Mentionsy

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
20.09.2025 09:31

Francja na rozdrożu: nowy premier i ambicje obronne. Co to znaczy dla bezpieczeństwa Europy?

Nowym premierem Francji został Sébastien Lecornu — dotychczasowy minister sił zbrojnych, człowiek odpowiedzialny za odbudowę francuskiego przemysłu obronnego. Jego nominacja zbiega się z falą masowych protestów i ostrym sporem o budżet, a jednocześnie z planami podwojenia wydatków na obronność do 64 mld euro rocznie już w 2027 roku.
W rozmowie z Łukaszem Maślanką zastanawiamy się, jak Francja pod rządami Lecornu wpłynie na bezpieczeństwo Europy i co to oznacza dla regionu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 50 wyników dla "Marine Le Pen"

My się polityką wewnętrzną Francji nie zajmujemy, ale pod kątem obronności i bezpieczeństwa europejskiego ten region nas interesuje.

Nowym premierem Francji został Sébastien Lecournieu, do niedawna minister sił zbrojnych.

W przypadku Francji jest to o tyle niebezpieczne, że dług publiczny tego państwa ma przekroczyć 115% PKB i jest obawa o zaufanie inwestorów do francuskich papierów dłużnych.

Ta dyskusja trwa oczywiście nie od lat, ale od dziesięcioleci, bo Francja weszła na drogę takiego szybkiego zadłużenia się jeszcze w latach dwutysięcznych.

Ale teraz w związku właśnie z tą niestabilną sytuacją, w związku z koniecznością przekierowywania wydatków z celów socjalnych na cele właśnie obronne, cele bezpieczeństwa, ona nabrała szczególnej ostrości i w wyniku przedstawienia tego planu oszczędnościowego rząd François Bayer upadł, nie uzyskał wotum zaufania parlamentu i Emmanuel Macron mianował dotychczasowego ministra obrony Le Corneau nowym premierem Francji.

Z jednej strony one z pewnością będą dla Le Corneau wiele znaczyły, bo on jest człowiekiem przywiązanym do armii, znającym się na siłach zbrojnych i rozumiejącym potrzebę inwestowania w ich modernizację w chwili obecnej, więc jako premier z całą pewnością nie będzie sabotował tych wysiłków, które sam wcześniej realizował jako minister obrony.

I polityka, którą lekko nierealizował, była polityką Macrona.

Le Corny pokazuje, że chociaż jest człowiekiem jeszcze bliższym Macronowi niż Bayrou, to jest w stanie iść na pewne ustępstwa.

Że te dodatkowe 6,5 miliarda euro na obronę w kolejnych dwóch latach, w przyszłym roku to pan mi zdaje się 3,5 miliarda euro,

To, jakie zdolności Francja dodatkowej ma nabyć, jest zapisane w wieloletniej ustawie o planowaniu wydatków wojskowych i pierwotnie ta ustawa miała być zrealizowana do 2030 roku.

Przede wszystkim chodzi o przystąpienie do planowania, a następnie budowy nowego lotniskowca, tego lotniskowca, który zamieni obecnie pozostający w służbie lotniskowiec Charles de Gaulle, który został oddany do służby w roku 2000, zdaje się.

Modernizacja arsenału nuklearnego, co jest oczywiście niezwykle istotne dla wiarygodności francuskiego odstraszania.

Modernizacja parku pojazdów pancernych, wymiana jeszcze pozostających w służbie samolotów Mirage na samoloty Rafale, znacznie nowocześniejsze.

To jest taka dobra obsesja władz francuskich od czasów generała de Gaulle'a, żeby mieć sojuszników, ale nie pokładać w nich zaufania, jeśli chodzi o rozmaite środki wsparcia strategicznego.

Ale jednak z całą pewnością armia francuska jest bardziej samodzielna niż którakolwiek inna armia w Europie i inwestycje, które Francja realizuje, mają ten stan rzeczy utrzymać bardziej niż np.

W zamyśle jej reformatorów, w zamyśle Macrona, w zamyśle Le Corneau to nie jest armia, która ma toczyć boje o wysokiej intensywności, tylko raczej jest to armia, która ma charakteryzować się wysoką mobilnością, reagować na zagrożenia, być w stanie udzielić pomocy sojusznikom, ale bezpieczeństwo terytorium Francji gwarantowane jest przez odstraszanie nuklearne.

Le Corneau uważany jest za pragmatyka, dobrze oceniany przez wojskowych, ale politycznie jest niepopularny.

W związku z tym to nie opinia publiczna jest tutaj głównym problemem.

Głównym problemem jest całokształt polityki Macrona, który jest bardzo niepopularny w społeczeństwie francuskim.

Taką sztandarowym rozwiązaniem jest tutaj podniesienie wieku emerytalnego i to jest ten obóz lewicowy.

ale także za inne rozwiązania, które prowadzą do tego, że ten welfare state francuski jest mniej hojny niż był jeszcze 20 lat temu.

A drugie skrzydło to jest to skrzydło, którego wodzem jest Marine Le Pen i który krytykuje Macrona przede wszystkim za politykę w sferze migracji, w sferze symbolicznej.

Ale jest także ono dość socjalne, także jakby do tej krytyki w kwestiach tożsamościowych przyłącza się jeszcze krytyka socjalna.

No i jest ten obóz centrowy, który jest bazą poparcia dla Macrona i który cały czas topnieje pod naporem tych dwóch obozów, obozu lewicowego i obozu prawicowego.

I z jednej strony dużym sukcesem Macrona było to, że udało mu się uzyskać relekcję, czyli coś, co nie udało się dwóch jego poprzednikom.

W tej nowej konfiguracji, wcześniej także we Francji była taka konfiguracja bipolarna, obóz umiarkowanej prawicy, obóz umiarkowanej lewicy, one się dzieliły władzą.

podział sceny politycznej i Macronowi, dzięki jego sprytowi politycznemu, jego inteligencji, tego, że potrafił otaczać się właściwymi ludźmi, udawało się utrzymywać przez pierwszych kilka lat hegemonię, a następnie uzyskać reelekcję i dalej kontrolować życie polityczne w kraju, ale jednak obserwujemy taką postępującą erozję, postępującą degradację jego obozu.

Le Corneau jest tutaj typowany jako jeden z nich, ale

jak słusznie zauważyłeś, on nie cieszy się popularnością Francuzów, uważa się go za człowieka politycznie całkowicie uzależnionego od Macrona i to, że był dobrym ministrem obrony jakby nie przekłada się na jego popularność wśród tak zwanych zwykłych Francuzów.

Ale mimo wszystko oni uważają, że trzeba władzę Makrona popierać w tych sprawach, które są jakby im bliskie programowo, zwłaszcza, że Makron z każdym rokiem ewoluuje w stronę prawicy.

Le Corneau jest jednym z wielu polityków w obozie Makrona, którzy karierę rozpoczynali w obozie golistowskim, czyli w obozie centroprawicy.

Mimo kryzysu wewnętrznego i nasilających się protestów, trudnej sytuacji z przepchnięciem tego budżetu, Francuzi popierają inwestycje w obronność, czyli rozumiem, że nowy premier Francji nie będzie miał problemu akurat z tymi wydatkami, zgadza się?

Z tymi wydatkami nie będzie miał problemów, bo jedyne siły polityczne, które przeciwstawiają się zwiększeniu wydatków obronnych to jest skrajna lewica, to jest powiedzmy tam 15-20% społeczeństwa, natomiast wszyscy inni, łącznie z Marine Le Pen, popierają zwiększanie wydatków.

wydatków obronnych, ale to nie z powodu obronności ten budżet może upaść i rząd Le Corneille może też upaść zanim tak naprawdę powstanie.

Punktem spornym są kwestie wydatków socjalnych, są problemy służby zdrowia, problemy pieniędzy, które Francja musi wydawać na rozmaite zasiłki dla migrantów.

Skrajną Prawicę i też wątek dość ważny z takiej bardziej dalekosiężnej perspektywy, to znaczy pieniądze, które Francja wpłaca do budżetu unijnego.

To stało się też przedmiotem krytyki ze strony Marine Le Pen i jej partia dawała do zrozumienia, że mogliby wstrzymać wpłacanie tych składek albo doprowadzić do renegocjacji.

Co oczywiście sprawia, że MON będzie funkcjonował, armia będzie funkcjonowała, ale część inwestycji nie będzie mogła być realizowana tak długo jak...

W tym roku budżet został uchwalony dopiero w lutym i przez pierwsze dwa miesiące projekty inwestycyjne były wstrzymane albo były opóźnione ze względu na to, że nie było tych dodatkowych pieniędzy, dopiero od lutego mogło ruszyć, co spowodowało dość dużo szkód i są pewne opóźnienia, no ale

Także los tego budżetu jest w rękach parlamentu, a parlament z całą pewnością nie sprzyja Macronowi, nie sprzyja Le Corneille.

Nie wiemy, jak ten rząd długo przetrwa i jakie będą efekty tych negocjacji, jakie Le Corneille obecnie prowadzi.

Jest to też kolejna pożyczka.

Ponadto wydaje mi się, że większe znaczenie dla Francji będzie miało to, co inne państwa kupią w przemyśle francuskim za te pożyczki.

Te projekty, które Francja będzie realizowała, z całą pewnością one mogą pokryć pewne braki w sferze amunicyjnej i tak dalej.

Problem będzie z wydawaniem pieniędzy.

Problem będzie z uzyskaniem pieniędzy na rozmaite inicjatywy w polityce zagranicznej czy obronnej.

Jeżeli rząd Le Corneille zostanie znowu obalony, tak jak w przypadku rządu Bayrou, to Macron prawdopodobnie rozwiąże parlament i pod koniec tego lub na początku przyszłego roku będą nas czekały wcześniejsze wybory parlamentarne, ale nie widać, żeby z tych wyborów miał się wyłonić parlament przyjaźniejszy Macronowi niż obecny, czyli kryzys będzie trwał.

Le Corneau ma takie ambicje, ale czy zostanie on wybrany, to...

Nie wiemy też, kto będzie reprezentował skrajną prawicę na Marine Le Pen ciąży wyrok zabraniającej ubiegania się o takie stanowisko.

A Państwa zapraszam na kolejne odcinki podcastu Ośrodka Studiów Wschodnich.

0:00
0:00