Mentionsy

Nowy Ład
30.11.2025 20:53

Dlaczego nie potrafię zaufać Smarzowskiemu. Po seansie Domu Dobrego - Michał Gołębiowski

Choćbym chciał, na przykład ze względu na ważny społecznie problem, a przede wszystkim na współodczuwanie z ludzką krzywdą – to po prostu nie potrafię. Nie ufam Wojciechowi Smarzowskiemu, głęboko i od dawna, nie tylko ostatnio, po seansie „Domu dobrego”. Nie ufam, tak jak nie ufam Magdalenie Środzie, ilekroć usiłuje wcielić się w chłopkę albo Janowi Hartmanowi wmawiającemu sobie sprawiedliwy gniew z powodu nieetycznych postaw w sferze publicznej.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Mikołaj Rej"

Zarazem kręci swoje filmy z ambicją niemal dokumentalnego rejestrowania powszedniego życia szarych ludzi.

Najbliższe jemu odniesienie kulturowe to być może Mikołaj Rej ze swoją rozprawą między panem, wójtem i plebanem.

Chodzi nie tyle o sam przedmiot sporu, co raczej o jego ducha, zresztą głęboko protestanckiego, tak jak głęboko protestancką była twórczość Reja.

bez wątpienia smażowski jest twórcą który lubi pozycję moralnej wyższości wobec świata w niej odnajduje się najlepiej obserwuje on człowieczeństwo i polskość z dość wysokiego piedestału spogląda w dół na nędzę w której sam nie uczestniczy ani nie macza w niej koniuszka palca jest to owszem pretensja do roli sumienia narodu istnieje tam katedra kazalnica i ławki dla wyznawców

Z roku na rok coraz częściej zaczęto przebąkiwać, że Smarzowski, chcąc nie chcąc, stworzył szkołę, której najgłośniejszym uczniem stał się Patryk Wega.

0:00
0:00