Mentionsy
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywatnie w Muzeum Narodowym w Krakowie.
Dzisiaj zabieram Was na wspaniałą wystawę do Muzeum Narodowego w Krakowie. Poza magicznymi, migoczącymi obrazami Boznańskiej, opowiem Wam o rzeczach osobistych z paryskiej pracowni, które wg swojej ostatniej woli Artystka przekazała do Muzeum, w mieście, w którym się urodziła i tworzyła. Będą intymne listy od miłości jej życia, szkice z dzieciństwa, palety, na których mieszała pigmenty, by tworzyć melancholijne portrety. Proszę wyprasować garsonki i ruszamy na wystawę! Miłego słuchania, Marika Szwal.
POST PODCASTOWY na instagramie:
INSTAGRAM:
https://www.instagram.com/marika_szwal_niewinnasztuka/
Zostań Patronką/Patronem: https://patronite.pl/niewinnasztuka
SKLEP: https://www.szwalmarika.com
Odcinek powstał we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie:
https://mnk.pl
Szukaj w treści odcinka
Więc dzisiaj zabieram Was na wystawę, ale przy okazji powtrącam trochę, trochę to kłamstwo, będzie ich dużo, art dygresji o prywatnym życiu Olgi Boznańskiej.
Także Muzeum Narodowe w Krakowie jest dzisiejszym patronem odcinka i kiedy zaprosili mnie do współpracy, to od razu zaczęłam prasować garsonkę, no bo co jak co, ale no zobaczenie na żywo prac boznańskiej w mieście, w którym się urodziła i w którym tworzyła, zdecydowanie nie było na moim tegorocznym bingo, ale no miałam niezłą niespodziankę, a garsoneczka była potrzebna, bo gmach Muzeum Narodowego, moi drodzy...
Naprawdę, no ja w Krakowie nie byłam 13 lat, więc to był dodatkowy plus i bardzo chciałam też wykorzystać ten czas, więc podczas mojej ardy wycieczki wpadłam nawet pod dom Olgi Boznańskiej.
Nawet był organizowany takie wydarzenie pod tytułem Domówka Oboznańskiej.
Wiecie, no ja stworzyłam podcast o Boznańskiej, więc miałam jakąś pulę informacji na jej temat, ale przed wyjazdem do Krakowa jeszcze chciałam sobie to poszerzyć i też tak zrobiłam.
I pewnie już dobrze wiecie, jak jesteście fankami czy fanami boznańskiej, że jej pędzle były zazwyczaj zaniedbane, ona w ogóle się tym nie przejmowała, tym, wiecie, że one gdzieś tam leżą w kącie zaschnięte, wiecie.
I ten klient taki zirytowany wytłumaczył co i jak Boznańskiej.
były bez szyb, co wspaniale się oglądało, bo nie odbijało się żadne światło i tylko jeden obraz był leciutko wygięty i jak ja byłam kiedyś na innych, wiele lat temu w wystawie boznańskiej, to wiele tych obrazów z tektury było mocno wygiętych, a tutaj nie, tutaj ekspozycja była naprawdę bardzo ładna i też powiem Wam, że ja zawsze z boku oglądam też obrazy, Wy też zresztą, żeby zobaczyć jak wyglądała ta fakturowość
No i przyznam, że jak tak patrzę na całokształt tego chaosu w pracowni boznańskiej,
I to jest, wiecie, wszystko się ze sobą łączy, no bo jak ja byłam na tej wystawie, no to trochę czułam się jakbym była w pracowni Olgi Boznańskiej, więc moje myśli krążyły wokół różnych historii.
To akurat jest fajny detal, dlatego że jak ja myślę sobie o Boznańskiej, no to od razu widzę przed oczami ją w tych swoich wielkich szatach, zakrytą od szyi aż pod same paluszki stóp.
I ja wiedziałam, że to właśnie tam znajdę najwięcej skarbów, bo jak wiecie z podcastu o Boznańskiej, Józef był jej narzeczonym.
Ja się nie wybrałam dlatego, że już byłam na Chełmońskim, teraz skupiłam się na boznańskiej.
No i kiedy patrzyłam na ten obraz Józka, znając już ich historię miłosną, znając też niektóre listy, które Józek pisał do Boznańskiej, myślałam o tym, co ich w sobie pociągało.
No i oczywiście też ojciec tutaj w przypadku boznańskiej płacił jej za wszystko, więc wydaje mi się, że musiała być mu podporządkowana, a aż nie umarł.
No nie wiem, jedna z autorek mówi, że możliwe, że po prostu Boznańskiej się nie podobało, albo też, że wręcz źle się po tym czuła.
czy na przykład czytali o sobie w artykułach, w gazetach gdzieś jakieś artykuły, czy śledzili swoją karierę, no bo jedno i drugie robiło karierę artystyczną i na pewno było dużo ciekawostek w tych gazetach, czy ktoś czasami dzwonił, czy pisał właśnie w liście do Boznańskiej, co tam się dzieje u Józka, tak miło by było, w sensie zastanawiam się nad tym.
Esencja boznańskiej.
Wydaje mi się tak szczerze, że jeden z najfajniejszych elementów i to połączenie tej właśnie małej myszki z tą kartą uroczono jeszcze jak znamy, wiecie, całą historię Olgi Boznańskiej, że ona w swojej pracowni miała te myszy, że ona kochała te zwierzęta, że krzyczała na tego weterynarza, że z tym swoim wypchanym psem chodziła i spacerowała po wzgórzu Montparnasse'u.
Naprawdę bardzo mocno mnie zainspirowała ta wystawa boznańskiej, więc dzięki Olga.
Jeszcze jedna rzecz, że chyba to nie wybrzmiało w tym podcaście, a już Wam długo biadole, że ostatnią wolą Boznańskiej było przekazanie wszystkiego, co znajdowało się w jej paryskiej pracowni właśnie do Muzeum Narodowego w Krakowie.
Miał problemy z używkami i żeby sobie jakoś radzić okazało się, że skrzętnie korzystał z dobrego serca Olgi Boznańskiej, na którą prosił o prezenty i o pieniądze.
Bardzo dużo jakiejś tam wrażliwości we mnie wyzwala taka sztuka, czy też obrazy po prostu Olgi Boznańskiej, bo ja zawsze jestem wdzięczna stojąc na wystawie otoczona takimi dziełami sztuki, które do mnie przemawiają i zawsze się bardzo z tego powodu cieszę.
Wiecie no, portrety Olgi Boznańskiej są melancholijne, takie bardzo eleganckie.
I to, co chyba wzbudza moje zachwyty najbardziej, ale to wiecie, bo jeżeli mam jakiś art fetysz, to zdecydowanie będą to dłonie na obrazach, a u Boznańskiej mamy majstersztyk,
Zresztą oddam głos samej boznańskiej.
Ale na pewno nie w przypadku boznańskiej.
Ja tutaj nie będę wytykała innym artystom, którzy mają swoją wystawę obok boznańskiej i rymują się z Józefem Chełmońskim.
Wiecie, ja lubię też jak są szkice, dlatego że to pozwoliło mi zobaczyć progres pracy boznańskiej, może nawet nie tyle progres, co tok myślenia, jak ona szkicowała, żeby potem planowała po prostu stworzenie całego obrazu.
W ogóle te wszystkie gablotki, świetna to była dla mnie zabawa, jakby wchodzenie właśnie w całe życiorys Olgi Boznańskiej, pięknie to wyglądało.
Zaczęłam z nim rozmawiać o Oldze Boznańskiej.
Przed nami ogólnie cały klimat, muzeum lekko przyciemnione, wiecie, pomieszczenie, ale to co się wybija, no to piękne, subtelne, migoczące obrazy Olgi Boznańskiej w równie migoczących złotych ramach.
Ale to zdanie mi się tak spodobało, ta chwila właśnie, ten cały klimat, tej atmosfery, to światło, które uwypuklało te obrazy boznańskiej.
Nawet dodałabym i to wcale, albo i z wielką śmiałością, że już wtedy czuć było pewną melancholię, z której zasłynęła jako pełnoprawna, dorosła artystka, bo tak jak zawsze mówię o Oldze Boznańskiej, dla mnie to jest królowa migoczącej melancholii i to do niej pasuje idealnie, nawet do tej dziesięcioletniej.
więc jakby rozmach i różnorodność tego, co zostało przedstawione na wystawie było imponujące i wiem, że to nie tylko moje zdanie, bo już rozmawiałam z kilkoma historyczkami sztuki, osobami, które mocno siedzą na przykład w temacie wystaw czy samej Olgi Boznańskiej i wszyscy się zachwycali, no nie bez powodu, moi drodzy, tą wystawą.
I wydaje mi się, że to hasło, które jest tak powielane przez Muzeum Narodowe w Krakowie, że wpadamy do boznańskiej, a nie na boznańską, no tutaj idealnie fituje, musicie przyznać.
że to chyba jest jedna z najlepszych wystaw, jak nie najlepsza boznańskiej, jaka została zrobiona właśnie w tym roku Olgi Boznańskiej.
Wyobraźcie sobie, że rzeczy, które są na wystawie, były dosłownie w pracowni boznańskiej.
I właśnie tak jak Wam mówiłam, że ostatnią wolą boznańskiej było przekazanie całej zawartości swojej paryskiej pracowni do Muzeum Narodowego w Krakowie.
Olgi Boznańskiej.
Nie chcę kłamać, więc nie powiem dokładnej liczby, wydaje mi się, że jest kilka jeszcze innych obrazów Olgi Boznańskiej, poza właśnie tą dziewczynką.
Nie tylko na wystawie boznańskiej, ale w ogóle to był tak wspaniale spędzony czas.
Ostatnie odcinki
-
130. Sztuka we Florencji, Livorno i Pizie. ART ...
29.01.2026 10:00
-
Wywiad z Mariną Abramović i Blenardem Azizaj
15.01.2026 20:37
-
129. Balkan Erotic Epic. Nowy, największy perfo...
18.12.2025 14:30
-
128. Najbardziej trujące farby w historii. Życi...
13.11.2025 05:00
-
127. Keith Haring. Linia, która zmieniła sztukę...
24.10.2025 17:18
-
126. Andy Warhol. Ojciec influencerów i prekurs...
02.10.2025 13:33
-
125. Boznańska. Kameralnie. Malarka duszy prywa...
18.09.2025 11:57
-
124. Największa wystawa DAVIDA HOCKNEY'a w Paryżu!
28.08.2025 13:15
-
123. Rozpustny ART Paryż. W poszukiwaniu XX wie...
15.08.2025 13:49
-
122. Kultowe zabawki z lat 90!
24.07.2025 13:52