Mentionsy

Nie-winna Sztuka
18.09.2025 11:57

125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywatnie w Muzeum Narodowym w Krakowie.

Dzisiaj zabieram Was na wspaniałą wystawę do Muzeum Narodowego w Krakowie. Poza magicznymi, migoczącymi obrazami Boznańskiej, opowiem Wam o rzeczach osobistych z paryskiej pracowni, które wg swojej ostatniej woli Artystka przekazała do Muzeum, w mieście, w którym się urodziła i tworzyła. Będą intymne listy od miłości jej życia, szkice z dzieciństwa, palety, na których mieszała pigmenty, by tworzyć melancholijne portrety. Proszę wyprasować garsonki i ruszamy na wystawę! Miłego słuchania, Marika Szwal.

POST PODCASTOWY na instagramie:


INSTAGRAM:

https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/

Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka

SKLEP: ⁠⁠⁠⁠⁠https://www.szwalmarika.com⁠⁠⁠⁠⁠

Odcinek powstał we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie:

https://mnk.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Czajkowskiego"

I nie ma co ukrywać, wiecie, kobieta, piękna, artystka, niezależna i piekielnie utalentowana, nieźle zaskoczyła młodziutkiego Czajkowskiego, imponowała mu to, tego jestem pewna.

W każdym razie obraz Czajkowskiego od razu przykuwa uwagę, dlatego że on jest nad listami, które do niej pisał.

Bo wracając do tematu, podobno ojciec boznański nie lubił Czajkowskiego, a ojciec zawsze musiał mieć rację, no bo to głowa rodziny.

Już kończąc temat tych miłosnych zawirowań, co jest istotne, pamiętajcie, cały czas stoimy przed obrazem Józka Czajkowskiego na wystawie.

Przeczytam Wam jeszcze notatkę, jaką Boznańska napisała ołówkiem na liście Czajkowskiego, czyli domniemam, że on nigdy jej nie przeczytał, bo zobaczcie, jeżeli pisała to na tym liście, który ja przeczytałam, no to on w teorii, jak przyszedł się do niej pożegnać, co jest bardzo ładne, przyznacie, bardzo kulturalny pan, no to mogła mu dać, ale skoro ten list został znaleziony w jej pracowni, no to wydaje mi się, że nigdy do niego nie trafił.