Mentionsy
13-latka zostawiła trop. Ale przez 40 lat nikt go nie zauważył | 409.
🕵️ [autorpomocja] Bilety na konwent znajdziesz tutaj: https://www.ebilet.pl/biznes/konferencje/kryminalne-miasto?partner=mymusiclive
OPIS SPRAWY Z ODCINKA: Zabrano ją z domu bez ostrzeżenia. Przez dekady nikt nie wiedział, co się z nią stało. Rodzina miała tylko jedno zdjęcie i imię. A potem pojawił się podcast, który uruchomił lawinę.
Szukaj w treści odcinka
O tych sprawach, i nie tylko, pogadamy już 16 i 17 maja we Wrocławiu, podczas Kryminalnego Miasta, jedynego konwentu true crime w Polsce.
To dwudniowe wydarzenie, na którym spotkasz twórców podcastów, profilerów, byłych śledczych i ekspertów od bezpieczeństwa.
Wspólnie wejdziemy w świat kryminalistyki i kryminologii.
Zobacz jak wygląda prawdziwe śledztwo od kulis.
Po wejściu do środka przedstawili się jako pracownicy Kanadyjskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Prawo było prawem.
Wystraszoną dziewczynkę czym prędzej zaprowadzono do służbowego samochodu oznaczonego po bokach symbolem ośrodka pomocy społecznej.
Usiadła na tylnym siedzeniu pomiędzy dwoma groźnie wyglądającymi mężczyznami, którzy przez całą dalszą podróż nie odezwali się do niej ani jednym słowem.
No właśnie, to co spotkało Cleo tego przeklętego dnia odbyło się całkowicie legalnie, a pracownicy opieki społecznej działali zgodnie z obowiązującym prawem.
Aby zrozumieć, co tak naprawdę się tam wydarzyło i dlaczego ówczesne władze Kanady były z tego tak dumne, trzeba nieco przybliżyć ten kontrowersyjny proceder.
Sprawa jest złożona i wielowymiarowa, więc postaram się opisać ją możliwie jak najprościej.
I aby podporządkować sobie tu bylczą ludność i wyeliminować w przyszłości ich ewentualne roszczenia do ziem przodków, w 1876 roku uchwalono tzw.
W ramach specjalnego programu rządowego dzieci były siłą odbierane rodzicom przez pracowników opieki społecznej.
i kierowane do tak zwanych szkół rezydencjalnych, państwowych placówek z internatem, prowadzonych głównie przez duchownych, katolickich i protestanckich.
Dzieci były bite, zastraszane, a nawet torturowane.
Niektóre z nich oddawano rodzinom w USA, a nawet w Europie.
Istotne były również kwestie finansowe.
Było to bardzo okrutne porównanie, ale niestety w dużej mierze prawdziwe.
Proceder trwał w najlepsze aż do połowy lat 90., wywołując coraz większe kontrowersje w mediach.
Według historyków do adopcji w tym okresie trafiło oficjalnie ponad 20 tysięcy dzieci.
Ale jak odnaleźć kogoś, o kim nikt nawet nie wie?
Nie znali dokładnej daty jej urodzenia, nie wiedzieli jakie ma nowe nazwisko, jakie mogłaby otrzymać.
Równie dobrze mogła trafić przecież do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, a nawet Australii czy Nowej Zelandii.
Podobna odpowiedź przyszła z Krajowej Bazy Danych Osób Adoptowanych.
Pod wpływem wzruszenia przypomniał sobie plotki, które krążyły kilka lat po jej zniknięciu.
Niestety, historia, którą przytoczył, nie miała szczęśliwego zakończenia.
Czy to możliwe, by ludzie, którzy w większości nie umieli nawet czytać ani pisać, dotarli do takich informacji?
Ich największym marzeniem stało się teraz sprowadzenie ich szczątków do prawdziwego domu.
Według oficjalnych policyjnych statystyk to właśnie przedstawicielki tej grupy etnicznej z Ameryki Północnej najczęściej stają się ofiarami zabójstw, zaginięć, uprowadzeń, wykorzystywania oraz zmuszania do nierządu.
Wskaźnik tych przestępstw jest we wszystkich wspomnianych przypadkach prawie 10 razy wyższy niż w przypadku kobiet z pozostałych grup.
Przy okazji autorka zwróciła uwagę opinii publicznej na tak zwaną Autostradę Wes, złą sławą owiany ponad 700-kilometrowy odcinek kanadyjskiej Autostrady nr 16 w Kolumbii Brytyjskiej.
Organizacje pozarządowe szacują, że liczba ofiar przekracza dziś 100, z czego zdecydowaną większość stanowią kobiety pochodzenia rdzennego.
Zdobył nawet kilka nagród, a przy okazji nagłośnił temat, który przez dekady był konsekwentnie zamiatany pod dywan, czyli przemoc wobec rdzennych kobiet.
Nie było nawet wiadomo, czy wciąż żyje, a jeśli tak, to jak wygląda jej życie?
Korzystając ze swoich licznych kontaktów, Connie Walker krok po kroku analizowała wszelkie możliwe tropy.
Poruszono najdalsze zakamarki ludzkiej pamięci, nakłoniono do zwierzeń dziesiątki osób, które w latach 60. były mniej lub bardziej zaangażowane w kontrowersyjny proceder odbierania dzieci indiańskim rodzinom.
Wreszcie, łącząc ze sobą na pozór niepasujące elementy układanki, udało się odnaleźć właściwe tropy.
Co ciekawe, Connie dotarła nawet do kobiety, która przez kilka lat była szkolną koleżanką Cleo.
W podcaście pojawiła się też poruszająca rozmowa z małżeństwem, które pełniło funkcję dyrektorów Biura do Spraw Opieki Społecznej w prowincji Saskatchewan.
Przy okazji dziennikarce udało się zwrócić uwagę opinii publicznej na sprawę kontrowersyjnego programu społecznego, za pomocą którego władze Kanady próbowały siłowo zasymilować najmłodszych przedstawicieli rdzennej ludności.
Niedługo potem Cleo już jako Cleomadonia rozpoczęła naukę w szkole podstawowej.
Nauczyciele określali ją mianem kłopotliwego dziecka.
Nad niektórymi z nich miała się nawet znęcać fizycznie.
Z powodu jej niewłaściwego zachowania kilka razy jej adopcyjni rodzice byli wzywani na rozmowę do dyrektora szkoły.
Tamtego dnia, podczas nieobecności rodziców w domu, trzynastoletnia Cleo znalazła w nocnej szafce swojego przybranego ojca naładowany rewolwer.
Winą za jej śmierć obarczyli ówczesne władze państwowe, które wdrażając bezduszny program asymilacji zupełnie nie przewidziały dramatycznych skutków, jakie niesie takie działanie.
Czy polityczne elity jakiegokolwiek państwa, kierując się przekonaniem o własnej wyższości, mają prawo próbować stworzyć społeczeństwo idealne, dopuszczając się na mniejszościach etnicznych kulturowego ludobójstwa?
A na sam koniec tej trudnej historii pozwolę sobie na krótki segment konwentowo-autopromocyjny.
100 dni do kryminalnego miasta, jedynego w Polsce konwentu True Crime, więc od teraz co jakiś czas będę podrzucać wam tutaj w odcinkach małe aktualizacje.
I jednym z naszych partnerów w tej edycji będzie Wyższa Szkoła Prawa we Wrocławiu, gdzie znajdziecie między innymi taką specjalność jak kryminologia i kryminalistyka.
Eksperci z tej uczelni poprowadzą dla nas prelekcje i warsztaty bezpośrednio na terenie miasteczka konwentowego.
Jeśli ktoś z Was interesuje się True Crime, myśli o zmianie drogi życiowej, stoi przed wyborem studiów albo zwyczajnie nie jest pewny co chce robić w życiu, a ta tematyka kryminalna cały czas gdzieś tam się kręci po głowie, to uważam, że udział w takim konwencie może dać odpowiedź na naprawdę wiele pytań.
Kryminalne Miasto to dwudniowy konwent dla fanów true crime z warsztatami, ekspertami, policjantami i oczywiście podcasterami.
Widzimy się 16 i 17 maja we Wrocławiu w Hali Stulecia.
Ostatnie odcinki
-
„Kazali mi wejść do bagażnika”. Wtedy zaczęło s...
02.02.2026 13:25
-
[PRZEDPREMIEROWO] Kamera zarejestrowała coś, cz...
29.01.2026 07:19
-
Od tygodni śmierdziało w piwnicy. Ale tylko on ...
26.01.2026 04:00
-
13-latka zostawiła trop. Ale przez 40 lat nikt ...
19.01.2026 04:00
-
Sprawa dziewczyny z Watykanu. Po 42 latach przy...
12.01.2026 04:00
-
Kazała matce złożyć pewną obietnicę | 407.
05.01.2026 04:00
-
Zapytał: „Myślisz, że ciało zamarzło?”. Nie wie...
29.12.2025 04:00
-
40 lat bez tropu. Aż były gliniarz nagrał o tym...
22.12.2025 04:00
-
To nie zwłoki go pogrążyły. Tylko zawartość jeg...
15.12.2025 04:00
-
Szczątki były w beczkach. Twarze odczytali z ko...
08.12.2025 04:00