Mentionsy

Kultura Liberalna
16.01.2026 08:00

Czy Irański reżim upadnie? | Gebert, Bodziony

Gościem najnowszego odcinka podcastu Kultury Liberalnej jest Konstanty Gebert – pisarz, publicysta, autor książki „Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela” oraz twórca podcastu „Ziemia zbyt obiecana”.


Rozmawiamy o masowych protestach w Iranie, ich przyczynach i możliwych skutkach. Czy demonstracje z 2026 roku mogą doprowadzić do upadku reżimu? Jak wygląda obecna sytuacja wewnętrzna i co oznaczałaby ewentualna interwencja USA? Poruszamy też temat relacji Iranu z Izraelem oraz pytamy, jaka przyszłość czeka kraj, jeśli rewolucja zwycięży.


Na rozmowę zaprasza Jakub Bodziony.


Wymieniane w podkaście teksty Konstantego Geberta i Ludwiki Włodek które ukazały się na łamach Kultury Liberalnej: 

https://kulturaliberalna.pl/2026/01/14/iran-dlaczego-europejskie-ulice-milcza/https://kulturaliberalna.pl/2026/01/13/iranczycy-nie-wierza-juz-w-islamska-republike/



Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Trump"

Książę Reza lubi powoływać się na prezydenta Trumpa, lubi powtarzać make Iran great again, ale Trump o nim mówi, to jest miły człowiek, ale ja nie wiem, czy on ma jakieś poparcie społeczne i zdecydowanie...

Oczywiście jest to możliwe, ale biorąc pod uwagę to, co pisze oczywiście Donald Trump i zachęca też Irańczyków do protestów,

Tutaj trzeba było być prorokiem do kwadratu, ponieważ polityka Trumpa jest nieprzewidywalna, jak się wydaje, nawet dla niego samego.

Innymi słowy, że to nie jest tak, że my nie wiemy, jakie to chytre plany kombinuje Trump, ale Trump sam nie wie.

Co więcej, reżim, jak się wydaje, jest w pełni zgodny, żeby tutaj spełniać wolę Trumpa, jeżeli w zamian za to będzie gwarancja, że Trump ich dalej nie będzie obalał.

Tyle tylko, że znowu, Trump bardzo chce dać egzonowi dostęp do ropy wenezuelskiej, ale egzon tej ropy nie chce, tak?

Ale można przypuszczać, że sukces scenariusza wenezuelskiego może skłaniać Trumpa do próby powtórki tego w Iranie.

Od tego Trump jest jak najdalszy.

Więc Trump może się dogadywać z generałami Gwardii Rewolucyjnej, ale nie może się dogadywać z ulicą, bo nikt nie może mówić w imieniu ulicy.

Chociaż intencją Trumpa byłoby to, żeby reżim właśnie mógł się odrodzić.

Gdyby Trump oprócz rakiet przysłał nowego prezydenta Iranu, to ten z tą pewnością nie mógłby iść na powarcie społeczne.

Ale jak się wydaje, Trump nie chce instalować nowego prezydenta Iranu.

Chociaż, przypomnijmy, zadedykowana Donaldowi Trumpowi.

Ale ewidentnie oprócz tego, że bezczelnie dostała Nobla, no to jej niewygoda dla Trumpa polegała na tym, że ona reprezentowała społeczeństwo wenezuelskie, z którym Trump rozmawiać nie chce.

Trump chce rozmawiać z tymi, którzy zagwarantują, że Wenezuela nie będzie bazą dla narkoterrorystów.

Natomiast to, co chce społeczeństwo wenezuelskie, jak sądzę, Trumpa szczególnie nie interesuje.

Tyle tylko, że społeczeństwo irańskiego też nie bardzo interesuje, co chce Trump.

Więc jeżeli Trump by zlikwidował obecnych przywódców Iranu w nadziei, że ich następcy z nim się dogadają, no to może i następcy by się dogadali, ale obie strony mogłyby przegrać z irańską ulicą.

0:00
0:00