Mentionsy

Damian Olszewski - podcast
01.09.2025 07:32

JAK BANKI DOJĄ POLAKÓW (Czemu PŁACIMY NAJWIĘCEJ za KREDYT!) #BizON

JAK BANKI DOJĄ POLAKÓW (Czemu PŁACIMY NAJWIĘCEJ za KREDYT!) #BizON

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 68 wyników dla "Alior Bank"

Polska to prawdziwe Eldorado dla banków, ale najwyższą cenę tego stanu rzeczy płacą obywatele w obrzydliwie wysokich ratach kredytowych.

Tyle zysku w poprzednim roku wypracował sektor bankowy, ale obecny rok ma być dla nich jeszcze lepszy.

Wspaniałe czasy dla banków są okupione sporym ciężarem dla portfeli Polaków, a część z nas zastanawia się jak do tego doszło.

To czysta chciwość banków, czy może systemowa zmowa, gdzie ani państwu, ani politykom nie opłaca się nic z tym robić?

W zależności od banku i tego, czy wybierzemy kredyt ze stałym, czy ze zmiennym oprocentowaniem, realne oprocentowanie kredytu hipotecznego waha się między 6,2% a 7,7%.

To zwykła chciwość ze strony banków w Polsce, czy może inne rzeczy także na to wpływają?

Część różnicy wynika oczywiście z wyższych stóp procentowych stosowanych przez Narodowy Bank Polski.

Zatem bardzo wygodny argument banków pod tytułem oprocentowanie jest wysokie, bo stopy są wysokie, nie do końca się sprawdza.

Tym bardziej, że aż 18 krajów Europy jest w stanie zaoferować oprocentowanie kredytu poniżej stopy referencyjnej banku centralnego.

W tylu krajach kredyty hipoteczne mogą być tańsze niż wynikałoby to ze stopy referencyjnej banku centralnego.

Teoretycznie stopa referencyjna to tylko cena pieniądza w transakcjach pomiędzy bankami.

Cóż, bank i tak doliczy nam koszt pożyczki od innego banku, nawet jeśli nie musiał jej dokonać.

Wskaźnik WIBOR jest bowiem trwale powiązany ze stopą referencyjną NBP i ponosimy jego koszt w racie, nawet gdy źródła finansowania banku w przypadku danej pożyczki są dużo tańsze.

Dla przykładu instytucje bankowe z Niemczech czy Francji pozyskują kapitał taniej właśnie z takich źródeł jak depozyty klientów.

emisja obligacji kupowanych przy niskiej rentowności albo z programów Europejskiego Banku Centralnego, które dawały finansowanie nawet poniżej oficjalnych stóp.

Trzeci punkt na liście przyczyn to model biznesowy banków w Polsce.

Na zachodzie hipoteka to produkt flagowy, przyciągający klienta na 30 lat, więc banki godzą się na niską marżę, wiedząc, że zarobią później na ubezpieczeniach, kontach i inwestycjach.

Dzięki temu banki wiedzą, że zasady gry nie zmienią się z dnia na dzień, więc nie doliczają wysokiej premii za ryzyko.

Przykładem może być niedawna zapowiedź Ministerstwa Finansów co do zwiększenia CIT-u dla banków do 30% już od przyszłego roku, na co banki reagują już w popłochu.

Ta zmienność i ciągła nieprzewidywalność także wpływa na wyższą marżę banków w Polsce.

Dochodzi do tego kwestia regulacji, bo nasz sektor bankowy jest naprawdę całkiem frywolny.

tym banki mogą łupić nas tak, jak im się podoba.

Zaciągając kredyt często patrzymy tylko na ratę i oprocentowanie, natomiast banki nieraz dorzucają też ogromne prowizje czy dodatkowe koszty.

Zdarzają się nawet przypadki, gdzie prowizja przekracza 60% kwoty kredytu, a do tego bank nalicza jeszcze odsetki od tej prowizji.

Co ciekawe, takie praktyki są niezgodne z ustawą o kredycie konsumenckim i mogą powodować nieprzyjemne konsekwencje dla banku.

Otóż jeśli bank popełnił błędy w naszej umowie albo nie zawarł w niej kluczowych informacji, to dzięki SKD możemy spłacić kredyt bez prowizji, bez odsetek i bez żadnych dodatkowych kosztów.

Niestety samemu bardzo ciężko coś takiego przeforsować, bo banki w większości odrzucają takie wnioski.

Druga opcja to prowadzenie sporu przeciwko bankowi w Waszym imieniu.

Wariant propozycji zależy od tego, jakiej nieprawidłowości bank dopuścił się w Waszym przypadku.

Ile banki zarabiają na Polakach?

W zeszłym roku banki w Polsce osiągnęły astronomiczny zysk na poziomie 42 miliardów złotych.

Po zaledwie pięciu miesiącach 2025 roku sektor bankowy w Polsce wypracował już prawie 21 miliardów złotych zysku netto, czyli o 1 piątą więcej niż w 2024.

Tylko na samych odsetkach, czyli różnicy między tym, co inkasują z kredytów, a tym, co oddają posiadaczom depozytów, banki w Polsce przytuliły ponad 106 miliardów złotych w 2024.

To ponad 80% całkowitych przychodów operacyjnych netto sektora bankowego.

ROE, wynosi w Polsce aż 15% dla całego sektora, a w największych bankach przekracza nawet 20%.

Dla porównania, według European Banking Authority, średnie ROE banków w całym obszarze Unii Europejskiej wyniosło 10,5% w roku 2024.

W USA z kolei FDIC podaje, że zwrot na kapitale w bankach komercyjnych sięgnął 11,15% w czwartym kwartale 2024.

Innymi słowy polskie banki są dużo bardziej dochodowe niż ich zachodni odpowiednicy.

WIBOR to wskaźnik, który miał być obiektywnym termometrem rynku międzybankowego i od lat to on decyduje o oprocentowaniu większości kredytów w Polsce.

Z założenia miał on pokazywać po jakiej cenie banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze.

Później natomiast kredytobiorca płaci w racie koszt pożyczki międzybankowej, której de facto nie było.

Dlatego coraz głośniej mówi się o tym, że WIBOR to tak naprawdę ukryta marża banków.

I ciężko się temu dziwić, skoro marże banków podobno pozostały gdzieś tam w okolicach podobnych poziomów, a z drugiej strony mamy gigantyczne zyski, które stanowią ponad 80% całej puli.

Zatem pytanie za 100 punktów, skąd one się wzięły, skoro nie z marży bankowej, która stanowi stały element raty kredytowej, ani też z dodatkowych opłat?

Banki obecnie mają taką nadwyżkę, że nie muszą pożyczać od siebie nawzajem pieniędzy.

Dlatego WIBOR od pewnego czasu opiera się głównie na deklaracjach banków, a nie na realnych operacjach.

Przykładowo przy stawce Vibor 3M na poziomie 5,85% i marży banku w wysokości 2% całkowite oprocentowanie kredytu wyniesie 7,85%.

Koszt naszych kredytów rośnie także za sprawą podatku bankowego.

To kolejny zasadniczy element tej układanki, który mocno wpływa na to jak działa obecnie polski sektor bankowy.

Wprowadzony w 2016 roku podatek w wysokości 0,44% od aktywów banku miał być narzędziem fiskalnym.

W praktyce stworzył on jednak mechanizm, który sprawia, że bankom zwyczajnie bardziej opłaca się inwestować w obligacje skarbowe niż udzielać klientom kredytów.

Mianowicie banki płacą podatek od całości aktywów, ale są od tego pewne zasadnicze wyjątki, mianowicie bony pieniężne NBP oraz obligacje skarbu państwa.

Oznacza to, że każda złotówka ulokowana w obligacjach skarbowych jest wolna od tego podatku, dzięki czemu obligacje stały się dla banków produktem idealnym.

Kredyt hipoteczny, nie licząc tutaj wiboru, daje bankowi marżę na poziomie 2-3%, a kredyt firmowy nieco więcej.

Zamiast pożyczać Chowalskiemu, bank woli pożyczać państwu z o wiele mniejszym ryzykiem.

W lipcu banki trzymały aż 675 miliardów złotych w obligacjach i bonach skarbowych.

Banki wolą pożyczać państwu niż Polakom.

Państwo emituje dług, a banki kupują obligacje.

W ten sposób unikają podatku bankowego i inkasują pewny zysk, finansując przy tym działania rządu.

Mianowicie państwo polskie jedną ręką pobiera od banków podatek, a drugą pożycza od nich pieniądze na finansowanie deficytu i płaci w zamian naprawdę spore odsetki.

Może dlatego, że skarb państwa ma całkiem spore udziały w największych bankach w Polsce, a mechanizm premiuje banki za finansowanie wydatków państwa.

Pamiętajmy, że prawie 50% aktywów bankowych w Polsce kontroluje skarb państwa, więc po co władza miałaby sama ubijać kurę, która znosi złote jaja, i to z naszych portfeli.

Do grupy banków państwowych należą kolosy, przede wszystkim PKO BP z aktywami o wartości 531 miliardów złotych, bank PKO SA z pulą 333 miliardów złotych, czy też Alior Bank z pulą 99,5 miliarda złotych w aktywach.

Skarb państwa kontroluje te banki bezpośrednio albo pośrednio przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju.

Swoją drogą nie mają one zbyt dużej konkurencji, bo sektor bankowy w Polsce jest bardzo mocno skoncentrowany w rękach kilku podmiotów.

Z jednej strony każe bankom płacić podatki i stwarza pozory regulacji sektora.

Banki, a pośrednio również państwo jako główny udziałowiec.

Do tego wcale nie jest tak, że banki z udziałem państwa oferują dużo tańsze kredyty.

0:00
0:00