Mentionsy
O żaglach, morzu i wielkiej miłości. DROGOWSKAZY
Większość z nas korzysta z uroków Bałtyku latem, mając nadzieję na słońce i ciepłą wodę. Ale są ludzie, którzy najbardziej kochają morze zimą – co więcej, nie z perspektywy plaży a wiatru i fal. Zuch Załoga, to grupa miłośników żeglarstwa, której nie straszne są niskie temperatury, silny wiatr czy opady deszczu i śniegu. Jak mówi założyciel grupy, kapitan Piotr Skrzyniarz, zimowy Bałtyk pozwala czuć i robić „więcej”. Choć zdarzają mu się samotne rejsy, najbardziej w żeglarstwie ceni spotkania z ludźmi, którzy zgłaszają się do jego załogi. Ale, jako że nie samym morzem żyje człowiek, żeglarze coraz częściej pojawiają się na stołecznym odcinku Wisły, która nazywana jest przez wilków morskich kapryśną rzeką. Co daje „życie pod żaglami” i co sprawia, że nie są tylko zamiłowaniem, a „porywem serca”? O tym w Drogowskazach opowiedział kapitan Piotr Skrzyniarz, żeglarz trudnych warunków i miłośnik zimowego Bałtyku. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.
Szukaj w treści odcinka
Drogowskazy
To są Drogowskazy.
Rozpoczynamy nasze kolejne spotkanie na antenie Eski Rock.
Myślę, że tutaj uruchamia się bardzo standardowy i konkretny zestaw skojarzeń, bo pewnie myślimy o gofrach, myślimy o tłumie na plaży, myślimy o tym, że Bałtyk jest zimny, myślimy o tej rybie z frytkami, z ćwiartką cytryny, o wydmach, być może o spacerach, być może o latarniach morskich.
Jest to kapitan Piotr Skrzyniarz, który jest żeglarzem trudnych warunków i właśnie fanem zimowego w Bałtyku.
Witam w Drogowskazach.
To są takie słowa, po których naprawdę trudno kontynuować rozmowę, zwłaszcza w sposób tak przyziemny, ale znów odwołam się do najbardziej dostępnych skojarzeń, jakie ja, ale myślę, że też nasze słuchaczki i słuchacze mają.
No niedawno przetoczyła się taka fala dyskusji i wspomnień dotyczących katastrofy promu Jan Heweliusz.
Nie chciałbym wchodzić w kompetencje Izby Morskiej, która już nie jedną noc, pewnie nie jeden dzień nad tą właśnie katastrofą spędziła.
Nie służy opalaniu, ta załoga nie stanowi pasażerskiej załogi, tylko to są naprawdę żeglarze, którzy spotkali się na tym morzu, bo wiedzą czego chcą, że oni chcą żeglować.
I być może nie jest straszna niska odczuwalna temperatura, może nie jest straszna im praktycznie całonocna żegluga, gdzie ta noc rozciąga się od piętnastej często do dziewiątej.
Pan też bardzo promuje żeglugę wiślańską, która wydaje się, że dużo spokojniejszym doświadczeniem niż pływanie po Bałtyku zimą.
Adriatyk, Morze Egejskie, chyba nawet Atlantyk, także zanim powiedział pan, że zimowy Bałtyk jest ulubionym, no miał pan pewne pole do wyboru.
Z tymi różnicami, że wychodząc na Morze Gejskie, pływamy od cyklady do cyklady, od wyspy do wyspy, to jest zupełnie inny charakter rejsu.
Rzeczywiście w krajach skandynawskich mamy pojęcie shimen, człowiek morza, który schodząc na ląd od razu jest inaczej traktowany w tej marinii, od razu jest inaczej traktowany w restauracji i to prawda.
Dla wielu pierwszy pobyt na morzu, pierwszy pobyt na jachcie, statku morskim to jest rzecz, która zmienia całkowicie priorytety w życiu.
Zresztą to nie jest tylko kwestia kultury, ale nawet historycznie przecież były te zaślubiny Polski z morzem, więc ono rzeczywiście ma chyba taki bardzo wyjątkowy wymiar, zarówno dla ludzi, jak i dla całych państw, narodów, no ale dla ludzi morza to to już jest chyba w ogóle coś wyjątkowego.
To jest nasze morze, to przede wszystkim to jest nasze morze, to jest morze, które wychowało całe pokolenia polskich żeglarzy, które wychowało też mnie żeglarsko.
to może niech ten bardzo prozaiczny i taki przyziemny, czy raczej przymorski element zakończy tę część naszej rozmowy.
Wychodzimy w morze jachtem morskim, pod żaglami, jednomasztowym najczęściej, czasem zdarzają się wielomasztowe.
To znaczy króciutkie rejsy, też zimowe, też wiosenne, też jesienne, ale rejsy zatokowe z Zatoki Gdańskiej, czyli takie idealne na start.
Ale rozumiem, że biorąc udział w takim rejsie, to nie jest historia o promie pasażerskim, gdzie my mamy swoją ciepłą kajutę, a łódź płynie, tylko angażujemy się w wszystkie działania załogi.
Wbrew pozorom żeglarstwo morskie, nawet takiej wersji turystycznej, to jest nic innego jak praca wykonywana na morzu.
Ścieżka morska przebiega w tym momencie dwuetapowo.
Można iść do szkoły morskiej, zostać kapitanem lub można przejść cały etap od majtka właśnie do kapitana.
Myślę, że trochę się też zmniejszy skala, bo jednak wypływanie w zimowy Bałtyk
I mam nadzieję, że zgodzi się o tym opowiedzieć gości dzisiejszego spotkania, pan kapitan Piotr Skrzyniarz, który jest żeglarzem trudnych warunków, fanem zimowego Bałtyku, ale także osobą, która stara się jeszcze bardziej podkręcić czy zwiększyć zainteresowanie żeglowaniem po Wiśle.
Zostańcie z nami, zostańcie z drogowskazami.
Drogowskazy.
Drogowskazy wracają na antenę Eski Rock w swojej drugiej dzisiaj odsłonie.
Ja się nazywam Aleksandra Galant i w dalszym ciągu goszczę kapitana Piotra Skrzyniarza, żeglarza trudnych warunków, fana zimowego Bałtyku, z którym przed momentem właśnie o tym zimowym Bałtyku rozmawiałam.
Trudna, niesamowicie skomplikowana.
To jest skomplikowane, niebanalne, nieoczywiste, skomplikowane żeglarstwo, ale jednocześnie dające taką satysfakcję, taką frajdę, takie możliwości.
A czasem po prostu sama bliskość Wisły leczy ze stresu.
Tak naprawdę każdy z nich jest wilkiem morskim, który chyba już tak dobijając do emerytury te tramwaje prowadzi.
To począwszy od poziomu wody, poprzez zmianę dna rzeki Wisła niesie ogrom pracujących mas piasków, które cały czas zmieniają jej ukształtowanie topograficzne dna.
Ja mieszkałam wtedy na Powiślu i pamiętam, że panowie z obrony terytorialnej stali, pilnowali, żeby tam nikt się do rzeki nie zbliżał, a latem z kolei słyszymy, że Wisły jest dramatycznie mało i ta moja ukochana żegluga pasażerska bywa zatrzymana, bo po prostu jest za płytko, żeby płynąć, także dużo tam się dzieje.
No z tą Wisłą też jest związana tak naprawdę polskie żeglarstwo, to, które znamy, to, które większość słuchaczy na pewno zna, czyli Omegi.
Przecież to jest jednostka skonstruowana i zbudowana przez Sieradzkiego na wodę właśnie warszawskiej Wisły.
Później pojawiło się 30 lat, ono zniknęło, nie wiadomo gdzie, nie wiadomo skąd.
Myślę, że wiele osób, to jest też moje doświadczenie, kiedy myśli o żeglowaniu, dajmy na to, myśląc nawet o wodach Wisły, no to najpierw swoje kroki skierowałoby pewnie nad Zalew Zegrzyński, który jest taką mekką chyba żeglarzy w tej okolicy, w ogóle osób, które mają ochotę pływać.
Codziennie żaglówki pływały po warszawskiej Wiśle, codziennie ta załoga wychodzi na Wisłę.
Obserwowałem ludzi, których było to pierwsze zetknięcie z prawdziwym żeglarstwem i obserwowałem progres, który w nich się kształtuje.
Mamy do czynienia jeszcze z nurtem, czyli trochę z punktu widzenia żeglarza morskiego przenosimy się na morza pływowe.
Zaczęliśmy od rozmowy o Bałtyku i ja zwróciłam uwagę, że wiele osób Bałtyk latem przeraża ze względu na tłumy, no i to też dotyczy okolic Zalewu Zagrzyńskiego.
Rejs trochę bardziej samodzielny, czy skoncentrowany na zdobywaniu umiejętności, niż tylko na siedzeniu i podziwianiu widoków, tak jak ja w tramwaju wodnym?
Zdecydowanie postawiłbym nacisk na to wymagające żeglarstwo, ale też każdy na Wiśle znajdzie to, czego właśnie szuka.
Każdy ma z nas blisko, każdy może wyskoczyć wieczorkiem po pracy nad tą rzekę i naprawdę spotkać niesamowitych, niesamowicie ciekawych ludzi.
Mówi się o tym, że Wisła w tym momencie jest tym, czym były Tatry jeszcze w XVIII i XIX wieku, czyli skupia wokół siebie niesamowicie ciekawych ludzi, niesamowicie interesujących ludzi.
To zdecydowanie jest, to choroba przenoszona drogą morską, rzeczną, jak całe żeglarstwo.
Waszym i moim gościem w dalszym ciągu będzie kapitan Piotr Skrzyniarz, który jest żaglarzem trudnych warunków, fanem zimowego Bałtyku.
To jeszcze przed nami, dlatego zachęcam was, żebyście zostali z nami i z drogowskazami.
Drogowskazy.
Trzecia część Drogowskazów rozpoczyna się właśnie na naszej antenie.
Gwoli ścisłości przypomnę SK ROG.
Ja się nazywam Aleksandra Galant, a gościem dzisiejszego spotkania jest pan kapitan Piotr Skrzyniarz, żeglarz trudnych warunków, fan zimowego Bałtyku, a także miłośnik żeglowania po Wiśle.
I ja wtedy rzuciłam coś o tym, że to jest wielka radość i właściwie największy skarb dla dziennikarza, mogę dodać radiowego, ale podejrzewam, że dla każdego, spotkanie osoby czy znalezienie rozmówcy, który ma tak wielką pasję.
Na studiach założyłem firmę, więc jakby imprezy się skończyły i kolega też założył firmę.
No i Marcin wtedy powiedział, ja w dzieciństwie byłem na obozie żeglarskim.
To też oznacza, że wszyscy musimy uważać na słowa, bo kolega rzucił, że a, byłem kiedyś na obozie żeglarskim, proszę, jak to pięknie zakiełkowało.
No dobra, ale to nadal jest, wydaje mi się, że dosyć długa droga od tego, żeby pływać po jeziorze, a potem nagle wypływać w zimowy Bałtyk.
Bierze ich pod swoje skrzydła.
Początkowo to było tylko tak, że po pracy wyskakiwałem sobie pod żagle, bo przeprowadzając się do Warszawy w pierwszej kolejności szukałem miejsca w porcie, dopiero później mieszkania.
O tym nie rozmawialiśmy, bo wydaje mi się, że żyjemy w XXI wieku i to są dosyć oczywiste rzeczy, ale może dla kogoś to też będzie taki znak, taki drogowskaz, że można.
Wręcz jestem mega zadowolony, kiedy w załodze morskiej, nawet w takich trudnych rejsach znajdują się kobiety.
A pana droga?
Moja droga jest typową żeglarską drogą stażem, czyli ja jestem z wykształcenia fizykiem, z zamiłowania żeglarzem i w ten sposób zdobywałem uprawnienia najpierw w strukturach PZŻ, następnie te uprawnienia zawodowe.
Ale naprawdę na murzu tak jest, że rozmawiamy chociażby o zuch załodza, ale podejrzewam, że o wszystkich rejsach, które państwo organizują, że one przebiegają raczej w takiej koleżeńskiej atmosferze, w takiej atmosferze dużej wyrozumiałości, otwartości.
Natomiast jeśli sytuacja tego wymaga, coś idzie nie tak, coś wydarza się, zachodzi jakieś zdarzenie na morzu, no wtedy rzeczywiście przyjmuję taką formę bezdyskusyjną.
Nie wiem, czy może należy ją nazywać grzeszkiem, ale taką, która zapadła w pamięć i która może wywołała gęsią skórkę.
No więc tam już w marynarskich słowach poprosiłem o rozrefowanie żagli i wtedy nam się udało uciec.
Zdecydowanie za późno zapytałam o te morskie opowieści, tak sobie myślę.
Czy jeszcze jakieś takie, powiedziałabym, żeglarskie marzenie, cel do osiągnięcia przed panem jest?
Już nawet widziałem trzy lata temu brzegi Finlandii, ale niestety Zatoka Fińska była zamarznięta, musiałem się wycofać.
Co przede mną, jestem po nieudanej próbie sforsowania cieśnin duńskich.
Wiedząc o tym, że samotne żeglarstwo, jednoosobowe żeglarstwo, samotna żegluga to zawsze jest pójście na kompromis z dobrą praktyką morską.
W październiku musiałem po prostu odpocząć, wyciszyć się, popłynąłem wzdłuż polskiego wybrzeża.
To na koniec pytanie, które może się ciekawie rozwinąć, może też zostać skwitowany w bardzo krótki, powiedziałabym, żołnierski sposób, ale to jak puenta to z przytupem.
Świetna i zaskakująca odpowiedź, bo naprawdę liczyłam się z tym, że usłyszę to nic, więc...
Niestety już dzisiaj tematu górskiego nie mamy możliwości zgłębiać, ale nie zmienia to faktu, że bardzo dziękuję za wszystkie wątki, które się pojawiły, za wprowadzenie w ten świat żeglowania i jak mam nadzieję za przekonanie naszych słuchaczek i słuchaczy, że to jest świat otwarty, do którego można dołączyć, chyba do którego warto dołączyć.
Waszym i moim gościem był dzisiaj kapitan Piotr Skrzyniarz, żeglarz trudnych warunków, fan zimowego Bałtyku.
Tej rozmowy możecie szukać na kontach drogowskazów na Spotify, a także na YouTubie.
Ostatnie odcinki
-
O żaglach, morzu i wielkiej miłości. DROGOWSKAZY
30.01.2026 07:26
-
O dobrych i złych liderach. DROGOWSKAZY
29.01.2026 15:20
-
“Mam tak samo!” czyli o polsko-ukraińskich rela...
23.01.2026 09:12
-
Slow work - plusy i minusy. DROGOWSKAZY
22.01.2026 14:54
-
Prawo dla każdego - czy czeka nas cyfrowa rewol...
16.01.2026 07:54
-
O męskiej anoreksji. DROGOWSKAZY
15.01.2026 10:06
-
Noworoczne postanowienia czyli jak pokochać ruc...
09.01.2026 07:52
-
Ojcowie walczący o swoje dzieci. DROGOWSKAZY
08.01.2026 06:28
-
O trudnej drodze do trzeźwości. DROGOWSKAZY
02.01.2026 08:36
-
„Lustro naszego zdrowia”: jak zadbać o swoje wł...
02.01.2026 08:06