Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
24.08.2024 07:37

Przeklęte rodziny. Mroczny sekret Habsburgów | Krzyk Horror Podcast 33

Od skromnych początków w średniowiecznej Szwajcarii do panowania nad imperium, w którym nigdy nie zachodziło słońce. Historia dynastii Habsburgów to epicka opowieść o ambicji, władzy i intrygach.


W najnowszym odcinku Krzyk Horror Podcast wracamy do tematu przeklętych rodzin. Odsłaniamy zasłonę skrywającą najciemniejsze sekrety rodu Habsburgów.


Czas na szokującą prawdę o praktykach, które miały katastrofalne skutki dla przyszłych pokoleń. Poznaj budzące strach tajemnice genetycznego dziedzictwa, które naznaczyło członków rodziny charakterystycznymi cechami fizycznymi i ukrytymi chorobami.


Od słynnej "habsburskiej wargi" po niewyjaśnione zgony i dziwne zachowania. Czy to wina zbyt bliskiego spokrewnienia? A może efekt klątwy wiedźm lub działanie stworzeń paranormalnych?


Przygotuj się na opowieść, która zmieni twoje spojrzenie na jedną z najpotężniejszych dynastii w historii Europy.


PS Jeżeli chcesz usłyszeć więcej strasznych historii, słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast. Bardzo proszę, wystaw również ⭐⭐⭐⭐⭐ .

To pozwoli mi dotrzeć do kolejnych słuchaczy.


Dziękuję.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 243 wyników dla "Ferdynandem I"

Arcyksiężno, jeszcze trochę.

Proszę nie przestawać.

Na naświętszą panienkę!

Nie dam rady!

Proszę nie przestawaj.

Arcyksiężno, udało się.

Nieprawda.

Ten mutant będzie rządził całym naszym światem.

Najpotężniejsze rody świata zawsze wzbudzają podziw, uznanie, ale także zastrość.

Jednak historia rodu Habsburgów, w pewnym momencie najpotężniejszej rodziny świata, tak naprawdę potrafi również wzbudzić szok, strach i przerażenie.

Za potężnym klanem, który stworzył wielkie imperium, skrywają się niewyobrażalne tajemnice, gdzie niewyjaśnione morderstwa są zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.

Rozsiądź się wygodnie.

Zabieram Cię w podróż, która odkryje największe tajemnice rodu Habsburgów.

Chciałem podziękować za wszystkie miłe słowa dotyczące odcinka Krzyk Horror Podcast, który poświęciłem rodzinie Kennedy.

Jeśli nie znasz jeszcze tego odcinka, to nic straconego.

Możesz go odsłuchać w dowolnej chwili na platformie streamingowej albo w innej ulubionej aplikacji.

Rodzina amerykańskich polityków często była przedstawiana przez media na całym świecie jako symbol tajemniczego lub pechowego rodu.

Ale uwierz mi, że to nie jedyny taki przypadek.

Dzisiejsza historia również potrafi zszokować.

Nie jest ona jednak tak szeroko omawiana przez najważniejsze portale, ale wystarczy analiza kilku książek historycznych, aby odkryć, że losy potężnego rodu Habsburgów mają wszystko, żeby skupić się na zjawisku klątwy.

Ba, znajdzie się tu miejsce dla wiedźm, wampirów czy wilkołaków.

Staram Ci się to udowodnić.

O Habsburgach co nieco na pewno wiesz z lekcji historii, ale przyznaj się, wiesz więcej na temat tej rodziny?

Kim są ci królowie, o których uczą nas na dość nudnych lekcjach?

Okazuje się, że jest to fascynujący klan, którego losy mogą być zarówno inspiracją, jak i ostrzeżeniem.

Początku rodu Habsburgów należy doszukiwać się w średniowiecznej Szwajcarii.

To właśnie tam, w XI wieku, w kantonie Argowia istniał zamek, który nosił właśnie nazwę Habsburg.

Twórcą dynastii, zgodnie z legendą, ma być Guntram Bogaty, żyjący w X wieku hrabia Alzacji i Bryzgowi, który miał się wywodzić z alzackiej dynastii Etichonów, która swoje początki ma w VII wieku od Adaryka, księcia Alzacji.

Jednak nie wszyscy zgadzają się z taką interpretacją.

Historycy są bardziej skłonni przypisywać początek dynastii Radbotowi, który żył na przełomie X-XI wieku.

Radbot wraz ze swoim bratem Wernerem, biskupem Strasburga, miał założyć klasztor w Murii, co stanowiło jeden z pierwszych znaczących aktów fundacji rodu.

Ciekawe są również legendy dotyczące wcześniejszego pochodzenia Habsburgów.

Jedna z nich głosi, że przodkowie tego rodu wywodzili się od starożytnych Rzymian, a konkretnie od rodu Pierleoni, który miał być spokrewniony z rodem Juliuszów.

Inna legenda wiązała pochodzenie Habsburgów z dynastią Merowingów, pierwszą dynastią królewską Franków.

Te legendy, choć niepotwierdzone historycznie, służyły legitymizacji władzy Habsburgów i budowaniu ich prestiżu na drodze do chwały.

Pierwszym historycznie potwierdzonym przedstawicielem rodu był Werner I, który żył w latach 1025-1096.

I to on przyjął tytuł hrabiego von Habsburg i rozpoczął budowę rodowego zamku nad rzeką Aar, o którym już wspomniałem wcześniej.

Werner I położył podwaliny pod przyszłą potęgę rodziny, rozszerzając swoje wpływy w regionie i nawiązując strategiczne sojusze.

Kluczową postacią w początkach dynastii był Rudolf I Habsburg, urodzony w 1218 roku.

To on w 1273 roku został wybrany na króla niemieckiego, co stanowiło punkt zwrotny w historii rodu.

Rudolf I wykorzystał swoją pozycję do znacznego powiększenia rodowych posiadłości.

przyjmując m.in.

tereny Austrii i Styrii od czeskiego króla Otokara II.

To właśnie te nabytki terytorialne stały się fundamentem przyszłego Imperium Habsburgów.

Kolejni władcy z dynastii Habsburgów tacy jak Albert I czy Fryderyk III kontynuowali politykę wzmacniania pozycji rodu.

Stosowali oni różne metody, od małżeństw dynastycznych po zręczne manewry polityczne, aby powiększać swoje wpływy oraz terytoria.

Wczesna historia Habsburgów jest ściśle związana z regionem alpejskim i południowymi Niemcami.

A co stało za sukcesem tej dynastii?

Nie były to wyłącznie cechy przywódcze, kunszt wojenny czy bezwzględność.

Habsburgowie swoją potęgę zbudowali na seksie.

a dokładniej na wyjątkowej płotności i doskonale dobieranym mariażom, czyli małżeństwom z innymi królewskimi rodami.

Bardzo znane stało się powiedzenie, które było jednoznacznie kojarzone z austriackim rodem.

Bella gerent ali tu felix austria nube, co oznacza niech inni prowadzą wojny, a ty, szczęśliwa Austrio, żeń się.

Taka strategia okazała się genialnym ruchem, który doprowadził do tego, że Habsburgowie stali się wyjątkowo ważną familią w całej Europie.

Stopniowo, dzięki strategicznym małżeństwom i umiejętnej polityce, Rut zaczął rozszerzać swoje wpływy na inne części Europy.

Kluczowym momentem było małżeństwo Maksymiliana I z Marią Burgundzką w 1477 roku, które przyniosło Habsburgom bogate ziemie dzisiejszych Niderlandów.

Syn Maksymiliana I i Marii Filip I Piękny poślubił Joannę Szaloną, córkę Izabeli Kastelijskiej i Ferdynanda Aragońskiego.

To małżeństwo okazało się kluczowe dla przyszłości rodu, gdyż syn Filipa i Joanny, Karol V, odziedziczył nie tylko ziemie habsburskie i burgunskie.

ale także rozległe terytoria hiszpańskie, w tym nowo odkryte kolonie w Ameryce.

W 1519 roku Karol V został wybrany na cesarza rzymskiego, co uczyniło go najpotężniejszym władcą w Europie od czasów Karola Wielkiego.

Imperium Karola V było tak rozległe, że mówiono, iż w jego państwie nigdy nie zachodzi słońce.

Obejmowało ono tereny dzisiejszej Austrii, Niemiec, Niderlandów, Hiszpanii, znacznej części Włoch, a także rozległe posiadłości kolonialne w Ameryce i Azji.

Jednakże zarządzanie tak rozległym imperium okazało się niezwykle trudne, co doprowadziło do podziału władzy w rodzinie.

W 1556 roku Karol V abdykował, przekazując hiszpańską część imperium wraz z Niderlandami i posiadłościami kolonialnymi swojemu synowi Filipowi II.

Austriacka gałąź rodu na czele z bratem Karola, Ferdynandem I, przejęła kontrolę nad ziemiami Europy Środkowej oraz tytuł cesarski.

Ten podział zapoczątkował istnienie dwóch linii Habsburgów – hiszpańskiej i austriackiej.

Hiszpańska linia Habsburgów kontynuowała ekspansję kolonialną, czyniąc Hiszpanię jednym z najpotężniejszych imperiów morskich.

Jednocześnie musieli stawić czoła rosnącym wyzwaniom, takim jak konflikt z Anglią, zakończony klęską Wielkiej Armady w 1588 roku, czy długotrwała wojna o niepodległość Niderlandów.

Tymczasem austriacka linia Habsburgów umacniała swoją pozycję w Europie Środkowej.

Ferdynand I i jego następcy skutecznie rozszerzali swoje wpływy, zdobywając m.in.

koronę czeską i węgierską.

Jednocześnie musieli stawić czoła rosnącemu zagrożeniu ze strony Imperium Osmańskiego, czego kulminacją było oblężenie Wiednia w 1529 roku.

Wiek XVII przyniósł kolejne wyzwania dla obu linii rodu.

Hiszpańscy Habsburgowie musieli zmierzyć się z długotrwałym konfliktem trzydziestoletnim, który znacznie osłabił Europę w latach 1618-1648.

Z kolei Austriaccy Habsburgowie, choć również zaangażowani w tę wojnę, zdołali utrzymać swoją dominującą pozycję w Europie Środkowej.

Koniec XVII wieku przyniósł kres hiszpańskiej linii Habsburgów.

Karol II, ostatni Habsburg na tronie Hiszpanii, zmarł bezpotomnie w 1700 roku, co doprowadziło do wojny o sukcesy hiszpańską.

Choć Austriaccy Habsburgowie oczywiście próbowali przejąć to dziedzictwo, ostatecznie tron Hiszpanii przypadł burbonom.

Austriacka linia Habsburgów kontynuowała zaś swoje panowanie w Europie Środkowej.

Z zarządów Karola VI wprowadzono tzw.

sankcję pragmatyczną, która miała zapewnić dziedziczenie tronu w linii żeńskiej.

Dzięki temu po śmierci Karola VI w 1740 roku tron objęła jego córka, Maria Teresa, inaugurując erę Habsburgów lotaryńskich.

Z tego, co do tej pory ci przekazałem, wyklarował się obraz potężnego rodu, skazanego na pasma sukcesów.

Ale to nieprawda.

Za koronacjami na najpotężniejszych dworach świata, epickich ceremoniach ślubnych, wytwornych imprezach, kryło się jeszcze coś, co wzbudzało u wielu wręcz obrzydzenie.

To, co wydawało się potęgą rodziny, stało się również jej przekleństwem.

Chodzi o małżeństwa, bardzo blisko za sobą spokrewnione, gdzie w zasadzie dochodziło do kasirodztwa.

A co to jest kasirodztwo?

Są to związki z osobami, które są za sobą bardzo blisko spokrewnione.

W niemal każdej kulturze takie sytuacje są tematem tabu i są wyraźnie zabronione.

Istnieją ku temu ważne powody biologiczne i społeczne.

Kluczowym zagrożeniem wynikającym z kazirodztwa jest zwiększone ryzyko wad genetycznych u potomstwa.

Badania genetyczne wykazały, że blisko spokrewnione osoby mają większe prawdopodobieństwo posiadania tych samych wadliwych genów recesywnych.

Gdy rodzice z obu stron są nosicielami takiego genu, ryzyko, że ich dziecko odziedziczy dwie jego kopie i rozwinie związaną z nim chorobę genetyczną, są bardzo wysokie.

Według badań opublikowanych w Journal of Genetic Concealing, dzieci z kaźrodczych związków mają o 30-40% wyższe ryzyko wrodzonej niepełnosprawności intelektualnej oraz o 50% wyższe ryzyko wczesnej śmierci w porównaniu z dziećmi z niespokrewnionych rodziców.

Profesor Alan Bitless z Mardoch University w Australii, który przez ponad 40 lat badał genetyczne konsekwencje małżeństw między kuzynami, stwierdził, że ryzyko wad wrodzonych u dzieci par niespokrewnionych wynosi około 2-3%, podczas gdy u dzieci kuzynów pierwszego stopnia wzrasta do 4-6%.

To podwojenie ryzyka, choć znaczące, nie jest aż tak dramatyczne, jak często się uważa.

Jednak w przypadku bliższych relacji kazierodczych, takich jak między rodzeństwem lub rodzicem i dzieckiem, ryzyko to wzrasta jeszcze bardziej.

Oprócz bezpośrednich zagrożeń genetycznych, związki kazirodcze mogą mieć poważne konsekwencje psychologiczne i społeczne.

Dr Charles Zinach, psychiatra dziecięcy z Tulane University, podkreśla, że kazirodztwo często wiąże się z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, co może prowadzić do długotrwałych, traumatycznych skutków psychologicznych.

Ofiary kazirostwa mogą doświadczać depresji, zaburzeń lękowych, problemów z zaufaniem i intymnością oraz trudności w nawiązywaniu zdrowych relacji w dorosłym życiu.

Społeczne tabu związane z kazirostwem ma głębokie korzenie ewolucyjne.

Zaproponował teorię, według której ludzie rozwijają naturalną awersję seksualną do osób, z którymi byli blisko związani w dzieciństwie.

Ta hipoteza Westermarka sugeruje, że ewolucja faworyzowała mechanizmy unikania kazirostwa ze względu na jego negatywne skutki genetyczne.

Badania przeprowadzone przez psychologa ewolucyjnego Debra Libermana z University of Miami potwierdzają istnienie tych mechanizmów.

Oczywiście kezirostwo zdarza się i czasami jest dopuszczalne, ale zwykle w społeczeństwach zamkniętych, odizolowanych, np.

wśród części plemion, które z powodów np.

geograficznych żyją w zasadzie w zamkniętej grupie na danym obszarze.

Ale przecież tak nie było w przypadku rodu monarchów z Austrii, potężnego europejskiego państwa.

Tutaj bliskie pokrewieństwo miało cel wyłącznie polityczny.

Habsburgowie byli znani z zawierania małżeństw w bliskim kręgu rodzinnym, często pomiędzy kuzynami pierwszego lub drugiego stopnia, a nawet między wujami i siostrzeńcami.

Praktyka ta miała na celu utrzymanie władzy i majątku w rękach rodziny, ale prowadziła do poważnych konsekwencji genetycznych.

Jednym z najbardziej znanych przykładów jest małżeństwo Filipa II Habsburga z jego siostrzenicą Anną Austriaczką w 1570 roku.

To właśnie ono zapoczątkowało serię coraz bliższych związków rodzinnych w hiszpańskiej linii Habsburgów.

Kulminacją tej praktyki było przyjście na świat Karola II Habsburga, ostatniego władcy Hiszpanii z dynastii Habsburgów,

który był rezultatem wielu pokoleń kazirodczych związków.

Jego rodzice Filip IV i Marianna Austriacka byli jednocześnie wujem i siostrzenicą.

W rezultacie Karol II cierpiał na liczne problemy zdrowotne, w tym deformację szczęki, tzw.

habsburski podbródek, trudności z mówieniem, jedzeniem oraz epilepsję.

Był również bezpłodny,

co doprowadziło do wygaśnięcia hiszpańskiej linii rodu po jego śmierci w 1700 roku.

Innym przykładem negatywnych skutków tej polityki było przyjście na świat Ferdynanda I Habsburga, cesarza rzymskiego w latach 1556-1564.

Jego rodzice byli kuzynami, a on sam poślubił swoją kuzynkę pierwszego stopnia.

W rezultacie Ferdynand cierpiał na problemy zdrowotne, w tym epilepsję i depresję.

Jego syn, Karol II Stryjski, również poślubił swoją kuzynkę, co doprowadziło do dalszego pogłębienia problemów genetycznych w tym rodzie.

Ostryacka linia Habsburgów, choć nieco mniej dotknięta problemami wynikającymi z gazirostwa niż linia hiszpańska, również nie uniknęła jego skutków.

Leopold I Habsburg, cesarz rzymski w latach 1658-1705, poślubił swoją siostrzenicę, Małgorzatę Teresę Hiszpańską.

Z ich czworga dzieci tylko jedno dożyło wieku dorosłego, a pozostałe zmarły w dzieciństwie z powodu różnych chorób genetycznych.

Praktyka zawierania małżeństw w bliskim kręgu rodzinnym doprowadziła do nagromadzenia się szkodliwych mutacji genetycznych w całym rodzie.

Badania genetyczne przeprowadzone na szczątkach członków rodziny wykazały wysoki stopień homozygotyczności, czyli posiadania identycznych alergenów od obojga rodziców, co zwiększa mocno ryzyko wystąpienia chorób recesywnych.

Oprócz wspomnianych już problemów zdrowotnych, członkowie rodu Habsburgów często cierpieli na szereg innych dolegliwości, takich jak hemofilia, choroby psychiczne, w tym schizofrenia i depresja, wrodzone wady serca, a także wcześniej wspomniane charakterystyczne cechy fizyczne, tak jak wydatna dolna warga czy wydłużona żuchwa.

Trzeba jednak zauważyć, że nie wszyscy członkowie rodu Habsburgów byli dotknięci tymi problemami w równym stopniu.

Niektórzy, tak jak Maria Teresa, mimo bliskiego pokrewieństwa z mężem, byli kuzynami drugiego stopnia, dożyli sędziwego wieku i mieli liczne, zdrowe potomstwo.

Jednak z biegiem czasu kumulacja szkodliwych genów stawała się coraz bardziej widoczna.

Ostatecznie praktyka zawierania małżeństw w bliskim kręgu rodzinnym przyczyniła się do upadku dynastii Habsburgów.

Wygaśnięcie hiszpańskiej linii rodu było bezpośrednim skutkiem bezpłatności Karola II.

Austriacka linia przetrwała dłużej, ale i ona borykała się z problemami zdrowotnymi i bezpłatnością.

Ostatni męski potomek austriackich Habsburgów, Karol VI, mimo czterech córek nie doczekał się męskiego dziedzica, co doszło.

doprowadziło do kryzysu sukcesyjnego i wojny o sukcesję austriacką w 1740 roku.

Groźne choroby, mutacje i depresje z naukowego punktu widzenia wynikają z kazirodczych praktyk klanu.

Jednak wiele osób dopatruje się tych chorób i ostatecznego upadku rodu królewskiego w zupełnie czymś innym.

Na drodze świetności Habsburgów mogły stanąć na przykład czarownice.

Ciemną historią Europy były niezliczone procesy oskarżające niewinne osoby o czary.

Takich niesprawiedliwych procesów nie mogło zabraknąć również w Imperium Habsburgów.

Pierwsze procesy o czary na terenach Habsburgów odnotowano już w XV wieku, jednak apogeum polowań przypadło na okres od połowy XVI do końca XVII stulecia.

Według szacunków historyków w granicach Imperium Habsburgów mogło dojść do około 5000 egzekucji osób oskarżonych o czary.

Liczba ta, choć znacząca, i tak jest stosunkowo niska w porównaniu z niektórymi regionami Niemiec czy Szwajcarią.

Specyfika polowań na czarownice w Imperium Habsburgów wynikała z kilku czynników.

Po pierwsze, centralizacja władzy i silna pozycja dworu cesarskiego umożliwiały pewną kontrolę nad lokalnymi procesami.

Po drugie, wpływy kontraformacji i działalność jezuitów przyczyniły się do kształtowania specyficznego podejścia do kwestii czarów.

Początki tego dramatycznego okresu sięgają roku 1675, kiedy to aresztowano młodego żebraka o imieniu Jakob Koller, znanego jako Zuberer Jackl, czyli Czarodziej Jackl.

Koller został oskarżony o praktykowanie czarnej magii i przewodzenie bandzie czarowników i czarownic.

Co ciekawe...

Większość osób powiązanych z tą rzekomą grupą to ludzie z marginesu społecznego, czyli żebracy, włóczędzy, biodota miejska czy wiejska.

Proces kolera stał się katalizatorem dla szeroko zakrojonej akcji przeciwko domniemanym czarownicom i czarownikom.

Władze Salzburga na czele z arcybiskupem zainicjowały serię procesów, które trwały przez kolejne 15 lat.

W tym okresie oskarżono i skazano na śmierć około 140 osób, co czyni te wydarzenia jednym z największych polowań na czarownicę w historii Austrii.

Specyfika salzburskich procesów polegała na tym, że większość oskarżonych stanowili młodzi mężczyźni i chłopcy, co odbiegało od typowego wzorca polowań na czarownicę w Europie, gdzie ofiarami były głównie kobiety.

Wielu oskarżonych było w wieku poniżej 21 lat, a najmłodsi mieli zaledwie 10.

Ta nietypowa demografia oskarżonych wynikała z przekonania, że Jackle rekrutował do swojej bandy głównie młodych, zubożałych mężczyzn.

Metody śledcze stosowane podczas procesów były brutalne i obejmowały tortury, co prowadziło do wymuszonych zeznań i dalszych oskarżeń.

Oskarżeni byli zmuszani do przyznawania się do udziału w sabatach czarownic, praktykowania czarnej magii, zawierania paktów z diabłem, a nawet bycia wilkołakami.

Te wymuszone zaznania dalej napędzały spiralę oskarżeń i aresztowań.

Procesy w Salzburgu charakteryzowały się również silnym elementem demonologicznym.

Oskarżonym przypisywano zdolność do zmieniania postaci, latania i wywoływania burz.

Odzwierciedlały popularne wierzenia ludowe, ale także teologiczne koncepcje dotyczące natury czarów i diabelskich mocy, propagowane przez ówczesne autorytety kościelne.

Istotnym aspektem tych polowań był też związek z kontrolą społeczną i marginalizacją ekonomiczną.

Większość oskarżonych pochodziła, tak jak wcześniej powiedziałem, z najuboższych warstw społeczeństwa, co sugeruje, że procesy mogły być narzędziem do radzenia sobie z niepożądanym elementem społecznym w okresie trudności gospodarczych.

Podobne procesy odbywały się na terenie Węgier i tutaj często zamiast wiedźm również płonęli mężczyźni.

Seria procesów o czary w Segedynie po węgiersku Szeged w latach 1728-1729 jest jednym z najbardziej znaczących i tragicznych epizodów w historii polowań na czarownicę właśnie na terenie dzisiejszych Węgier, będących wówczas częścią Imperium Habsburgów.

Wydarzenie te znane jest również jako Wielki Proces Czarownic w Segedynie.

Wyróżnia się on na tle innych procesów o czary w regionie zarówno swoją skalą, jak i gwałtownością.

Proces rozpoczął się w czerwcu 1728 roku, gdy lokalne władze Segedyna, jednego z największych miast południowych Węgier,

rozpoczęły śledztwo w sprawie rzekomych praktyk czarodziejskich.

Początkowo oskarżono kilka osób, ale szybko liczba podejrzanych zaczęła rosnąć.

W ciągu zaledwie kilku miesięcy aresztowano i oskarżono o czary łącznie 38 osób.

Charakterystyka procesów w Segedynie polegała na tym, że wśród oskarżonych znalazła się stosunkowo duża liczba mężczyzn, co odbiegało od typowego wzorca polowań na czarownicę w Europie, gdzie ofiarami jak dobrze wiemy były głównie kobiety.

Ta nietypowa demografia oskarżonych może wskazywać na lokalne uwarunkowania społeczne oraz polityczne, które wpłynęły na przebieg wszystkich wydarzeń.

Oskarżeni byli poddawani brutalnym przesłuchaniom oraz torturom, co prowadziło do wymuszonych zeznań.

Metody śledcze obejmowały m.in.

próbę wody, która była topieniem, przypalanie rozżarzonym żelazem oraz inne formy fizycznego i psychicznego znęcania się.

W wyniku takich praktyk oczywiście większość oskarżonych przyznawała się do stawianych im zarzutów i oczywiście wskazywali kolejne osoby, które miały zajmować się czarną magią, a to powodowało kolejną falę oskarżeń i aresztowań.

Oskarżonym zarzucano różnorodne praktyki magiczne, w tym wywoływanie suszy, gradu czy innych klęsk żywiołowych, które dotknęły region w poprzednich latach.

Przypisywano im również zdolność do zmieniania postaci, latania na miotłach oraz uczestnictwa w sabatach czarownic.

Wyjątkowo ciekawe jest to, że w zeznaniach pojawiały się elementy charakterystyczne dla lokalnego folkloru i wierzeń ludowych,

co świadczy o złożonym charakterze zjawiska czarów w kontekście kultury węgierskiej.

Kulminacja procesów w Segedynie nastąpiła 23 lipca 1728 roku, kiedy to na Stosie spalono żywcem 12 osób uznanych za czarnoksiężników.

13 osoba, starsza kobieta, zmarła w więzieniu przed egzekucją.

To masowe spalenie na Stosie było największym tego typu zdarzeniem w historii Węgier.

Warto zauważyć, że procesy w Segedynie miały miejsce w szczególnym momencie historii.

Węgry dopiero co wyszły spod okupacji tureckiej i przechodziły okres intensywnych przemian społecznych i politycznych.

Polowania na czarownice i czarowników mogły zatem służyć jako narzędzie do radzenia sobie z napięciami społecznymi i ustanawiania nowego porządku oraz nowych elit.

Reakcja władz centralnych na wydarzenia w Segedynie była niejednoznaczna.

Z jednej strony cesarz Karol VI Habsburg początkowo zatwierdził wyroki, z drugiej jednak strony wkrótce potem nakazał wstrzymanie dalszych procesów i dokładne badanie spraw o czary.

Ta interwencja cesarza świadczy o złożoności relacji pomiędzy władzą centralną a lokalnymi instytucjami w kwestii polowań na czarownicę na terenie Imperium Habsburgów.

Oczywiście większość procesów oczary miało charakter religijny albo polityczny, chociaż być może wśród setek niewinnych ofiar faktycznie znalazły się jakieś osoby parające się czarną magią i to właśnie one, umierając na stosie, przekleły ród Habsburgów za swoje krzywdy?

A może za tragediami w dynastii stoją inne przerażające istoty, na przykład wampiry?

Akurat krwiopijcy byli doskonale znani na terenie Europy Środkowo-Wschodniej.

Pierwsze udokumentowane przypadki epidemii wampiryzmu na terenach habsburskich pojawiły się na początku XVIII wieku, głównie na obszarach niedawno odzyskanych od Imperium Osmańskiego.

Szczególnie głośne stały się wydarzenia w serbskich wioskach, pierwsze w 1725 roku, gdzie lokalną społeczność

ogarnęła panika związana z rzekomym powrotem zmarłego mieszkańca o imieniu Petr.

Przypadek ten został szczegółowo opisany w oficjalnym raporcie cesarskiego urzędnika, co nadało mu rangę naukowego dowodu na istnienie wampirów.

Kolejnym słynnym przypadkiem była sprawa Arnolda Paole z kolejnej serbskiej wioski w 1731 roku.

Paole, były żołnierz, po śmierci miał rzekomo powracać i atakować mieszkańców wioski.

Reakcja władz habsburskich na zjawisko wampiryzmu była złożona.

Z jednej strony oświeceni władcy, tacy jak Maria Teresa, dążyli do zwalczania zabobonów i promowania racjonalnego podejścia.

Z drugiej jednak strony cesarskie komisje wysłane do badania rzekomych przypadków wampiryzmu często potwierdzały lokalne obawy, co paradoksalnie przyczyniło się do umocnienia wiary w istnienie potworów.

W związku z tym wyjaśnienie wszystkich zgłoszonych przypadków było wyjątkowo trudne.

Nie trzeba jednak doszukiwać się przypadków paranormalnych, żeby zdać sobie sprawę, że nad rodem Habsburgów ciążyło fatum.

Przypadki chorych psychicznie i fizycznie dzieci, które przychodziły na świat, to nie jedyne nieszczęścia.

Jednym z najbardziej znanych przypadków tajemniczej śmierci w rodzinie Habsburgów jest tragedia w Meierling w 1889 roku.

Arcyksiorze Rudolf, jedyny syn cesarza Franciszka Józefa I i cesarzowej Elżbiety, został znaleziony martwy wraz ze swoją kochanką, baronówną Marią Wetzerą w pawilonie myśliwskim.

Oficjalnie ogłoszono, że Rudolf popełnił samobójstwo, ale okoliczności śmierci pary do dziś budzą spore kontrowersje.

Niektórzy historycy...

sugerują, że mogło to być morderstwo na tle politycznym lub, że para została zapita na rozkaz cesarza, bo ten nie akceptował romansu syna.

Innym tajemniczym przypadkiem jest śmierć cesarzowej Elżbiety znanej jako Sisi w 1898 roku.

Została ona zamordowana przez włoskiego anarchistę Luigi'ego Luceni w Genewie.

Choć sam fakt zabójstwa nie budzi żadnych wątpliwości, to okoliczności, które doprowadziły do tego, że cesarzowa znalazła się bez ochrony w Genewie, są już przedmiotem spekulacji.

Niektórzy sugerują, że mogło to być częścią szerszego spisku politycznego.

Wiele zagadek pojawia się w przypadku śmierci arcyksięcia Jana Salwatora, który w 1890 roku zrzekł się wszystkich tytułów i przywilejów, żeby przyjąć nazwisko Johann Ort.

Wkrótce po tym zaginął podczas rajsuda Ameryki Południowej.

Jego ciała nigdy nie odnaleziono, co dało początek wielu teoriom spiskowym.

Warto też wspomnieć także o intrygach politycznych takich jak chociażby próba przyjęcia władzy przez arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, następcy tronu austro-węgierskiego, który planował gruntowną reformę imperium.

Jego plany zostały przerwane przez zamach w Sarajewie w 1914 roku, a śmierć akurat tego Habsburga doprowadziła do pierwszej wojny światowej i de facto upadku potęgi całego rodu.

Wybacz mi, ale nie jestem historykiem.

W tym programie nie jestem w stanie opisać wszystkich wyjątkowych opowieści związanych z tą rodziną, ale zaledwie kilka powyższych przykładów już nam daje sporo do myślenia.

Opinie o klątwie, przekleństwie kazirodczego potężnego rodu rozbudzają wyobraźnię.

Czy faktycznie Habsburgowie byli przeklęci?

Odpowiedź na to pytanie pozostawiam tobie.

Bardzo mi się podoba łacińska sentencja dotycząca tego wybitnego rodu.

Pozwól, że na koniec pokuszę się o jej parafrazę.

Niech inni toczą wojny, a ty twórz straszliwe historie.

Oryginalna sentencja wypada znacznie lepiej, ale w tej nieudanej przeróbce

Chciałem tylko zawrzeć moją ideę.

Mam zamiar tworzyć więcej treści, które będą przedstawiać tajemnice świata.

Większość z nich opisuje prawdziwe historyczne wierzenia w niewytłumaczalne zjawiska, ale nie wszystkie.

Otwarty umysł na dobro i zło, prawdę i fikcję to najlepsza recepta, żeby czerpać radość ze słuchania Krzyk Horror Podcast.

Jeśli jednak w Twojej głowie pojawiają się wątpliwości, pytania albo po prostu strach, to oznacza, że Twoje życie jest stracone w świecie horroru.

W tym miejscu tradycyjnie zapraszam do słuchania, obserwowania i zostawiania pięciu gwiazdek w serwisie Spotify czy na platformie podcasty dla osób posiadających sprzęt od Apple'a.

A jeśli chcesz się przekonać, jak powstaje Krzyk Horror Podcast, możesz też odwiedzić mój profil na Instagramie, gdzie próbuję pokazać świat podcastów od środka.

Serdecznie zapraszam.

Dziękuję, że jesteś.

Do usłyszenia.

0:00
0:00