Mentionsy

Krzyk Horror Podcast
26.07.2025 01:00

Polak ofiarą kosmitów? Niewyjaśniona zagadka sprzed 45 lat #76

Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.

W 1980 roku Zygmunt Adamski wyszedł z domu po sklepu i zniknął na 5 dni. Jego ciało odnaleziono na szczycie nietkniętej hałdy węgla, miał na szyi oparzenia pokryte tajemniczą substancją. Żadne laboratorium w Wielkiej Brytanii nie potrafiło jej zidentyfikować.

Śmierć Polaka była początkiem paranormalnych zdarzeń, które obserwowano w regionie przez kolejne miesiące.


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 47 wyników dla "Adamski"

W szeregowym domku przy Thornfield Crescent mieszka Zygmunt Adamski.

Bo Zygmunt Adamski nigdy już nie wróci do domu.

Wtedy to dzwoni telefon na komisariacie w Topmorden, miasteczku oddalonym o 20 mil od domu Adamskich.

Bo ciało Zygmunta Adamskiego nie leży w rowie czy przy drodze.

Jakby Zygmunt Adamski spadł z nieba.

Twarz Adamskiego jest wykrzywiona w grymasie absolutnego przerażenia.

Ciało należało do Zygmunta Adamskiego, tego samego górnika, którego od pięciu dni szukała policja w całym Yorkshire.

I tutaj zaczyna się robić naprawdę dziwnie, ponieważ garnitur Adamskiego był czysty.

Twarz Adamskiego nigdy nie zapomni tego wyrazu.

Jakby w ostatnich chwilach życia Adamski zobaczył coś, czego człowiek nigdy nie widział.

Na szyi, głowie i ramionach Adamskiego widoczne były wcześniej wspomniane oparzenia.

Adamski był zaginiony pięć dni, ale jego zarost wskazywał na jeden, góra dwa.

Może Adamski gdzieś się leczył?

Serca Adamskiego było w dobrym stanie, jak na jego wiek.

Ale dla Alana Gottfreya, młodego policjanta, który patrzył w martwe oczy Zygmunta Adamskiego na szczycie tej hałdy węgla, była tylko jedna pewność.

Te 25 minut zaczyna go prześladować bardziej niż twarz martwego Adamskiego.

Bo jeśli to, co pamięta, jest prawdą, jeśli rzeczywiście został zabrany, zbadany i wypuszczony, to czy Zygmunt Adamski przeżył to samo?

Z tą różnicą, że Adamski tego nie przeżył?

A prawda o tym, co stało się z Zygmuntem Adamskim, okaże się bardziej skomplikowana i przerażająca niż ktokolwiek mógł sobie wyobrazić.

Przed nim leży ciało Zygmunta Adamskiego.

Cokolwiek spotkało Adamskiego, nie bronił się albo nie mógł.

Ale akty Adamskiego piętrzą się na jego biurku jak oskarżenie o niekompetencje.

Morze Adamski gdzieś się leczył.

Adamski pracował w kopalni.

Tutaj sprawa nieco się komplikuje, bo okazuje się, że w domu Adamskich panowała napięta atmosfera.

W czasie zaginięcia Adamskiego był w pracy.

W końcu Adamski był Polakiem.

Być może Adamski został trafiony.

Analiza włosów Adamskiego pokazuje coś niepokojącego.

Bo jeśli Adamski żył przez pięć dni od zaginięcia, dlaczego się nie golił?

Jakby Adamski został porwany przez nie wiem co i trzymany gdzieś, gdzie nikt nie widział, nie słyszał, nie leczył, a potem położony na tej hałdzie jak jakaś ofiara rytualna.

Twarz Adamskiego nawet na czarno-białych fotografiach emanuje przerażeniem.

Nie wie jeszcze, że za pięć miesięcy ten sam posterunkowy stanie się centralną postacią w dramacie, który rzuci nowe, przerażające światło na śmierć Adamskiego.

Stres w pracy, sprawa Adamskiego, presja mediów.

Jak śmierć Adamskiego, coś błysnęło w twarzy mężczyzny, ale tylko na moment.

Adamski zmarł na atak serca, powiedział mężczyzna ostrożnie.

A gdzieś w tej całej historii pozostała jeszcze nierozwiązana zagadka Zygmunta Adamskiego.

Minęło już grubo ponad 40 lat od tamtego czerwcowego dnia, kiedy to ciało Zygmunta Adamskiego znaleziono na szczycie hałdy węgla.

W 2005 roku, czyli ćwierć wieku po śmierci Adamskiego, Brytyjskie Stowarzyszenie Badań UFO Buffora zdecydowało się ponownie przyjrzeć tej sprawie.

Po pierwsze, rodzina Adamskiego.

Przyjaciółka żony Adamskiego, która schroniła się w ich domu, uciekała przed agresywnym mężem.

Mąż jej groził i doprowadzał rodzina Adamskich do szału.

Adamski został porwany, nie przez istoty pozaziemskie, ale przez kogoś związanego z rodzinnym konfliktem.

Co jeśli Adamski rzeczywiście został porwany przez ludzi, ale w czasie swojej niewoli doświadczył czegoś, co wykraczało poza ludzkie działania?

Tajemniczą substancję na ciele Adamskiego, której 20 laboratoriów nie potrafiło zidentyfikować.

Mary Peterson, 70-letnia emerytowana nauczycielka w 1989 roku, czyli 9 lat po śmierci Adamskiego, wracała późnym wieczorem do domu, gdy jej samochód zgasł na tej samej drodze, gdzie Godfrey miał swoje spotkanie.

A Zygmunt Adamski?

0:00
0:00