Mentionsy

Gramy na Maxa - audycja radiowa o grach
08.10.2025 08:19

Gramy na Maxa odc. 924 07.10.2024

Zapraszamy na 924. odcinek audycji Gramy na Maxa! W tym tygodniu serwujemy solidną dawkę najnowszych wiadomości ze świata gier w naszym segmencie newshot – sprawdzamy, co dzieje się w branży, kto zaskoczył graczy, a kto znowu rozczarował (podwyżki GamePassa!).

W odcinku usłyszycie także recenzję gry Dying Light: The Beast – czy najnowszy rozdział w uniwersum Techlandu spełnił oczekiwania fanów parkourowej apokalipsy? Sprawdzamy mechaniki, klimat i to, co faktycznie zmieniło się w porównaniu z poprzednimi częściami.

Na deser – wrażenia z Ghost of Yotei. Zapraszamy do odsłuchu!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 79 wyników dla "A."

Byłem królem średniowiecznego państwa.

Poszedł na wojnę, a ona nigdy się nie zmienia.

Gramy na maksa.

Tak, będzie Dying Light The Beast recenzja.

Amen, czyli działa.

Tak jest, to ja.

To nie ja.

To ja nie wiem teraz jak włączyć gramy na maksa, ale to chyba polega na tym, że... Witamy w profesjonalnej audycji, gramy na maksa.

I później jak się jest na tym YouTube'ie, to na środku jest takie coś, miejsce z lupką i wpisujecie gramy, spacja na...

Nie, ten monitor nie działa.

To jest właśnie bardzo dobre pytanie, bo przez ostatnie trzy dni nie potrafię odejść od komputera.

I rozumiem, dlaczego tej rzeczy nie ma.

Myślę, że oni muszą wymyślić jak to zrobić, żeby pewna firma się nie przyczepiła.

Zaznaczę też, że jest ładna.

I tutaj w Palwardzie nie ma tego, bo możemy przyzwać w każdym momencie stwora.

nasz domek, możemy rozwijać te nasze stwory i jest sporo możliwości rozwijania.

Także jest kupa rzeczy i do tej pory nie mam czegoś takiego, że dobra, to zrobię to i już pewnie zaraz mi się znudzi, bo zaraz jest coś nowego, zaraz jest coś nowego, zaraz można...

Z drugiej strony teraz jest tańsza.

Zwłaszcza patrząc na to, że w ostatnim czasie do chyba... do ósmego, więc nie wiem, czy jutro to się kończy, czy dzisiaj w nocy, ale jest event Oktoberfestowy, gdzie można właśnie sobie za pomocą questów...

Ewentualnie rozciągamy rury, które później wyglądają jak spaghetti albo nowa autostrada.

Brzmi jak dobra zabawa.

Fantastyczna.

I kosmici ogólnie atakują trochę przypominający, nie wiem, zergów ze Starcrafta.

Ta lepsza, taka dynamiczna.

Z jednej strony fajnie by było dla konsolowców, z drugiej strony graczy pesetowych to raczej mało obchodzi, no bo pesetowa wersja istnieje i jest bardzo fajnie zrobiona.

To prawda.

Jest jeszcze jeden news, który w całości możecie przeczytać na gramynamaksa.pl, ale mówi on o nadchodzących nowościach w Eurotrack Simulator 2.

To też będzie taka...

softa.

I też wydaje mi się, że to był trochę strzał w kolano, jeżeli chodzi o sprzedaż konsol, bo wydaje mi się, że wiele osób po prostu kupiłoby konsolę ze względu na to, że można sobie na niej odpalić Game Passa.

Na PC jest tańszy, co prawda.

A my teraz przejdziemy po krótkiej przejwie do wrażeń z Ghost of Yota.

no takie osoby, które jakby nitpicking uprawiają, czyli takie jak czepianie się szczegółów, których normalny gracz grając raczej nie zauważy po prostu, jak się już zaangażuje w to doświadczenie, jakim się jest dana gra.

No ja grałem przez tam 27 godzin już i nie miałem żadnego buga.

To jest naprawdę piękna gra.

Na ten moment mi się wydaje, że Ghosts of Yotei, ale tylko dlatego, że po prostu gameplay, walka jest troszkę rozwinięta.

W sensie w Ghosts of Tsushima...

A tutaj cały czas robię wszystko, bo te wszystkie misje nawet poboczne się bardzo fajnie łączą i mam wrażenie, że po prostu jest to lepiej przemyślana gra pod względem struktury niż Tsushima.

Więc jak na razie dla mnie Ghost of Yotei wygrywa, bo Tsushima nawet nie dokończyłem, bo mnie trochę wymęczyła ta gra.

Więc wydaje mi się, że to mi się bardziej podoba.

Czy gracie w ogóle w Ghost of J.A.?

Na ten moment 60% nie gra w Ghost of J.A.

Ludzie mają jakiś dysonans, jakby im się nie zgadza.

Też jest piękna.

I znowu Guerrilla.

Tu go nie ma.

To jest kwestia tego, że to jest gra, którą Sony wydaje i przez to jest taka droga.

Więc no, tej gry chyba nigdy nie imponowała.

Cóż się ma, jak wychodziła, też nie imponowała.

Ale, no wiesz, też mówimy o tym, że ludzie mówią wprost, że to jest brzydka gra.

To mi się bardzo podoba.

Podoba mi się bardzo audio w tej grze, bo rzadko się zwraca na to uwagę, a tu nawet grałem dużo w słuchawkach, co mi się rzadko zdarza.

Muzykę z Ghost of Jota.

I eksploracja właśnie jest bardzo przyjemna, i walka jest świetnie zrealizowana.

Myślę, że w tydzień spokojnie przejdę i będzie recenzja bardziej obszerna.

Na maksa.

Razem ze mną Sebastian, który ogrywa wzdłuż i wszerz Dying Lighta.

Tak, no bo pierwotnie był plan taki, że to miał być po prostu taki większy dodatek do Dying Lighta, a finalnie to po prostu jest oddzielna część serii, ale trochę obok i no masz rację, bo to jest po prostu taki spin-off i kontynuacja.

To też będzie ciekawa jakby recenzja z perspektywy, ja grałem w jedynkę i w dwójkę, ty ominąłeś tą dwójkę póki co, więc też masz jakby taką ciągłość według tego, co się działo w życiu Kyle'a Crane'a.

naprawdę wpadnie w szał, to trochę zamienia się w takiego super zombie, który rozwala wszystkich dookoła.

I jednak ona jest taka dosyć przewidywalna.

Po prostu wykonujemy kolejne misje, a misje sprowadzają się do tego, że o, nie działa prąd, więc udaj się do elektrowni, zobacz co się tam stało i później tam będzie jakaś pewnie, nie wiem, zasadzka na ciebie, albo będzie dużo zombie, albo będzie taki problem, że musisz 10 razy przejść, otworzyć jakieś drzwi, a tutaj nie będzie jakiegoś bezpiecznika, więc musisz poszukać bezpiecznika.

Klasyka.

Tak, gra jest dosyć sztampowa.

Jedna broń to chyba nawet przez połowę rozgrywki ze mną tam po prostu była.

A tutaj przez to, że to jest właśnie taki park, to mamy auta.

A też ich dużo nie ma.

Zwłaszcza, że w pewnym momencie rozgrywki rozwijamy swój bieg, że Kyle biegnie szybciej kosztem swojej staminy, ale ona i tak bardzo szybko się odnawia.

Czyli jakby jest idealnie na to, co potrzeba.

Muzyka.

Muzyka jest fantastyczna.

Czasami też ta muzyka włącza się w dosyć randomowych momentach cutscenek, ale tak to naprawdę nie mam jakoś bardzo mu dużo do zarzucenia.

co muszę zrobić, jaka będzie zagadka.

Już podchodziłem do tego, ok, dobra, widzę, tutaj trzeba odgiąć jakąś wentylację, pewnie trzeba przejść i pójdę dookoła.

I często wyprzedzałem jakieś skrypty, albo później okazywało się w grze, że skrypt się zmienia i to, co otworzyłem, nagle jest znowu zamknięte na potrzeby tego, że tutaj może być jakaś zasadzka.

Ale na pewno dla fanów serii Dying Light to jest pozycja obowiązkowa.

Byłem królem średniowiecznego państwa.

Poszedł na wojnę, a ona nigdy się nie zmienia.

Gramy na maksa.

0:00
0:00