Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
03.02.2026 19:35

Trudne relacje białoruskiej opozycji z Ukrainą

25 stycznia 2026 roku w Wilnie doszło do pierwszego bezpośredniego, dwustronnego spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską. O tym, czego oczekuje rząd w Kijowie, i dlaczego Cichanouska musiała na to spotkanie czekać kilka lat mówią Krzysztof Nieczypor i Kamil Kłysiński. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Łukaszenki"

Wojna trwa już przecież lata, a jednak interes i białoruskiej opozycji i rządu ukraińskiego jest podobny, czyli obalenie między innymi Łukaszenki.

Działaczy emigracyjnych zawsze zakładano, interpretowano to jako taką grę na dwie strony, że Kyjów się nie mógł do końca zdecydować i za to też władze ukraińskie były krytykowane, że niepotrzebnie tak się obawiają Łukaszenki.

Czy może nie chcieli drażnić Łukaszenki?

W związku z tym tego rodzaju tendencje związane z zapraszaniem Łukaszenki do organizacji inicjatyw międzynarodowych może być niebezpiecznym precedensem postrzeganym przez Kyjów jako kwestia, która może doprowadzić do tego, że Białoruś zostanie pełnoprawnym członkiem wszelkiego rodzaju inicjatyw i rozmów międzynarodowych.

Wobec Aleksandra Łukaszenki przypominające o tym, że jest dyktatorem, ale przede wszystkim również upominające Europę o to, że niewystarczający sposób właśnie napiętnowała lub ukarała Łukaszenkę po sfałszowanych przez niego wyborach w 2020 roku, skutkowała właśnie tym, że Białoruś stała się zagrożeniem nie tylko dla Ukrainy, ale i również i dla Europy.

Te personalne wypady pod adresem Łukaszenki, one rzeczywiście mają na celu pogorszenie stanu komunikacji, zirytowanie tego właśnie dzieda, tego dziada, którego wcześniej nie chcieli zlić.

To rozczarowanie, jak to sformułował Zelenski, niedostateczną pomocą dla białoruskiej opozycji w 2020 roku, wspomnienie o tym, że to umocniło reżim Łukaszenki, miało za zadanie zmobilizować Europę do wsparcia nie Białorusi, a właśnie Ukrainy.

Na reżim Aleksandra Łukaszenki.

Mówiło się wówczas o tym, że to Kyjów formuje własną białoruską opozycję z takimi oto ambicjami, że po obaleniu ewentualnym reżimu Aleksandra Łukaszenki, to właśnie białoruscy opozycjoniści pod egidą Kyjowa

Trochę bardziej długodystansowo, to znaczy liczy się z tym, że reżim Aleksandra Łukaszenki kiedyś będzie musiał upaść.

Ale w przyszłości, i myślę, że Kyjów w ten sposób formułuje swoje cele polityki zagranicznej, jako przedstawicieli formalnoprawnego państwa białoruskiego już po upadku Łukaszenki.

0:00
0:00