Mentionsy

Dwie lewe ręce
21.10.2025 17:00

DLR w Olsztynie: Przeszłość i przyszłość “Ziem Odzyskanych”

Dołącz do społeczności ponad TYSIĄCA (!) Patronów podcastu Dwie Lewe Ręce, który prowadzą Marcin Giełzak i Jakub Dymek. Wspieraj treści, które lubisz i miej wpływ na ich kształt: 👉 https://patronite.pl/dlrPamiętajcie też o tym, aby subskrybować nasze treści, tak aby nie ominął Was żaden nowy odcinek! 🔔 Zasubskrybuj: @dwielewereceZapoznaj się też z ofertą sklepu, gdzie autorskie kreacje w stylu DLR: 🛒 https://patronite-sklep.pl/kolekcja/dwie-lewe-rece/━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━Podczas spotkania w olsztyńskim Klubie DLR rozmawialiśmy o unikalnej tożsamości Ziem Zachodnich i Północnych, o dziedzictwie pozostawionym przez ich pionierów, o dziejach walki o polskość Warmii, ale także o szansach rozwojowych dla regionu. Oprócz tego, jak zawsze w toku Q&A odpowiadaliśmy po prostu na pytania zgromadzonych dotyczące polskiej i międzynarodowej polityki, dalszych planów na rozwój naszego medium, a nawet… o nasze typy gry roku 2025.Prowadzenie spotkania: Adrian Andrzejewski━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━☚ Facebook: https://www.facebook.com/dwielewe☚ Twitter: https://twitter.com/2lewerece☚ Instagram: https://www.instagram.com/dwielewerece_podcast/ Wszystkie teksty Jakuba: ✍ dymek.substack.comJesteśmy też na platformach:🟢 Spotify: https://podcasters.spotify.com/pod/show/dwielewerece🍎 Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/dwie-lewe-r%C4%99ce/id1635522094Nowa książka Marcina "Wieczna lewica": 📚 https://patronite-sklep.pl/produkt/wieczna-lewica-marcin-gielzak/

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 77 wyników dla "Polski Centralnej"

Myślę, że tutaj będzie ciekawa Wasza perspektywa, jako że jeden z Was pochodzi z tych terenów, a drugi pochodzi z terenów bardzo centralnej Polski.

że i dla was, skoro jesteście stąd, jak i dla mnie, jako kogoś, kto jest z Wrocławia i mówi często o sobie jako o patriocie ziem odzyskanych, samo założenie, że my jesteśmy mniej patriotyczni, mamy słabiej wykształcone więzi społeczne i jakiś problem z polskim patriotyzmem wydaje się cokolwiek dziwne i niecodzienne.

Myślę, że wręcz przeciwnie, jako że polski patriotyzm współcześnie jest patriotyzmem dość egalitarnym, mimo wszystko świeckim, powszechnym i nowoczesnym, to fakt, że ziemie, na których się urodziliśmy, zostały przyłączone i wchodzą w skład współczesnej Polski, czy to od roku 1945, czy od 1920, czy od wieków,

Raz jeszcze, mam nadzieję, że wybaczycie, ale mnie to założenie o jakimś mniejszym przywiązaniu do Polski, które miałoby charakteryzować ziemię przyłączone do naszej ojczyzny po roku 45 jest założeniem po prostu obcym.

Nigdy się w tym polskim niedasizmie nie odnajdywałem, nigdy nie kręciła mnie dworkowo-sielska wizja patriotyzmu i nigdy nie miałem jakiejś wielkiej nostalgii za wyidealizowanymi czasami, czy to Polski przednowoczesnej, czy zaborczej, czy drugiej RP, tylko patrzyłem raczej na to...

jako na wyzwanie i jako próbę przekroczenia tego, co żeśmy zastali i z czego poprzednie wcielenia Polski nie skorzystały.

Postanowiłeś mnie ujawnić jako Lodzermęsza w pierwszej wypowiedzi i powiedzieć, że istnieje kontrast między polską tożsamością, polskim patriotyzmem, przeżywaniem polskości, takim jaki jest właściwy dla nas w Polsce centralnej i takim jaki jest właściwy dla Was.

Kontrast jest oczywiście taki, że jako że leżymy tam, gdzie leżymy, jako mieszkańcy miasta Łodzi, to współuczestniczyliśmy i byliśmy wychowani w takim modelu polskiego patriotyzmu, jaki jest typowy dla Polski Centralnej, dla dawnej kongresówki, a który można streścić jednym zdaniem – 123 lata wojny o niepodległość z Rosją.

Legiony Polskie czy Armia Łódź w okresie II wojny światowej.

aczkolwiek to bardzo młode miasto jako, że stało się drugim największym miastem w Polsce na szczytowym momencie swojego rozwoju w tym momencie osuwa się coraz niżej na liście największych polskich miast więc czekam, aż będziemy mogli powiedzieć jak to kiedyś mówili kibice UKS-u odwróć tabelę, Łódź będzie na czele

Natomiast młode, a jednak wszyscy je znają przez filmówkę, przez, powiedziałbym, pozytywne i negatywne stereotypy na temat Łodzi, tak jak i nie możemy sobie dzisiejszej Polski wyobrazić bez Wrocławia czy bez Szczecina, mimo że są w naszych granicach od niedawno.

Ale oczywiście i ja mieszkałem obok tej cerkwi w Łodzi i rozmawiałem z tamtejszym popem i powiedział mi, że przed tą falą ukraińskiej imigracji do Polski miał parafian czterech, pięciu, mianowicie czterech Etiopczyków i jednego starego Rosjanina.

porównując to do czegoś na wielką skalę, tak jak przejęliśmy zamek w Malborku, który stał się właściwie na tym etapie już polski, jest elementem już polskiej kultury w zasadzie, na mniejszą skalę, ale także w Łodzi udało się przejąć tę cerkwię.

I powiem, że oczywiście wyzwanie, które stawiasz, wymaga od nas odpowiedzenia sobie na pytanie, jak będziemy czytać historię Polski po roku 1945.

Mieliśmy cel prosty, odzyskać niepodległe państwo i uczynić go demokratycznym i wtedy historia tamtych dekad to są polskie miesiące.

Bo naród polski istniał dalej po roku 1945 i jego historia dalej trwała.

Bo określenie ziemi odzyskane, tu zwróciłeś uwagę, że ja tego określenia nie lubię, tak, no bo wchodzą w jego skład także ziemie, które nigdy nie były polskie.

No jeśli to, co nam zabrano w wyniku zaborów, miałoby w jakiś sposób być mniej polskie, to Warszawa nie jest polska, bo ją też straciliśmy w wyniku zaborów.

Że stworzono organizację polskiego życia kulturalnego.

To jest wielki dorobek dla całej Polski.

Po wojnie trzynastoletniej znalazł się w polskich granicach w XV wieku.

Ale mało z nas w centralnej Polsce wie, jak heroicznie ludzie tutaj na Warmii trwali przy polskości.

Nie wiadomo, czy państwo polskie przetrwa.

Jest pomnikiem polskiej historii.

Bardzo możliwe, że pewna mądrość etapu kazała nam przez dekady podkreślać prapolskość, piastowskość, przedrozbiorowość tych ziem, bo chcieliśmy, żeby się zrosnęły z Polską, żeby było od reszty Polski nieodróżnialne i politycznie nie było nam na rękę przyznawać, że jest to swego rodzaju kulturowy, cywilizacyjny palimpsest.

Dzisiaj możemy już mówić z większą pewnością siebie, bo jesteśmy narodem starym, zasiedziałym, tysiącletnim, ale też pewnym siebie i mającym to nieszczęście, które mają wielkie narody, że są wewnętrznie złożone, że są różnorodne, że mieszczą się w nich różne ludy, że oprócz kultury polskiej pisanej wielką literą,

separatyzmu na ziemiach polskich?

Ja uważam, że jedyną prowincją Polski, którą podejrzewam o to, że naprawdę mogłaby się oderwać, jest Mazowsze.

byłoby bardziej polskie i charakteryzowałoby się większą głębią patriotyzmu i cieśniejszymi więzami społecznymi niż Olsztyn.

W sam środek nocy stalinowskiej wydał je MON i nazywało się Postępowe Tradycje Oręża Polskiego.

W kontekście rozwoju Polski bardzo często dużo słyszymy.

Mamy problem Polski A, B, C, nierówności socjoekonomicznych w kraju.

Bardzo mocno to odczułem, rozmawiając też ostatnio na Warsaw Security Forum z licznymi ekspertami, analitykami z Polski i ze świata i ułożyłem sobie z tego taki obraz sytuacyjny, zajmujący też o tym pisał Zbigniew Parafianowicz, że my już płacimy cenę tej rosyjskiej agresji.

Natomiast uważam, że nie powinno nas to zniechęcać do tego, żeby przyjąć doktrynę, która jak chciałbym wierzyć była ten rząd, poprzedni rząd oficjalną doktryną, czyli obrony całego terytorium Polski.

Nie, to miał być w zamyśle projekt dla Polski.

No i w istocie, gdybyśmy posłali takiego polskiego Shinkansena...

Uważam zresztą, że nadal jeszcze jest dużo roboty do zrobienia w zakresie przedstawienia tego regionu jako takich zielonych płuc Polski, jako jednej z rzeczy, z którymi możemy być...

I wreszcie, jeżeli naprawdę chcielibyśmy szukać sposobu na zabezpieczenie północno-wschodniej Polski, to teraz oczywiście mówię to tylko po to, żeby zantagonizować Jakuba.

Po pierwsze ona obsługuje część polskiego narcyzmu, który każe nam myśleć, że Rosja chce nam zrobić krzywdę i o niczym innym nie myśli, że jesteśmy tak fundamentalnie ważni, że wszystkie wysiłki państwa rosyjskiego spoczywają na tym, żeby tu u mnie na osiedlu nie powstała równa droga albo żeby kolej nie jeździła na czas.

Jak czytałem sobie najróżniejsze dokumenty na temat polityki inwestycyjnej czy pewnych problemów regionalnych, to zauważyłem, że w latach tuż po wejściu Polski do Unii Europejskiej wydarzyły się, albo raczej...

Jeżeli patrzyło się na przykład na współczynnik ludzi aktywnych zawodowo i zdolność do tworzenia nowych miejsc pracy w warmińsko-mazurskim, no to w obydwu tych kategoriach w tej pięciolatce po wejściu Polski do UE warmińsko-mazurskie było na ostatnim miejscu, czyli jednym z ostatnich miejsc w Polsce.

w północno-wschodniej części Polski, jak dobre byłyby to zachęty podatkowe, inwestycyjne itd., to nie zniwelują tym korzystniejszych warunków transportu na rynki z Polski Zachodniej lub Pomorza przez te dwa kanały.

Ludzi, którzy czują, że ich miasta są niedocenione, że nie pojawiają się w tej dyskusji o polskiej modernizacji i polskich ambicjach i że warszawsko-centryczność naszej debaty publicznej ich pomija, ale przez to niestety sami zaczynają jakoś utożsamiać się z prowincją.

To, że dajecie się wepchnąć też w tą taką prowincjonalną mentalność, że to poczucie owszem warszawsko-centryczności polskiej debaty publicznej, debaty o CPK i tak dalej, czasami w naprawdę pięknym mieście, takich szerokich arterii zarazem niezakorkowanych w środku dnia, pięknej, nowoczesnej architektury, bliskości.

I tak byłoby w wielu miastach Polski.

Nic państwu polskiemu nie stoi na drodze, by kolejne inwestycje w AI, serwerownie, wysokie technologie, przemysł zaawansowany lokować tutaj.

Nic tego nie broni polskiemu państwu i to powinna być jedna z tych ambicji.

to przykład tego, jak polskie państwo rozwijać się energetykę na Pomorzu i jak premier Tusk, nie wiem, czy z pewnym przypadkiem jest, że jest akurat stamtąd, mówi o magazynach energii na Pomorzu, powinno być doskonałą ilustracją tego, że nie ma najmniejszych przeszkód, żeby te magazyny energii były na Warmii i na Mazurach.

nadal robi, tylko ja o tym mówię dlatego, żeby zwrócić uwagę na pewne wyzwanie, które istnieje i z tym wyzwaniem trzeba sobie poradzić, aniżeli po to, żeby powiedzieć, że trudno musimy w takim razie pół Polski albo jedną trzecią Polski po prostu zostawić samą sobie, dorozumiewając, że jest to swego rodzaju ziemia niczyja już dzisiaj.

Jak mi się odpowiedzieli na pytanie, czy właśnie zarzut pewnej Pani, która po rozmowie poświęconej rozwojowi zapytała, czy wysunęła taki zarzut, mianowicie, że rozmawiamy o rozwoju Europy, Polski,

Polskiego bohatera narodowego, który w II Rzeczypospolitej otoczony był właściwie kultem jako państwowy święty.

Ja wtedy zawsze zadaję pytanie, jeśli dekomunizujemy Okrzeje, bo był w organizacji bojowej Polskiej Partii Socjalistycznej, to musimy zdekomunizować ulice Józefa Piłsudskiego.

bo jedna była częścią Armii Krajowej, Polskiego Państwa Podziemnego itd., a druga była obcą agenturą.

Gdyż doszedł do wniosku, że tak zbrodniczego, radzieckiego pisarza nie powinniśmy w mieście Królów Polskich upamiętniać i nie jest to żart.

pokazuje ograniczenia tego modelu militaryzacji Polski, bo choć państwo nie może zbankrutować w własnej walucie, to mogą skończyć mu się zasoby.

I uwierzcie mi, przy płacach w polskich samorządach tam pójdą ci, których nie przyjęła Straż Graniczna po tym, jak nie przyjęła tych nienajzdolniejszych.

Armia jest budowana jako stanowisko państwa polskiego.

ojcom założycielom nowej Polski.

w dziejach Polski.

Radziłbym komuś, kto jest Amerykaninem, żeby nauczył się polskiego tylko po to, żeby zagrać w Planescape Torment w tłumaczeniu Ryszarda.

I zna historię rodzin, które w Rosji w różnej regionie Polski odeszłały.

Powinna istnieć ścieżka integracyjna, stworzona z myślą o tych, którzy chcą jedynie przez pewien czas przebywać na terenie Polski, na przykład do momentu, kiedy na Ukrainie znowu nie zapanuje pokój, będą mogli wrócić do swojej ojczyzny, pomóc ją odbudować.

I wtedy jest rzeczą zupełnie oczywistą, że są oni Ukraińcami przebywającymi jedynie czasowo na terenie Polski, a zatem trzeba jedynie ich zintegrować z polskim społeczeństwem na tyle, żeby umieli się w nim poruszać, żeby umieli się z Polakami porozumiewać i tak dalej.

I jeśli ktoś taką decyzję podejmuje, na przykład dlatego, że jest w związku małżeńskim z obywatelem polskim, po prostu dlatego, że taki czuje...

poryw serca, że chce stać się częścią narodu polskiego, to jest to po prostu inna ścieżka.

I zależnie od tego, na której ścieżce się znajduje, inaczej państwo polskie się względem niego

Kto wykonuje krok w stronę Polski, to Polska wykonuje dwa kroki w jego stronę.

Albo, co też widzimy w polskich miastach, coraz większe opieranie się o podaż pracy migrantów w tych zawodach.

Nie będzie masowego zamykania PGR-ów, będzie masowe zamykanie tych wszystkich centrów usług wspólnych, business shared services, call centers i innych zakładów pracy, na których opierał się ten drugi model rozwojowy Polski w XXI wieku.

Natomiast wydaje mi się, że, a znam te statystyki, polskie uczelnie abdykowały z bardzo wielu innych rzeczy niż tylko organizacja imprez.

Można by było tutaj zrobić taką jakby zagłębie, e-zagłębie Polski, tak?

Nie szukałbym kulturowych przyczyn w tym rozjeździe rozwojowym, a odpowiem anegdotą, bo bardzo analogiczne słowa do tych twoich dzisiaj usłyszałem kiedyś, kiedy byłem tłumaczem dla chińskiej pisarki, która przyleciała do Polski...

Nie jest ani winą, ani odpowiedzialnością, ani brakiem talentu czy starań mieszkańców województwa warmińsko-mazurskiego, że tak wyglądają wektory polskiego handlu.

Wreszcie, no mogę to powiedzieć, zachód Polski, w tym Wrocław, no miały, mają...

Podobnego losu czy podobnych okoliczności nie dało się nawet przy najlepszych chęciach reprodukować na północnym wschodzie Polski i dlatego te ścieżki się ze sobą rozwiodły.

nowej, pomysłu przynajmniej na nową strategię rozwojową Polski.

No umówmy się, że tam było na czym budować w przeciwieństwie do Prus Wschodnich, które były prowincją tegoż samego państwa i owszem, także atrakcyjną, rozwijającą się i gospodarczo na tle ówczesnej Polski mocną, ale jednak prowincją tegoż samego organizmu państwowego.

0:00
0:00