Mentionsy

Kryminatorium
06.11.2025 04:00

Heweliusz. Jak doszło do katastrofy?

14 stycznia 1993 roku prom kolejowo-samochodowy Jan Heweliusz, kursujący na trasie Świnoujście-Ystad, zatonął w czasie potężnego sztormu. Tamtej tragicznej nocy, podczas której Bałtyk pokazał swoje najgorsze oblicze, zginęło 56 osób. Była to największa katastrofa w historii polskiej żeglugi powojennej. I jedna z najbardziej tajemniczych. Dlaczego prom wypłynął z portu pomimo ostrzeżeń? Kto wówczas zawinił? Czy można było uniknąć błędów i w porę zapobiec tragedii? I dlaczego wokół tamtych wydarzeń krąży dziś tak wiele teorii spiskowych?

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 20 wyników dla "Polskie Radio 24"

Kolejowo-samochodowy prom Jan Heweliusz został zamówiony w połowie lat 70. przez Polskie Linie Oceaniczne.

Od maszynowni na najniższym poziomie przez pokład kolejowy, samochodowy i pasażerski, aż po górny pokład z mostkiem i kabiną radiooficera.

W sterówce znajdował się kapitan, oficer wachtowy i radiooficer.

Tu RON Radio.

Ron Radio, tu Jan Heweliusz.

Kilka sekund później radiostacja brzegowa Rigen Radio po raz pierwszy odebrała sygnał SOS tonącego promu.

Polskie śmigłowce pojawiły się dopiero kilka godzin później.

Był to skutek skandalicznej bezczynności dyżurnego Polskiego Ratownictwa Okrętowego w Gdyni, który uznał, że prom przebywa w niemieckiej strefie operacyjnej, więc otrzymany meldunek zlekceważył.

Poważnie potraktował go dopiero dyrektor stacji, który wczesnym rankiem zjawił się w pracy, ale polskie maszyny nie od razu ruszyły z pomocą.

W skład tej komisji weszli przedstawiciele Urzędu Morskiego w Gdyni, Polskiego Rejestru Statków, Marynarki Wojennej, a także specjaliści z Politechniki Gdańskiej i Instytutu Morskiego.

Komisja rozpoczęła pracę od zebrania dostępnej dokumentacji, dzienników technicznych, planów konstrukcyjnych i zapisów radiowych.

Odpowiedzialnością obarczono również załogę promu, w tym kapitana Ułasiewicza, o czym donosił artykuł Marka Wtorka, opublikowany w serwisie Radio Kielce.

Stowarzyszenie Wód i Rodzin Marynarzy zaskarżyło ten wyrok do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który w marcu 2005 roku uznał, że polskie izby morskie nie rozpatrzyły sprawy zatonięcia promu w sposób bezstronny, m.in.

Jednak wbrew doniesieniom niemieckiej prasy zarówno władze niemieckie jak i polskie potwierdziły pełną zgodność list pasażerów ze stanem faktycznym, uznając tym samym, że na promie nie było nielegalnych imigrantów.

Według artykułu opublikowanego w serwisie Polskie Radio 24, Heweliusz miał przewozić nieujawniony ładunek wojskowy.

Mówiono, że broń i amunicję z krajów bałtyckich, którą polskie służby potajemnie sprzedawały Skandynawom.

Wydana w roku 2024 przez Wydawnictwo Czarne.

Opublikowany 14 stycznia 2016 roku na stronie Radio Kielce.

Opublikowany 30 listopada 2024 roku w Krytyce Politycznej.

Opublikowany 14 stycznia 2023 roku w serwisie Polskie Radio 24.

0:00
0:00