Mentionsy

Onet Rano.
18.10.2025 08:36

Onet Rano. Goście: Jackowski, Harłukowicz, Klaus, Jaskulska CAŁY ODCINEK

W piątek w "Onet Rano." przywitała się Dominika Długosz, której gośćmi byli: dr Jan Maria Jackowski - analityk polityki; Jacek Harłukowicz - Onet; prof. Witold Klaus - Instytut Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk; Marta Jaskulska - psycholożka kliniczna, autorka książki "Żyj ciekawiej. 30 dni bez alkoholu".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 61 wyników dla "Pawła Esz"

11 Suwałki, Zakopane, Rzeszów, 14.

Na sobotę i niedzielę temperatury są jeszcze niższe niż w tej chwili, bo 7 stopni w Suwałkach, w tym pasie wschodnim, 7-8 stopni przez Suwałki, Białystok, Lublin.

I proszę Państwa, idziemy jeszcze na chwilę do codziennych gazet i weekendowych magazynów.

To jest projekt na razie pilotażowy projekt Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.

Nie chciałabym sugerować, że im jest łatwo nas przekonywać, bo posłowie mają, proszę państwa, bilety za darmo i zawsze musi się znaleźć dla nich miejsce w pociągu, więc łatwiej się wtedy jeździ koleją, ale jeszcze nie koleją jest naprawdę spoko.

Odpowiedź druga, starałbym się zabezpieczyć bliskich w miejscu zamieszkania.

Ja bym jeszcze poleciła państwu wywiad z Katarzyną Pełczyńską na Łęcz, który gdzieś tutaj widziałam i on tutaj jest.

I jeszcze dwie rzeczy ze strony głównej Onetu.

Ja chciałam tylko jeszcze państwu przypomnieć, że w tym tygodniu mieliśmy wydanie specjalne stanu wyjątkowego i co myślimy o polskiej polityce?

No oczywiście przesądzi o tym sąd, natomiast zarówno prokuratura i to najwyższe jeszcze albo śledztwo w tej sprawie prowadzi prokuratura krajowa, jak i wcześniej funkcjonariusze służb specjalnych Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który przez wiele miesięcy rozpracowywało tą grupę.

Nie, jeszcze mniej jest zainteresowana koalicja obywatelska tym.

Dlatego, że przeprowadzenie referendum jest bardzo trudne, więc jego pozycja, zresztą proszę zauważyć, że pozycja prezydentów wielkich miast jest bardzo mocna w polskiej polityce.

A jeżeli to jest jeszcze w takich wyborach, nawet nierobienie kampanii powoduje, że na dzień dobry taka osoba może 5-6% głosów uzyskać, bo są wyborcy, którzy myślą, a nie, już ci byli, ci byli, nie, no to ja na kogoś innego głosuję.

Jak każdy polityk zresztą.

A tam jeszcze w Konfederacji jest właśnie i Ruch Narodowy i Nowa Nadzieja i oni między sobą będą chcieli mieć jak najwięcej ludzi?

Ja wiem, ale ty teraz będziesz reklamował.

a na jej czele postawił jednego ze swoich najbliższych współpracowników, człowieka, z którym współpracował jeszcze w czasach, gdy był prezesem banku, Michała Kuczmierowskiego.

I jeszcze będą, naprawdę.

I jeszcze będą.

Mam na myśli Pawła Esz.

Ja się nie boję powiedzieć, że to nie jest afera Michała Kuczmierowskiego, to nie jest afera Pawła Esz, to jest afera Mateusza Morawieckiego.

Nawet był taki moment, wiesz, że budżet agencji wszedł w budżet kancelarii premiera.

Oczywiście, bo tutaj jeszcze warto zaznaczyć, że zaraz za tym, kiedy poszły te zmiany w funkcjonowaniu agencji, od razu rozpoczęły się do niej ogromne transfery.

To jest ta słynna sytuacja, w której Paweł Esz dostaje kontrakt na sprowadzenie partii agregatów prądotwórczych.

Oferta od Pawła Esz już dawno leżała w agencji i jego świeżo założona spółka bez żadnego kapitału sprowadziła z Chin agregaty za kwotę 70 milionów, odsprzedając je rządowej agencji rezerw strategicznych za milionów 350 milionów.

Żeby było jeszcze śmieszniej, to nie była to taka transakcja typowa, że przedsiębiorca angażuje własne środki, ponosi jakieś koszty i są one refinansowane.

Tylko Pawłowi Esz zaraz po podpisaniu umowy zostały wypłacane gigantyczne zaliczki sięgające 80% wartości zamówienia, ale nie wartości zamówienia, które on tam miał dokonywać, tylko wartości zamówienia, któremu agencja płaciła.

Ujmując to, kiedy dostawał zaliczkę, to z tej zaliczki kupował partię agregatów i jeszcze mu bardzo dużo zostawało.

Spotykał się z Pawłem Esz.

Paweł Esz, przepraszam.

I co bardzo istotne, rozmawiano tam nie tylko o tym, co jeszcze na szybko uda się sprzedać do Rządowej Agencji Rezu Strategicznych, ale nie mamy wątpliwości, bo mówił o tym sam Paweł Esz przed prokuratorem, że niejako w zamian za te zlecenia, które były mu udzielane, on po prostu pomagał Mateuszowi Morawieckiemu w kampaniach wyborczych.

Zresztą tak jakby drugi główny podejrzany w tej sprawie Dominik B.

Dominik Beto nawet miał firmę, która mu kampanię robiła, a potem robiła mu firmę kolegi pana Dominika, wspólnika, bo pan Dominik już miał zarzuty i weszło CBA i pan Mateusz najwyraźniej nie chciał, żeby pan Dominik mu kolejną kampanię robił.

U matki pana Pawła w ogródku.

To ja ci daję jeszcze drugi.

W strukturach rządu słyszę, że uda się w przyszłym roku jeszcze wynegocjować to, że nie będziemy podlegać mechanizmowi relokacji, natomiast później może być już z tym różnie.

Panie profesorze, presja na polską granicę cały czas jest, chociaż ona nie jest tak dramatyczna, jak bywało w zeszłym roku, czy kilka miesięcy temu, kilkanaście miesięcy temu.

przyjmują, czy raczej nie powstrzymują tych ruchów migracyjnych ze swego terytorium, ale przede wszystkim z presji osób, które uciekają z terenów, w których mieszkają i są tak desperowane, są gotowe podjąć daleką podróż, niebezpieczną podróż, opłacić ją też przy zrzutce całej rodziny, żeby się w tą podróż wybrać.

Powinniśmy wpuścić tych ludzi i odsyłać ich do ich miejsc zamieszkania?

Podobnie jak to robią te osoby, które przekraczają granicę z Polską i udadzą się do Niemiec, im się to jeszcze uda, a w Niemczech zgłaszają się do służb migracyjnych wnioskujących o słuchodźcy, ponieważ...

W szytowym momencie 15 tysięcy osób w 2013 roku przez to przejście przeszło.

Zresztą to wszystko się tam odbywało, tylko my o tym nie wiedzieliśmy, bo wszystko było po prostu uporządkowane.

No ale to trwało chwilę, nie taką bardzo długą zresztą.

To trochę jest, samo napędzę jeszcze przepowiednia.

A ja wiem, że tak naprawdę po tym eksperymencie, takie mam zresztą doświadczenia, bardzo niewiele osób wraca do alkoholu.

I też miałam do tego takie podejście, do którego zresztą tutaj zachęcam.

No bo skoro kwestionujesz swoje picie, no to jaki możesz mieć inny powód?

A jeszcze na przykład rok temu, tak jak mówię, bardzo duża była bariera wstydu.

Ja zresztą też nie ukrywam, że jednym z kosztów moich osobistych prowadzenia tego projektu jest też to, że ja jestem też postrzegana jako taka osoba, która ma problem.

Czyli nie reprezentuję na przykład stanowiska etycznego, czyli czy chcesz wspierać koncerny alkoholowe, no bo jeżeli z takiej perspektywy o tym rozmawiamy, to już odpowiedź jest zupełnie inna, ale z punktu widzenia mózgu i z punktu widzenia tego, żeby ta rezygnacja z alkoholu nie była właśnie tym, że ja coś tracę, tylko żeby to było coś,

Tak samo Jarosław Kaczyński po raz kolejny zresztą wypowiedział się na temat zakazu, że oczywiście trzeba go wprowadzić.

I zastanawiam się nad tym, czy... Mieliśmy zresztą okazję porozmawiać z właścicielem, który oglądając te nagrania, wprost na których widać tę agresję, przemoc wobec zwierząt,

To znaczy te zwierzęta nie da im się po prostu zapewnić dobrostanu i to zresztą w tym roku potwierdziły wszystkie najważniejsze organizacje, takie jak EFSA czy Europejska Federacja Weterynarzy, że po prostu nie jest to możliwe w warunkach klatkowych, żeby te zwierzęta miały jakikolwiek dobrostan.

To jest taki półprodukt tak naprawdę, więc najwięcej to zarabia jeszcze ktoś inny.

u siebie, to idzie do Chin, do Rosji, nadal mimo sankcji przez Kambodżę idzie na przykład do Rosji i to tam te futra są jeszcze kupowane, ale tak jak mówię, widać ten spadek popytu na całym świecie.

Społeczeństwo się tego domaga od polityków i my na przykład teraz dostawaliśmy bardzo dużo wiadomości, co ja jeszcze mogę zrobić, jak ja jeszcze mogę się włączyć w tę walkę o zakaz, bo to jest absurd, że tak długo się tego domagamy i tego nie ma.

Wierzę, że jednak pochyli się tutaj nad głosem społeczeństwa, nad głosem też przede wszystkim społeczności wiejskich, bo trzeba pamiętać, że fermy futrzarskie to jest horror nie tylko zwierząt, ale też ludzi, którzy mieszkają w tej okolicy, którzy nie są w stanie prowadzić własnej działalności, czy to usługowej, czy też rolnicy mówią, że oni po prostu nie są w stanie pracować na swojej ziemi ze względu na tę intensywność odorów, dlatego że zwierzęta futerkowe to są zwierzęta mięsożerne.

Jeszcze chcę panią zapytać o taką rzecz, bo czy państwo jakoś będą pomagać tym hodowcom, żeby się przebranżowić, przekształcić jakoś te branże?

I do tego mamy jeszcze te ułatwienia w uzyskiwaniu pozwoleń na nową hodowlę.

Mieszkańcy na przykład mówili wprost, niech ci hodowcy zapłacą odszkodowanie nam.

Więc wydaje mi się, że w tym momencie jeszcze po tych poprawkach naprawdę tych ułatwień jest dużo, a my też znamy przypadki, przecież nie jesteśmy pierwszym krajem.

0:00
0:00