Mentionsy

Co to będzie
08.12.2025 17:00

Wolna wigilia | Co mi to da

Ile będzie nas kosztować wigilia ustawowo wolna od pracy? Czy warto wierzyć w nagłówki o tym, jak dużym obciążeniem dla gospodarki są święta państwowe? I dlaczego wciąż mówimy o Polsce jako o kraju na dorobku, którego nie stać na takie fanaberie? W trzecim
odcinku “Co mi to da” Miłosz Wiatrowski-Bujacz przygląda się alarmistycznej narracji wokół wolnej wigilii.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Europejskiego Banku Centralnego im"

A konkretniej na opowieść o tym, co nam da obowiązujący od tego roku dzień wolny w Wigilię, a może tak naprawdę co nam zabierze i przede wszystkim ile to będzie kosztować i czy nas na to stać.

I dziś chciałbym z Wami porozmawiać o tym, skąd biorą się takie liczby i dlaczego nie warto im ufać.

Opowiadałem w poprzednim odcinku, co mi to da.

PKB wynosi X, dzielimy to PKB przez 220, wybitna matematyka, i stwierdzamy, ale ta Wigilia, to się tak nie liczy całkowicie.

No i w 2012 roku, w roku diamentowego jubileuszu, prezes Banku Anglii, brytyjskiego Banku Centralnego, powiedział, że on oczekuje niższego PKB w drugim kwartale, czyli w tym kwartale, kiedy był ten jubileusz.

Główny ekonomista Narodowego Banku Anglii, czyli Banku Anglii, Banku Centralnego Wielkiej Brytanii, podał, że dzień wolny wynikający rok wcześniej z wesela księżnej Kate i księcia Williama kosztował gospodarkę 0,4% PKB w tamtym kwartale.

Więc takich doskonałych obliczeń dokonał wtedy główny ekonomista Banku Centralnego Wielkiej Brytanii.

Ekonomiczny think tank Center for Economic and Business Research brytyjski obliczył wtedy, że każdy dzień wolny kosztuje brytyjską gospodarkę 2,3 miliarda funtów i to mniej więcej się pokrywało z tym 0,4 i tutaj skonkludowali, więc pozbycie się wszystkich zwiększyłoby PKB o 19 miliardów funtów i to też jest piękne, bo to zakłada, że każdy dzień wolny byłby przepracowany w dokładnie taki sam sposób, że nie ma, widzimy tutaj po prostu to wyrafinowanie tych obliczeń.

co jest tym bardziej zastanawiające, że mówimy o gospodarce, która była większa, bo nie mówimy tutaj o oparciu o inflację, tylko gospodarka Wielkiej Brytanii, PKB Wielkiej Brytanii między 2020 a 2012 jednak wzrosło, a im wyszło, że jednak strata z takiego dnia dodatkowego jest niższa.

W ramach obliczeń Europejskiego Banku Centralnego im wyszło, że taki jeden dzień dodatkowy wolny to jest strata dla gospodarki pomiędzy 0,05% a 0,1% PKB.

To oznacza, że Ministerstwo Finansów być może, być może się nie myliło, ponieważ te szacunki Europejskiego Banku Centralnego wskazywałyby, że wolna wigilia w Polsce albo wolny dodatkowy dzień dowolny, tak, tutaj nie mówimy o wigilii, wigilia jest dosyć takim specjalnym przykładem właśnie tego, że jak samo MF zauważyło, nikt wtedy tak naprawdę nie pracuje, tak naprawdę nie pracuje, to byłoby między 2 a 4 miliardy złotych.

Otóż ja znalazłem jedno często cytowane, to jest dwóch czyniskich ekonomistów, Lucas Rosso i Rodrigo Andrés Wagner i im wyszło, że to jest strata dla gospodarki w wysokości około 0,08% PKB.

To nie jest tak, że nie kupimy prezentów, bo w tym roku Wigilia jest dniem wolnym w sklepach, albo nie zrobimy zakupów świątecznych.

I to jest tym bardziej frustrujące w tym polskim przykładzie, ponieważ jak samo Ministerstwo Finansów zauważyło i wiedzą to wszyscy, ten dzień pracujący w Wigilię był bardzo, no...

To jest dzień, w którym faktycznie ten poziom produktywności był bardzo, bardzo niski, ale mimo tego ta cała dyskusja o kosztach i o tym, że nie możemy sobie na to pozwolić, bo to będą wielkie straty dla gospodarki, spowodowało realne zmiany w tej ustawie, która w końcu weszła w życie, bo okej, mamy w tym roku wolną wigilię, ale w związku z tym mamy też dodatkową niedzielę handlową.

Bo mamy x dni pracy i tracimy jeden, więc dzielimy i tak to robił Lewiatan i inni analitycy.

To przyjęcie tej perspektywy makroekonomicznej, takiej wielkie dane i to sobie potem dzielimy, jest absurdalne.

Ale w Niemczech każdy land ma swoje regionalne dni wolne od pracy, co powoduje, że jeśli spojrzymy na większe landy i sprawdzimy ile tam faktycznie jest dni wolnych od pracy, to jest to porównywalna liczba do dni, które widzimy w Polsce.

A przede wszystkim pracujemy znacznie dłużej tydzień w tydzień.

Jeśli spojrzymy na liczbę przepracowanych godzin średnio tygodniowo w Polsce, to jesteśmy na drugim miejscu pod tym względem w Unii Europejskiej.

Czy my kiedykolwiek dogonimy Holandię, jeśli będziemy mieć 12 dni wolnych w roku, a oni tylko 7?

I w świecie, w którym debata na temat skracania czasu pracy, na temat skracania tygodnia pracy, na temat wprowadzania programów pilotażowych, które pozwalają ludziom pracować 4 dni w tygodniu albo 7 godzin dziennie zamiast 8 i widzimy, że wyniki co do produktywności

i że okej, być może możemy, ale w takim razie musimy dołożyć dodatkową niedzielę handlową, bo inaczej nasza gospodarka się załamie, jest całkowitym absurdem.

Pracujemy znacznie dłużej niż inne kraje europejskie w momencie, w którym były na takim samym poziomie rozwoju gospodarczego jak my.

I tu Wigilia jest naprawdę skrajnym przykładem, ale mówię o niej dlatego, po pierwsze dlatego, że są święta, drugie dlatego, że w tym roku po raz pierwszy mamy wolną Wigilię, ale też dlatego, że skoro nie możemy się dogadać, że możemy po prostu wprowadzić ustawowo Wigilię jako dzień wolny od pracy w momencie, w którym wszyscy mamy świadomość, że ta praca Wigilię kulała i i tak musimy dać za to dodatkowy dzień pracujący w handlu, w formie dodatkowej niedzieli handlowej.