Mentionsy
Bęc Radio: Sposoby widzenia —> Muzyczuk
"Sposoby widzenia" to największa wystawa sztuki XX i XXI wieku, którą można oglądać w najstarszym polskim muzeum sztuki nowoczesnej, czyli Muzeum Sztuki w Łodzi. Punktem wyjścia jest "Teoria Widzenia" Władysława Strzemińskiego, jednak ekspozycja nie jest ilustracją jego tez – proponuje odczytanie twórczości artystycznej jako żywej formy dialogu i oporu, reagującej na doświadczenia współczesnego świata. Pokaz koncentruje się na fenomenie widzenia – zarówno jako biologicznej funkcji, jak i kulturowego oraz politycznego aktu. Prace artystek i artystów z obszernej kolekcji instytucji zostały pogrupowane w tematyczne rozdziały zaczerpnięte z dzieł znajdujących się w zbiorach. Wszystkie odnoszą się na różne sposoby do widzenia i niewidoczności: od wiedzy i pamięci, przez ciało, przestrzeń i emocje, po społeczne i polityczne wymiary patrzenia. Ważnym kontekstem dla pokazu są również Dary Przyjaźni – blisko sto dzieł podarowanych Muzeum w ostatnim czasie przez artystki i artystów z całego świata. O "Sposobach widzenia" rozmawiamy ze współkuratorem wystawy, a zarazem dyrektorem Muzeum Sztuki w Łodzi, Danielem Muzyczukiem. Rozmawiała: Bogna Świątkowska, www.nn6t.pl Ilustracja: Władysław Strzemiński, rysunek do "Teorii Widzenia. Schemat powidoku oka", 1947-1950, kalka techniczna, tusz, karton, kolekcja Muzeum Sztuki w Łodzi
Szukaj w treści odcinka
Sposoby widzenia to powieść o tym, że artyści to specjaliści odpatrzenia i pokazywania nam, jak widzenie działa.
Czy to łatwo przygotować założenia do wystawy obejmującej tak wiele treści, tak wiele bardzo różnych prac, różnych osobowości?
Tłumaczenia tej rewolucyjnej, bardzo wpływowej w polskim polu teorii dotyczącej genezy sztuki nowoczesnej, ale również oka jako narządu rozpoznającego, czyli myślącego również, bo warto przypomnieć, że Strzemiński sformułował pojęcie świadomości wzrokowej.
Myślał o oku jako części mózgu, jako szarej materii, która pamięta, uczy się, rozpoznaje.
Co więcej, na co zwrócił uwagę brytyjski artysta Liam Gillick, jest niedokończona.
Muszę powiedzieć, że Teoria widzenia, wydana kilka lat temu, to jest jeden z największych hitów Księgarni Będzmiana.
Również wydaną po polsku serię krótkich esejów opartych na programach BBC w sposoby widzenia Johna Perchera.
Sposoby widzenia to po prostu opowieść o idiosynkrazjach widzenia, o różnych sposobach, o tym, że artyści to specjaliści odpatrzenia i pokazywania nam, jak widzenie działa.
Muzeum Sztuki w Łodzi jest też muzeum, które chciałbym, żeby cały czas podtrzymywało etos tego, że wsłuchuje się w głosy artystów.
Że to artyści nam, kuratorom, kustoszom, muzealnikom pokazują, jak jeszcze można robić sztukę i jak można jeszcze ją ramować.
To nie tylko wystawa, ale także pewien szczególny fakt, który zaistniał w postaci darów od międzynarodowej społeczności artystów i artystek.
Muzeum Sztuki to miejsce szczególne również ze względu na swój etos, na to, że powstało jako emanacja solidarności międzynarodowych artystów.
Nie będę tutaj przypominał o Grupie AR, o Konstrukcji w Procesie, o Darze Grabowskiego czy o Exchange, natomiast artyści, którzy w jakiś sposób czują się związani z tym etosem, postanowili
Tych artystów jest ponad dziewięćdziesięciu.
I to są twórcy tacy jak Sharon Lockhart, Liam Gillick, Daimanta Snarkiewiczius, Grupa Irwin, Grupa Lejbach.
To jest wiele czołowych artystów i artystek w tej chwili na arenie światowej, którzy potraktowali również zmianę w Muzeum jako powrót tej instytucji na arenę międzynarodową, w czym postanowili nas również wesprzeć.
Część z tych darów będzie można zobaczyć już na wystawie Sposoby widzenia, w tym jeden z moich ulubionych.
Grupa IRWIN przekazała nam pracę zatytułowaną Zwłoki sztuki, która jest zbudowana z suprematystycznej trumny z kukłą przedstawiającą Malewicza Martwego.
Której towarzyszy również wazon ze świeżymi liliami, bo jak to w domu pogrzebowym trupi zapach, trzeba zagłuszać zapachem kwiatów.
A więc będziemy mieli również dom pogrzebowy na wystawie, czy też moment czuwania nad martwą sztuką.
Żeby jeszcze sprawę skomplikować i przedłużyć sposób doświadczania tej wystawy postanowiliśmy, że będą jej towarzyszyły dwie publikacje.
Z dodatkowymi artykułami, które pokazują też inne, nieprzewidziane przez nas, kuratorów wystawy często, sposoby ujmowania tego zbioru.
Wspaniałe eseje Mike Boll i Łukasza Zaremby.
Ale najbardziej jestem zadowolony z drugiej publikacji, która towarzyszy tej wystawie.
Kompanion to jest taka książka, która jest towarzyszem czy też towarzyszką lektury.
Czyli mamy książkę podstawową i mamy kompaniona tejże książki, towarzysza czy towarzyszkę.
I wspaniała Kaja Kusztra zaprojektowała dla nas antologię tekstów artystów o percepcji.
Bo z naszej perspektywy kolekcja to nie jest po prostu zbiór przedmiotów, to jest zbiór postaw przede wszystkim, indywidualnych metodologii artystycznych, które oczywiście objawiają się między innymi poprzez dzieła sztuki, ale objawiają się również bardzo często przez działalność teoretyczną artystów i artystek.
Dlatego, że zbyt często postrzega się działalność artystyczną tylko i wyłącznie przez dzieła prezentowane na wystawach, w salach muzealnych i galeryjnych.
Jacy artyści i artystki reprezentują te postawy?
To jest bardzo trudne pytanie, czy też pytanie wyczerpujące, bo artystów i artystek jest ponad dwusetka.
Te wiodące prace na wystawie to są prace Strzemińskiego, Kobro, Franciszki Temerson, Pawła Kwieka, poza tym Libusze Jarcewiakowej na przykład.
To jest tylko kilka przykładów z 13 rozdziałów, na które podzieliliśmy tę wystawę, ale zależało nam również na tym, to jest oczywiście duży wysiłek zobaczyć całość tej ekspozycji, co my jeszcze przedłużamy poprzez i katalog z esejami, i reader, antologię z tekstami artystów, ale do tego jeszcze dodajemy angielską wersję teorii widzenia.
Ten projekt, czyli ulica widzenia, to jest projekt, który realizujemy wspólnie z fundacją ulicy Piotrkowskiej, której bardzo zależy na tym, żeby, co podkreślają też i członkowie zarządu tejże fundacji,
Bardzo interesuje to, żeby pokazać Muzeum Sztuki w Łodzi jako pierwsze europejskie muzeum sztuki nowoczesnej, bo jak zauważają, nie wszyscy jeszcze mają świadomość tej wspaniałej i jakże ciekawej historii, ale też i wyjątkowości tej instytucji.
Szczególnie Łódź, która jest zbudowana na tak zwanym gridzie, siatce, więc te kierunki wzroku są bardzo łatwo podkreślone i do złapania.
Trzeba dodać również, że to była nieszczęśliwa bardzo historia, ale Strzemiński dekorował pod koniec życia witryny sklepowe.
Jest to również historia związana tak z Łodzią, z nowoczesnością, z tragicznymi losami tego wybitnego artysty, która jednocześnie staje się takim asumptem do tego, że być może rzeczywiście jesteśmy w stanie zasugerować naszym zwiedzającym, czy przyszłym zwiedzającym, bo na nich nam szczególnie zależy, że mogą spotkać się z niezwykłymi pracami w MS2,
I rzeczywiście wybieraliśmy prace bardzo często takie, które albo o mieście opowiadają, albo zawierają motyw oka.
Niezgrzebne polskie lata 70., więc wabimy również zwiedzających w ten sposób, jednocześnie podkreślając wyjątkowość tego otoczenia, w którym się znajdujemy i które od lat dziesiątych było inspiracją dla szeregu artystów i grup artystycznych.
Marzyłem nawet kiedyś o tym, żeby wyprodukować przewodnik po Łodzi pracami warsztatu formy filmowej, które były kręcone czy też wykonywane zdjęcia w niezwykłych okolicznościach i to jest projekt, który jeszcze czeka na swoją realizację.
Na wystawie również będzie archiwum Pasażu Róży Joanny Rajkowskiej, które co prawda nie jest bezpośrednio na ulicy Piotrkowskiej zlokalizowane, ale jest zlokalizowane zaraz obok.
Do tego, że o sztuce trzeba rozmawiać jako o przestrzeni wielozmysłowych komunikatów, przyzwyczaiła nas sztuka ostatnich dziesięcioleci, która bardzo swobodnie podchodzi do tego, w jaki sposób można prowokować relacje z odbiorcami, widzami, osobami, które jakoś chcą się z sztuką zetknąć.
To jest podarowana nam ostatnio praca w widoku długu koszki Matsugi.
W ogóle w kręgu warsztatu formy filmowej myślenie o widzeniu w naturalny sposób było zawsze obecne i tworzono tam niezwykle często właśnie instrumenty, lunety, okulary.
Okulary Łukasza Skąpskiego do patrzenia prosto w słońce na przykład.
Czy będzie wystarczająco dużo czasu, żeby tę wystawę obejrzeć?
Do kiedy będzie otwarta?
Dla tych z Państwa, którzy nie wiedzą, w muzeach należy wymieniać przede wszystkim prace na papierze, które powinny odpoczywać bardzo często, ale będziemy również dokładać prace i to prace niezwykłe.
Świetnie, czyli mamy bardzo dużo czasu na to, żeby przyjechać i studiować tę wystawę.
Bardzo Ci dziękuję za rozmowę.
Dzięki bardzo.
Ostatnie odcinki
-
Bęc Radio: Sekcja, czyli 100 lat polskiej miesz...
03.02.2026 20:41
-
Bęc Radio: Dźwiękowy pejzaż współczesności —> M...
31.12.2025 10:27
-
Bęc Radio: Dźwiękowy pejzaż współczesności —> M...
31.12.2025 08:44
-
Bęc Radio: Miejsce partnerskich połączeń —> Jab...
30.12.2025 08:00
-
Bęc Radio: Żyjnia. Instytucja jako sytuacja —> Roj
29.12.2025 08:00
-
Bęc Radio: Miejska wiejskość —> Gomółka
28.12.2025 08:00
-
Bęc Radio: Kurator/ka? Czyli kto? —> Czyż, Wielgus
27.12.2025 08:00
-
Bęc Radio: Luksusowa niewygoda —> Szczęsny
26.12.2025 08:22
-
Bęc Radio: Oczy obrazu —> Kiedrowicz, Szostak
25.12.2025 08:01
-
Bęc Radio: Marszałkowska dzielnica marzeń —> Mo...
24.12.2025 08:00