Mentionsy

Misja specjalna
07.12.2025 19:00

Powstanie Mahdiego. Jak islamski prorok rzucił wyzwanie Imperium Brytyjskiemu

W styczniu 1885 roku powstańcy pod wodzą islamskiego proroka Mahdiego zdobyli Chartum, kluczowe miasto Sudanu. Brytyjski generał Charles Gordon, który dowodził obroną, zginął, a wieść o jego śmierci wstrząsnęła opinią publiczną w Wielkiej Brytanii. Rząd w Londynie, niechętny kosztownej interwencji, zdecydował o wycofaniu wojsk z tego kraju. Kim był Mahdi, który rzucił wyzwanie wielkiemu Imperium Brytyjskiemu i przejął władzę w Sudanie? Dlaczego Brytyjczycy początkowo nie chcieli tłumić powstania? W dzisiejszym odcinku Misji specjalnej opowiadamy o wydarzeniu, które jest jednym z centralnych wydarzeń powieści Henryka Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Mahdiego"

Powstanie Mahdiego.

Ten już od kilku miesięcy broni się w Hartumie, obleganym przez wojska buntowników pod wodzą Mahdiego.

Zostaje on jednak rozbity przez zwolenników Mahdiego.

Jest to symboliczny początek powstania, a sukces Mahdiego sprawia, że szeregi jego wyznawców zasilają kolejne osoby.

Na miejscu zaczyna sobie zdawać sprawę, że powstanie Mahdiego może być dużo większym zagrożeniem dla interesów brytyjskich w regionie niż wcześniej sądzono.

Na początku marca 1884 roku pod miasto podchodzą pierwsze oddziały powstańców Mahdiego i rozpoczynają jego okrążanie.

Dodatkowo na początku 1885 roku poziom w Udnilu opada, a wojska Mahdiego przygotowują się do ostatniego szturmu na Hartum.

Stało się to jednak wbrew rozkazom Mahdiego, który liczył, że weźmie do niewoli ważnego jeńca, którego będzie mógł wykorzystać w ewentualnych negocjacjach.

Wśród popleczników Mahdiego rozpoczyna się walka o władzę i ostatecznie na czele Sudanu staje Abdul Lahi, bliski współpracownik zmarłego przywódcy.

Próbuje on kontynuować dzieło Mahdiego, ale nie cieszy się wśród Sudańczyków tak dużym poparciem.

Oznacza to koniec powstania Mahdiego, a Sudan staje się kondominium Egiptu i Wielkiej Brytanii.

0:00
0:00