gościną dzisiaj jest Anka Herbut, czyli dramaturgka i członkini zespołu programowego TR Warszawa.
że to czytanie zostanie teraz przygotowane w TR Warszawa tutaj, po tym jak miał swoją premierę w Avignonie, w Wiedniu i w Lizbonie.
Przypuszczam, że kolejne miasta też wpiszą się na mapę realizacji tych spektakli, bo trochę o to chodzi, żeby ta sprawa zatoczyła jakby szersze kręgi, żeby więcej ludzi o nich
Jego wielka rola w Francji, to w jaki sposób jest powiedzwana w mediach, jakie były reakcje w trakcie procesu, to jest coś absolutnie niezwykłego.
I w ogóle to słowo kierunek czy strona też jest bardzo ważne, bo ona zdecydowała się właśnie na odtajnienie tych obrazów ze względu na to, że nie chciała...
To znaczy oni musieli też zmierzyć się z tym, że kamery na nich patrzyły, że ich słowa były słyszane przez ludzi, którzy przyszli słuchać i oglądać to, co się tam wydarzało na sali rozprawy, więc tak naprawdę to odtajnienie dotyczyło wszystkich.
Tak, ja myślę, że w ogóle robienie teatru czy robienie sztuki, która w jakiś sposób zazębia się z wydarzeniami społecznymi jest bardzo ważna, bo dzięki temu też w sytuacji, w której algorytmy działają według swoich własnych zasad i media też czasem działają według swoich zasad, możemy trochę rozwibrować w ogóle temat, którym się zajmujemy, to znaczy nie dawać łatwych osądów.
tym czytaniem, to jest jakby naświetlenie całej tej sprawy z bardzo różnych stron, to znaczy łatwo jest napiętnować osoby, które tego dokonały, ale trochę trudniejsze jest już zastanowienie się, z jakiego środowiska te osoby są, to znaczy jakie miały dzieciństwo i absolutnie nie chodzi o usprawiedliwienie tego gestu, ale o zrozumienie całego kontekstu, który mógłby doprowadzić do tego, że te osoby podjęły taką a nie inną decyzję.
Jest jakaś taka szara strefa działań, które każdy wykonuje na własny rachunek i tylko w dialogu z sobą samym.
Być może tym mężczyznom albo temu konkretnemu mężczyźnie było trudno zaakceptować pewne gesty, których dokonał.
I teraz jakby wymyślanie różnych sytuacji czy argumentów, które miałyby złagodzić w ogóle i w lepszym świetle postawić daną osobę, trochę już chyba nie ma racji bytu.
Ta zgoda jest dla nich wciąż czymś takim właśnie z tej szarej strefy, która jest taka nierozpoznana, ale część z tych mężczyzn, którzy na początku mówili, że nie mieli intencji gwałtu, że nie zwałcili Giselle Perico, po całym procesie stwierdzali, że tak, że to był gwałt, że oni nie zdawali sobie sprawy z tego, że musi nastąpić zgoda ze strony kobiety, żeby w ogóle taki stosunek seksualny
No nie wiem, w tych dyskusjach, które pojawiają się wokół tego, już abstrahując od gwałtu, ale w ogóle po prostu świadomie zgody, też się mówi, bo takie pytanie o zgodę nie jest seksowne, bo to należy przejmować inicjatywę i coś tam.
Jeżeli mówi nie, to już jakby chce się wycofać z tego kontraktu.
Tak, w ogóle też to jest bardzo ciekawe, jak ludzie myślą czasem, że ten koncent oznacza po prostu umowę, że trzeba podpisać jakąś umowę, albo tak naprawdę w ogóle radykalizują to w swoim wyobrażeniu, że to jest właśnie, tak jak mówisz, nie seksowne, albo że zabiera cały szarm jakby w ogóle sytuacji.
To nie jest tak jak z mieszkaniem na wynajęcie, którego musimy podpisać umowę i trzymać się tych zasad, które tam zostały wypisane.
Tak, a też myślę, że gdyby mówiło się o tym więcej, to kobiecie, czy osobie, która chce zmienić to zdanie, byłoby też prościej powiedzieć, że chce renegocjować to, chce wycofać tę zgodę, a w tym momencie jest takie, dobra, już powiedziałam tak, to już teraz nie mogę tego zrobić, boją się też agresji ze strony drugiej osoby itd., więc bardzo dużo różnych kontekstów, więc w tym kontekście myślę też, że rozmowa o tym, co wydarzyło się w Toliko, jakkolwiek jest to skrajny przykład, może właśnie uruchomić tę dyskusję i zajść też na takie bardziej praktyczne, codzienne poziomy.
Potem zdecydowaliśmy się jednak w trochę inną stronę, także ze względu na to, co wydarzyło się w zeszłym roku na ulicy Żurawiej.
Zreagowanie na przemoc seksualną w przestrzeni publicznej.
Proszę się zapisywać, wchodzić na stronę TR i zapisywać się na warsztaty.
Kolejnym wydarzeniem po warsztacie jest wspólne malowanie transparentów, które będą stanowiły część tego czytania Milorała i Cervantes.
Więc zapraszamy do wspólnego malowania transparentów, które potem pojawią się w spektaklu.
4 listopada zapraszamy na wykład radczyni prawnej Agaty Bzdyń, co trzeba wiedzieć o przestępstwie zwałcenia.
Z takiej prawnej strony Agata Bzdyń opowie o tym, w jaki sposób prawo podchodzi do tego w tej chwili, co może zmienić potencjalnie właśnie sprawa Rizel Peliko.
Być może okaże się, że pewnych rodzajów przemocy seksualnej nie postrzegali się w poprzednich seksualnych.
I w tej dyskusji postaramy się zarysować takie szersze konteksty tego, co kultura gwałtu może zrobić w ogóle naszym relacjom społecznym, jak to się przenosi na nasze bycie razem w społeczeństwie i jak zatacza właśnie szersze kręgi, co oznacza w ogóle dla tego, jak traktujemy ziemię,
jak traktujemy siebie nawzajem i tak dalej.
Więc jakby pomyśleliśmy właśnie o tym, że taki rozbudowany program jest tutaj potrzebny ze względu na ciężar zjawiska i też ze względu na ciężar zjawiska.
To jest specyficzna forma wydarzenia teatralnego, bo jest to czytanie.
Ta nazwa czytanie, która czasami sugeruje właśnie taki roboczy charakter wydarzenia, tutaj trochę jest czym innym.
To znaczy, tu rzeczywiście realnie te 150 stron scenariusza będzie czytane, ale ma to też związek z tym, że ten materiał jest bardzo...
Ona przypomina trochę salę sądową, w związku z czym jest taki potencjał w ogóle w tym czytaniu.
jakiegoś rodzaju takiej imersyjności, tego, że będzie to w pewnym sensie być może symulacja trochę rozprawy sądowej przez to, że ogromną ilość materiału w tym scenariuszu stanowią...
Także będzie się można przez chwilę poczuć, przez dłuższą chwilę, bo czytanie będzie trwało 4 godziny, poczuć trochę jakby się tam było.
ale pobyć z nim, pobyć w tym trudzie, który się z tym tematem wiąże, pobyć z problemem.
Tak naprawdę to czytanie będzie też transmitowane do sali OWO, w której będzie można oglądać to na ekranie.
Więc wydaje mi się, że jest jeszcze taki potencjał, żeby po prostu trochę dodać sobie nawzajem siły.
Myślisz, że pojawią się takie głosy właśnie gdzieś w otwartej przestrzeni też?
To, że będzie chociaż trochę lżej, chociaż przykre jest jednocześnie to, że musiało się wydarzyć coś tak potwornego, żeby gdzieś na nas skapnęła ta odwaga, żeby wytworzyła się ta sytuacja.
My w teatrze tak naprawdę jesteśmy zawsze w kontakcie, jeśli chodzi o takie sprawy, bo na przykład była opieka psychologiczna przy jak stopnię śnieg.
I wtedy takie wsparcie było potrzebne.
Jeżeli tylko ono będzie potrzebne teraz, kiedy zaczniemy próby za chwilę przed tym czytaniem, to na pewno to się wydarzy.
Super też, że teatr podchodzi do Ciebie za te odpowiedzialności.
To też wydaje mi się super ważne, że dba się o to po prostu, że jest jakaś taka instytucja, która jest z boku, ale trochę na zewnątrz, która gdzieś się stanie w to wejść i też myślę, że może zapobiec pewnym nieprzyjemnym sytuacjom.
I zostały wydane jeszcze w trakcie procesu albo tuż po, czyli właśnie wspomniana przeze mnie Maran Garcia i Żyć z mężczyznami, książka córki Giselle Calico, Już nigdy nie naszacie tatą.
Jest też kawałek listu Petrarki, w którym on opisuje górę Ventoux,
to jest skonstruowane w taki sposób, żeby pokazać, naświetlić tę sprawę z bardzo różnych stron.
To znaczy, nawet kiedy zabiera głos oskarżony i podkopuje właściwie sam siebie, to później pojawiają się takie fragmenty, które w jakiś sposób pokazują, że on też ma dobre strony.
Ma to też związek na przykład z tym, jak sama żizelka tylko była traktowana podczas procesu.
To znaczy z jednej strony...
a jednak trzeba pamiętać też, że oni byli małżeństwem przez kilkadziesiąt lat.
Nie chcę może mówić o łatwej sprawie, ale ma łatwiej w tym sensie, że są niezbite dowody i że ona jest też w pozycji, która jej umożliwia trochę zabranie głosu w imieniu tych wszystkich kobiet, tych wszystkich ofiar, które nie mają dowodów, które w swojej sprawie spotykają się z sytuacją, gdzie tak naprawdę to jest głos jednej osoby przeciwko głosowi drugiej osoby.
Także dlatego, żeby osoby, które nie mają aż takiego przywileju, choć bardzo trudno jest mówić o przywileju w tym kontekście, żeby było im łatwiej później zawalczyć o swoją godność.
właśnie erotyzacja ciała, tak jakby zupełnie inaczej by to wyglądało, dużo trudniejszy by to było do rozwikłania, chociaż wciąż byłoby to identyczną potwornością, tak?
pracownica seksualna, bo też trzeba jakby powiedzieć, że są pewne konteksty, w których w ogóle wciąż się mówi, że nie można zdołcić kobiety, jeżeli na przykład jest właśnie pracownicą seksualną.
Więc to wszystko ma bardzo taki rozbudowany i grząski kontekst społeczny, który właśnie w ogóle w tym czytaniu procesu Peliko mam wrażenie i mam nadzieję, że jest bardzo rozwibrowany i daje szansę na to, żeby naprawdę spojrzeć trochę na to, co doprowadza do pewnych sytuacji, a nie jedynie na to, jak one się kończą.
z tym materiałem, gdzie ktoś już otwiera się i dzieli się tym sydem, to to, żebyśmy my też pracowali w takich właśnie kategoriach społecznych, kategoriach prawnych, żeby szukać już rozwiązań, ale do rozwiązań nie dotrzemy, jeżeli nie spojrzymy na to, co jest źródłem tych zachowań, tych procesów, które w tym centrum tutaj jesteśmy.
Natomiast cała ta szara strefa jest niezbadana.
Trudny to był temat dla mnie, ale myślę, że właśnie warto go poruszać i warto, żeby on tutaj w tej przestrzeni publicznej funkcjonował.
Tak, też myślę, że to jest bardzo ważne, żeby utrudnić.
Dziękuję bardzo za przestrzeń do tego, żeby sobie o tym porozmawiać.
Ostatnie odcinki
-
"Trzy dni, trzy noce" i Marcin Oskar Czarnik
31.01.2026 07:28
-
Solo o książkach (grudzień - styczeń)
26.01.2026 07:02
-
Anita Musioł o 2026 w Wydawnictwie Pauza
17.01.2026 06:30
-
"Od-tworzenie" z Grzegorzem Jankowiczem
10.01.2026 06:36
-
Podsumowanie roku 2025 z Balmas
03.01.2026 12:56
-
"Tajemna historia" z Arkadiuszem Kołodziejem
27.12.2025 07:24
-
O Elfriede Jelinek z Agnieszką Kowaluk
20.12.2025 07:40
-
Solo o lekturach czytanych ostatnio
13.12.2025 13:30
-
"Wygoda" z Natalką Suszczyńską
06.12.2025 08:18
-
O "Wykluczeniu" Anny Mitgutsch z Antkiem Zającem
22.11.2025 08:04