Mentionsy
⭕ #48 Corpsewood Manor: nazwali ich czcicielami diabła – to wystarczyło...
W dzieciństwie uczono nas, że potwory łatwo rozpoznać: wyłaniają się z ciemności, mają ostre zęby i złe zamiary. Ale z czasem okazało się, że to nieprawda. Najgroźniejsze bywają te bestie, które wyglądają zwyczajnie. Te, które mijamy w sklepie, w kościele, na drodze do pracy. Te, które potrafią wtopić się w codzienność tak dobrze, że nie zauważamy ich, dopóki nie jest za późno.Artykuł 148 – Podcast kryminalny🎙 Autor podcastu (research, scenariusz, tekst, głos): Adriana Gołębiowska🛠 Produkcja: Filip Łyszczek► https://artykul148.pl DOŁĄCZ DO MNIE NA 👇🏻👇🏻👇🏻:► https://www.facebook.com/artykul148 ► https://instagram.com/artykul148
Szukaj w treści odcinka
Corpsewood Manor to nazwa, która od lat przewija się w rozmowach w barach i przy kościelnych ławkach.
Pozostałe służby reagują natychmiast i w stronę Corpsewood ruszają kolejne radiowozy.
Meldunki przesyłane przez policyjne radio już krążą po stanie, a zanim na dobre zapadnie noc, wieść o zbrodni w Corpsewood zostaje przechwycona przez media, które od dawna podsłuchują policyjne kanały.
Drogę prowadzącą do swojej działki nazwali Dead Horse Road, czyli drogą martwego konia, a swój przyszły dom Corpsewood Manor, dworem w lesie umarłych drzew.
W Corpsewood nie brakowało niczego, co potrzebne do prostego życia.
Kiedy wreszcie znalazły swoje miejsce, dwór Corpsewood nabrał charakteru, mieszaniny dawnej elegancji i mroku, który zdawał się płynąć z każdego kąta.
Wpisywali się do niej wszyscy odwiedzający Corpsewood i ponoć wśród tych nazwisk pojawiały się także te należące do wpływowych mieszkańców pobliskiego Tryon.
Corpsewood Manor rzadko był pusty.
Corpsewood przyciągał ich wszystkich jak magnes.
Dwa dni później, gdy Raimond przekroczył próg Corpsewood Manor, znalazł przyjaciół bez życia leżących kilka kroków od siebie.
W porzuconym pojeździe znaleziono naboje kalibru 22, a więc takie, jakie śledczy zebrali z Corpsewood Manor.
Może kimś, kto bywał w Corpsewood?
McConell czyta wszystkie te szczegóły jeden po drugim, sprawdza nazwisko po nazwisku, jakby gdzieś pomiędzy wierszami miało kryć się to jedno, które połączyłoby Corpsewood z Louisianą.
Na potwierdzenie tych słów świadkowie wspominają o stojącym przy drodze prowadzącej do Corpsewood ręcznie wykonanym szyldzie z napisem Beware of the Thing.
Dla szeryfa i jego ludzi jedną z kluczowych osób staje się Candice Williamson, kobieta, która znała mieszkańców Corpsewood lepiej niż ktokolwiek inny.
Śledczy wciąż nie potrafią znaleźć powiązania między morderstwem w Corpsewood a zabitym z Louisiany, ale media nie dają im wytchnienia.
Kobieta twierdzi, że ma informacje, które mogą odmienić bieg śledztwa i nalega na rozmowę z kimś, kto prowadzi sprawę morderstwa z Corpsewood Manor.
Znał też okolice Corpsewood, bo las wokół posiadłości skadera Jodoma był terenem jego codziennej pracy, a czasem ucieczki.
Dorośli patrzyli na tych mężczyzn z dystansem, ale dzieciaki wiedziały swoje, że w Corpsewood bywa wino, a czasem i coś mocniejszego.
Śledczy wiedzą już, co wydarzyło się w Corpsewood, ale dopóki nie odnajdą Tony'ego Westa, sprawa pozostaje otwarta.
Przyznaję także, że plan napaści powstał jeszcze zanim wyruszyli tamtego wieczoru do Corpsewood Manor.
Z początku West i Brock trzymają się wersji, według której w Corpsewood działały siły nie z tego świata.
Utrzymuje, że działanie LSD tłumaczy zarówno zabójstwo w Corpsewood, jak i śmierć porucznika Phelpsa półtora dnia później, a nawet jego własne wypowiedzi z chwili zatrzymania.
Cały materiał, którego celem nie jest wyjaśnienie zbrodni, ale wywołanie wrażenia, że świat Corpsewood zasługiwał na potępienie.
A jednak, mimo tego wyroku, kłopoty prawne związane z tragedią w Corpsewood wcale się jeszcze nie kończą.
Ale wkrótce ci, którzy wynieśli cokolwiek z Corpsewood zaczynają mówić o pechu, nagłych chorobach, wypadkach, usychających roślinach, które dotąd rosły bez problemu.
Pozostają resztki fundamentów, studnia, altana, a cegła z Corpsewood staje się w okolicy trofeum, tak pożądanym jak przeklętym.
Autoportret gospodarza, obraz tak niepokojący, że kolejni właściciele chowają go natychmiast po otrzymaniu, ostatecznie ląduje w prywatnej kolekcji, obok harfy, gargulca i kilku pozostałości po Corpsewood Manor.
Aż część z nich zostaje spalona przez kobietę przekonaną o klątwie, jaka przylgnęła do wszystkiego, co pochodziło z Corpsewood.
I choć dowodu nie było nigdy żadnego, legenda Corpsewood trwa, jakby miejsce wciąż oddychało historiami, których nikt nie potrafi do końca opowiedzieć.
Choć śledczy domykają sprawę, a sąd ogłasza wyrok, opowieść o Corpsewood wcale nie cichnie.
Że to, co wydarzyło się w Corpsewood, było starciem dobra ze złem, ale w wersji, którą sami chcieli zobaczyć.
Ostatnie odcinki
-
⭕ #48 Corpsewood Manor: nazwali ich czcicielami...
31.01.2026 06:00
-
#47 Żołnierz aż po grób | Jared Smith
30.11.2025 07:00
-
#46 "Nie bądź zły, powiedziałam prawdę"
29.09.2025 07:00
-
#45 Co się wydarzyło w Lawrenceville?
25.08.2025 11:48
-
#44 Ocean kłamstw
18.06.2025 12:13
-
#43 Toksyczna miłość — Anita Friend
27.04.2025 08:00
-
#42 Wilk w owczej skórze
10.03.2025 13:27
-
#41 Sześć krwawych minut – sprawa Robbiego Hawk...
14.01.2025 13:18
-
#40 Co się stało Cynthii Hrisco?
26.11.2024 12:48
-
#39 Jedyny świadek – sprawa Judy Chandler
30.10.2024 23:00