Mentionsy

Historie arturiańskie
11.09.2025 04:00

#107 Na jarmarku ufologicznych bajań

Tym razem Mateusz z „Kanału o UFO” przygotował dla was recenzję książki „Obcy wśród nas. Pozaziemska geopolityka, która ustala nowy porządek świata” autorstwa Konrada Bartkiewicza. Brzmi poważnie? Cóż, w praktyce okazało się to raczej wyrobem książkopodobnym niż rzetelną pozycją ufologiczną. Zapraszam więc na kolejny odcinek – pełen ironii, ciekawostek i krytycznego spojrzenia, czyli nasz własny ufologiczny jarmark. Zapraszam do odsłuchu 🎧

 

🔴 https://patronite.pl/sigillum

☕ https://buycoffee.to/sigillum.authenticum

☕ https://buycoffee.to/mateusz-kijewski

Prowadzenie: Artur Wójcik (Sigillum Authenticum)

Goście: Mateusz Kijewski (UFO bez stereotypów / kanał o UFO)

Montaż: Mirek Kubic

#historiearturiańskie #publichistory

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Konrad"

Autor Konrad Bartkiewicz.

To była dla mnie niespodzianka, bo do tej pory nie spotkałem się z panem Konradem i to potraktowałem in plus.

Podsumowując to w dość dużym skrócie, myśl pana Konrada zakłada, że rządzą nami kosmici.

Ten wątek jest poruszony w książce pana Konrada w bardzo osobliwej anegdocie, której głównym bohaterem jest prezydent Putin.

Księżyc jest w dużym jakby zainteresowaniu pana Konrada.

W jaki sposób pan Konrad stara się nam udowodnić, że nie jest tak, jak myślimy wszyscy?

Otóż na przykład pan Konrad podważa takie zjawisko jak Wielki Wybuch, który miał stworzyć Wszechświat.

Pan Konrad, nieproszony, bo to, nie wiem, jak się to odnosi do jego głównego zagadnienia, może tego, że właśnie jesteśmy wgniatani w ten matryks umysłowy, zastanawia się, czy zjawisko NOL, on używa słowa NOL.

No to panie Konradzie, jeżeli mogę się do pana zwrócić bezpośrednio, czystą kpiną jest uważanie, że umysł ludzki, który był podobnie lotny jak jest dzisiaj, chyba, że było znacznie lepiej, nie był w stanie bez technologii rozgryźć prawideł mechaniki i zbudować cuda, które po dziś dzień podziwiamy i którym się zachwycamy.

Zapraszam pana Konrada do Francji, żeby obejrzał na przykład katedrę Notre Dame i się dziwował, czy kosmici przypadkiem tam przypór nie stawiali, bo jak to było możliwe bez dźwigów?

Ale może wróćmy do książki pana Konrada.

Więc trochę jestem zawiedziony tym na razie, ale to może coś jeszcze masz innego, coś co... Bo mogło po prostu panu Konradowi tutaj coś nie wyjść, a może są jakieś inne, mocniejsze teorie.

No tak, na przykład pan Konrad stwierdza, że jest czwarta tajemnica fatimska, która jest ważna i ukryta przed Kościół.

No właśnie, tego nie mam, więc tu można gdybać, bo właśnie też pan Konrad rozpisuje się na temat lądowań na Księżycu.

Dzięki panu Konradowi jest w internecie zamieszczony czterominutowy filmik, który ma pokazywać jakieś takie ścinki z nagrań ludzkiego lotu na Marsa, który to lot się miał odbyć w roku 1973.

I jak pisze pan Konrad, tam na tym filmiku są pokazane typowe czynności astronautów, jak na przykład pisanie karteczek o dniu lotu.

Pana Konrada, teorię, że to ja wymyśliłem, to jest moja praca, moja dedukcja i to wam teraz przekazuję.

Ale wydaje mi się, że to o czym mówi pan Konrad jest po prostu wzięte z internetu.

Mam jeszcze cytat, ale otóż pan Konrad przywołuje się na informację, którą otrzymał.

Nie, ale taka informacja, takie informacje udziela pan Konrad.

A pan Konrad niestety znowu sprowadził wątki ułap do tych opowieści dziwnej treści, no na działkach, muszę to powiedzieć, że tak właśnie się siedzi i się mówi, a ja nie ufam właśnie tej Unii, a ja nie lubię tego kościoła katolickiego, oni pewnie ukrywają Arkę Przymierza.

Dobra, Mateusz, a powiedz, czy są jeszcze jakieś inne rażące ciebie osobiście teorie pana Konrada?

I teraz pan Konrad przedstawia to jakby to był taki namacalny fakt.

Chciałbym, naprawdę bardzo bym chciał, bo wydaje mi się, że na przykład to, co tutaj wymienił pan Konrad, nadawałoby się bardzo fajnie na...

I to by się nadawało faktycznie, to bym dał w bibliografii do tego rozdziału, książkę pana Konrada.

Czyli nawet w przypadku tak znanego zdarzenia, incydentu, pan Konrad musi go zepsuć.