Mentionsy

Gość Radia ZET
04.12.2025 08:27

Dyrektor WIM alarmuje: Jest zapaść. W wojsku brakuje 49 proc. lekarzy

Gen. Grzegorz Gielerak o systemie ochrony zdrowia, o problemach, szczytach medycznych, zapaści, jeśli chodzi o lekarzy w wojsku, szpitalach podziemnych i bezpieczeństwie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 38 wyników dla "Wojskowa Służba Zdrowia, Wojskowy Instytut Medyczny"

Gość to dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, generał broni prof. Grzegorz Gielerak.

Zdecydowanie jest to zadanie międzyresortowe i tu liderem na pewno jest Minister Zdrowia, jako koordynator systemu ochrony zdrowia oraz z bardzo dużą rolą Ministerstwa Obrony Narodowej, bo przyjmuje taką zasadę, że Wojskowa Służba Zdrowia jest tą, która realizuje zadania na rzecz sił zbrojnych w czasie wojny.

No dobrze, to w jakiej kondycji jest dzisiaj Wojskowa Służba Zdrowia?

Adekwatnie do całego systemu ochrony zdrowia, a zatem mierzymy się z wymiernymi problemami.

A ja czytam raporty, które powstają na temat wojskowych medyków, a tam są takie słowa.

Ale proszę zwrócić uwagę, po to powstał ten raport, bo domyślam się, że cytuję pan raport, który przygotował właśnie Wojskowy Instytut Medyczny i po to on powstał i został opublikowany, abyśmy nie tylko zrobili fotografię rzeczywistości i wskazali realne problemy, z jakimi się mierzymy, ale przede wszystkim zaproponowali konkretne działania, które w krótkim czasie pozwolą nam wyjść z tej trudnej sytuacji, mając świadomość tego,

że nie będzie dobrego przygotowania systemu cywilnego do sytuacji kryzysowych, jeśli Wojskowa Służba Zdrowia nie będzie działać sprawnie.

Brakuje nam dziś wojskowych lekarzy?

To jak wypadamy na tle standardów natowskich, jeśli chodzi o liczbę lekarzy wojskowych, którzy dziś pracują w Polsce?

No tym, że nie będziemy w stanie realizować zadań, które mamy przypisane, jeśli chodzi o zadania operacyjne realizowane przez Wojskową Służbę Zdrowia, czy też nie będziemy w stanie stanowić efektywnego wsparcia, bo też przewidujemy takie działanie dla segmentu cywilnego w sytuacji zagrożenia.

No to dziś jest szczyt medyczny, szczyt rządowy, jutro medyczny szczyt u prezydenta.

Patrzy pan z zazdrością na ten projekt jako dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego?

Z uznaniem, że udało się kolegom ten projekt zrealizować, a z zazdrością tak oczywiście, bo też taki projekt chcielibyśmy, mamy ambicje tutaj w Warszawie, w Wojskowym Instytucie Medycznym zrealizować.

A dzisiaj Wojskowy Instytut Medyczny jest przygotowany na wypadek kryzysu, zagrożenia wojny?

Tak, problem dotyczy tego, jak funkcjonuje Wojskowa Służba Zdrowia w zakresie takim, co oferuje medykom w kontekście tego, jak funkcjonuje rynek cywilny.

Jak czytam Wasze raporty, no to wojskowi lekarze skarżą się, że trudno dostać się na szkolenia specjalizacyjne w tym wojskowym systemie.

Studenci mówią, że szpital, w którym rezydent wojskowy się specjalizuje jest nierzadko oddalony o 200-300 kilometrów od jednostki, gdzie pełniona jest służba wojskowa.

Ciekawe jest to, że wcale lekarze wojskowi nie skarżą się w pierwszym rzędzie na zbyt niskie zarobki, tylko na to, że mają za dużo pracy, za dużo obowiązków takich niemedycznych, że mają biurokrację na głowie.

No i czytam, że jest duża rotacja pracowników w medycznych placówkach wojskowych.

To dotyczy właśnie lekarzy wojskowych i to jest ta sytuacja, która jest bardzo niebezpieczna, bo proszę pamiętać, my z jednej strony mamy ograniczenia, jeśli chodzi o liczbę lekarzy wojskowych, ale również mamy ograniczenia w zakresie liczby lekarzy posiadających specjalizację, czyli tych, którzy tak naprawdę są solą funkcjonowania systemu wojskowej służby zdrowia.

Jak patrzę na to, co mówią, piszą studenci, to oni już nie myślą o Was dobrze, jeśli chodzi o wojskowy system medyczny, bo co trzeci w zasadzie student już wie, że on nie chce pracować w Wojskowej Ochronie Zdrowia.

Dlatego zrobiliśmy badanie między innymi nie tylko wśród lekarzy wojskowych, ale także wśród studentów Kolegium Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, aby zorientować się, bo nie mieliśmy tej wiedzy wcześniej, zorientować się jaki jest ich poziom widzenia problemów, no bo oni za chwilę wchodzą do służby i pytanie jak się z tym czują.

Zaskoczeniem było to, że sytuacja taka, w której przychodzą zmotywowani, patriotyczni młodzi ludzie, rozpoczynają studia na wydziale wojskowym, a następnie pod koniec tych studiów prawie trzy razy więcej z nich jest sceptyków co do tego, czy w ogóle chce pełnić służbę.

Czyli oni nie mają kontaktu na co dzień ze szpitalem wojskowym, z jego kulturą organizacyjną, z jego podejściem do zagadnień związanych z wojskową służbą zdrowia.

A czy w polskich akademiach i na uniwersytetach medycznych, tych cywilnych,

I żeby nie mówić o tym, że będziemy budować kolejne jakieś, nie, na bazie istniejących ośrodków, natomiast my jako Wojskowa Służba Zdrowia, Wojskowy Instytut Medyczny mamy ludzi przygotowanych do tego, aby przygotować kadrę instruktorską i dalej zadbać o to, aby zakres wiedzy przekazywanej w ramach takich szkoleń był kompletny.

Wszystkich lekarzy, wszystkie pielęgniarki, wszystkich ratowników medycznych.

I to jest właśnie dokładnie ten element, o którym wspomniałem, że prowadzimy działania, bo myśmy jako Wojskowy Instytut Medyczny, realizując misję wsparcia dla szpitala w Hajnówce, podjęli również zadanie opracowanie

Od jakiegoś czasu Instytut Ibris na zlecenie Radia Zet sprawdza, czy Polacy chcą bronić swojej ojczyzny w sytuacji ewentualnego zagrożenia wojną.

Niedawno, jeżeli chodzi o segment medyczny, odbyło się ćwiczenie Dzielny Tygrys 25, jak nazwa wskazuje, czyli to był ten rok i to było raptem jakieś dwa miesiące temu.

Drodzy Państwo, to są akurat obszary, w których każda służba, w tym służba wojskowa, jak mówi mało, to tym one będą lepiej działać.

Ma pan poczucie, że politycy słuchają tego, co ma pan do powiedzenia, słyszą alarmy płynące z Wojskowego Instytutu Medycznego?

Jeszcze raz powtórzę, nie ma systemu ochrony zdrowia, który byłby w stanie efektywnie funkcjonować przy takich nakładach, jakie mamy w Polsce.

No to pójdzie Pan na szczyt medyczny rządowy, szczyt medyczny prezydencki dziś i jutro.

To podejście, jakie mamy miejsce dziś, czyli merytoryczny, kompetentny zespół Ministerstwa Zdrowia, a polityczny, to zostało jasno określone, daje po raz pierwszy od wielu lat mocną rękojmię do tego, abyśmy dokonali realnej naprawy systemu.

Bo pamiętajmy, drodzy Państwo, żadna reforma taka, która się udała w Europie systemu ochrony zdrowia, nie dokonała się w ciągu roku czy dwóch.

System bezpieczeństwa medycznego jest tak samo ważny z punktu widzenia odporności państwa, jak kupowane czołgi, armaty i wszelki inny sprzęt wojskowy.

Dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego, generał broni, profesor Grzegorz Gielerak.